Uncategorized

O TYM CO WYDARZYŁO SIĘ U MNIE WE WRZEŚNIU

Październik 7, 2016
mix

Wrzesień był taki piękny i smaczny! Był tez bardzo emocjonujący, bo nasze dziecko poszło do szkoły. Milion nowych emocji, niekoniecznie tych dobrych i pewnie kiedyś podzielę się z tobą wszystkimi obawami i radościami związanymi z rozpoczęciem szkoły przez naszego 6 latka, ale teraz czas na przegląd września na blogu.

Zacznę od mojego absolutnie ulubionego tematu, jaki pojawia się na tym blogu czyli od PODRÓŻY! Tych małych i tych dużych. Kocham to. Być w drodze, widzieć nowe miejsca, smakować różnych rzeczy, jechać, pakować się i rozpakowywać. Wyłączać się i zmieniać perspektywę. Łapać dystans do codziennych problemów, które potrafią magicznie zmniejszyć się, kiedy wracasz do domu.. Wakacje to był magiczny czas naszego podróżowania. Wrzesień przyniósł nowe obowiązki i ograniczył bardzo czas wolny na zwiedzanie świata. Wykorzystaliśmy jednak w 100 % dwa wolne weekendy, podczas których mąż i tata był w domu i byliśmy w dwóch fantastycznych miejscach.

Byliśmy w LONDYNIE! Sami 🙂 Wprawdzie tylko półtora dnia, ale jak się zapewne domyślasz, znając mnie odrobinę, to wystarczyło, bym zapragnęła tam wrócić. Odwiedziliśmy piękny targ Borough Market, strzeliliśmy sobie selfie pod Big Benem i wymarzoną fotkę w czerwonej budce. Poszliśmy na fish&chips czyli klasykę kuchni angielskiej ( żarcik 😀 ), zrobiliśmy zakupy w Primarku jak przystało na polskiego turystę. A oprócz tego wszystkiego totalnie się wyluzowaliśmy, poczuliśmy energię tego miasta i zgodnie uznaliśmy, że jest naprawdę niepowtarzalne. Kolejna wielka stolica na naszej prywatnej, podróżniczej mapie odhaczona. Bardzo, bardzo lubię zdjęcia z tego wpisu. Prawie tak bardzo jak te z Rzymu 🙂

2-6 IMG_7048-Kopiowanie

Wybraliśmy się też z naszymi maluchami na Podlasie. To taki niedoceniany region Polski, czego ja zupełnie nie rozumiem. Polska jest taka piękna, a Podlasie tak bardzo charakterystyczne, tak inne od wszystkich innych miejsc w Polsce. To miejsce, w którym w zgodzie żyją dwie religie obok siebie wprawiając w zakłopotanie w czasach, kiedy wszędzie na świecie wszyscy się ze sobą biją. Do tego dzika Puszcza Białowieska i leśne zwierzęta, które dzięki rezerwatom możemy podgladać z bardzo bliskiej odległości. To najfajniesza lekcja przyrody dla dzieciaka, zwłaszcza w towarzystwie rodziców, którzy nie mają zasięgu w komórkach 🙂

27-1 32

Sporo we wrześniu na blogu było gotowania. Obudziła się we mnie moja ukryta Nigella. Kocham gotować, serio! Pod warunkiem, że robię to dla przyjemności, by karmić tych, których kocham, a nie z obowiązku. Lubię celebrować sam proces powstawania potrawy, lubię jak pachnie mój dom, lubię wtedy tworzyć sobie swój nastrój. Z muzyką w tle, z lampką ulubionego wina. Jest w tym bardzo, bardzo dużo … hmhhh zmysłowości? To bardzo kobiece jest. A ja lubię być kobieca, mimo, że mentalnie bliżej mi do faceta. To właśnie podczas gotowania budzi się moja wewnętrzna boginii 😀

We wrześniu na blogu pojawił się przepis na doskonałą zupę rybną z nutą pomidorowo – kokosową. Zabraliśmy ją w garnku nad Wisłę, by spotkać się z Justyną i jej rodziną. To był dopiero event. Złapaliśmy jeden z ostatnich upalnych dni, zajadaliśmy się zupą i patrzyliśmy na Warszawę w zachodzącym słońcu. Magia.

IMG_6780 IMG_6836

Było też chilli con carne, które zjedliśmy z Tomkiem pewnego, ciepłego, wrześniowego wieczoru na naszym tarasie zbitym z budowlanych desek( które są doskonałym tłem do zdjęć! 🙂 ). Pyszna, szybka i mega prosta potrawa.

1-3 4-2

Coś słodkiego? Proszę bardzo! Zdrowe ciastka owsiane, które możesz zapakować dzieciakowi do szkoły, mężowi lub sobie do biura i gdzie tylko zechcesz. Nam przydały się bardzo w samolocie do Londynu na przykład. Długo pozostają świeże i przemycasz w nich naprawdę dużo dobrego i zdrowego. Poczytaj koniecznie komentarze pod tym postem. Dziewczyny są zachwycone 🙂

8-2
3-5

A na sobotni poranek idealny, tak żeby w domu pachniało miłością zrób drożdżówki z jesiennymi malinami lub śliwkami, jeśli wolisz. Dziewczyny piszą, że ciasto jest za rzadkie. Ma być rzadkie, a żeby łatwiej je uformować w bułeczki trzeba oprószyć dłonie mąką. To tak w ramach edycji. Są naprawdę dobre, puszyste i przede wszystkim domowe.

2-10

Udało mi się w końcu napisać ci dwa posty o naszym domu. Posty wnętrzarskie powstają najdłużej. Głównie dlatego, że wszystko i wciąż jest w tym naszym domu nieskończone, niedorobione, choć chyba muszę zmienić strategię i „puszczać” jak jest. Real life 🙂 Tylko najpierw musi coś być! 😀 Nie ma chyba nic fajnego w oglądaniu zwisających ze ścian kabli.

We wrześniu napisałam ci o pokoju dla gości i planach z nim związanych. Póki co zajęłam się pokojami chłopaków, a w tej małej sypialni powoli robię sobie gabinecik. Ileż to czasu i pieniędzy musi upłynąć, żeby te ściany przybrały zamierzony kształt wie tylko tem, który się tego wyzwania podjął. W tym wpisie zaglądasz do mojego notesu z inspiracjami. Zobacz jak przenoszę swoje wizje na papier, a później wcielam je w życie. Czy ty też myślisz wizualnie?

7-2 9

We wrześniu powstał też post o naszych ścianach, a raczej o tym, co na nich wieszamy. Pokazuję ci plakaty, obrazy naszych dzieci i zdjęcia, których kolekcja wciąż się powiększa.

IMG_7908 IMG_7978

Postem najchętniej komentowanym i udostępnianym przez czytelniczki był tekst o tym, że dziecko nie żyje dla ciebie. Że każde dziecko to człowiek tylko mały, jak napisała jedna z dziewczyn w komentarzu. Sama jako mama jestem totalnie niedoskonała i zawsze taka będę, ale każdego dnia uczę się coraz bardziej siebie samej, bo nic nie odziera cię bardziej z udawania i pozy, niż macierzyństwo.  Kiedy jesteś matką odkrywasz wszystkie zakamarki swojej osobowości. Ważne by pamiętać, że dziecko też ma swoją, kształtującą się każdego dnia osobowość.

IMG_6275-Kopiowanie IMG_6300-Kopiowanie

Najbardziej emocjonalnym postem dla mnie był ten o mojej babci i Marcinie. 81 lat różnicy. Teresa i Marcin. O niesamowitej relacji między tą dwójką. Wiesz, że co jakiś czas muszę dzwonić do niej i czytać jej po raz kolejny ten tekst, a ona wciąż nie może się nadziwić, że wpadłam na to, żeby o niej napisać. 2 dni temu dostała komórkę dla seniorów. Umie już wybrać jeden numer i zadzwonić. Na monitorze wyświetla się Babcia Terenia. Niewiarygodne.

2-1

Przygotowuję przegląd tego września i po raz kolejny przekonuję się o tym jak bardzo lubię świętować codzienność. Napisałam ci o tym post pt. „Zróbmy z życia event”. O tym jak fajnie jest pieczonego buraka nazywać carpaccio, a na kawałku polany w lesie zrobić prawdziwą ucztę, mimo, że to 5 minut jazdy samochodem od domu jest. O tym, że nie zawsze musi być egzotycznie, żeby było zjawiskowo. O sile prostoty – jak zwykle.

MG_6514-Kopiowanie MG_6602-Kopiowanie

Post, o którym wiedziałam, że powstanie, jak tylko się wprowadziliśmy do naszego nowego domu. Dałam sobie rok na zebranie doświadczeń. Rozliczam rok życia na wsi. Szczerze, bez ściemy – piszę jak jest. Większość mieszkających na wsi przybiło mi piątkę 🙂

_MG_8187 (Kopiowanie)

Na koniec, już zupełnie chilloutowo 7 książek, które przeczytalam w wakacje.

5

Taki był mój wrzesień. Piękny prawda? Czekam na wszystko, co w październiku, gotuję dla bliskich mi ludzi, bloguję z wypiekami na twarzy, urządzam pokoje maluchom, zbieram na kolejne podróże i szykuję się na randkę z mężem. Jaki będzie twój październik ?

Ah! Zapomniałabym! Jeszcze Instagram. Śledzisz mnie tam, prawda?

mix

 

Hej! Podoba Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi i kliknij, w któryś z tych dwóch niebieskich guzików :).

Może Ci się również podobać

2 Komentarze

  • Odpowiedz Ania Październik 7, 2016 at 12:22 pm

    Basiu, tak pięknie napisałaś o Podlasiu: „To miejsce, w którym w zgodzie żyją dwie religie obok siebie wprawiając w zakłopotanie w czasach, kiedy wszędzie na świecie wszyscy się ze się ze sobą biją.” Trafiłaś słowem w sedno. Ja jestem wyznawczynią tej „drugiej ” religii i faktycznie, na Podlasiu jest to najnormalniejsza rzecz pod słońcem i nikt nie robi z tego problemu. Małżeństwa są mieszane, święta obchodzone są podwójnie, jedna wielka feta 🙂 Pozdrawiam !

    • Odpowiedz Basia Szmydt Październik 7, 2016 at 1:59 pm

      To naprawdę wspaniałe 🙂 następnym razem jak będę Podlasiu pójdę na jakąś ceremonię w Twoim obrządku. Pozdrawiam

    Napisz odpowiedź