INSPIRACJE Wyróżnione

O tym jak się wylaszczyć – wywiad z trenerem personalnym Rafałem Gombinem

Lipiec 29, 2014
92

Tuż po urodzeniu drugiego syna, a może nawet jeszcze w trakcie ciąży obiecałam sobie szybko wrócić do formy. Trzy tygodnie po porodzie zaczęłam ćwiczyć. Najpierw z Ewą Ch., sama. Było to jedną z najgłupszych decyzji jaką wtedy mogłam podjąć. Ciało nie było gotowe do tak intensywnego wysiłku. Nie miałam pojęcia o rozgrzewce, o technice i wbrew pozorom o diecie. W konsekwencji nabawiłam się zapalenia kolan i zostałam unieruchomiona na 2 tygodnie. Nie twierdzę, że ćwiczenia w domu są złe. Jestem tylko zdania, że dopóki nie nauczę się ich poprawnie wykonywać to mogę zrobić sobie więcej krzywdy niż pożytku.

Dlatego jakiś czas później spróbowałam raz jeszcze. Tym razem poszłam po rozum do głowy i wykupiłam karnet na siłowni i trenera personalnego. To Piotrek pomógł mi utracić większość kilogramów, które zostały po ciąży. Niestety ze względu na szereg przyczyn, zaczynając od mojej systematyczności, a kończąc na cenie jednego treningu nie wykorzystałam ostatniego roku tak jak bym mogła i chciała.

Skończyłam 30 lat i jednym z moich głównych celów stało się osiągnięcie najlepszej sylwetki na jaką mnie stać. Wiedziałam, że sama do tego nie dojdę. Tym sposobem trafiłam pod skrzydła Rafała, a 2 tygodnie później namówiłam mojego osobistego męża, żeby się do mnie przyłączył. Od ponad miesiąca ćwiczymy razem, a naszym mentorem, aniołem stróżem i człowiekiem, którego prawie ślepo się słuchamy jest właśnie Rafał.

Zadałam mu kilka pytań, które i Wam mogą okazać się przydatne jeśli jesteście lub dopiero planujecie swoją przygodę z ćwiczeniami. Nie byłabym sobą gdybym nie umieściła kilku słów ode mnie pod wypowiedziami Rafała 😀 Wiem, że nie będzie miał mi tego za złe. Zatem zaczynamy.

3

Rafał mojego bloga czytają głównie kobiety, w przeważającej ilości matki, którą ja sama również jestem. Załóżmy, że mija 6 tygodni od porodu. Od czego zacząć jeśli chcemy wrócić do formy?

Wszystko zależy od formy w jakiej znajduje się dana kobieta. Jest to bardzo indywidualna kwestia. Jeśli ciąża wywarła dużą zmianę na daną kobietę (w sensie przybrania na wadze i znacznego zmniejszenia wydolności ), to radziłbym zacząć od lekkiej intensywności, zarówno w treningu siłowym jak i cardio. Gdy fizjologia danej kobiety zacznie się pozytywnie zmieniać na lepsze, należy stopniowo zwiększać  intensywność treningu. Bardzo ważną kwestią jest także regularna zmiana ćwiczeń, w celu zapobiegnięcia stagnacji treningowej. Dodatkowo odradzam ćwiczenia w domu na dłuższą metę, ponieważ zazwyczaj są o wiele mniej efektywne w porównaniu do profesjonalnego treningu pod okiem wykwalifikowanej osoby.

– Dlaczego ćwiczenia w domu nie są efektywne według Ciebie? Dlaczego warto ćwiczyć z trenerem personalnym ?

Trening pod okiem wykwalifikowanej osoby jest absolutną podstawą, jeśli dana osoba jest w początkującej fazie ćwiczeń. Jest to bardzo specyficzny sport, który wymaga dużej wiedzy na temat zasad funkcjonowania ludzkiego ciała. Trening z trenerem personalnym zazwyczaj cechuje się większą intensywnością oraz urozmaiceniem w porównaniu do ćwiczeń wykonywanych samodzielnie. Dodatkowo trener często staje się motywatorem do dalszych działań oraz pierwszym, szczerym recenzentem efektów treningowych. Pozostaje także kwestia sumienności, tzn, jeśli już się umówimy na trening, to raczej go nie odwołamy, co pomaga zmotywować się do działania.

Po co trener? Byłam z siebie bardzo dumna, że wieczorami biegam sobie. Kiedy powiedziałam Rafałowi jaki dystans pokonuję i w jakim czasie (1,2 km w 10 minut powiedzmy), on spojrzał się na mnie i powiedział : „Serio?”. Kazał biegać minimum 45 minut. Tak więc wczoraj pobiłam swój rekord hasając niczym sarenka po okolicznych wsiach, przebiegłam 7 km i w ciągu niecałej godziny zrzuciłam jakieś 12 kg. Jestem tego pewna.

2 6

– Jakie ćwiczenia proponujesz swoim klientkom? Co jest ważniejsze trening siłowy czy trening cardio ?

Nie da się ustalić ogólnej zasady ćwiczeń. Każda osoba jest indywidualną jednostką która ma swoje potrzeby i możliwości fizyczne. Ćwiczenia dobieram indywidualnie, na podstawie obserwacji, jak dana osoba radzi sobie z treningiem. W grę wchodzą takie kryteria jak: wydolność, siła, gibkość, poczucie balansu oraz kontroli nad ciałem. Na podstawie danych które zbieram w początkowej fazie, jestem w stanie dopasować jakość ćwiczeń do potrzeb. Oczywiście trening siłowy idący w parze z sesją cardio jest dla mnie podstawą przy pracy z klientami. Trening siłowy nie oznacza przyrostów masy ciała, bardziej chodzi o zagęszczenie jakości danych mięśni, a co za tym idzie poprawy metabolizmu i w dalszej konsekwencji spadku tkanki tłuszczowej.

Inaczej mówiąc, po mojemu – jeśli nie pobiegam minimum 45 minut na bieżni lub orbitreku po godzinnym treningu z Rafałem, mogę zapomnieć o chudnięciu 🙂

10

– Jak często powinno się ćwiczyć i czy intensywność treningów zwiększa się wraz ze wzrostem kondycji ?

Uważam, że nawet jeden trening w tyg. jest lepszy niż żaden. Oczywiście by móc mówić o dobrej jakości treningu, to 3 dni stanowią minimum w mojej pracy z klientami. Maksymalnie wykonuje 5 treningów w tyg. z daną osobą. Ciało musi mieć przynajmniej 2 dni w tyg. na regeneracje. Intensywność wzrasta wraz z nabieraniem formy przez klienta.

– Ćwiczenia idą w parze z dobrze dobraną dietą – zgadza się? Dla mnie słowo dieta mogłoby nie istnieć . Nie mogę być głodna. Powiedz proszę kilka słów o tym co jeść, jak dużo i jak często?

Dieta stanowi 50% sukcesu. Dobrze zbilansowana dieta pomaga szybko i skutecznie osiągać zamierzone cele. Dieta nie oznacza katorżniczych racji żywieniowych z wysuszonym jedzeniem bez smaku. Zawsze da się dobrać takie potrawy które zarówno spełniają założenia bilansu kalorycznego, oraz smakowe potrzeby klienta. W ogólnym skrócie mówiąc: Jemy 5 -6 posiłków dziennie w regularnych odstępach czasu, skupiamy się na białku i małej ilości węglowodanów oraz tłuszczy, pijemy minimum 2 litry wody dziennie, odrzucamy do maksimum niezdrowe jedzenie i kolorowe napoje gazowane. Przekąski pomiędzy posiłkami nie istnieją. Pamiętajmy o dużej ilości warzyw, najlepiej surowych lub gotowanych na parze.

To jest nowość, którą odkryłam! Do tej pory myślałam, że jabłko zjedzone między posiłkami nie ma znaczenia. Okazało się, że jest zupełnie inaczej. Kiedy nie dostarczamy naszemu organizmowi absolutnie żadnych kalorii między jednym, a drugim posiłkiem – wtedy na maksa spalamy własny tłuszczyk. Dostarczając wspomniane jabłko organizm automatycznie przestawia się na trawienie jabłka. Rozumiecie? 🙂 U mnie przyniosło to duże efekty w krótkim czasie.

4 9

– Co oprócz diety i ćwiczeń ma wpływ na kształtowanie sylwetki?

Oprócz treningu i diety, bardzo ważną rolę odgrywa regeneracja. Zregenerowane ciało i zrelaksowany umysł o wiele szybciej osiąga zamierzone cele i założenia. Stres i brak regeneracji podwyższa poziom hormonu stresu – kortyzolu, który najprościej mówiąc, ma destrukcyjne działanie na ludzki organizm. Regenerację można uzyskać najprościej poprzez odpowiednią dawkę snu. Dodatkowo polecam odnowę biologiczną, taką jak np.: masaże, sauna, zabiegi relaksacyjne lub nawet basen z hydromasażem.

Co zrobić, kiedy przychodzi kryzys, a tabliczka czekolady mówi do mnie z szafki „Zjedz mnie!” ?

Gdy przychodzi kryzys warto zmotywować się i zrelaksować poprzez spędzenie czasu w miły dla danej osoby sposób. Na treningi należy przychodzić zrelaksowanym i pełnym sił witalnych, ma być on przyjemnością i dobrą zabawą. Nie staram się wprowadzać zamordyzmu na treningach, tzn. jeśli raz na jakiś czas dopada nas ochota na coś słodkiego to nie widzę większych przeciwwskazań. Oczywiście taka sytuacja nie może stać się normą i regułą samą w sobie.

5
11

Ćwiczę z Tobą ponad miesiąc. Na samym początku zrobiliśmy pomiary pokazujące poziom tłuszczu, mięśni, wskaźnik BMI itd. Powiedz czy zaobserwowałeś u mnie jakieś zmiany w kontekście kondycji fizycznej ?

Widzę po Tobie zmianę w obwodach oraz w kondycji fizycznej. Siła także rozwinęła się co widać po zwiększonych obciążeniach. Dodatkowo ulepszyła się motoryka całego ciała, wyczucie balansu, izolacja mięśni itp.

Rafał chciał powiedzieć, że idzie mi fantastycznie, jestem coraz większym koksem, a koledzy na siłowni zaczęli mi mówić cześć. A ja Wam mówię, że do końca życia chyba nie kupię już sobie spodni tylko sukienki.

– Zakładając, że w dalszym ciągu będę się Ciebie słuchać w kwestii treningu i diety jak widzisz mnie za miesiąc, trzy, pół roku?

Naszym celem jest osiągnięcie jak najmniejszej ilości tłuszczu, przy jak największej ilości suchej masy mięśniowej. Za pół roku chciałbym, byś nie miała miejsc na ciele, które budzą Twoje zastrzeżenia, jak np. odłożony tłuszcz na pośladkach, brzuchu lub ramionach. Nie mówię o konkretnej wadze, lecz o jakości ciała i obwodach.

8 7

– Wiesz, że mam dwóch synów, często jestem niewyspana i piekielnie zmęczona. Czy mimo to jako mama powinno to być moją wymówką? Jak zmobilizować się do ruszenia 4 liter?

 

Sytuacja w której jesteś młodą mamą i masz dużo rodzinnych obowiązków, często nie pozwala Ci się wyspać lub zregenerować. Jak pisałem wcześniej trening na wyczerpanym organizmie jest bez sensu. Czasem lepiej odpuścić dzień i odpocząć, by nie doprowadzić do regresu postępów. Nie widzę tego w kategorii wymówek, lecz jako konieczność. Inną sytuacją jest duża ilość wolnego czasu i brak chęci. Wtedy wymówki nie istnieją. Albo zmieniamy swoje ciało i swój umysł, albo stoimy w miejscu lub cofamy się.

– Na koniec gdzie można Cię znaleźć, żeby oddać się pod Twoją opiekę?

Jestem dostępny w CUBE, SQUASH & Fitness. Lublin, ulica Mackiewicza 7. Nr kom. 505 902 680

Dziękuję za rozmowę:) Do zobaczenia w poniedziałek!

 

 

 

 

 

 

 

Może Ci się również podobać

15 Komentarze

  • Odpowiedz Ewa Lipiec 29, 2014 at 12:51 pm

    Fajny ten Twój trener Baśka 😀

  • Odpowiedz Mia Lipiec 29, 2014 at 1:55 pm

    Wszystko fajnie. Chętnie poćwiczyłabym z ternerem,ale wiążą sie z tym niestety duże koszty;/

  • Odpowiedz monislawa Lipiec 29, 2014 at 3:53 pm

    Gdyby mi się chciało tak, jak mi się nie chce…:)Podziwiam Cię!

  • Odpowiedz charlottebu Lipiec 30, 2014 at 3:34 pm

    Basiu, jako Twoja wierna czytelniczka mam przyjemność zaprosić Cię na mojego świeżutkiego bloga. Są tam zaledwie dwa wpisy, przeczytaj, proszę, powitalny także, żeby przekonanać się, dlaczego tak bezczelnie Cię do siebie zapraszam;) Pozdrawiam serdecznie.

  • Odpowiedz Anita Lipiec 30, 2014 at 5:33 pm

    Basiu, jak to cenowo wygląda w Lbn?

    • Odpowiedz Basia Szmydt Lipiec 30, 2014 at 6:04 pm

      Anitko 50 zł za trening, 115 zł za miesięczny karnet.

      • Odpowiedz Anita Lipiec 30, 2014 at 9:03 pm

        Wow, super cena! Wczoraj po Twoim wpisie zrobiłam rozeznanie w mojej okolicy i najtaniej 400zł/mc (4treningi). Szukam dalej. Też chcę kieckę 36!:)

  • Odpowiedz BogusiaM Lipiec 30, 2014 at 5:38 pm

    Świetny wywiad i sporo w tym racji: żywieniu, ćwiczeniach itd. Ogromnie podoba mi się wypowiedź jak widzi Ciebie za kilka miesięcy:) rozsądnie – nie takie chore założenia 50 kg, czy 60 cm w talii.

  • Odpowiedz Stella Sierpień 1, 2014 at 9:10 pm

    Szkoda, że to tak daleko ode mnie. A może ktoś ma sprawdzoną siłownię na terenie Krakowa ? Będę wdzięczna za wskazówki. Pozdrawiam, SH.

  • Odpowiedz Ana Sierpień 5, 2014 at 7:31 pm

    Basiu, tak apropos siłki:) Jak Ty znajdujesz czas, żeby wyjść na siłownię? Pracujesz, 2 dzieci, plus milion innych spraw:). Ja matka 1 dziecka dosyć małego- żłobkowicza, pracująca po 8 godzin, z mężem pracującym zmianowo nie mogę sobie tego wyobrazić:) Wiem, mogłabym po pracy, ale wolę ten czas spędzić z dzieckiem i tak go widzę po 2-3 godz. dziennie:/ Doradź coś weteranko:)

  • Odpowiedz Marezna Sierpień 8, 2014 at 3:32 pm

    Bardzo mi sie podoba Twoja przemiana, z takim instruktorem:-) Napisz koniecznie cos wiecej o diecie. U mnie kilogramy spadaja powoli, moze Twoja dieta mi troche pomoze. Pozdrawiam

  • Odpowiedz uslyszsiebie.pl Listopad 24, 2014 at 9:34 pm

    Basia – cud dziewczyna! Jak ja się cieszę, że tu zaglądam 😉 Senkju…
    http://www.uslyszsiebie.pl/2014/11/najlepiej-wydane-50-z-ever.html

  • Odpowiedz ugotowani.tv Grudzień 27, 2014 at 12:44 pm

    Cudowny materiał. A twoje wstawki są the best 🙂

  • Odpowiedz żonaelektryka Marzec 2, 2016 at 10:38 am

    super! gratuluję Ci chęci i systematyczności! życzę powodzenia w walce o „wylaszczenie się”:)

  • Napisz odpowiedź