Odkrywamy Polskę PODRÓŻE

SANDOMIERZ

Maj 7, 2014
61

Dziś mam dla Was duuuużo zdjęć. Nie mogłam się zdecydować – słowo. To była piękna majówka i dzień, który chce się pamiętać już zawsze.
Sandomierz to po Kazimierzu (którego opis znajdziecie w tym poście) moje drugie ulubione, małe polskie miasteczko. A w małych miasteczkach najbardziej kocham kamienice i ich dachy! Kocham! Ilekroć na nie patrzę wyobrażam sobie mieszkanie tam niczym Magda M. siedząca na balkonie, z lampką wina w dłoni i egzystencjonalnymi rozważaniami 🙂
Jedyną wadą całej wyprawy był fakt, że na odwiedzenie tego miejsca, w ten właśnie, ostatni ciepły dzień Majówki wpadło pół Polski. Nic to.
Wróćmy do Sandomierza. Do Sandomierza w zdjęciach. Ruszamy spod domu. Mina Marcinka mówi wszystko. Przygoda ah przygoda! Mnie wystarczą ukochane gazety, których jednak przez całą drogę nie otwieram, bo podziwiam kwitnące pola rzepaku. Dzieciaki zasnęły jak w zegarku. Rodzice się cieszą. Podróż trwała ok. 1,5 h z Lublina.

1 16 29 2

Wjeżdżamy do Sandomierza drodzy Państwo!

18 27 6 24

Z czym kojarzy Wam się Sandomierz? Oczywiście z Ojcem Mateuszem! 🙂 Myślę, że to własnie postać Ojca Mateusza była głównym celem pielgrzymek tego dnia. Spotkaliśmy niemały tłumek przed dworkiem, w którym kręcony jest ten serial. Oprócz dworku oczywiście tony pamiatek sygnowane jego imieniem.

7 15 17 19 Zwiedzanie w takim tłumie z małymi dziećmi nie należy do najłatwiejszych. Trzeba mieć wzmożoną czujność i nawet na sekundę nie wolno spuścić z oczu Maluchów. Zważywszy na to, że ten młodszy za nic nie chciał wsiąść do wózka i zaczepiał wszystkich, którzy trzymali w ręku sandomierskie obwarzanki – musieliśmy zadowolić się lokalnym placem zabaw, spacerem i kawą na wynos. Obiecaliśmy sobie, że wrócimy do Sandomierza już bardzo niedługo, w powszedni dzień.

ps. Marcinowi udało się wyżebrać obwarzanka od przechodzącej kobiety bez najmniejszych trudności. Po prostu zrobił oczy kota ze Shreka i pokazując palcem na obwarzanka mówił „da!”. Biedne, głodne dziecko. 20

3 4 14 32

Wśród tłumu znaleźliśmy fantastyczne stoisko dla dzieci. Duża piaskownica ze szkieletem dinozaura, którego za pomocą pędzelków trzeba było odkopać. To propozycja Bałtowa. Słyszeliście o Bałtowie? To pierwszy park tematyczny w Polsce. Zagłębie dinozaurów w województwie świętokrzyskim z mnóstwem atrakcji dla dzieci! Wybieramy się tam niebawem.

22 23 28 Wspomniane, uwielbiane przeze mnie dachy!

8 21 25 33

Pamiątki? Lubimy przywozić sobie drobiazgi, zwłaszcza jeśli można je zjeść lub wypić. W myśl tej zasady kupiliśmy dzieciom sandomierskie obwarzanki. Dla siebie wybraliśmy butelkę wina z lokalnej (!!!) winnicy. Winnicy Płochockich. Podobno można do nich przyjechać na degustację. Fantastyczna sprawa. WIno też fantastyczne w smaku. Nieco mnie dziwi obecność winnic w naszym klimacie, ale widać można, choć z teGo co wiem, teraz właściciele winnicy i same krzaki winorośli przechodzą kryzyzowe dni i nocne przymrozki. Trzymamy kciuki, bo wino warte grzechu!

11 12 13 30

Sandomierz nas ugościł, rozkochał i zaprosił ponownie. To pewne. Jak Wasza Majówka? Polećcie proszę piękne miejsca w Polsce, które warto odwiedzić. My już jutro ruszamy w bardzo przyjemną i szybką podróż do pewnej znanej i lubianej blogerki i jej rodziny 🙂 narazie nie zdradzę gdzie, choć pewnie część z Was się domyśla. Jako, że kiepsko dotrzymuję tajemnic powiem tylko, że obiecała mi zrobić zdjęcie jak biegnę boso z rękami w górze, w stronę morza 😀
5 9 10 26 31 34 35

Hej! Podoba Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi i kliknij, w któryś z tych dwóch niebieskich guzików :).

Może Ci się również podobać

34 Komentarze

  • Odpowiedz Mama Bumma Maj 7, 2014 at 9:17 am

    Mam w planach wypad do Sandomierza który jest od mas zaledwie 60 km !

  • Odpowiedz Żona modna Maj 7, 2014 at 9:26 am

    Marzy mi się Sandomierz, lubię go z Ojca Mateusza i chciałabym zobaczyć na żywo 😉

  • Odpowiedz Lufcik Maj 7, 2014 at 10:09 am

    Mnie namówiłaś na Kazimierz i Sandomierz tego nie przebije 🙂

  • Odpowiedz Historynka Maj 7, 2014 at 10:11 am

    Dolny Śląsk! Polecam szczerze, większość miejsc przetestowałam na mojej córeczce.

    • Odpowiedz Basia Szmydt Maj 19, 2014 at 11:50 am

      widziałam na blogu 🙂 na Śląsku nigdy nie byłam…czas nadrobić

  • Odpowiedz natalijka Maj 7, 2014 at 10:31 am

    Wino od Płochockich świetne jest! Niestety z powodu dziwacznych polskich przepisów można je kupić tylko w regionie, nie ma go w ogólnej dystrybucji. Polscy winiarze mają nadzieję że to się zmieni. A i Lubelszczyzna i okolice Sandomierza to od wielu wieków tradycyjnie winiarski rejon (stąd krzew winorośli w naszym herbie!). Pagórki, dobra dla wina gleba i łagodny jak na Polskę mikroklimat sprzyjają zwłaszcza białym winom.
    Sandomierz piękny. My pływaliśmy jeszcze statkiem po rzece 🙂

    • Odpowiedz Basia Szmydt Maj 7, 2014 at 11:37 am

      o widzisz jaka mądra z Ciebie kobieta 🙂 dobrze wiedzieć!

  • Odpowiedz Magda - dobrze zorganizowana Maj 7, 2014 at 11:29 am

    Bałtów, moim zdaniem, jest taki sobie – ale ani ja, ani syn nie jesteśmy fanami diznozaurów, więc trudno o zachwyt. Druga sprawa, to byliśmy tam przy mega upale – czułam się jak skwarka na patelni, co pewnie miało wpływ na odbiór całości 😉

    • Odpowiedz Basia Szmydt Maj 7, 2014 at 11:37 am

      mój syn śpi z dinozaurami – jest więc nadzieja, że się wkręci 🙂 a co do upału – masz rację, ja też ilekroć zmarznę, albo się przygrzeję – mam złe skojarzeni z miejscem … pojedziemy – zobaczymy 🙂

  • Odpowiedz LotsOfSources Maj 7, 2014 at 11:35 am

    Może to jest pomysł na weekend rocznicowy! 🙂

  • Odpowiedz Magda Maj 7, 2014 at 12:15 pm

    Zdjęcie chłopaków przy płocie „Joł, Mamo, robimy włam kolesiowi na chatę! Najpierw tylko obczaimy, gdzie trzyma chajs w garażu! Dn’t worry.”

    Super zdjęcia. Jedno z moich faworytów to te dwa uśmiechnięte, rozpędzone pingwiny w środku kalendarzowej wiosny 😉

    • Odpowiedz Basia Szmydt Maj 19, 2014 at 11:51 am

      zanim zaczaiłam kogo masz na myśli mówiąc pingwiny – minęło yyyy kilka sekund 😀 😀 😀

  • Odpowiedz Ewa Maj 7, 2014 at 12:37 pm

    Nie wiem dlaczego dopiero dziś tu trafiłam – przepadłam, super się czyta no i te zdjęcia… 🙂

  • Odpowiedz Kasia Maj 7, 2014 at 1:25 pm

    skoro tak tajemnico opowiadasz o najbliższym wyjeździe to nie zdradzę gdzie jedziesz, a muszę się pochwalić, że się domyślam ;p liczę tylko na całe mnóstwo zdjęć w z M&M&I :)))
    Basieńko, daj znać koniecznie kiedy planujesz przyjazd do Bałtowa 🙂 a jak już przyjedziecie oglądać dinozaury to możecie zahaczyć o zamek Krzyżtopór w Ujeździe, zamek Chęciny albo fantastyczne Góry Świętokrzyskie 🙂 zależy na co macie ochotę 🙂

  • Odpowiedz karolina Maj 7, 2014 at 7:08 pm

    Wiesz, że Twoi chłopcy będę mieć cudowna pamiątkę z dzieciństwa w postaci tych zdjęć? Są świetne, bo łapiesz fragmenty, ułamki, patrzysz ukradkiem, a czasem też wprost.
    Mój weekend majowy (poza pierwszym dniem) był bardzo zimny. Odwiedziliśmy bardzo fajną knajpę w Rzeszowie : Stary Browar- gdybyście kiedyś byli, gorąco polecam; był też łańcucki pałac, najlepsze lody malinowe w Krynicy i zwiedzanie babcinego ogródka działkowego. Pysznie:)

  • Odpowiedz Toysbox Maj 8, 2014 at 5:59 am

    Ja tez uwielbiam kamienice w małych miasteczkach, dlatego doskonale rozumie czym kierowałeś się przy wyborze zdjęć 😉 widać, że weekend był udany.

  • Odpowiedz Anna (maleem) Maj 8, 2014 at 8:09 am

    następnym razem koniecznie wpadnijcie do „Małej”, kawiarni przy uliczce biegnącej do rynku, na przepyszne naleśniki „na słono” lub deser! polecamy to miejsce!

    • Odpowiedz Basia Szmydt Maj 19, 2014 at 11:54 am

      troszkę nas tłum przeraził i w końcu nigdzie nie zjedliśmy….

  • Odpowiedz Monika Madej Maj 8, 2014 at 8:14 am

    Klimat starego miasta + ładna pogoda = wspaniale spędzony czas:) – co widać na Twoich zdjęciach

  • Odpowiedz Katinka Maj 8, 2014 at 12:20 pm

    Czyżby Tekstualna, Tatowy i Ina (Królowa internetów)? ;-)))

    Kurczę, UWIELBIAM Twoje notki!
    Przyjemnie i lekko się czyta. I ogląda!

    Mnóstwo pozytywnych myśli i … przydatnych informacji!

    PS. Oczywiście- zapraszam do Poznania! 😉

  • Odpowiedz Margolajf Maj 8, 2014 at 1:58 pm

    Kurczę szkoda, ze to tak daleko od Gda:( , ale moze za rok jak będziemy w Okunince to zachaczymy i o Sandomierz:) póki co zakochana jestem w Zamościu z tamtych okolic:) a zdjecia winnicy ach obłęd ! W takich winnicach pytam: Boże kiedy mój syn porzuci cyca?;)

  • Odpowiedz Basia Maj 9, 2014 at 8:39 pm

    Odległe jak dla nas rejony, drugi koniec Polski. Może kiedyś tam zawitamy. W te wakacje mamy zamiar zrobić najazd na Kraków i Wrocław.

  • Odpowiedz Calimero Cafe Maj 7, 2016 at 11:05 am

    Mamy dla Państwa dobrą wiadomość w Sandomierzu otwarto Calimero Cafe, miejsce do którego warto zajrzeć nie tylko na kawę, ale równiez na pyszne desery oraz lunch lub lekką kolację przy dobrym winie. Zapraszamy serdecznie

  • Odpowiedz Aviatour Listopad 3, 2016 at 7:51 am

    Z atrakcji dla dorosłych, czyli winnic, polecamy jeszcze Winnicę Sandomierską, jest położona zaledwie kilka km od Sandomierza – jest to jedna z pięciu winnic w okolicy miasta. A w tym roku (2016) odbędą się w dniach 11-13 listopada „Dożynki Winiarskie” – warto odwiedzić i skosztować lokalnych specjałów 🙂

  • Odpowiedz Karolina Watson Maj 24, 2017 at 7:10 am

    Ja pojechałam do Sandomierza i liczyłam że trafię na nagrywanie Ojca Mateusza 😀 ale się nie udało. Sandomierz to niewielkie ale piękne miasto i myślę że pół dnia w zupełności wystarczy na jego zwiedzenie.

  • Napisz odpowiedź