PODRÓŻE

NAJPIĘKNIEJSZE PLAŻE GWADELUPY

Maj 31, 2018

Dziś zabieram Cię na Karaiby, a konkretnie na wszystkie te plaże, które są tymi, o których śnimy, kiedy wyobrażamy sobie idealne wakacje na rajskiej wyspie. Gwadelupa to jedna z takich rajskich, karaibskich wysepek, a ja miałam to szczęście być i korzystać z jej uroków przez 5 miesięcy. Zjeździłam ją wzdłuż i wszerz, poznałam wiele jej zakątków, zboczyłam z turystycznych szlaków już na samym początku. Miałam czas, dużo czasu, by móc stwierdzić, które plaże są tymi najwspanialszymi. To oczywiście tylko moja ocena, ale dziś przedstawiam Ci kilka moich ulubionych, rajskich, karaibskich plaż. Jeśli wybierasz się na Gwadelupę masz gotową ściągę – nie musisz tracić czasu tak cennego na zazwyczaj zbyt krótkim urlopie. Te plaże to pewniaki gwarantujące nieziemskie widoki i cudowny odpoczynek.
Choć bardzo się od siebie różnią.

NAJPIĘKNIEJSZE PLAŻE NA GWADELUPIE 

Na mapce zaznaczyłam kilkanaście plaż, które odwiedzałam najczęściej. Po prawej stronie wyspy znajdziesz plaże najliczniej odwiedzane przez turystów. W sezonie jest na nich spory tłok, ale jednocześnie masz tutaj najpiękniejszą, czyściutką, lazurową i ciepłą wodę, która zachęca do kąpieli. Po lewej stronie wyspy masz plaże, które często przypominają kadry z filmu „Piraci z Karaibów”, z czarnym albo pomarańczowym piaskiem, ale ze wzburzoną wodą, która z kolei jest idealna dla miłośników surfingu. Zarówno te po prawej jak i po lewej stronie wyspy musisz koniecznie zobaczyć.

Plage du Bourg de Sainte Anne czyli plaża miejska w miasteczku Sainte Anne. Jako, że to własnie tutaj wynajmowaliśmy mieszkanie, to tę właśnie plażę wybieraliśmy najczęściej, bo była pod domem. Poza sezonem czyli w październiku i listopadzie jest to miejsce idealne. Woda ma wówczas temperaturę powyżej 25 stopni i nie ma prawie żadnych turystów. Na tej plaży jest piasek jak mąka, mnóstwo palm – możesz schować się w ich cieniu. Jednocześnie tuż obok plaży toczy się normalne życie miasteczka Sainte Anne. Możesz więc jeśli zgłodniejesz pójść do restauracji czy do sklepu. Plaża jest codziennie sprzątana. Woda jest płytka i w mojej ocenie jest to idealna plaża dla rodzin z małymi dziećmi. Dno jest czyściutkie. Sytuacja nieco się zmienia w sezonie turystycznym, który na wyspie trwa od połowy grudnia do kwietnia. Są dni, kiedy nie ma gdzie rozłożyć ręcznika na piasku. Turyści jednak wracają do swoich domków i wieczorem plaża znowu świeci pustkami. Była dla nas idealnym miejscem na wieczorne wino i zabawy chłopaków na drzewach.
Plus za miejskie toalety.

Plage de la Caravelle to według wszelkich przewodników po Gwadelupie najpiękniejsza plaża na wyspie. Trudno się z tym nie zgodzić, choć słyszałam, że plaża jest utworzona sztucznie. Nie zmienia to faktu, że na Caravelle znajdziesz najpiękniejsze obrazki na Karaibach. Drobniutki, biały jak śnieg piasek, mnóstwo posadzonych palm, znowu lazurową wodę i… iguany! Te jaszczury są prawdziwą atrakcją i nie wiedzieć czemu własnie tę plażę upodobały sobie najbardziej.  Nie są groźne, choć te bardziej cwane włażą do pozostawionych toreb w poszukiwaniu jedzenia. Plaża należy do hotelu Club Med i nie możesz korzystać z leżaków uprzednio za nie nie płacąc. Na plaży jest bar,
w którym możesz kupić sobie karaibskie drinki. Ta plaża również mieści się w Sainte Anne.
Przy plaży funkcjonuje kilka foodtrucków. Niestety brak miejskich toalet i jest to ogromnym minusem.

Dwie poprzednie plaże były tymi, które najczęściej są polecane w przewodnikach, najbardziej tłumnie odwiedzane przez turystów. To tam wysadza się rejsowiczów ze statków kursujących po Karaibach. Moim zdaniem turyści ci sporo tracą nie zapuszczając się dalej wgłąb wyspy. Moją ulubioną plażą po tej stronie Gwadelupy jest zdecydowanie Plage de Bois Jolan. Gdy wszyscy zostają na miejskiej plaży w St Anne tutaj znajdziesz równie piękną scenerię i dużo mniej ludzi. Tę plażę najczęściej wybierają mieszkańcy wyspy na swoje coweekendowe grille i rodzinne imprezy. Plaża jest długa, ma piaszczysty brzeg, a korony z drzew liściastych tworzą zadaszone pokoje, w których można ukryć się przed palącym słońcem. Nasze dzieci na tej plaży zawsze w takim „pokoju” ucinały sobie drzemkę. Super miejsce do snoorkowania. Na plaży Bois Jolan są zachwycające zachody słońca. Jest tu jedna restauracja, a w sezonie można kupić jakieś lokalne przekąski u Kreoli handlujących przy plaży.

Na uwagę zasługują jeszcze plaże Petit Havre i plaża przy Pointe de Chateaux oraz wysunięta na północ Plage du Souffleur – zaznaczyłam Ci je na mapie.

A teraz jedziemy na drugą część wyspy – Basse Terre, by spotkać dzikie plaże, które totalnie różnią się od tych wyżej.

Zacznę od mojej ulubionej po tej stronie Gwadelupy.

Plage de Grande Anse Trois Rivieres czyli plaża z czarnym piaskiem. Drobny jak mąka, ale czarny i skrzący się jak brokat – coś pięknego. Bardzo długo, kiedy jeździliśmy na tę plażę byliśmy na niej totalnie sami. Mi przypomina film „Piraci z Karaibów”. Może to za sprawą tych pochylonych ku wodzie palm, albo tych wielkich głazów leżących na brzegu. Na plaży są domki ze stolikami i ławkami – miejsce stworzone do piknikowania. Plus palmy rosną tak, że wręcz obowiązkiem jest rozwieszenie pomiędzy nimi hamaku. W słoneczny dzień dostrzeżesz oddalone od Gwadelupy inne wyspy karaibskie Grande Anse i Dominikę. Woda już nie jest tak spokojna jak w Sainte Anne. Jest płytko, ale fale są wzburzone – genialne do zabawy. Nawet my cieszyliśmy się jak dzieci. Uwaga – nie pomyl tej plaży z plażą o tej samej nazwie Grande Anse, która znajduje się bardziej na północy. To dwa różne miejsca, a nawigacja na Gwadelupie często płata figle. Polecam mapy i znaki drogowe, bo adresy to na tej wyspie pojęcie względne.

W sezonie przy plaży można kupić coś do jedzenia u lokalsów. Restauracji brak. Toaleta jest.

Plage de la Perle opisałam w tym poście. Gdy dotarliśmy tu pierwszy raz ze zdziwieniem odkryliśmy jak bardzo dwa skrzydła motyla, czyli lewa i prawa strona Gwadelupy różni się między sobą. Na tej plaży również możesz nie spotkać żywej duszy i to w samym środku sezonu turystycznego. Uciekaliśmy tu przed tłumami, choć woda przy tej plaży nie zachęca do kąpieli. Fale są ogromne i z równie ogromną siłą rozbijają się o brzeg – jest pięknie. To tutaj nasze dzieciaki wymyślały najlepsze pirackie zabawy. Dużo niskich drzew, po których mogą łazić.
W sezonie jest tu otwarte kilka knajpek, w których można coś zjeść i wypić.

Po tej stronie wyspy odwiedzałam jeszcze Plage de Grande Anse, tę bardziej na północy. Oznaczyłam ją na mapce.

Plaż na Gwadelupie masz dużo, dużo więcej. Jeśli masz czas spróbuj odkryć je wszystkie. Wystarczy wziąć z biura informacji turystycznej mapkę, wynająć samochód i jeździć dokoła wyspy zatrzymując się co chwilę. Jeśli jednak ogranicza Cię czas urlopu zaufaj mojemu przewodnikowi – wybrałam same perełki.

Może Ci się również podobać

2 komentarze

  • Odpowiedz Jess Czerwiec 1, 2018 at 7:49 am

    Zdjęcia w poście piękne! I Twoja figura Basiu!

  • Odpowiedz asz222931 Czerwiec 1, 2018 at 10:55 am

    No w te kropki bogini, cudownie tam… 🙂

  • Napisz odpowiedź