logo

Mapa Dobrych Miejsc – CHARLOTTE (Warszawa) Październik 16, 2012

Trafiłam tam w sobotni poranek. Na pierwszy rzut oka brak wolnych miejsc. Ba! Brak miejsca, żeby przejść.
Ale już po chwili okazuje się, że przy wielkim stole jest wolny jego róg i krzesło obok – a to w Charlotte sukces.

1

Od pierwszej chwili urzeka mnie minimalistyczny wystrój – piękny!
Tu ozdobą są ludzie siedzący w oparach piekącego się pieczywa.
Jest głośno, słonecznie, tłoczno, wesoło, a mimo wszystko znajduję tu spokój.
Nie mam pojęcia na czym skupić wzrok.
Obok mnie brunetka ze swoim laptopem, bez problemu pracuje intensywnie popijając kawę.
Dalej zakochana para skubiąca croissanty ze wspólnego koszyczka.
Jest pięknie. Kocham tu być.

2

 

Podchodzi uśmiechnięta kelnerka. Bez problemu zapamiętała moje zamówienie, mimo tego tłumu.
Mój wybór to kanapka na ciepło Croque – monsieur, z szynką, sosem bechamel i serem Gruyere podana z bukietem sałat polanych sosem balsamico (13 zł), do tego sok tłoczony z jabłek (7zł) i Pain perdu czyli francuskie tosty na słodko, nasaczone sokiem pomarańczowym (12zł).

3

No dobrze, skoro moje zamówienie zostało już złożone, skupmy się teraz na samym jedzeniu, które serwują w Charlotte.

Menu jest krótkie, nieskomplikowane. Niewątpliwą królową tego miejsca jest piekarnia i cuda, które z niej wychodzą wprost na talerze gości, bądź do papierowych torebek ludzi kupujących je na wynos.

5

Pieczywo w Charlotte jest wyrabiane i pieczone na miejscu, kilka razy dziennie. Ciekawe jest to, że zakwas na chleb jest z dzikich drożdży żyjących na skórkach winogron !
Jest naprawdę wysokiej jakości, bez polepszaczy, konserwantów, świeżutkie, chrupiące – pyszne!
Mnie urzekł chleb z orzechami i rodzynkami.

A jeśli jest już pieczywo to w parze z nim na drewnianym stole wszędzie stoją słoiki z prostymi etykietami, podpisane:
konfitura z malin, z pomarańczy, biała i mleczna czekolada, miód lawendowy.
Kawa śniadaniowa – wyborna.

6

Jeśli przyjdzie nam ochota na coś bardziej wytrawnego, w karcie dań czekają na nas kanapki na ciepło i zimno.
Kanapka z szynką, serem Gruyere i sosem bechamel – dla mnie pyszna.
Kanapka Dinde Mayo – z pieczonym indykiem, żurawiną marynowana w czerwonym winie.
Według mnie trochę mdła. Więcej nie zamówię.
Dodatkowo, talerz serów w cenie 9 zł, zupy, sałatki, śniadania z jajkiem na twardo lub sadzonym – najdroższe za 16 zł.
Duży wybór pysznych herbat.
Można napić się szampana i wina. Dość popularny zwyczaj w sobotnie i niedzielne poranki :)
Ceny moim zdaniem przystępne.

7

10

8

 

Charlotte u mnie wygrywa w śniadaniach na słodko. Zdecydowanie.

Podsumowując : miejsce, w którym być po prostu trzeba. Opisywane przez liczne gazety jako miejsce do lansowania się. Ilość „szafiarek” czyli blogerek modowych robiących sobie zdjęcia przy charlotowskim stoliku z kawą w ręku może co prawda o tym świadczyć, natomiast ja lansować się nie umiem, a czułam się tam wyśmienicie:)

Dodatkowo przekonuje mnie fakt, że bistro zostało założone przez kobiety o czym możecie posłuchać tutaj :

http://dziendobry.tvn.pl/video/kobiecy-biznes-chleb-i-wino,1,newest,13408.html

Czynne od 7-24 w tygodniu i od 9-22 w weekend.

http://www.bistrocharlotte.com/

9

 

 

 

 


Categories: POLECAM

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Dziękuję za Twój komentarz.

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better