JEDZENIE

5 MEGA SZYBKICH PRZEPISÓW NA PYSZNY MAKARON

Sierpień 14, 2015
italian-style

Oto kilka faktów:

Makaron. Król mojego stołu. Mogłabym jeść go na śniadanie.
Makaron był obecny na wszystkich moich randkach. Ma w sobie coś zmysłowego 😀
Pamiętacie chyba tę scenę z „Zakochanego kundla” ?  Albo reklamę oliwy Monini 🙂
Makaron jest dobry na chandrę, na przeprosiny, na wieczór przed tv i na kolację ze znajomymi.
Uwielbiam go!
Dziś mam dla Was kilka super łatwych i super szybkich przepisów, które śmiało możecie wpisać na listę swoich comfort food.

#1 TAGLIATELLE Z ORZECHAMI WŁOSKIMI, GORGONZOLĄ I SZPINAKIEM

Ten makaron kiedyś serwowała lubelska Czarcie Łapa. Ja postarałam się odtworzyć ten smak w domu. To była miłość od pierwszego kęsa! Absolutnie pyszny.

Potrzebujecie:

ulubiony, dobrej jakości makaron tagliatelle
opakowanie świeżego szpinaku
kilkanaście połówek orzechów włoskich(może być więcej)
ok 100 g sera gorgonzola
kilka łyżek słodkiej śmietanki
świeżo mielony pieprz i sół

Szpinak myjemy pod bieżącą wodą, odrywamy ogonki i dusimy na patelni z niewielką ilością wody. Podlewamy go co jakiś czas wodą, tak żeby się nie przypalił, do momentu, aż listki zmiękną. Możecie go też zblanszować jeśli wolicie.
Makaron tagliatelle gotujecie w osolonym wrzątku.
W niewielkim rondelku ropuszczacie pokruszoną gorgonzolę z kilkoma łyżkami słodkiej śmietanki. Mieszacie wszystko szybciutko, tak żeby uzyskać jednolity sos. Na suchej patelni prażycie orzechy włoskie.
Makaron z wody. Mieszacie go z serowym sosem, szpinakiem i orzechami. Doprawiacie świeżo mielonym pieprzem i voila!
20 minut i niebiańsko dobry obiad jest wasz.

orzechy-gorgonzola

#2 MAKARON W STYLU ITALIAN (inspirowany pracą w Coffee Heaven)

Kiedy byłam młoda, piękna i spontaniczna, wyruszyłam za moim ówczesnym chłopakiem Tomkiem Szmydtem zdobywać stolicę. Po kilku dniach od rozpakowania walizek  (z całym moim dobytkiem, łącznie z kwiatkami w doniczce) w uroczym, wynajmowanym na spółkę ze znajomymi mieszkaniu na Ochocie – wyruszyłam na poszukiwania pracy.
Byłam wtedy na ostatnim roku studiów w Lublinie i do dziś nie wiem jak to wszystko pogodziłam, ale jako entuzjastycznie do życia nastawiona 24 latka rozpoczęłam pracę w Coffee Heaven na lotnisku.

I tu dochodzę w końcu do sedna i spieszę z wyjaśnieniami po co ten przydługi wstęp do przepisu kulinarnego. Otóż pracując w CH totalnie uzalezniłam się od sałatki, którą tam sprzedawałam. Nazywała się Italian Style i niedawno udało mi się ją odtworzyć.
Jej głównym składnikiem są kluchy (wiadomo). Poza tym jest banalnie prosta i idealnie nadaje się jako jedzenie na wynos.
W coffee serwowano ją z makaronem penne, na zdjęciu jest tagliatelle – też dobrze.

Potrzebujecie:

makaronu
puszki doskonałej jakości tuńczyka (ja lubię Rio Mare)
garści czarnych oliwek
ziaren słonecznika
oliwy
czosnku
pieprzu, soli
świeżej bazylii

Gotujemy makaron, dodajemy tuńczyka, pokrojone w plasterki czarne oliwki i uprażone na suchej patelni ziarna słonecznika.
W blenderze miksujemy liście bazylii (kilkanaście) z 3 łyżkami oliwy, ząbkiem czosnku. Całość polewamy uzyskanym sosem i doprawiamy świeżo mielonym pieprzem i solą. Tyle. Smacznego!

italian-style

#3 MAKARON Z SUSZONYMI POMIDORAMI I SEREM FETA

Wszędzie gdzie zostawiam ten przepis – makaron ów wkracza na salony i zostaje.
Prosty, smaczny, jak to kluchy.

Potrzebujemy:

makaron rurki penne, najlepiej pełnoziarnisty
ser feta
suszone pomidory w oleju z ziołami
bazylia, najlepiej świeża
świeżo mielony pieprz
opcjonalnie pierś z kury dla mięsożerców
Makaron gotujemy al dente w lekko osolonej wodzie.
Do wystudzonego makaronu wrzucamy pokrojoną w kosteczkę fete, rozdrobnione pomidory i pociachane listki bazylii. Całość doprawiamy pieprzem. Jeśli chcecie dodać pierś z kurczaka – usmażcie jej kawałki uprzednio na oleju z pomidorów. Ja lubię ten makaron podgrzać, wtedy feta i pomidory oblepiają każdą rurkę z osobna, a danie nie wygląda już tak estetycznie, ale według mnie smakuje lepiej.

36 261

#4 TAGLIATELLE Z ŁOSOSIEM I PIECZARKAMI 

Jest mega kaloryczny i nie mam żadnych słów na swoje usprawiedliwienie.
Potrzebujemy:
plaster łososia koniecznie wędzonego (daje słony smak potrawie)
ok. 10-15 pieczarek
słodką śmietankę kremówkę
tarty parmezan
masło
świeżo mielony pieprz
razowy makaron tagliatelle

Makaron ugotujcie al dente. Na maśle podsmażcie pieczarki i porwanego na niewielkie kawałki łososia. Kiedy pieczarki i łosoś będą już gotowe, wlejcie na patelnię śmietankę i starty parmezan. Mieszajcie wszystko aż sos lekko zgęstnieje. Dołóżcie makaron, który wchłonie nadmiar sosu. Przyprawcie wszystko sporą ilością świeżo mielonego pieprzu i voila! Jedzcie póki ciepłe.

makaron-z-Lososiem-i-pieczarkami

#5 CHRUPIĄCY, ORIENTALNY MAKARON Z JAJKIEM I WARZYWAMI

Przepis na ten makaron powstał wtedy, kiedy na pierwszy rzut oka w mej lodówce nie było nic. To właśnie wtedy, kiedy za nic w świecie nie mam ochoty jechać do sklepu, w mojej głowie rodzą się najbardziej kreatywne pomysły na gotowanie.
Smakuje orientalnie, gorący sezam i podsmażone warzywa sprawiają, że jest mega chrupki. Ja wolę go jeść na zimno – jest to więc idealna potrawa do zabrania na wynos.

Potrzebujemy:
3 marchewki obrane i starte na tarce o grubych oczkach
2 pory (białe części) pokrojone w piórka
2 jajka
olej sezamowy
sos sojowy
makaron typu spaghetti lub tagliatelle

Rozgrzej niewielką ilość oleju sezamowego na patelni, następnie wrzuć przygotowane wcześniej warzywa. Wymieszaj tak, żeby olej dobrze się rozprowadzil. Skrop je sosem sojowym ( tu ilość na oko, pamiętajcie, że jest to słony sos). Znowu wszystko wymieszajcie. Olej sezamowy jest dość gęsty, więc w pewnym momencie nie zaszkodzi dodać trochę wody, żeby warzywa zmiękły i się nie przypaliły. Dodajcie sezamu ( ja lubię duuuużo). Sezam należy dodać jak najwcześniej, wtedy będzie chrupiący.
(Kiedy zrobiłam go Monice powiedziała, że czegoś jej brakuje np. ananasa; dla mnie smak jest kompletny, ale kombinujcie ze składnikami).
Dusimy warzywa z sezamem, aż zmiękną. W tym samym czasie gotujemy makaron. Ugotowany makaron dodajemy do warzyw i wbijamy dwa jajka, nie wyłączając ognia i ciągle mieszając, aż jajko się zetnie. Ta dammmm. Finito. Lubię bardzo.

52

Mam nadzieję, że znajdziecie inspirację na dzisiejszą kolację. Zwłaszcza, że kalorie z tych dań idą w cycki.
Nie zapominajcie o deserze!

Może Ci się również podobać

6 Komentarze

  • Odpowiedz Agnieszka Październik 7, 2016 at 8:58 am

    mniam mniam mniam <3 Wyobraźnia podpowiada mi niedopinające się spodnie, spodnie utykające w połowie ud i godziny na siłowni ALE chrzanić to mniam mniam mniam <3
    Dwa z nich zrobię na pewno 🙂

    • Odpowiedz Basia Szmydt Październik 7, 2016 at 9:21 am

      my girl ! 😀

  • Odpowiedz ania Październik 7, 2016 at 10:26 am

    Moj ulubiony to Twoja carbonara Basiu! Robie srednio raz w miesiacu 😉 Nie nudzi mi sie! omnomnomnomnom…<3

    • Odpowiedz Basia Szmydt Październik 7, 2016 at 10:32 am

      cudownie ! 🙂

  • Odpowiedz Lily Rose Grudzień 1, 2016 at 1:07 am

    Mniam! Tym z lososiem zajadam sie po knajpach, z tuńczykiem w sytuacji szybkiej, podbramkowej 🙂 a pozostałych chętnie spróbuje. Tylko nie w cycki, błagam 🙂

  • Odpowiedz Hania Styczeń 2, 2017 at 9:13 am

    Podoba mi się ten z łososiem i pieczarkami 😀 dwa pyszne składniki, to nie może smakować źle

  • Napisz odpowiedź