RODZINA

24.10.2015

Październik 24, 2015
BD2_6540

Pamiętam, że byłam strasznie wściekła. Na wszystko i wszystkich.
Na rodziców, bo realizowali swoją wizję wielkiej imprezy pierworodnej córki.
Na pogodę. Bo zamiast ciepłego, planowanego czerwca, pełnego ulubionych chabrów bławatków, dostałam deszczowy i zimny październik, a moja sukienka miała cały dół w błocie już po minucie.
Na Tomka, bo zapomniał zabrać dowody do kościoła.
Na to paskudne futro, w którym wyglądałam jak caryca Katarzyna, a którego nie mogłam zdjąć, żeby się nie przeziębić – w końcu nie mogłam wziąć później żadnych pigułek na przeziębienie.
Na grzywkę, która układała się jak jakiś hełm tego dnia.
Na tę remizę strażacką, całą w boazerii, której nijak nie mogliśmy doprowadzić do wymarzonej bieli.
Na to, że nie mogłam się napić wódki.
Na to, że byłam tak duża, a hormony buzowały jak szalone.
Pamiętam też, że to była jedna z lepszych imprez, na jakich byliśmy w życiu.
Pamiętam, że nie stosowałam się do zaleceń lekarza i zamiast jednej wolnej piosenki przetańczyłam całą noc.
Pamiętam, że wszystko za szybko się skończyło.
Że było absolutnie przepyszne jedzenie od kucharki Pani Basi, a ta szynka…! Zjadałam ją ze wszystkich półmisków, przechadzając się od stolika do stolika, rozmawiając z gośćmi. Było mi to rzecz jasna wybaczone. W końcu pod tą finezyjnie upiętą sukienką spało sobie miękko nowe życie, pod moim serduchem. Dziś to życie ma prawie 6 lat, a my jesteśmy 6 lat po ślubie.
I dziś to wszystko o czym piszę wyżej wydaje się być tak błahe.

BD2_6259-Edit BD2_6266BD2_6485 BD2_6518 BD2_6540BD2_6561 BD2_6558 BD2_7112

Może Ci się również podobać

9 Komentarze

  • Odpowiedz Agnieszka Październik 24, 2015 at 10:06 am

    Super zdjęcia, no i ten dekolt! Ślub w ciąży ma w sobie coś magicznego… ja powiedziałam sobie, że nie chcę brać ślubu w ciąży, a wyszło tak, że totalnie niespodziewanie zobaczyłam dwie kreski na teście na 6 dni przed ślubem! Cieszyłam się jak głupia, że jednak nie wybrałam tej bardzo obcisłej sukienki i nie musiałam wciągać brzucha 😉 Świadomość nowego życia pod sercem zmienia wszystko.

  • Odpowiedz Ania Październik 24, 2015 at 10:20 am

    Jak Ty pieknie wyglądalaś! I ten biust 😀 teraz jestem w drugiej ciąży i też bym sobie taką suknię z dekoltem zapodała gdybym miała okazję. Wygladalas cudownie kobieco. Widzę, ze bralismy slub zaledwie 3 tygodnie przed Wami 😉 niechaj się Wam szczęści, Basiu i Tomku. Piękna z Was para 🙂

  • Odpowiedz Monika Gabas Październik 24, 2015 at 10:27 am

    Dla uwiecznienia takiego dekoltu było warto! 😀

  • Odpowiedz Dorota Październik 24, 2015 at 11:16 pm

    Pięknie wyglądałas! Z ubłoconą suknią, futerkiem carycy, grzywką nie taką -jest cudnie☺a Twój mąż zmężniał przez te lata bardzo ale to bardzo

  • Odpowiedz BogusiaM Październik 25, 2015 at 10:04 am

    Wyglądałaś pięknie! I najważniejsze, że dobrze się bawiłaś i że dalej jesteście razem w tak wielkiej miłości;) Życzę Wam by to szczęście i miłość trwała i trwała wiecznie;)

  • Odpowiedz aga Październik 25, 2015 at 6:40 pm

    cycki! oł yeeesss. cycki to był mój pseudonim na początku ciąży. też tęsknię za moimi. nam stuknęło 5lat tydzień temu. piąteczka! i gratulacje! dużo szczęścia Wam życzę! to ostatnie zdjęcie mnie urzekło.

  • Odpowiedz Basia Październik 26, 2015 at 9:19 am

    Ja tez zamiast sierpniowego słońca i sesji na soczyście zielonej trawce i w morskich falach, miałam okrutnie zimny styczeń (ale słoneczny), i kilka zdjęć na szybko wykonanych pod kościołem:). Mój mąż w kościele miał ręce fioletowe z zimna (co widać na zdjęciach), mama przezywała, że jak on tak mógł przed ołtarzem w płaszczu stać i takie tam. A ja tego dnia byłam wyluzowana, nic mnie nie obchodziło. Nie przejmowałam się pierdołami.Choć orkiestra mogła być lepsza, sala lepiej wyglądać ale wszystko szykowaliśmy na szybko, i postanowiłam, że skoro plany uległy „przyśpieszeniu” to nie będę zadręczała się tym czego nie dam rady zmienić.
    A impreza była wspaniała, wokół Ci bliżsi i trochę dalsi, ale wszyscy bawili się razem i to było fajne. A sesję na plaży może zrobimy sobie w 10 rocznicę ślubu!
    Sto lat dla Was! My też jesteśmy 6 lat po ślubie!

  • Odpowiedz Marta Październik 30, 2015 at 11:53 am

    Też jestem wściekła.
    Jestem wściekła, że wciąż brakuje mi odwagi do podejmowania radykalnych decyzji, odległych od tych uznawanych powszechnie za słuszne.
    Jestem wściekła, że zabrakło nam odwagi, by powiedzieć nie, zdecydowanie nie chcemy wesela. Że pragniemy powiedzieć sobie Tak! skromnie i z radością w sercach. Nie starczyło odwagi…
    Ale to mało istotne. Najważniejsze to, że obok będzie stał człowiek, który trwać będzie przy mnie aż do końca życia 🙂

  • Odpowiedz Matka Niedźwiedzich Grudzień 1, 2015 at 5:07 pm

    I Waldi udzielał Wam ślubu 😀
    super cycki <3

  • Odpowiedz na „AgnieszkaAnuluj odpowiedź