Basia bloguje CO U NAS? DZIECI

MATKA POLKA BASIA SZMYDT SUPERHERO!

Październik 3, 2013
21

Ostatnio powróciłam na dobrą stronę mocy. Po 3 tygodniach przerwy kilka dni temu znowu przekroczyłam progi siłowni. Matka Polka Basia Szmydt Superhero! Kropka.
5:30. Po całonocnej grze w twistera na łóżku z moim niemowlakiem, zaczynam nowy dzień. Wszystko mnie boli. Czuję każdy centymetr kwadratowy moich pleców. Czuję się taka zmęczona, że mam wrażenie, że to moje maksimum. Znamy się jednak tak dobrze, na ile nas sprawdzono. Pierwszy łyk kawy. Ból nie ustaje. Ten fizyczny też nie. Idę opłukać twarz lodowatą wodą. Babcia Teresa mówiła mi, że to najlepszy sposób na pobudkę, budząc mnie do szkoły. Ok. Piękna to ja dzisiaj nie jestem. Życie.
Czas rozpocząć serwis.
Zamówienie na kaszę do butli z dużą dziurką w smoczku – raz.
Zamówienie na mleko w butli z małą dziurką w smoczku – raz.
Wycieranie glutów z myciem buzi – dwa razy.
Zmiana pampersa, który za chwilę eksploduje -raz.
Śniadanie! Muszę zjeść śniadanie! Ciepła owsianka z bananem, żurawiną i orzechami robi mi dobrze, siły witalne wracają.

IMG_3868
Wkładam dresy, adidasy, łapię butelkę wody i kluczyki do auta. Kątem oka widzę jeszcze moich synów – młodszy śpi jak kamień na kolanach u babci, starszy relaksuje się rozwalony na sofie. No tak, te małe cyborgi muszą kiedyś odpocząć.
9:00. Melduję się na siłowni. Siema koksy! Nie popodnoszę dziś z wami sztangi. Dziś idę na jogę. Wchodzę na salę, zdejmuję buty i skarpetki, staję gołymi stopami na macie, zaczynam się rozciągać. Jezu…..
Prowadzący zajęcia miły hippis włącza relaksującą muzykę i poleca, żebym zostawiła wszystkie swoje sprawy gdzieś daleko, żebym była tu i teraz. Spoko na godzinę mogę. Wdech i wydech. Skup się. Nie myśl. Robimy asany. Wyciągamy nogi jak najwyżej do sufitu. Wdech i wydech. Jaką ja mam ładną stopę…I od tej stopy wszystko się zaczyna. Tak jak niektórym w ekstremalnych sytuacjach całe życie przelatuje przed oczami, tak mi podczas kontemplacji własnej stopy przeleciało jakieś pół.
Tak więc mam ładną stopę. Do tej pory myslałam, że jest beznadziejna. Tak naprawdę chyba całą siebie postrzegałam w kategorii „do dupy”. A przecież jestem tu, na tej cholernej siłowni. Dla siebie samej. Czemu nie potrafię siebie docenić, dostrzec?
Godzina na jodze. Swoista autoterapia. Przełom. Dialog z samą sobą.
Oto jak mniej więcej wyglądał.

Jesteś fajna. Po prostu. Da się Ciebie lubić. Jesteś całkiem niezłą żoną i matką dwóch chłopców (pół roku temu urodziłaś tego drugiego, w razie gdybyś zapomniała), i chyba tak właśnie chciałaś wyglądać pełniąc tę rolę. Masz fantastycznego męża i gdyby jutra miało nie być to właśnie z nim najlepiej byś się bawiła. Pamiętasz jak ostatnio pewna nowo poznana kobieta powiedziała Ci, że wyglądacie jak dokonale naoliwiona maszyna? Trzymaj się tego – to Wasz sukces.

IMG_3617

Bałagan jest, są dzieci. Zawsze możesz go posprzątać, a kiedy nie możesz, to oznacza, że naprawdę nie możesz.
Jesteś zmęczona, bo masz małe dzieci, które są małe tylko na chwilę. Niedługo urosną, a Ty będziesz narzekać, że ich ciągle w domu nie ma. Taka już twoja natura.
Jest jesień. Na tym polega sezonowość. Opcje masz dwie: albo wziąć kredyt i wylecieć na kilka miesięcy na Malediwy, albo zaakceptować to, że jest jesień, że pizga złem i że tych słonecznych dni, kiedy z drzew spadają złote liście, niczym na pintereście jest jakieś 6 w miesiącu. Reszta to zło – jak co roku. Czas płynie. Wiosna przyjdzie. Relax.

1

Włosy odrosną, paznokcie też. Cycki możesz zoperować, choć uważam, że to głupi pomysł, ale możesz! Masz ładną i miękką skórę. Fajnie, że o siebie dbasz. To najważniejsze! Że ci się chce ciągle więcej, lepiej i mocniej.
Jesteś zajebistym logistykiem! Naprawdę genialnie ogarniasz firmę RODZINA.
Fajnie tańczysz! Za jakieś pół roku przypomnisz sobie jak to się robi. zatankujesz auto, włożysz spilki, włączysz ulubioną muzykę, bardzo głośno i otworzysz butelkę zimnego prosecco w pewnym ulubionym hotelu w Warszawie. Obiecuję!

2

 

Hej! Podoba Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi i kliknij, w któryś z tych dwóch niebieskich guzików :).

Może Ci się również podobać

30 Komentarze

  • Odpowiedz Mama Leonka Październik 3, 2013 at 7:55 am

    heh Barbra rozwalilas mnie tym wpisem z rana;)

  • Odpowiedz Tekstualna Październik 3, 2013 at 7:59 am

    mów mi tak jeszcze… plis 🙂

  • Odpowiedz Mariola Październik 3, 2013 at 7:59 am

    Basia… Jesteś zajebista !!

  • Odpowiedz Ada Październik 3, 2013 at 8:11 am

    Aż się buzia cała uśmiecha 🙂 Taki kop z rana, na dobry dzień. Dziękuję!

  • Odpowiedz Gina (Mamussima) Październik 3, 2013 at 8:59 am

    1. ta obca kobieta powiedziała Ci też wiele innych rzeczy, ale dopiero ją poznałaś – cholera wie ile jeszcze powie:)

    2. spróbuję na nowo odkryć swoje stopy.

    3. jesteś super hero – ja bym się nie odnalazła na siłowni, joggingu i innym fitnesie – może powinnam?

    4. jesteś fajną matką. proste.

  • Odpowiedz Monika | Refresh Your Daily Październik 3, 2013 at 9:05 am

    Uwielbiam czytać Twoje wpisy 🙂

  • Odpowiedz tatdool Październik 3, 2013 at 9:17 am

    ale się rozbujałam ;P

  • Odpowiedz natalijka Październik 3, 2013 at 10:18 am

    masz zajebiste nogi poza wszystkim. a do wiosny przetrwamy jakoś!

    • Odpowiedz Basia Szmydt Październik 3, 2013 at 6:02 pm

      dziękuję :* do tych nóg ze zdjęcia jeszcze mi trochę brakuje 🙂

  • Odpowiedz Alol Październik 3, 2013 at 10:44 am

    Jestes najlepsza 😀

  • Odpowiedz Kasia Walczak-Nowak Październik 3, 2013 at 3:37 pm

    Uwielbiam czytać Twoje pozytywne wpisy. Masz niezłe nogi. Takie dłuuuugie. Cudo.

  • Odpowiedz Mama w domu Październik 3, 2013 at 6:08 pm

    Poprawiłaś mi humor po okropnym dniu 🙂 Jesteś boska 🙂

  • Odpowiedz Karolina Październik 5, 2013 at 8:23 am

    Cudowny wpis! Jak jeszcze coś napiszesz o siłowni, to może znowu kupię karnet…;) Powinnam!
    „Siema koksy”;)

  • Odpowiedz Matka Niedźwiedzich. Październik 5, 2013 at 9:00 pm

    Basia tak jest! i Ty i ja superherosy superwomenosy supermenadżery! siłka dawaj dawaj, ja karmie wiec i czekolady „schodzą”, a trzecie piętro z tałatajstwem i akcesoriami robi swoje.

    pozdrawiam. pod tym postem moglabym tez napisac: cały czas sie usmiechalam LUB/I kocham Cie! 🙂

  • Odpowiedz dr Lifestyle Październik 7, 2013 at 8:00 pm

    Opcja sfinansowania Malediwów kredytem wydaje się niebezpiecznie kusząca… 😀

    • Odpowiedz Basia Szmydt Październik 10, 2013 at 9:27 am

      Doprawdy niewiele dzieli mnie od tej decyzji 🙂

  • Odpowiedz aga Październik 11, 2013 at 9:22 pm

    lubię ten wpis. bardzo pozytywno – matczyny

  • Napisz odpowiedź