RODZINA

MISJA PIĘKNE ŻYCIE

Maj 21, 2014
164

Jak po każdej niedzieli przeglądam zdjęcia na karcie nieodłącznego aparatu…Oglądam buzie moich dzieci, złapane momenty, mojego męża. Zmęczonego, uśmiechniętego, z każdym rokiem coraz bardziej przystojnego i z tym ogromem miłości w oczach, kiedy patrzy na chłopców. Wybieram, wklejam, piszę, przedstawiam…Dziś nie wiem o czym napisać. Serio.
Mam wrażenie, że wszystko już powiedziałam. Bo ileż można pisać o celebrowaniu każdej chwili, o tym jak piękne jest życie, o tym jak cudownie smakuje kawa po południu ? Myślę sobie: Baśka zejdź na ziemię, nie bujaj wciąż w obłokach. I przychodzi wiadomość. O czyjejś śmierci. Za szybkiej, niepotrzebnej. I wtedy wracam z podwójną siłą. Do mojego bujania w obłokach. Do celebrowania kromki chleba z rzodkiewką. Do wymyślania nowych randek. Do zachwycania się banałami. Znów staję się Księżniczką w myślach biegającą boso po trawie. I uwierzcie mi. Gdyby nie trzeba było chodzić do pracy, płacić zusu, robić zakupów – biegałabym po tej trawie przez większość życia. I zastanawiam się czy gdyby jutra miało nie być, to czy przeżyłam wystarczajaco dużo? Czy robię wszystko, żeby każdy dzień był wart zapamiętania. Dla mnie, dla moich dzieci, dla nas? I wiecie co? Robię! I wiem, że moi chłopcy nie zamieniliby mnie na żadną inną. I wciaż widzę sens i misję w tym, aby pokazywać im świat widziany moimi oczami. Ten kolorowy, pełen małych przyjemności. I kiedy mój syn idąc ze mną za rękę na spacerze, mówi „Mamo! Zatrzymaj się! Powąchaj las.”-wtedy wiem, że wypełniam moją misję w 100%..

Zacznijmy od tego, że zaczynam być dostrzegana jako blogerka 🙂 Pomijam już fakt, że od samego początku piszę głównie dla własnej przyjemności, wrodzonego ekshibicjonizmu i dla chęci posiadania grona czytelników takich jak Wy. Miło jest jednak dostać maila z zaproszeniem na warsztaty, których tematyka jest mi szalenie bliska. Jeszcze milej, kiedy te warsztaty są merytorycznie naprawdę dobre, ważne i istotne. Kiedy mam przyjemność dyskusji i dialogu z mega kompetentnymi specjalistami. świadomość, że wybrali oni bloegrów, w tym mnie jako medium najlepiej przekazującą ich wiedzę i cele dalej – buduje! O warsztatach napiszę pod koniec tygodnia.
Wybrałam się na nie z M&Msami sama. Rano szybkie zakupy: kalosze, płaszczyki przeciwdeszczowe, parasolki – pełen zestaw. Droga do Warszawy cała przespana, matka spokojnie prowadzi auto – sukces wychowawczy, znowu wstrzeliłam się w ich rytm dnia. Sukces – moje dzieci mają rytm dnia! 🙂 Warszawa wita nas ulewą więc prawie cały dzień spędzamy w Kredkafe. Dzieci się bawią, matka spokojnie pije kawę. Idealnie. Wieczorem witamy tatę na lotnisku i jedziemy do hotelu.

12 25 26 27
23  20
14 15
Reszta weekendu spędzona w parku.
Niby nic, a tak dużo.
Michał królem lubelskiej sceny.
Kim będzie ten chłopiec, kiedy dorośnie? Ze swoją wrażliwością, zawzięciem i byciem upartym jak jego matka.
Co do jego młodszego brata nie mam wątpliwości – będzie biegaczem.
Najlepszym w kraju.
2 3 4 5 6 7 8 10 11 13 16 17   29 30

Jak minął Wasz weekend? Co dobrego Was spotkało? Czym się zachwyciliście? Ściskam i dobrej reszty tygodnia życzę.

 

Może Ci się również podobać

12 Komentarze

  • Odpowiedz LotsOfSources Maj 21, 2014 at 6:48 am

    Pięknie 🙂 Podobnych sukcesów życzyłabym sobie 😉 póki co zastanawiam się jaką, ta mała istota co sobie pływa w moim brzuchu, bedzie osobą 😉

  • Odpowiedz Ewa Maj 21, 2014 at 6:49 am

    Na Twoich fotkach kipi od szczęścia!

  • Odpowiedz paula Maj 21, 2014 at 7:15 am

    Uwielbiam czytac o takich malych-duzych radosciach! Wiadomo, ze kazdy ma swoje smutki, ale po co sie na nich skupiac. Bardzo lubie tu wracac. Pozdrawiam serdecznie!

  • Odpowiedz blogodzinka Maj 21, 2014 at 7:29 am

    Basiu, jak zawsze pięknie napisane. Od serca, do serca. Dla mnie fantastyczne jest to, że blogowy wirtualny świat, powoli zamienia się w dotykalny, pachnący, pełen życzliwej i serdecznej obecności tych, których poznaje przez okienko bloga. Bardzo się cieszę, że mogłam poznać Ciebie i Twoich Trzech Wspaniałych. I mam nadzieję do zobaczenia w czerwcu. Super z Ciebie kobietka.

  • Odpowiedz Ania Maj 21, 2014 at 8:34 am

    Wybieracie się na TSTM do Rybnika? Jeśli tak to daj znać, zapraszamy na kawę! 🙂

  • Odpowiedz Edyta Zając Maj 21, 2014 at 8:48 am

    Wspaniałe… <3

  • Odpowiedz fruskawka Maj 21, 2014 at 11:41 am

    Baśka jak zawsze dajesz niezłego kopa i pełno inspiracji hihi powinnaś nazywać się Baśpresso 😉 czyli połączenie Baśki super kobity i mojej ulubionej kawy, która pobudza do życie prawie tak dobrze jak Twoje posty ;)))

  • Odpowiedz Doula Edith Maj 21, 2014 at 12:10 pm

    Basiu, ten Twój chleb z rzodkiewkami często mi przypomina o tym co czasem gubie, więc pisz, pisz co tydzien Kochana. Albo i częściej!
    Pozdrawiam baaaardzo słonecznie 🙂

  • Odpowiedz Basia Maj 21, 2014 at 12:25 pm

    W Saskim jest tak pieknie? Juz nie moge sie doczekac jak zobacze na wlasne cozy 🙂

    • Odpowiedz Basia Maj 22, 2014 at 8:35 pm

      chodziło mi oczy nie jakieś cozy 😀 tak to jest jak się pisze z telefonu lub cudzego komputera

    Napisz odpowiedź