JEDZENIE Pomysł na obiad

DOMOWA CHIŃSZCZYZNA – najlepsza po tej stronie Wisły!

Październik 18, 2016
8

Masz czasem tak, że gdy wchodzisz do sklepu i widzisz jakiś produkt, to od razu w Twojej głowie pojawia się cała potrawa, którą przyrządzisz? Jej smak, wygląd, zapach i wszystko, to co czujesz tuż po jej zjedzeniu? Ja miałam tak, kiedy zobaczyłam paczkę makaronu ramen na półce z tak zwanymi kuchniami świata. Patrząc na jego skład wydaje mi się, że można użyć również naszego makaronu, który wygląda podobnie. Wszak to tylko mąka pszenna, woda i sól 🙂  Podobno najlepiej smakuje w azjatyckim rosole. Ja wyobraziłam sobie smażony i duszony z ogromem warzyw i orientalnych przypraw i postanowiłam dokupić resztę składników.
Jest dosyć prosty w przygotowaniu, obłędnie pyszny, rozgrzewający i pięknie wygląda na talerzu.

Czego użyłam, by przygotować pełen wok makaronu, którym najadło się 4 osoby?

– pierś z kurczaka
– papryka czerwona
– papryka żółta
– zielona fasolka szparagowa (użyłam mrożonej, pociętej na kawałki) – dwie spore garście
– cebula średniej wielkości
– czosnek 2 ząbki
– orzechy – dwie garście, użyłam ziemnych i nerkowców
– paczkę makaronu ramen (użyłam dokładnie tego)
– grzybki mun, suszone, spora garść
– 4 łyżki sezamu
– świeża kolendra
– sos sojowy
– olej sezamowy
– przyprawa 5 smaków
– ostra papryka w proszku, opcjonalnie, jeśli lubisz pikantne dania

A teraz po kolei. Co robiłam krok po kroku.

– przygotowałam wszystkie składniki i ułożyłam je przed sobą na blacie, to niesamowicie ułatwia gotowanie
– przygotowałam wok (jeśli nie masz woka, użyj głębokiej patelni)
– grzybki mun namoczyłam we wrzątku
– umytą paprykę pokroiłam w paseczki, odłożyłam na bok
– obraną cebulę pokroiłam w piórka
– w woku rozgrzałam 3 łyżki oleju sezamowego i na rozgrzany wrzuciłam pokrojona paprykę, cebulę i rozmrożoną wcześniej fasolkę szparagową. Jeśli nie zdążyłaś rozmrozić – zblanszuj ją na parze.
– zamieszałam wszystkie warzywa i polałam je 4 łyżkami sosu sojowego
– dodałam grzyby mun, odsączone z wody
– dusiłam warzywa mieszając co chwilę
– w tym czasie pokroiłam pierś z kurczaka w paski i obtoczyłam je przyprawą 5 smaków – 2 łyżki wystarczą
– do warzyw dorzuciłam przyprawionego kurczaka, orzechy, sezam i rozgnieciony czosnek – zamieszałam
– do gotującej się potrawy włożyłam suchy makaron ramen i jeśli w woku nie było wystarczającej ilości sosu, aby przykrył makaron – dolałam wrzątku
– dusiłam całość do momentu, aż makaron wchłonął nadmiar płynu, stał się miękki, tak jak warzywa i mięso
– jeśli była taka konieczność doprawiłam całość sosem sojowym i odrobiną przyprawy 5 smaków plus opcjonalnie ostrą papryką. Najlepiej przyprawiać potrawę lekko ostudzoną
– podawałam ją posypaną odrobiną sezamu, posiekaną świeżą kolendrą i obowiązkowo z miseczką zielonej, jaśminowej herbaty
– jemy pałeczkami potęgując efekt wow
– et voila! – kuchnia azjatycka w podwarszawskiej wsi, gdzie wrony zawracają gotowa 😀

1 2 3 4 5 6 7 8

Hej! Podoba Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi i kliknij, w któryś z tych dwóch niebieskich guzików :).

Może Ci się również podobać

9 Komentarze

  • Odpowiedz Nuk Październik 18, 2016 at 7:11 pm

    Piękne talerze! Skąd?

    • Odpowiedz Basia Szmydt Październik 18, 2016 at 8:06 pm

      z pchlego targu 🙂

  • Odpowiedz Małgorzata Październik 18, 2016 at 7:57 pm

    Mniam. Jak ja kocham kluski!
    A co to jest to czarne pomiędzy warzywami?
    Proponuję dorzucić jeszcze rzepę pokrojoną w słupki. Na samym początku, wraz z papryką i cebulą. Dodaje fajnej chrupkości i odrobinę słodyczy.

    • Odpowiedz Basia Szmydt Październik 18, 2016 at 8:06 pm

      Małgosiu to grzybki mun, wiedziałam, że o czymś zapomniałam 🙂 już poprawiłam przepis – dzięki!

  • Odpowiedz Sylwia Październik 20, 2016 at 9:05 am

    Uwielbiam chińszczyznę, przepis z pewnością wypróbuję 🙂
    Jak patrzę na zdjęcia to aż ślinka cieknie 😛
    Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz Małgorzata Październik 20, 2016 at 9:23 am

    A ja napisałam „rzepę” a miałam na mysli KALAREPKĘ ofkors

  • Odpowiedz Kate Październik 23, 2016 at 9:20 am

    Bardzo lubię Twojego bloga, przepis też jest super. Mam tylko jedną uwagę – olej sezamowy powinno się spożywać wyłącznie na zimno, gdyż zawiera wielonienasycone kwasy tłuszczowe( prawie 43%).Podczas smażenia uwalniają się szkodliwe związki. Zresztą wszystkie tak wysoce aromatyczne oleje nie powinny być poddawane obróbce cieplnej

  • Odpowiedz tekstualna Listopad 14, 2016 at 6:44 pm

    Zrobisz mi takie coś na kolację w piatek??

    • Odpowiedz Basia Szmydt Listopad 14, 2016 at 7:03 pm

      Si 🙂

    Napisz odpowiedź