MÓJ DOM ORGANIZACJA

7 PROSTYCH TRIKÓW JAK SPRYTNIE OSZCZĘDZAĆ PIENIĄDZE

Luty 4, 2018

Dziś porozmawiamy o pieniądzach, a konkretnie o ich oszczędzaniu.
Lubisz rozmawiać o kasie? Ja lubię bardzo!
Lubię o nich rozmawiać, lubię je mieć, lubię je zarabiać, a najbardziej na świecie lubię je oszczędzać.
Dlaczego? Bo pieniądze dają mi komfort i poczucie bezpieczeństwa. Bo mogę dzięki nim spełniać marzenia swoje i swoich bliskich. Bo mogę rozwijać swoje pasje i pomagać odkrywać pasje moim synom. Wszystko dzięki pieniądzom.
Lepiej, żeby były – nie sądzisz?

Kiedyś napisałam na moim blogu: Minimalizm płynie ze środka. To poczucie, że rzeczy mnie nie definiują, że moje poczucie własnej wartości nie wynika z tego ile i co mam, ale z tego jaka jestem, co robię i co mam do powiedzenia. To umiejętność nie udawania nikogo, pozostania sobą, nawet jeśli aktualnie na nic cię nie stać. To brak chęci posiadania nowości, trendów i aktualizacji. To prawdziwe i szczere poczucie szczęścia z tego, co się już ma.
Całość posta znajdziesz tutaj (link). Przeczytaj go, bo wówczas zrozumiesz dlaczego według mnie oszczędzanie zaczyna się w głowie.

Nie jestem typem shopping queen, nie bawi mnie spędzanie całego dnia w galerii handlowej – to nie dla mnie. Ja oszczędzam na weekend w Rzymie, na Bangkok, na spa z przyjaciółkami i na nowy aparat, którym będę fotografować cudne momenty z naszego życia (stary po 8 latach się zepsuł). Ty możesz oszczędzać na zupełnie coś innego: na semestr wymarzonych studiów podyplomowych, na to, by móc sobie zawsze kupić książkę w księgarni, na ten piękny, czerwony płaszcz od Hugo Bossa albo, żeby co miesiąc nie martwić się o zapłacenie rachunków.

Jedno jest pewne – pieniądze zawsze się na coś przydają, a posiadanie oszczędności i samo oszczędzanie jest po prostu sexy! Poza tym oszczędzanie naprawdę nie musi być trudne. Czasem przy odrobinie wysiłku, przy zmianie swojego myślenia i poprzestawianiu priorytetów zaczynasz dostrzegać duże zmiany w swoim portfelu i na swoim koncie.
Wyostrz zmysły i dostrzeż oszczędności tam, gdzie ich pozornie nie widać. Na przykład podczas płacenia rachunków za prąd. Czy wiesz, że korzystając z prądu w TAURONIE, możesz zyskać nawet do 760 zł rocznie zwrotu na swój rachunek? I to w zasadzie bez żadnego wysiłku (sprawdź szczegóły –>). Takich sprytnych sposobów jest znacznie więcej, a ja chętnie opowiem ci o moich.

7 (Copy)

W naszym domu ja i Tomek funkcjonujemy jak dobrze naoliwiona maszyna. Mamy zupełnie takie samo podejście do zakupów, do pieniędzy i do sposobu ich oszczędzania. Jesteśmy ze sobą już 13 lat. Razem dorastaliśmy, razem do wszystkiego w życiu dochodziliśmy, wspólnie rozpoczęliśmy rozdział życia zwany dorosłością. A ta jak wiadomo czasem bywa mało beztroska, jeśli zaczynamy mówić o pieniądzach. Zawsze ich mało. No zawsze coś! 🙂 Znaleźliśmy jednak sposoby na to, by ta kasa nie uciekała nam jak woda, i by znaleźć źródła jej oszczędności. Oto nasze sposoby, które wprowadziły realną zmianę w naszym życiu. Oto co sprawdza się u nas już od wielu lat:

1. Po pierwsze KUCHNIA.

5 (Copy)

To tutaj znalazłam największe oszczędności. Na jedzenie wydajemy bardzo dużo. Najlepszą metodą, by zaoszczędzić jest dla mnie planowanie posiłków. Czasem planuję na cały tydzień, czasem tylko na dwa dni, ale zawsze, niezmiennie mam ze sobą w sklepie listę zakupów i się jej trzymam. To totalnie ograniczyło ilość wyrzucanego przez nas jedzenia. Dlaczego? Bo wyrzucamy wtedy, kiedy kupujemy więcej niż możemy zjeść.

Proste? Proste, ale trudne do wykonania jak się okazuje. Czy wiesz, że my Polacy wyrzucamy rocznie nawet 9 mln ton jedzenia do kosza? To daje jakieś 50 zł na każdego Polaka miesięcznie. 5 dych co miesiąc w koszu! Przestawiłam myślenie, zorganizowałam się w mojej kuchni, bo nie chcę marnować jedzenia. Uważam, że to jest po prostu złe.

Poza tym, kiedy kupuję z głową widzę w portfelu oszczędności, a o to w tym wszystkim chodzi. Zatem kiedy zostaje mi wino w butelce nie wylewam go, ale zamrażam i później wykorzystuję do risotto. Włoszczyznę z rosołu miksuję na pastę do chleba na śniadanie, a mięso zbieram, zamrażam, a później robię doskonałe pierogi z mięsem. Tego nauczyła mnie moja mama i babcia. Tak żyło się w moim domu rodzinnym.

Jedzenie do pracy lub do zabrania ze sobą „na miasto”? Gotuję więcej na kolację i pakuję sobie do pudełka. Noszę nawet zupę w termosie. Raz, że to mega oszczędność, dwa, że wiesz co jesz, a trzy – to jest naprawdę trendy i glamour 🙂

2. Kupuję to, czego potrzebuję.

2 (Copy)

Wyleczyłam się już z  zakupów w drogeriach, które poprawiały mi humor, albo z tanich poradników w promocyjnej cenie, które przejrzę, odłożę na półkę, i które niewiele do mojego życia wniosą. Kupuję sprawdzone kosmetyki, uzupełniam je, kiedy się skończą, używam opakowanie do samego końca (tzw. projekt denko 🙂 ). Nie mam już na półce siedmiu balsamów, których nie zużyję choćbym się miała smarować nimi 2 razy dziennie. Takie zakupy, byleby coś kupić są dla mnie totalnie bezsensowne. Wolę oszczędzać.

3. Lubię robić coś z niczego.

Dla mnie, dla mojego męża i dzieci, twórcze, kreatywne życie zwane niekiedy kombinowaniem to po prostu nasz styl, nasz stały element i doskonała zabawa. Tak wychowujemy nasze dzieci. By spróbować zrobić coś z niczego.

  • Trzeba odświeżyć pokój Marcinka? Nie ma problemu, zrobię dekorację na ścianę z włóczek, które dała mi mama, i które mają chyba ze 20 lat. Wyszło świetnie!
  • Brakuje nam zabawek na plażę? „Mamo, weźmiemy opakowania po jogurtach” – słyszę od moich synów. Jestem dumna!
  • Jutro przedstawienie w przedszkolu i nie mamy stroju? Spoko, za 2 godziny strój pirata ze starych ciuchów będzie gotowy.

Serio? Czy naprawdę wszystko musimy kupować? Ja wiem, że nie zawsze mamy czas na ręczne robótki. Wiem, że bywamy zabiegani, ale żyjemy w takim konsumpcyjnym, pędzącym i zaśmieconym świecie. Lubię mieć poczucie, że zaczynam zmianę od siebie.
No i halo?! Ileż tu oszczędności w tym podpunkcie!

4. Lubię używane rzeczy.

No cóż. Uwielbiam vintage, lumpeksy kocham z wzajemnością. Mam gęsią skórkę na myśl o upolowaniu jakiejś perełki za grosze. Znasz moją sofę w salonie? Tę ogromną, hiperwygodną, w kolorze czerwonego wina? Upolowałam ją w sieci za …300zł! A komoda w łazience, która nadała jej takiego charakteru. Ta z lat 60., z której zrobiliśmy szafkę pod umywalkę. Tomek wygrał ją na aukcji za całe 180 zł. Taką samą historię mają krzesła i stół w kuchni, mapy i stara tablica. Nie wyobrażam sobie mojego życia bez takich smaczków.
Oszczędzam przy okazji mnóstwo pieniędzy.

IMG_20170804_105824_376

5. Dziesiątki drobiazgów.

  • Biblioteka zamiast księgarni.
  • Komunikacja miejska zamiast auta.
  • Gotowanie w domu z przyjaciółmi zamiast restauracji.
  • Maraton filmów z Meryl Streep i domowa pizza zamiast kina.

Gdy na coś zbieram – znajduję mnóstwo okazji do oszczędzania.

6. Promocje, punkty, pieczątki.

Jestem mistrzynią rabatów, ale uwaga – nie robię zakupów tylko po to, by z nich skorzystać. One mają pojawiać się przy okazji. Przy okazji tankowania zbieram punkty, które potem wymieniam na darmowe paliwo. Przy okazji kawy w mieście zbieram pieczątki. Zawsze później pamiętam, by odebrać tę darmową kawę. Skrupulatnie odkładam i później wykorzystuję wszelkie kupony rabatowe. Nie przepuszczę żadnej zniżce. Mam dobrą pamięć, to mi pomaga sobie to wszystko zorganizować.

7. Domowe rachunki

3 (Copy)

Oczywiste jest to, że gdy wychodzę z pokoju to gaszę światło, gdy myję zęby – zakręcam wodę. Jest jednak coś jeszcze, co mogę zrobić, by zaoszczędzić podczas płacenia rachunków, na przykład za prąd. Mogę zyskać aż do 760 zł zwrotu na swój rachunek. Taką ofertę przygotował TAURON. Taką i kilka innych. Wszystkie mają wspólny mianownik – oszczędzasz. To proste i naprawdę nie musisz robić wiele, by twój domowy budżet zyskał.

  • Wystarczy, że zarejestrujesz się na stronie (link TUTAJ)
  • Wybierzesz produkt z oferty TAURONA oznaczony ikoną „Zwrot za prąd dla Ciebie”
  • Zarejestrujesz zakup na stronie
  • Zwrot za prąd trafi na twoje konto rozliczeniowe

Proste? Proste. Dla mnie plus jest taki, że w jednym miejscu mogę mieć prąd z usługami fachowców. Halo? Fachowców, po których dzwonię, gdy mojego męża akurat wywiało do Norwegii, a mnie wszystko w domu „siadło”, a raczej wysiadło. Zawsze, gdy go nie ma – zawsze!

Zmniejszyć zużycie prądu i obniżyć twoje rachunki pomoże ci też system Smart Home, który umożliwia sterowanie pracą wtyczki lub całym zespołem wtyczek za pomocą wygodnej aplikacji. Możesz zarządzać Twoim domem z dowolnego miejsca na Ziemi (wystarczy ci wi-fi z dostępem do Internetu) za pomocą smartfona lub tableta.

Co oprócz prądu? Sposobów na zmniejszenie rachunków jest o wiele, wiele więcej. Korzystając z ofert partnerów TAURONA możesz liczyć na różne benefity. Na przykład za zawarcie nowej umowy w PLAY zyskasz dodatkowe 100 zł zwrotu na swoje konto rozliczeniowe, a ubezpieczając się w PZU, otrzymasz 3% zwrotu składki polisy.

button (1)

A gaz, klimatyzacja, ogrzewanie, telewizja cyfrowa? Możesz w nieskończoność zastanawiać się kiedy i gdzie zapłacić za to rachunek, albo możesz mieć też to wszystko w jednym miejscu i przy okazji oszczędzać kasę. To jak znaleźć 100 zł w kieszeni starych spodni, których nie widziałaś przez kilka lat. Taki prezent. W sam raz, by dołożyć do tego spa z dziewczynami 🙂

Jak widzisz oszczędzanie wcale nie musi być trudne. Wystarczy to sobie tylko sprytnie zaplanować. To czasem małe triki, które dają duże efekty. A pieniądze? Lepiej, żeby były. Jak mówi Ula w „Nigdy w życiu” – „Judyta! Forsę zawsze da się zorganizować!”. Choć zgadzam się z nią od zawsze, to lubię sobie organizować po swojemu – oszczędzając.
Oszczędzanie jest trendy. Oszczędzanie wciąga. Mówię ci – polubisz to tak jak ja .

Jakie są twoje sposoby na oszczędzanie? Masz to we krwi, czy musisz się tego uczyć od nowa?

_MG_9708

——————————————————————————————————————————————————————
Wpis powstał przy współpracy z firmą Tauron Sprzedaż Sp. z o.o.

Może Ci się również podobać

17 Komentarze

  • Odpowiedz Karolina Luty 5, 2018 at 2:59 pm

    Oszczędzania wciąż się uczę. Robienie zakupów z listą jeszcze nie zawsze wychodzi, bo wpadną jakieś niezapisane rzeczy do koszyka. Z punktów i promocji korzystam, tym bardziej że za zakupy w sklepie dostaję punkty, które później wymieniane są na kupony rabatowe na produkty, które u nich cyklicznie kupuję 🙂 Co do kosmetyków to również postawiłam w tym roku na projekt denko i na zasadę, że póki danego kosmetyku nie wykończę, nie kupuję kolejnego tego samego typu. No i książki. Lubię niektóre mieć na półce, ale okazało się że mam w domu tyle nieprzeczytanych, że postanowiłam przeczytać swoje zbiory, pozbyć się tych, do których nie wrócę, a dopiero kupić kolejne (albo i nie, bo mam świetną bibliotekę kawałek od domu :))

    • Odpowiedz Basia Szmydt Luty 5, 2018 at 3:14 pm

      Z książkami mam podobnie – też mam mnóstwo nieprzeczytanych.

  • Odpowiedz Beata Luty 5, 2018 at 4:12 pm

    Zainspirowałaś mnie tymi sposobami na oszczędzanie. Jestem kompletnie nieogarnięta w tej kwestii, na ciuchach jeszcze oszczędzę bo ostatnio mało wychodzę z domu, ale rachunki to dla mnie czarna magia! Super motywujący wpis 🙂

  • Odpowiedz Agnieszka Luty 5, 2018 at 4:15 pm

    A ja dorosłam już do tego, żeby sama przed sobą przyznać, że oszczędzanie to niewydawanie 🙂
    To ważne, bo długo wmawiałam sobie, że jestem mistrzem promocji (a jestem), że kupiłam coś na olx/alegro dużo taniej itd itd.
    Aż w końcu (długo mi to zajęło) przyznałam przed samą sobą, że oszczędzam dopiero wtedy, gdy nie wydaje. To było dla mnie naprawdę trudne, przyznaje.
    Tak jak w tej reklamie jednego banku „oszczędziłam, bo kupiłam dwie rzeczy w cenie jednej – tak a ile z tego wpłynęło na konto?” No właśnie nic nie wpłynęło 🙂

    Wyleczyłam się z promocji, zbierania punktów itp okazji. Bo mimo wszystko zawsze robiłam zakupy tam gdzie zbierałam te punkty, samochód tankowaliśmy tam gdzie był program partnerski, gdzieś tam podświadomie to zawsze na nas działało.

    I zauważyłam, że robiąc zakupy w małym osiedlowym sklepie spożywczym wydaje dużo mniej chociaż asortyment jest droższy od marketów. Ale kupuje tam dokładnie to, co chce, nic więcej. A w tych dużych sklepach zawsze wrzuci się do koszyka coś, czego nie mieliśmy w planach.

    Książki zostawiłam tylko te wartościowe i klasykę, resztę spakowałam i wyniosłam do antykwariatu. Zawsze parę zł wpadło, a u mnie nie łapią kurzu 🙂

    Polecam spisywanie wydatków, każdej złotówki na bieżąco. To bardzo pomocne. Bo okazuje się, że tu 15zł, tam 30 i stówka pęka 🙂

    Pozdrawiam

    • Odpowiedz Ewa Luty 10, 2018 at 9:13 pm

      Uwielbiam teksty o oszczedzaniu! U mnie tez duzo lepiej sprawdzaja sie zakupy w osiedlowych sklepach, drozszych. Kiedy tam robię zakupy, kupuje dokladnie to po co przyszlam. Kiedy robie zakupy w marketach wydaje duzo wiecej, bo wìecej wkładam do koszyka. Pozdrawiam

  • Odpowiedz Agnieszka Luty 5, 2018 at 4:25 pm

    Ja oszczędzam ostatnio na chemii do domu np. taki płyn do mycia zmywarki co kosztuje od 3,50-15 zł robię sama: wsypuję sodę oczyszczoną do zbiorniczka na kostki do mycia, a na dno zmywarki wlewam ok.1/2 szklanki octu. Nastawiam na długie gorące mycie i super się domywa. Jak robisz tą pastę z warzyw z rosołu?

    • Odpowiedz Basia Szmydt Luty 5, 2018 at 4:42 pm

      extra pomysł z tą zmywarką! A pastę – miksuję warzywa, dodaję sól, pieprz, paprykę w proszku, posiekaną cebulkę, natkę pietruszki, trochę oliwy – jakoś tak 🙂

    • Odpowiedz Kamila Luty 6, 2018 at 8:36 am

      Albo ocet albo soda. Nie łączy się ich razem, bo się neutralizują. Polecam sam ocet 🙂

  • Odpowiedz Agnieszka Luty 5, 2018 at 5:37 pm

    To ja mam więcej np. dziwne plamy na pościeli ( znaczy przyznam się piję kawę w łóżku;) odplamiam płynem do naczyń na sucho. Czyli polewam plamę/y wrzucam do pralki zostawiam na kilka godzin i potem normalnie piorę nawet niewielkie plamki z krwi się dopierają. Dzięki serdeczne za przepis przy następnej zupie robię:)

  • Odpowiedz Majka Luty 5, 2018 at 9:21 pm

    Dla mnie oszczędzanie to również dbanie o swoje zdrowie i ciało. Chorując wydajemy mnóstwo pieniędzy na leki. Oczywiście, wtedy kiedy trzeba to nie ma żadnego „ale”. Ale lepiej wziąć czapkę do torebki, niż nie. Rano woda z cytryną. Często czosnek do dań, bo przecież to naturalny antybiotyk. Długie spacery i jazda rowerem, jako zdrowy ruch i oszczędność na biletach lub benzynie (plus dbanie o środowisko).
    Super, jest aplikacja Legimi. Za nieduże pieniądze mam dostęp do tysięcy tytułów, również nowości. Nie dźwigam ze sobą książek, tylko telefon.
    Niestety, żeby uniknąć wydawania kasy na bzdury nie chodzę co CH. To dla mnie najlepsza metoda.

    • Odpowiedz Basia Szmydt Luty 5, 2018 at 9:35 pm

      Bardzo to mądre o czym piszesz. Nie myślałam o tym w kategoriach oszczędzania, a jednak masz rację. Czapka na uszy i brak kasy za wizytę u lekarza. Dzięki!

  • Odpowiedz Babcia Gawędziarka Luty 5, 2018 at 10:00 pm

    Ojej, ja muszę podszkolić się w oszczędzaniu, bo często w sklepach dostaję małpiego rozumu 🙁 Poza tym boli mnie, że większość z nas (w tym ja), wpada w pułapkę konsumpcjonizmu 🙁

  • Odpowiedz Ela - themomentsbyela.pl Luty 6, 2018 at 8:29 am

    Rozsądne zakupy to była moja zmora, zawsze dałam się na coś skusić i było mi to niezbędnie potrzebne :/ . Najpierw brakowało mi miejsca w domu i chyba tu przyszło otrzeźwienie, bo przeanalizowałam ile pieniędzy przecieka mi przez palce. Potem znalazłam fajny artykuł, żeby próbować nie kupować rzeczy przez miesiąc ( można kupować tylko jedzenie lub rzeczy które się skończyły i są potrzebne typu pasta do zębów). Co było dla mnie wielkim zaskoczeniem wytrzymałam przez ponad 3 miesiące. To doświadczenie uświadomiło mi, że nie potrzebuję tyle kupować. To był chyba taki mój moment przełomowy w dążeniu do minimalizmu ( i jeszcze mi dużo brakuje ). Wyrzuciłam tylko rzeczy zniszczone i brzydkie. Wykorzystuje to co mam, dzięki czemu nie marnuje i tak już wydanych pieniędzy. Czasami odwiedzam sh w poszukiwaniu fajnych perełek. Galerie handlowe odwiedzam tylko wtedy gdy muszę coś kupić, typu buty. Zakupy spożywcze robię z listą, a najlepiej po zakupy wysłać męża, kupi tylko to co jest na liście. Robię też własne przetwory, bo koszt zrobienia ogórków kiszonych to 1,50 za słoik w sklepie takich niskosolonych kosztuje 9,50 zł, często też dostaję warzywa ze wsi więc szkoda wyrzucić taką gratkę bez nawozów. Analizując własny dom można znaleźć wiele pomysłów na oszczędności, które nie są uciążliwe.
    Zaoszczędzone pieniądze wolę wydać na budowę domu albo drobny wyjazd. Czas spędzony razem w pięknym miejscu jest bezcenny.

    • Odpowiedz Basia Szmydt Luty 6, 2018 at 1:28 pm

      też kiedyś zrobiłam podobne doświadczenie, po lekturze książki Marty Sapały „Mniej”. Teraz mam powtórkę z rozrywki na Karaibach. Zadziwiające jest to jak niewiele potrzebujemy 🙂

  • Odpowiedz Joanna zuik_plus Luty 6, 2018 at 4:03 pm

    Od półtorej roku mieszkamy w naszym nowym domu… i wiadomo jak nie zaoszczędzimy trochę grosza to nie wykończymy drugiej łazienki,nie zrobimy siłowni,tarasu,garażu,ogrodzenia…
    Oszczędzamy…ale tak z umiarem, bo przez to planowanie obiadów i w większej mierze zakupów możemy od czasu do czasu do miasta lub gdzieś na prowincję na obiad/kolacje kino itp. wyskoczyć
    Ważne aby zachować w miarę jakieś proporcje
    Pozdrawiam Cię Basiu z De i zmykam wegański smalec robić

  • Odpowiedz Monika Luty 7, 2018 at 5:02 pm

    Oszczędzam na benzynie jeżdżąc rowerkiem do pracy.Staram się planować posiłki i robić listę zakupów.Od roku nie robię zapasów typu papier toaletowy, środki chemiczne itp. Wyłączam jak wychodzę z domu wszystko co się da z kontaktów. Piorę po godzinie 19 tańsza taryfa i w soboty.Jeszcze długa droga przede mną!

  • Odpowiedz E-klosz.pl Luty 8, 2018 at 2:03 pm

    Rzeczywiście, że niezwykle ciężko jest robić oszczędności podczas zakupów jedzenia 🙂 Staram się codziennie kupować na bieżąco, tak, by niczego nie zabrakło, ale też by nic nie zostało 😛 Poza smakołykami

  • Napisz odpowiedź