INSPIRACJE

#16 ULUBIONE W SOBOTĘ

Lipiec 2, 2017
1

Mimo burzy, mimo 3 dniowej przerwy w dostawie prądu – oto jestem z nowym sobotnim plakatem. Skoro świt nazbierałam trochę chwastów pod domem (uroki nie posiadania ogródka) i przygotowałam dla ciebie zestaw moich ostatnio ulubionych rzeczy, które może zainspirują również ciebie.

#1 KSIĄŻKA „BÓG W WIELKIM MIEŚCIE” KATARZYNY OLUBIŃSKIEJ

2
Najpierw zobaczyłam ją gdzieś w księgarni. Pięknie wydana, w różowej okładce przyciągała wzrok. Ale ten tytuł – „Bóg w Wielkim Mieście”. No nie mój klimat. Odłożyłam. Postanowiłam, że może do niej kiedyś wrócę, ot tak z ciekawości. Nie wróciłam. To ona postanowiła znaleźć mnie, w najmniej oczekiwanym dla mnie miejscu – u mojej teściowej, na kuchennym stole. Zaczęłam czytać kilka pierwszych stron i zapytałam czy mogę pożyczyć. Wciąż ją czytam, ale już czuję, że uruchomiła w mojej duszy jakieś bardzo ważne, ale jednocześnie bardzo zakurzone części składające się na całą moją osobowość. Staram się żyć świadomie. Dużo czasu w życiu poświęciłam na terapię, na szukanie odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań. Tyle samo tego czasu poświęciłam na zadbanie o relacje z ludźmi, którzy mnie na codzień otaczają, ale ciągle czegoś mi brakowało. Ciągle coś uwierało. Ta książka powoli uświadamia mi czego tak naprawdę. Jestem ciekawa dokąd mnie zaprowadzi. Polecam ci ją z całego serducha. Nawet jeśli jesteś sceptykiem, jeśli nie wierzysz, jeśli nie masz czasu na Boga. Piękna historia oprawiona w piękne strony, napisana absolutnie niczego nie narzucającym tonem.

#2 NAJPIĘKNIEJSZY NASZYJNIK NA ŚWIECIE

Dostałam go od mojego młodszego synka Marcinka. Złączył dwa klocki lego i nawlekł je na neonową włóczkę. Noszę go codziennie. Jest najpiękniejszy na świecie.

#3 SAYESSAYES CZYLI KONTO NA INSTAGRAMIE, KTÓREGO NIE WYPADA NIE ŚLEDZIĆ

3

Mam takiego przyjaciela, który nazywa się Czarek, choć woli kiedy mówi się do niego Cezary. Jego pasją jest życie po prostu, a wraz z nim podróże, z których uczynił główny cel swoich dni. To w jaki sposób on podróżuje, a później to jak pokazuje te podróże za pomocą zdjęć, które w zasadzie zawsze robi telefonem, to jest dla mnie majstersztyk. Zapomnij o sztampowych przygodach, trasach czy kadrach. Kiedy Czarek jedzie do Indii to po to, by wziąć udział z miejscowymi dzieciakami w Święcie Wiosny, a kiedy jedzie do Pakistanu to zamiast mieszkać w hotelu, zjada codziennie tradycyjne posiłki z pakistańską rodziną w ich domu. Nie pytaj mnie jak on to robi. Myślę, że po prostu tak się spełnia marzenia, a on bardzo, bardzo chce swoje spełniać. Kibicuję mu w tym od zawsze. Piszę o nim dzisiaj nie tylko dlatego, że ma fajny profil na Instagramie, ale dlatego że obiecał mi, że założy bloga. Bo musisz wiedzieć, że ten chłopak również świetnie pisze. Ma wszystkie cechy idealnego, ciekawego blogera, który ma mnóstwo dobra do przekazania i pokazania.
ps. zdjęcie Cezarego jest mojego autorstwa – złapałam jego minę, po imprezie z okazji jego 30 urodzin 🙂

#4 MOJE SŁUCHAWKI, A W NICH UKOCHANA LETNIA MUZYKA

4

Lato to muzyka. Gra w moim samochodzie, gra w słuchawkach, gra z głośników, gra podczas leniwej niedzieli przy otwartych drzwiach tarasowych, przez które wpada ciepły, letni wiatr. Jest cudownie. Nastrajam się muzyką, dobieram sobie ją do pory roku, do nastroju. Słuchawki mam zawsze przy sobie, a to jakie to są słuchawki ma dla mnie ogromne znaczenie. Daleko mi do osoby ze słuchem idealnym, ale uwielbiam słyszeć każdy dźwięk. Od lat jestem wierna tym ze zdjęcia, firmy Bose. Do dziś uważam, że były to jedne z lepiej zainwestowanych przeze mnie pieniędzy. Polecam ci poradnik „Jakie słuchawki kupić?”. Kiedy już posłuchasz muzyki na tych lepszej jakości, poczujesz jak to jest przesiąść się z malucha do mercedesa 🙂
Jeśli już założysz dobre słuchawki na swoje uszy bądź tak dobra i włącz sobie ten utwór – Angie Stone „Wish I didn’t miss You”.

anigif2

#5 SUPER SIZE ME – FILM DLA KAŻDEGO…RODZICA

5

Wiesz, to już nawet nie chodzi o nas. My jesteśmy dorośli, wiemy co robimy, jesteśmy świadomi tego, co się dzieje z naszym ciałem. Jesteśmy świadomi wyborów, których dokonujemy (albo i nie) i jaki ma to na nas i na nasze zdrowie wpływ. Ale jesteśmy rodzicami i to co robimy z naszymi dziećmi, to czym ich karmimy to jest zbrodnia.
Czasem z chłopakami zajeżdżamy do popularnego fastfooda. Mamy taką umowę, że kiedy jesteśmy w trasie to pozwalamy im zjeść wtedy frytki i pozjeżdżać na plastikowej zjeżdżalni. Moje dzieci wiedzą, że jest to wyjątkowa okazja, że pozwalamy sobie na to od czasu do czasu. Moje dzieci wiedzą, że obiad to zupa i ciepłe drugie danie. Że obiad to coś co jest zdrowe, co smakuje i co zazwyczaj gotuje mama albo babcia. Wiedzą, że nie ma mowy o słodyczach jeśli zupa nie będzie zjedzona. Wiedzą jaki skład mają chipsy, czym słodzona jest cola itd. Przeraża mnie ilość otyłych dzieci. Dzieci nie karmionych, ale tuczonych przez swoich rodziców albo dziadków. Przeraża mnie brak wiedzy, brak świadomośći, beztroska i komentarze w stylu „wyrośnie z tego, Damianek lubi pojeść”. Problem w tym, że Damianek zazwyczaj nie ma dostępu do prawdziwego jedzenia. Krew mnie zalewa, kiedy widzę co jedzą dzisiejsze dzieciaki. I nie jest to ich winą. To wciąż tylko dzieci, za które jakiś rodzic jest odpowiedzialny. Kiedy na ekrany kin wchodził film „Super Size Me” myśleliśmy sobie, o rany, ale ci Amerykanie to głupi naród, jak tak można żreć. Bo film jest o gościu, który postanawia przez 30 dni jeść w fastfoodzie i pokazuje co się z nim po tym czasie dzieje. Oglądaliśmy to i myśleliśmy, że to nie u nas, że u nas to jest Polska – kraina domowego jedzenia i pysznej ogórkowej. Rozejrzyj się. Dzieci nie widzą ogórkowej na oczy tylko wpieprzają spuchnięte bułki z proszku i popijają to wodą o smaku jakimśtam. Od kiedy woda ma mieć smak?  Trzeba się ogarnąć, bo rośnie nam pod nosem pokolenie bardzo grubych i bardzo chorych ludzi. I zaręczam cię, że w niczym nie będziemy się w tym aspekcie różnić od Amerykanów. Film w całości dostępny na YouTube.

#6 BÓB i cała reszta.

Na koniec bób. Prosty, letni smak. Bez dodatków. Tak jak truskawki, czereśnie czy fasolka szparagowa. To jedzenie nie potrzebuje dodatków.

6

Dobrego dnia.
Mam nadzieję, że znalazłaś coś dla siebie.
Uściski.
B.

Może Ci się również podobać

4 Komentarze

  • Odpowiedz Marta Lipiec 2, 2017 at 1:24 pm

    Bardzo dobrze, że trafiła do Ciebie książka „Bóg w wielkim mieście” – ja bloga Kasi Olubińskiej o tej samej nazwie czytam od dłuższego czasu. Jako katoliczka i osoba wierząca cieszę się, że Kasia pisze o wierze w prosty sposób. A dzięki temu, że jest osobą publiczną trafia do dużego grona.

  • Odpowiedz Ania Lipiec 2, 2017 at 6:46 pm

    Mam tą książkę na liście do kupienia, ale czekam na czas, aż przeczytam wszystkie zaległe książki. Chociaż po Twojej zachęcie już bym ją zamówiła :). A bób i inne letnie smaki uwielbiam <3

  • Odpowiedz Ania Lipiec 4, 2017 at 6:31 pm

    A ja polecam serdecznie książkę „Bóg wie, że wyglądu się nie wybiera” Carla Kocha i Joyce Heil 🙂

  • Odpowiedz Agata Lipiec 7, 2017 at 9:06 am

    Alicia Keys i dobre słuchawki <3 Moje ulubione połączenie 🙂 A to konto na insta super! Już obserwuje! 🙂

  • Napisz odpowiedź