PODRÓŻE

O CZYM MUSISZ WIEDZIEĆ ZANIM PRZYLECISZ NA GWADELUPĘ – najważniejsze informacje.

Marzec 5, 2018

GDZIE JEST GWADELUPA?

Gwadelupa to jedna z karaibskich wysp, która leży jakieś 8 tysięcy kilometrów od Polski, także nastaw się na dłuuugą podróż samolotem z międzylądowaniem. Jako, że to terytorium zamorskie Francji, mimo tak dużej odległości – jesteśmy wciąż w Unii Europejskiej. Nie potrzebujesz zatem paszportu, by tutaj przylecieć – wystarczy dowód osobisty.


Europejskie są także stawki u operatorów sieci komórkowej, choć nie wszystkie sieci na wyspie działają. Ja mimo obietnic operatora nie miałam Internetu w telefonie przez 5 miesięcy.
Gwadelupa położona jest na kilku większych i kilkudziesięciu mniejszych wyspach. Ja w moim przewodniku w pigułce skupię się tylko na tej największej.
Podróż w 2 strony na trasie Warszawa – Pointe-a-Pitre to koszt od 2 do 3 tysięcy złotych dla jednej osoby, choć zdarzają się ceny promocyjne i można „ustrzelić” bilet za połowę tej kwoty. Szukaj tanich połączeń z międzylądowaniem w Paryżu.
Gdy już kupisz bilety –włącz sobie Lambadę, do walizki wrzuć bikini i ze dwie sukienki i nastaw się na wakacje w rajskim klimacie, na jednej z najpiękniejszych wysp Karaibów 🙂

Moja rada –>  nie pakuj do walizki zbyt dużo rzeczy. Przez 5 miesięcy miałam ze sobą 2 sukienki, kilka koszulek, 2 pary spodenek i bikini i żyję! 🙂 To Karaiby – nie potrzebujesz dodatkowej dekoracji.

KIEDY NAJLEPIEJ TUTAJ PRZYLECIEĆ?

Na wyspie byłam od końca października i będę tutaj do końca marca. Najlepiej wspominam październik i listopad. To właśnie wtedy jest tutaj minimalna ilość turystów, a to sprawia, że możesz naprawdę wypocząć. Nawet na najbardziej popularnych, obleganych w sezonie plażach. Największe tłumy turystów przylatują na wyspę od połowy grudnia. Teraz, w marcu wciąż jest na Gwadelupie mnóstwo ludzi.

JAKA JEST POGODA NA GWADELUPIE?

To Karaiby, więc pogoda jest iście bajkowa, ale różni się w zależności od danego miesiąca. Polecam ci październik i listopad, ale pamiętaj, że to koniec pory deszczowej. Jest wtedy bardzo, bardzo gorąco i leje codziennie. Ulewy są bardzo intensywne, ale trwają dosyć krótko i zawsze po nich wychodzi upalne słońce. Woda w morzu, w tych miesiącach jest ciepła jak budyń! 🙂 Ma 28 stopni – to cudowne uczucie się w niej zanurzyć. Minusem jest duża wilgotność powietrza – pranie potrafi schnąc nawet 3 dni.
Od grudnia pogoda zaczyna się powoli zmieniać. Na zewnątrz jest chłodniej (ok. 26 stopni), woda również robi się o kilka stopni zimniejsza, ale nigdy nie spada poniżej 24 stopni. Deszcze pojawiają się dużo rzadziej, dalej są intensywne i krótkie.

Moja rada –> nie bój się pogody w październiku i listopadzie. I tak się opalisz, i tak wypoczniesz na maksa 🙂

GDZIE WYNAJĄĆ MIESZKANIE NA GWADELUPIE?

Najlepiej blisko plaży i sklepów spożywczych. Sprawdź tę odległość w ogłoszeniu wynajmu. Najpopularniejsze miejscowości, które polecam to Sainte Anne, Gosier, Bas du Fort czy Sainte Francois. Wszystkie leżą po prawej, bardziej zurbanizowanej stronie wyspy.

Moja rada –>  wynajmij mieszkanie lub zarezerwuj pokój w hotelu przed przylotem na Gwadelupę. Jeżeli przylatujesz na dłużej niż standardowe 2 tygodnie, licz się z tym, że będziesz musiała zapłacić kaucję, która z reguły wynosi równowartość jednego czynszu.

JAK SIĘ PORUSZAĆ PO WYSPIE?

To zależy jaką formę wypoczynku wybierzesz. Jeżeli masz ochotę poleżeć na pięknej plaży z drinkiem z palemką w ręce – wystarczy, że wynajmiesz jakiś apartament w Sainte Anne, blisko plaży Caravelle. Masz tutaj wszystko, czego potrzebujesz podczas wakacji: sklepy, apteki, różne knajpki, piekarnie, targi z warzywami, komisariat policji, bankomaty, kościół, stragany z pamiątkami i rajskie plaże.
Jeśli jednak tak jak ja chcesz zwiedzić wyspę wzdłuż i wszerz i poznać jak najwięcej jej zakamarków – koniecznie wynajmij samochód.  Możesz wynająć je od razu na lotnisku, choć cenowo na pewno wyjdzie to mniej korzystnie. Możesz z lotniska wziąć taksówkę (koszt ok. 40 euro), a wynajmem auta zająć się dnia następnego. Tak naprawdę to chyba najlepsza opcja, bo taksówkarz bez problemu dowiezie cię pod wskazany adres. Słowo „adres” na Gwadelupie nabiera innego znaczenia 🙂 Ciężko tu gdziekolwiek trafić bazując tylko na zapisanym adresie. Sprawdzone przeze mnie podczas 5-cio miesięcznego pobytu.
Firma, w której ja wynajmowałam samochód (peugeot 107) nazywa się West Indies Car (plusem jest fakt, że pracują tam osoby, które mówią podstawowym angielskim).
Na wyspie jest także linia autobusowa, która nazywa się Karulis. Pewna moja czytelniczka przyjechała na Gwadelupę już drugi raz i ponownie porusza się po wyspie korzystając tylko z autobusów. Także da się, na pewno wychodzi taniej. Sprawdź sobie ich stronę i połączenia tutaj.

W JAKIM JĘZYKU ROZMAWIA SIĘ NA GWADELUPIE?

Niestety, ale tylko po francusku. Dla kogoś, kto nie zna nawet podstaw tego języka może to być uciążliwe. Mieszkańcy Gwadelupy wyjątkowo bronią się przed mówieniem po angielsku. W większości przypadków nie znają nawet jego podstaw. Po francusku jest ogromna większość stron internetowych, szyldów, ulotek i innych informacji. W restauracyjnym menu zazwyczaj jest tłumaczenie na angielski, ale mało prawdopodobne, by kelner władał tym językiem.
Stwierdzam to tylko na podstawie moich doświadczeń.

CO KONIECZNIE MUSISZ ZOBACZYĆ NA GWADELUPIE?

Wyspa jest podzielona na pół. Mówimy o niej lewe i prawe skrzydło motyla.
Prawe skrzydło jest dużo bardziej turystyczne niż lewe. To tutaj znajdziesz plaże z lazurową, spokojną wodą i rajskie plaże z białym jak mąka piaskiem i setkami palm kokosowych. Tutaj znajdują się najbardziej turystyczne miasteczka.

Co musisz zobaczyć po prawej stronie wyspy?
– plażę w Sainte Anne
– plażę Caravelle
– plażę Bois Jolan idealną na piknik
– plażę Petit Havre z pięknym zachodem słońca
– plażę Saline idealną do sportów wodnych, jest tutaj także rezerwat z lasem mangrowym
– plażę w Gosier i targ pełen dobrych rzeczy niedaleko
– plażę Raisins Claires w Sainte Francois
– Pointe des Chateaux, gdzie łączy się Ocean Atlantycki z Morzem Karaibskim
– Porte d’Enfer i 30 metrowe niewiarygodne klify
– Plażę Souffleur i cmentarz niedaleko
– Pointe – a Pitre i jego piękną architekturę (odradzam w pojedynkę i wieczorami).

Lewe „skrzydło motyla” to zupełnie odmienna część wyspy. Dużo bardziej dzika, mniej turystyczna, z aktywnym wulkanem, stromymi drogami, niekończącymi się plantacjami bananów, z parkiem narodowym, dżunglą, z plażami z czarnym i pomarańczowym piaskiem, wielkimi głazami i jeszcze większymi falami, z wodospadami, absolutnie zachwycającą przyrodą i najlepszymi zachodami słońca.

Co musisz zobaczyć po lewej stronie wyspy?
– aktywny wulkan Le Soufriere
– plażę Grande Anse Trois Rivieres (na południu), z drobnym, aksamitnym i czarnym piaskiem
– stolicę Basse Terre
– plażę Melendure i rezerwat Custou, gdzie możesz posnoorkować i zaobserwować przepiękną rafę koralową i żółwie
– plażę Ferry
– Deshaies
– plażę Grande Anse (nie pomyl z tą na południu z czarnym piaskiem – taka sama nazwa)
– plażę Clugny
– wodospad Saut de la Lezarde (trudne dojście)
– wodospad Cascade aux Ecrevisses (łatwe dojście, dobre dla dzieci)
– ogród botaniczny i zoologiczny
Jeśli lubisz, odwiedź koniecznie muzeum rumu, kakao czy trzciny cukrowej.

Te dwa „skrzydła motyla” różnią się między sobą bardzo. Według mnie musisz zobaczyć je oba, by naprawdę poczuć klimat Gwadelupy i zobaczyć jak jest różnorodna przyrodniczo.

CZY GWADELUPA JEST BEZPIECZNA?

Moim zdaniem jest dużo bardziej bezpieczna niż niejedno europejskie miasto.
Nie ma tutaj niebezpiecznych, wściekle jadowitych i krwiożerczych zwierząt. Z tych najbardziej niebezpiecznych najczęściej wymienianą jest skolopendra, owad osiągający całkiem pokaźne rozmiary, jego ukąszenie przypomina użądlenie osy. Przez 5 miesięcy spotkałam dwie skolopendry. Jedną niewielką (ukąsiła znajomą) i drugą bardzo dużą, ale rozjechaną przez auto.
W morzu możesz nadepnąć na jeżowce, ale te lubią się chować raczej wśród morskich kamieni. Moi znajomi na głębokiej wodzie spotkali skrzydlicę i barakudę – obie te ryby mogą być niebezpieczne dla człowieka. Z pozostałych spotykanych przez nas zwierząt mogę wymienić same „pupilki” – przepiękne iguany, które nie jedzą ludzi tylko owoce i liście, rajskie ptaszki, szczury, kraby, miliony kolorowych rybek i ogromne, wychodzące wieczorami karaluchy. Ah zapomniałabym o komarach! Jest ich tu rzeczywiście bardzo dużo, ale nie przenoszą żadnych śmiertelnych chorób. Wystarczy moskitiera i dobry, kupiony na miejscu repelient na karaibskie moskity. Tyle w kwestii zwierząt, a co z ludźmi?
Zdarzają się zaczepki ze strony młodych mężczyzn, zwłaszcza jeśli jesteś samotnie idącą przez miasto kobietą. Nie spotkałam się jednak z natarczywym zaczepianiem, raczej standardowo, jak wszędzie.
Tylko raz czułam się niekomfortowo i niekoniecznie bezpiecznie – podczas zwiedzania Pointe – a –Pitre. Nie wybieraj się tam na samotne zwiedzanie wieczorową porą. Byłam tam ok. 15:00 i pewien „lokals” powiedział mi bym schowała aparat, jeśli chciałabym go zachować. Mimo wszystko polecam ci to miejsce, bo mnie w Pointe-a-Pitre zachwyciła architektura i klimat miasta.

JEDZENIE NA GWADELUPIE

Moje pierwsze wrażenie dotyczące kuchni na Gwadelupie nie było zbyt dobre. Jedzenie w knajpkach w St Anne okazało się być naprawdę słabe i dosyć szybko przerzuciliśmy się na gotowanie w domu.
Tradycyjne potrawy kuchni kreolskiej w większości mnie nie zachwycają – to nie są do końca moje smaki. Na uwagę na pewno zasługuje lokalny kurczak Colombo poulet, marynowany i smażony w aromatycznych przyprawach. Wieczorem w foodtruckach zjesz kanapki z różnym farszem, tzw. bokity albo kąski z ciasta wymieszanego z różnymi rybami, krewetkami czy warzywami, smażone na głębokim tłuszczu, tzw. acras.  Są całkiem ok, ale bez rewelacji. Przy plaży często grillują różne kawałki mięsa. Możesz kupić zestaw obiadowy składający się z góry ryżu, kawałka mięsa i jakiejś sałaty za ok. 10-15 euro. To terytorium Francji, więc nie zdziw się, gdy w piekarniach (boulangerie) znajdziesz prawdziwie francuskie, chrupiące bagietki czy croissanty.



To, co Gwadelupa ma najlepsze do zaoferowania to według mnie owoce i warzywa.
Stoły na lokalnych targach uginają się pod ciężarem świeżych i słodkich ananasów, bananów, papaji, marakuji, arbuzów, karamboli, gujawy, awokado czy dyni, papryczek i batatów. Warto również rozejrzeć się za targiem rybnym, gdzie można kupić świeżo złowione ryby i owoce morza.
Koniecznie musisz spróbować sorbetu kokosowego robionego przez starsze Kreolki (najczęściej na najbardziej popularnych plażach), czy kupić świeżą wodę z młodych kokosów (sprzedawaną przy drodze).

Moja rada –> wynajmij mieszkanie z kuchnią i gotuj w domu, z lokalnych składników. Polecam ci poszukanie sklepu mięsnego (boucherie) i kupienie świeżej lokalnej wołowiny, jest naprawdę bardzo dobra (ok. 20 euro za kg).

JAKI BUDŻET ZAPLANOWAĆ NA GWADELUPĘ I JAKA TUTAJ JEST WALUTA?

Gwadelupa dla mnie okazała się być drogą. Ile ludzi tyle opinii. Według mnie ceny są dużo wyższe niż ceny w innych, dużych europejskich miastach. Według innych te ceny są porównywalne. Inaczej będzie postrzegać ceny turysta, który przylatuje na 2 tygodnie, inaczej będę patrzeć na wydatki ja, mieszkając tutaj z całą rodziną przez 5 miesięcy i wynajmując duży dom.

Przykłady cen na Gwadelupie:
nocleg to koszt od 30 euro wzwyż za pokój, za noc
wynajęcie auta od 15 euro za dobę, poza sezonem do 45 euro (mówimy o aucie pokroju peugeot 107 czy fiat Punto, nie o Porsche)
benzyna ok. 1,5 euro/l
kurczak Kolombo w polecanej restauracji – 18 euro
ryba w restauracji 17-25 euro
ryba na wagę, na targu – 12 euro/kg
lokalna wołowina – 20 euro/kg
lokalna pierś z kurczaka – 15 euro/kg

Więcej przykładowych cen produktów w sklepach, owoców i warzyw na targach znajdziesz pod tym linkiem –> klik!

Jaką mamy tutaj walutę? Jesteśmy na terytorium Francji zatem płacimy euro. Polecam ci płacenie na wyspie gotówką. W większości miejsc płatność kartą jest możliwa od 10 euro. Wynajmując mieszkanie właściciele też wolą płatność gotówką. Ale odradzam ci noszenie dużej gotówki przy sobie. To nie jest zbyt bezpieczne, niezależnie od miejsca pobytu. Najwygodniej jest wymieniać pieniądze na bieżąco w internetowym kantorze i wypłacać z bankomatu potrzebną ci kwotę.

W Internetowykantor.pl wymiana walut jest super prosta, wygodna i przede wszystkim bezpieczna. Wystarczą 4 kroki.

1. Zakładasz konto na stronie Internetowykantor.pl
2. Wysyłasz przelew.
3. Zatwierdzasz kurs i transakcję w wybranym przez siebie czasie
4. Otrzymujesz przelew zwrotny

Wymieniając waluty w Internetowykantor.pl możesz liczyć na bardzo korzystne kursy. Dodatkowo, jeżeli jesteś posiadaczem Karty Dużej Rodziny, możesz zdobyć kolejne oszczędności na wymianie walut. Na przykład zyskujesz 20 % rabat na zakup i sprzedaż euro – idealna sytuacja na Gwadelupie. Więcej informacji o korzyściach płynących z posiadania Karty Dużej Rodziny, w przypadku korzystania z usług Internetowykantor.pl przeczytasz tutaj –>klik!

CZY TO MIEJSCE JEST ODPOWIEDNIE NA WAKACJE Z DZIEĆMI?

Tak! Nie licząc długiego lotu, na miejscu na dzieciaki czeka prawdziwy raj. Po prawej stronie wyspy znajdziesz plaże z ciepłą, lazurową wodą, ale najważniejsze na tych plażach jest, że morze pozostaje płytkie w dużej odległości od brzegu. Mimo, że nie jestem miłośnikiem wody i nie pozwalam moim dzieciom wchodzić samym do morza, to tutaj czuję się bezpieczniej, właśnie ze względu na jej głębokość i czyściutkie dno z samym piaskiem. Moje dzieci właśnie tutaj nauczyły się pływać!
Plaża to dla dzieciaków idealny plac zabaw, nie potrzebują tu żadnych zabawek, bo te znajdą się same. Scenerie jak z filmu Piraci z Karaibów, kokosowe sorbety na każdym rogu, szumiące palmy, pod którymi maluch może sobie uciąć drzemkę. Gwadelupa jest idealnym miejscem na wakacje z dziećmi.


To najważniejsze informacje o Gwadelupie. Mam nadzieję, że okażą się dla ciebie przydatne.
Gdybyś miała więcej pytań – pisz śmiało w komentarzu pod postem.
Więcej postów z tej rajskiej wyspy znajdziesz na moim blogu w zakładce PODRÓŻE.

Może Ci się również podobać

16 komentarzy

  • Odpowiedz Natthimlen Marzec 6, 2018 at 8:09 pm

    Dobrze, że mam tam miejsce do zaczepienia i jeszcze pogadam sobie po polsku 🙂
    Tylko nie wiem czy i kiedy tam polecę. Może kiedyś. I dzięki za cenne rady 🙂

    • Odpowiedz Basia Szmydt Marzec 14, 2018 at 2:47 pm

      Polecisz <3

  • Odpowiedz Ania Marzec 7, 2018 at 7:28 am

    Świetny post, Basiu! Wszystko w pigułce. Właśnie czegoś takiego brakowało mi przed wyjazdem na Gwadelupę.
    Dodam jeszcze od siebie, że my rezerwowaliśmy auto na całe dwa tygodnie pobytu jeszcze z Polski i wyszło to bardzo rozsądnie cenowo, a w dodatku wygodnie, bo na lotnisku dostaliśmy samochód i mogliśmy spokojnie dojechać do miejsca zakwaterowania, a później nie musieliśmy się martwić o powrotny transfer lotniskowy.
    Uświadomiłaś mi też jak wiele jeszcze nie zobaczyłam na Gwadelupie… Chyba musimy tam wrócić 😉
    Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie!

    • Odpowiedz Basia Szmydt Marzec 14, 2018 at 2:47 pm

      Super, dzięki za informację o samochodzie 🙂

  • Odpowiedz Ela - themomentsbyela.pl Marzec 7, 2018 at 8:43 am

    Świetny post, tyle przydatnych informacji. Zakochałam się w Gwadelupie z Twoich zdjęć. Szkoda, że w tym roku chyba nie wybierzemy się zbyt daleko, ale cóż najpierw trzeba skończyć dom. W tym roku wycieczki pewnie będą krótsze, ale niekoniecznie nieciekawe :).

    • Odpowiedz Basia Szmydt Marzec 14, 2018 at 2:46 pm

      Rozumiem Cię <3

  • Odpowiedz tekstualna Marzec 7, 2018 at 8:16 pm

    O matko! Z tymi informacjami i z tymi zdjęciami powinnaś to wydać! Czy jest tu jakieś wydawnictwo? 😀

    • Odpowiedz Basia Szmydt Marzec 14, 2018 at 2:46 pm

      Czekam na Twoje <3

  • Odpowiedz marta Marzec 8, 2018 at 11:01 am

    Świetny wpis. W tym roku z mężem i synami ruszymy camperem (jeszcze nie wiemy gdzie, ale czy to ważne), a teraz już mamy cel na przyszły rok. Udanej reszty pobytu.

    • Odpowiedz Basia Szmydt Marzec 14, 2018 at 2:45 pm

      Kamper to genialna sprawa – polecam całym serduchem 🙂

  • Odpowiedz Ministerstwo Gadżetów Marzec 8, 2018 at 12:03 pm

    Bardzo fajna piguła informacji 🙂 Najbardziej zaskakujące, że to dalej Unia Europejska – niby człowiek o tym wie, ale jak sobie uświadomi, to zaskakuje 😛 Pozdrawiam!

    • Odpowiedz Basia Szmydt Marzec 14, 2018 at 2:43 pm

      mnie też to zaskoczyło 🙂 choć mimo UE mój telefon nie działa :/

  • Odpowiedz Zosia Marzec 21, 2018 at 9:16 pm

    Możesz powiedzieć, ile miesięcznie kosztuje wynajęcie niewielkiego mieszkania? małego domku? szukając mieszkania przewertowałaś z pewnością sporo ofert, więc masz rozeznanie. Wspaniałe zdjęcia!

    • Odpowiedz Basia Szmydt Marzec 22, 2018 at 2:14 pm

      Zosiu, ja wynajmuję za 1150 euro miesięcznie domek z tarasem, sypialnią, antresolą (druga sypialnia), salonem i kuchnią w St. Anne, w dobrej lokalizacji i jest to naprawdę w porządku cena. Myślę, że bez problemu znajdziesz tańsze, ale dużo mniejsze. Polecam Ci air.bnb

  • Odpowiedz Ewka Maj 2, 2018 at 3:54 pm

    Basiu, bardzo fajnie skondensowane informacje. Świetnie się czyta. Dziękuję. Podpowiesz, czy z Martyniki będzie problem dostania się na Gwadelupę (promy w sobotę/niedzielę), czy da się/jest sens zarezerwować wcześniej (przez Intenet), czy się nie martwić, bo bilet kupimy na miejscu (na Martynice)? Czy jest sens wynajmować coś w PTP, czy w Sante Anne też kupimy owoce/warzywa i inne rzeczy do gotowania samemu posiłków? (Będziemy podrózować autobusem/bez wynajmu samochodu). Z góry dziękuję za pomoc

    • Odpowiedz Basia Szmydt Maj 4, 2018 at 2:43 pm

      Hej Ewa, nie byłam na MArtynice, więc z transportem nie podpowiem bazując na własnych doświadczeniach. Z tego co wiem promy pływają między wyspami regularnie i spokojnie kupicie bilety na miejscu. Jeśli chodzi o bazę wypadową to zarówno PTP jak i Sainte Anne są dobrą miejscówką. W PTP masz największy dworzec autobusowy, więc to dobre miejsce, by się po wyspie przemieszczać. W Sainte Anne masz wszystkie sklepy, apteki etc. W PTP również. Celowałabym w PTP właśnie ze względu na te autobusy 🙂 Powodzenia.

    Napisz odpowiedź