PODRÓŻE POLSKA

LUBLIN LATEM

Sierpień 25, 2013
10dachy1-1024x682

Dziś mam dla Was moją bardzooo subiektywną listę rzeczy, dla których naprawdę warto odwiedzić Lublin latem.
Niestety nie będę się w tym miejscu rozpisywać o szlakach turystycznych, muzeach etc, bo choć mieszkam tu od urodzenia, to moją listę rzeczy ulubionych w lecie tworzą zupełnie przypadkowe miejsca i zdarzenia

63-1024x682

Zacznę kulturalnie.

CARNAVAL SZTUK MISTRZÓW magiczna, kilkudniowa impreza, która do Lublina sprowadza tlumy.
Wśród starych murów dawnego miasta płynie rzeka ludzi, a między nimi kuglarze, żonglerzy, ci co chodzą po linach, połykają ogień, kręcą hula-hop, są klaunami i tak dalej i tak dalej. Sceneria niczym z Dzwonnika z Notre Dame.
Wystarczy znaleźć sobie miejsce w ogródku jakiejs miłej knajpki i gapić się na ten barwny potok.
Najlepiej u Szewca, bo tam daja najlepsze tiramisu w mieście.W komplecie z latte to jakies 12 zł.
Albo w 16 stołach, bo tam są prawie najlepsze fryty. Prawie, bo najlepsze robi mój mąż Tomek.

4carnaval 1carnaval

Skoro przyjechaliście juz na Carnaval Sztuk Mistrzów, to nie opyla Wam się wracać.
Zostańcie na JARMARKU JAGIELLOŃSKIM.

To też niezła impreza, choć nieco mniej wybuchowa.
Tu znajdziecie dzieła rękodzielników wszelakich.
To właśnie na tym Jarmarku znalazłam pająka, który zawiśnie w naszym przyszłym domu.
Kupicie chleb na zakwasie, kiełbaski z domowej wędzarni, haftowaną serwetę, czy też ręcznie kuty miecz – co kto woli.

13jarmark jagiellonski 17jarmark jagiellonski 20jarmark jagiellonski
Jeśli jednak nie wstrzelicie się z wizytą, akurat wtedy, kiedy odbywają się te imprezy, to po prostu przyjedźcie do Lublina dla naszego STAREGO MIASTA.
Są tacy, którzy twierdzą, że żadna starówka w Polsce nie ma takiego klimatu.
Może dlatego, że wszystkie knajpki są wciąż tylko przy głównej ulicy i wystarczy skręcić parę metrów w boczną uliczkę by znaleźć się w zupełnie innym wymiarze. Rozwieszone pranie czy leniwie wygrzewające się koty na parapetach. Przenosisz się jak w Matrixie.
Coś za co ja lubię nasze Stare Miasto to dachy.
Spacerując idę z głową w chmurach – dosłownie.

7dachy-na-starym-miescie1-1024x682 8dachy-na-starym-miescie1-1024x682 10dachy1-1024x682

Lubię przyklejone do siebie kamienice bez ładu i składu.
Lubię wyobrażać sobie mieszkanie na strychu. I choć wiem, że standard takiego mieszkania odbiega daleko od standardu „OK”, to wiele bym dała by mieć chociaż znajomych z kawalerką na Starówce 🙂

11dachy1-1024x682

21 18 149dchy1-1024x682

Dobrze, skoro już jesteście na Starym Mieście to bezwzględnie idzcie na BARDZO CZEKOLADOWE CIASTKO do Czarciej Łapy.
Jak przekłujecie widelcem wierzch tego ciastka, to po talerzu rozlewa się super gęsta czekolada.
Czekoladowa, orgazmiczna wręcz przyjemność warta grzechu.

 

Sobotni wieczór w Lublinie obowiązkowo w jakimś pubie.
I tu należy wspomnieć o naszej Królowej – lubelskiej PEREŁCE.
Nic nie może równać się z pierwszym łykiem tego zimnego piwa w upalny dzień pachnący rozgrzanym asfaltem…ach!

 

IMG_0046-Kopiowanie-1024x682

 

Zostawcie sobie kilka butelek na niedzielę i z samego rana jedźcie nad JEZIORO.
Wybierzcie sobie jakieś jedno spośród kilkudziesięciu, które są w okolicy 🙂
O jeziorach rozpisywać się nie będę. Kto czyta bloga, ten wie, że to był główny kierunek naszych tegorocznych wakacji.

15jezioro1-1024x682

W drodze nad jezioro wstąpcie do Ludwina po najlepszy CHLEB jaki w życiu jadłam.
To jest smak chleba z mojego dzieciństwa i ulubiony składnik naszych letnich śniadań 🙂
Wersja Tomka: chleb + masło + pomidory + sól
Wersja Basi: chleb + masło + miód/domowy dżem
Pełen minimalizm w najlepszym tego słowa znaczeniu.
Trust me – I’m a bread lover 🙂

12ludwin1-1024x682 16ludwin1-1024x682

Poza tym w Lublinie póki co wciąż mieszkamy MY 🙂

3my1-tile

To jak ? Przyjeżdżacie? 🙂

Może Ci się również podobać

21 Komentarze

  • Odpowiedz Mama Leonka Sierpień 25, 2013 at 9:12 pm

    Basiaaaaaa uwielbiam Lublin Twoim okiem!!!
    To ciastko z Czarciej jest niesamowite, niepotrzebnie mi o tym przypomniałaś bo muszę je pożreć i to chyba jutro 🙂

  • Odpowiedz Ania Sierpień 25, 2013 at 9:40 pm

    Ach, jak cudnie przeczytać o swoim mieście 🙂 Starówka lubelska rzeczywiście przyciąga. Braliśmy ślub w Rynku i wszyscy nasi goście byli zachwyceni Trybunałem Koronnym, piękną salą ślubów, no i Starym Miastem właśnie.

    Warto podkreślić, że Carnaval Sztuk-Mistrzów to nie tylko sztuczki cyrkowe, ale też kawał dobrego teatru. W tym roku nastawiliśmy się na obejrzenie kilku spektakli ulicznych i nie zawiedliśmy się. Sztuka cyrkowa w przedstawieniach wciągających publiczność do wspólnej zabawy była przednia 🙂 Uśmialiśmy się po pachy. I to wszystko za symboliczne grosze wrzucone do kapelusza 🙂

    Osobiście polecę jeszcze: piękny skansen, miody pitne z Apisu, Latte z dodatkami w Cafe Heca przy ul. Hipotecznej, księgarniany klimat kawiarni „Spółdzielnia” przy ul. Peowiaków, a dla młodych rodziców klubokawiarnię „FIKA” przy ul. Kasztelańskiej.

    Koniecznie muszę spróbować czekoladowego ciastka z Czarciej Łapy – opis mocno zachęcający 🙂

    • Odpowiedz Basia Szmydt Sierpień 25, 2013 at 9:46 pm

      Spółdzielnia ma potencjał, ale niestety ludzi tam jak na lekarstwo, może zła lokalizacja ?
      muszę koniecznie pojść do Fiki – wiele osób ją poleca.
      Masz rację co do Carnavalu 🙂
      a na ciacho KONIECZNIE! Makarony też mają świetne.

  • Odpowiedz Mamy sposób! Sierpień 26, 2013 at 5:15 am

    Chlebek wygląda pysznie 🙂 Ja – póki co – jestem na etapie zachwycania się i połykania zagranicy, ale zdjęcia jak Twoje, przypominają mi, że Polska ma równie dużo do zainteresowania. Chyba muszę do niej dorosnąć 😉

    • Odpowiedz Basia Szmydt Sierpień 26, 2013 at 8:00 am

      Polska jest naprawdę piękna. W tym roku byliśmy turystami we własnym mieście, ale jest tyle miast, tyle miejsc w Polsce, ktorych nigdy nie widzialam…

  • Odpowiedz Beetle Mellow Sierpień 26, 2013 at 6:31 am

    Kochana nigdy nie byłam w Lublinie never (wiem wstyd na maksa) z wielką chęcią wpadłabym na to czekoladowe ciacho z latte, a nad jeziorem byśmy sobie piknik zrobiły z tym chlebem i dżemem :))

  • Odpowiedz fioletowanatalia Sierpień 26, 2013 at 6:31 am

    potrafisz zachęcić 😉

  • Odpowiedz Edyta Zając Sierpień 26, 2013 at 7:32 am

    Przyjeżdżam!

    • Odpowiedz Basia Szmydt Sierpień 26, 2013 at 8:02 am

      To świetnie się składa, właśnie kupiłam paczkę kawy;)

  • Odpowiedz Ania Sierpień 26, 2013 at 7:33 am

    W Lublinie byłam tylko raz i to tylko przelotem. A teraz zapragnęłam pojechać znowu. Strasznie żałuję tego festiwalu Sztuk Mistrzów, to musi być mega ciekawe…
    Zawsze kiedy jestem w nowym mieście, nie bardzo wiem co zjeść, gdzie iść, czego spróbować, szukam zawsze jakiś informacji w internecie, ale różnie z tym bywa. Dlatego uwielbiam takie posty, teraz będąc w Lublinie od razu pognam na to ciasto czekoladowe, bez zastanawiania się 🙂
    P.S. Piękni jesteście! 🙂

    • Odpowiedz Basia Szmydt Sierpień 26, 2013 at 8:02 am

      Mam dokladnie tak samo;) czesto chodze w miejsca rekomendowane przez jakies blogerki:)
      :*

  • Odpowiedz Tekstualna Sierpień 26, 2013 at 9:05 am

    next step – po Krakowie w planach będzie Lublin, kiedyś byłam, ale bez Basi to phi 🙂

    • Odpowiedz Basia Szmydt Sierpień 26, 2013 at 9:09 am

      logistycznie, najlepiej to by było od razu po Krakowie 🙂 po co się rozpakowywać ?:)

  • Odpowiedz marta Sierpień 27, 2013 at 5:15 am

    Basiu – chleb z Ludwina…ja mam postanowienie, że więcej go nie kupię! Nigdy nie możemy poprzestać na jednej kromce…Zjadamy go do ostatniego okruszka….uuuuu….

  • Odpowiedz marta Sierpień 27, 2013 at 5:21 am

    Lublin? niepozorny, gdzieś na wschodzie…a jednak potrafi zaskakiwać i zauroczyć…Zapraszam do mojego posta:http://makuszki.blogspot.com/2013/07/lublin.html
    Buziaki! A do Czarciej na pyszne ciacho koniecznie zbiorę moją drużynę;)

  • Odpowiedz Actually, you can! Sierpień 28, 2013 at 6:45 pm

    wspaniale wspomniałaś o Naszym mieście! i tym samym dałaś mi znać, że w te wakacje nie miałam prawie wcale czasu, żeby pospacerować po starówce i nie tylko.. czas to zmienić! :))

  • Odpowiedz Mama w domu Wrzesień 3, 2013 at 8:12 pm

    Nigdy nie byłam na ciachu w Czarciej więc koniecznie muszę się udać! Jak patrzę na te zdjęcia tęsknie za ciepełkiem i mam ochotę wskoczyć w autobus i podjechać na Starówkę. Carnaval Sztukmistrzów super – byliśmy jak co roku od kiedy go organizują 🙂
    Fajni tak poczytać o własnym mieście widzianym innymi oczami 🙂

  • Odpowiedz Matka. Wrzesień 13, 2013 at 8:41 pm

    z przyjemnoscia patrze na nasze miasto i Was. wydaje mi sie, ze Wasze dzieci dzieli podobna roznica wieku jak nasza. pozdrawiam cieplo!

  • Napisz odpowiedź