CO U NAS? NASZ DOM Urządzanie

ROZPAKOWALIŚMY SIĘ – CO DALEJ?

Listopad 5, 2015
1 (3)

Kiedy przeprowadzasz się do nowego miejsca, które ma być już tym docelowym, tym na zawsze – domem, najgorszy moment przychodzi wtedy, kiedy już się rozpakujesz. Tak przynajmniej było u nas. Poznosiliśmy wszystkie pudła, umieściliśmy wszystkie rzeczy w jakimś miejscu, posłaliśmy dzieci do przedszkola, dzieci postanowiły łaskawie być zdrowe i nagle zostaje czas. Czas i nowe miejsce. Wydawało nam się, że wszystko pójdzie gładko, ale oboje zaliczyliśmy mały, endorfinowy zjazd, kiedy pierwsza euforia przeprowadzki minęła. Bo nagle zdaliśmy sobie sprawę, że nadeszła pora, by zacząć organizować sobie życie. Nowe życie, w nowych okolicznościach, z nowymi, jakby nie patrzeć ludźmi w naszym otoczeniu. Strasznie dużo tego nowego na raz.
W związku z tym głównymi tematami w naszym domu są tak zwane newsy z okolicy. Przerzucamy się nawzajem cennymi informacjami o odkryciu lepszej trasy do przedszkola, o sklepie z doskonałym pieczywem, o pięknym miejscu idealnym na weekendowy spacer. Zapisaliśmy się nawet do gminnego newslettera i dostajemy informacje, że oto w gminie rusza Konkurs Najładniej Wykonanej Orki. I już wiemy dlaczego sąsiad od rana do nocy jeździ traktorem po polu!
Robimy zdjęcia telefonem na przykład przejeżdżającym z reklamą autobusem, na którym jak byk napisane, że oto w weekend na Narodowym wystawa dinozaurów.  Są już zalążki dziecięcych przyjaźni, każde z nas szuka miejsca dla siebie w domu, szuka swoich rytuałów i niespiesznego rytmu.  Jest już ulubiony plac zabaw, jest pociąg o 8:59, a ja wiem, że muszę na niego zdążyć żeby być na czas w Śródmieściu. Więc szybko, szybko, bo każde z nas zaczyna mieć swoje sprawy, musi gdzieś wyjść, musi kogoś spotkać, musi gdzieś zdążyć.
Warszawa wciąż w tym samym miejscu. Nigdzie nie ucieka. Nie mamy jej tylko na chwilę, nie dojeżdżamy. W końcu możemy tu pobyć.
To bardzo przyjemne i bardzo wyczekiwane uczucie jest, a ja nucę sobie pod nosem Brodkę :

Wake me up in July
Lick the snow from my eyes
Underneath the blue sky
All I need is my bike

Wprawdzie śniegu jeszcze nie ma, ale ja już dziś wiem, że najbliższa wiosna będzie jedną z najpiękniejszych.
Pozdrawiam Was najgoręcej z najlepszego miejsca, w jakim mogłam się znaleźć.

1 2 3 4 5 8  10
9
6
7

Hej! Podoba Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi i kliknij, w któryś z tych dwóch niebieskich guzików :).

Może Ci się również podobać

8 Komentarze

  • Odpowiedz makate Listopad 5, 2015 at 3:16 pm

    Takie organizowanie „wszystkiego” na nowo bywa chyba trudne… ale i piękne. Cudowny klimat czuję w twoich zdjęciach :))

  • Odpowiedz Matko Zabawko Listopad 5, 2015 at 9:42 pm

    Jeszcze nie wszystko wykończone, a już jest cudownie.

  • Odpowiedz Zuza Listopad 6, 2015 at 10:07 am

    a ja ciągle czekam na wnętrza 🙂 tak mnie rajcuje Wasz domek 😀 :))

  • Odpowiedz Agnieszka Listopad 10, 2015 at 7:52 am

    Ja po przeprowadzce wstaję 5:45 😉
    Pięknie tu u Was, uwielbiam światło w Waszym domu <3

  • Odpowiedz Magical life Listopad 11, 2015 at 1:24 pm

    My zaczeliśmy myśleć o kupnie większego mieszkania. Dopiero patrzymy ale już czuje ekcytacje. Cały proces jest twórczy, fascynujący i fajny. Rozumiem że potem moga nagle opaść emocje.
    Marzy mi się żeby Ciebie kiedyś odwiedzić chociaż się nie znamy. Fajnie byłoby Cię poznać 🙂

  • Odpowiedz Natalia Listopad 13, 2015 at 5:43 pm

    Moją małą rodzinkę czeka za dwa tygodnie już trzecia przeprowadzka. Pamiętam jak rok temu opuszczaliśmy przestronne mieszkanko i jaka pustka nastała, gdy wszystkie kartony zostały wyniesione, a my zostaliśmy sami pośród pustych ścian. Na myśl, że w tym właśnie mieszkanku moje dziecko uczyło się chodzić i jeść pierwsze posiłki robiło mi się smutno. Ale człowiek jest istotą, która szybko przyzwyczaja się do nowej sytuacji. Przypuszczam, że za dwa tygodnie znów będę ze łzami w oczach zamykać miniony rok i układać nową rzeczywistość. Mam jednak cichą nadzieję, że kiedyś to nowe mieszkanko, będzie już tym przedostatnim i zostanie zastąpione naszym własnym małym miejscem na Ziemi.

    Piękny blog.

  • Odpowiedz olimpia Listopad 21, 2015 at 9:54 pm

    Fajny wpis i jak zwykle rewelacyjne zdjęcia 🙂 p.s. Gdzie kupiłas plaszczyk ?

    • Odpowiedz Basia Szmydt Listopad 22, 2015 at 10:21 am

      który płaszczyk ? 🙂

    Napisz odpowiedź