PODRÓŻE

ODKRYLIŚMY KOLEJNĄ RAJSKĄ PLAŻĘ NA KARAIBACH.

Styczeń 11, 2018
4 (Copy)

Coś ci powiem. Mam pewien problem, by nowymi słowami opisać kolejne, karaibskie, rajskie miejsce.
By się nie powtarzać, by nie powielać swoich „ochów” i „achów”. Mogłabym pominąć słowa i po prostu wrzucić ci nowe zdjęcia, ale i ty, i ja doskonale wiemy jak lubię sobie pogadać (lub też popisać) 🙂
I dzisiaj przychodzę właśnie z kolejną porcją zdjęć, z kolejnej rajskiej plaży. I znowu ci napiszę o tej wodzie lazurowej, o palmach szumiących na wietrze delikatnie, o piaseczku drobnym jak mąka, o cieple, o bryzie i zapachu lata. Wiem, że się powtarzam, ale tutaj się inaczej nie da. Wciąż jest tak samo pięknie, wciąż jestem na Karaibach, wciąż to dla mnie jest niemożliwe spełnienie marzeń.

Gwadelupa wygląda dokładnie tak jak na tapetach, któe ustawiałam sobie na swoim „pececie” na studiach, ślęcząc nad notatkami do egzaminu z anatomii zwierząt gospodarczych i marząc, by kiedyś, chociaż raz w życiu wylądować na takiej wyspie. Wygląda dokładnie tak jak w teledyskach, filmach i przewodnikach. Tylko czasami trochę lepiej 🙂

Nie ma możliwości, by ten widok mi się znudził. Owszem, na początku, gdy tu przyleciałam absolutnie wszystko było tak bardzo egzotyczne. Teraz do pewnych rzeczy się przyzwyczaiłam, codziennie pokonuję podobne trasy, mam swój ulubiony warzywniak z najlepszymi na świecie ananasami. Mijam na ulicy te same twarze sąsiadów, sprzedawców. Przyzwyczaiłam się.
Ale dalej, ilekroć ruszymy się z domu na wycieczkę, ilekroć odkryjemy jakieś nowe miejsce, zawsze wtedy zachwytom nie ma końca.

Karaiby. Rozległe pola trzciny cukrowej, wzgórza porośnięte lasem tropikalnym, gdzieś w oddali aktywny wulkan, deszcz, który pojawia się w ciągu kilku sekund, zaskakuje cię ścianą wody, przynosi kojące ochłodzenie i równie szybko ustaje. Zachwycające, absolutnie przepiękne plaże, na każdym „rogu”, cieplutka woda, wodospady, dżungla… Wymieniać dalej?

Dziś mam dla ciebie zdjęcia z Plage de La Perle. Plaży, która znajduje się na tej bardziej „dzikiej” części wyspy, którą zwiemy Basse Terre. Morze jest tutaj wzburzone, a ogromne fale zalewają całą plażę. Idealne miejsce dla sportowców wodnych, czyli nie dla mnie 😀
To zupełne przeciwieństwo dla naszych spokojnych plaż w Sainte Anne. Spędziliśmy tutaj cały dzień. To tutaj chłopcy bawili się cały dzień bez zabawek. To tu urządziliśmy sobie piknik. I wreszcie to tutaj podziwialiśmy przepiękny zachód słońca.

_MG_7549 (Copy) _MG_7548 (Copy) _MG_7593 _MG_7578 (Copy) _MG_7576 (Copy) _MG_7583 (Copy) _MG_7609 (Copy) _MG_7611 (Copy) _MG_7650 (Copy) _MG_7717 (Copy) _MG_7821 (Copy) 3 (Copy) 5 (Copy) IMG_7520 (Copy)
2 (Copy) 1 (Copy) _MG_7697 _MG_7630 (Copy) _MG_7534 (Copy) _MG_7531
IMG_7936 _MG_7910 (Copy) _MG_7906 (Copy)

Daj mi znać w komentarzu o czym chciałabyś przeczytać na moim blogu, w temacie Karaibów. Co szczególnie cię interesuje?
Przesyłam tonę karaibskiego słońca.

Uściski <3

ps. Nigdy w życiu nie byłam tak opalona. Czy taka opalenizna się utrzymuje? Czy do wakacji pozostanie tylko wspomnieniem? Masz jakieś doświadczenie z tym związane? Chętnie posłucham 🙂

Może Ci się również podobać

26 Komentarze

  • Odpowiedz Monika Styczeń 11, 2018 at 3:51 pm

    Pięknie, zdjęcia cudowne:-)Zazdroszczę Ci tej opalenizny:-)Z własnego doświadczenia wiem, że ta zagraniczna opalenizna utrzymuje się dłużej i to pisze naprawdę duży bladzioch taki jak ja:)
    Może to głupie, ale ja chętnie poczytałabym coś o domkach karaibskich, jaki mają styl, wnętrza , dekoracje oraz o ich zwyczajach, bo wiadomo co kraj to obyczaj:)
    Pozdrawiam
    Monika

  • Odpowiedz Ania z Alp Styczeń 11, 2018 at 4:17 pm

    Uwielbiam posty z Guadelupy! A opalenizne juz teraz musisz dbac, tzn regularny delikatny peeling (np fusami z kawy) 1-2x w tygodniu i nawilzanie codzienne, ja tak przedluzam opalenizne i dziala.

  • Odpowiedz Delta-Bud Styczeń 11, 2018 at 4:28 pm

    Super zdjęcia. Widok karaibskiego słońca o zachodzie niezwykłe 😛 Pozdrawiam!

  • Odpowiedz Karola Styczeń 11, 2018 at 7:45 pm

    Zgadzam sie ad opalenizny peeling i nawilzanie i bedzie sie trzymala:) opowieci z karaibow sa bardzo mile widziane, zawsze troche jasniej sie robi:) aja poczytalabym o tym jak chlopcy reaguja na wasz nowy dom, jak wyglada ich przecietny dzien..

  • Odpowiedz Ania Styczeń 11, 2018 at 7:48 pm

    Ja chce o zarciu:-) jak zwykle:-)

    • Odpowiedz bezcookru Styczeń 12, 2018 at 11:52 am

      ja też poproszę o jedzeniu 🙂 jakieś nowe, egzotyczne przepisy!
      uściski, jest pięknie!

  • Odpowiedz Marta Styczeń 11, 2018 at 8:04 pm

    Karaiby piekne. Zdjecia tez. Ale te posty od jakiegos czasu takie o niczym, nudne. ,Takie byle cos tam napisac i o sobie przypomniec. Popraw sie Barbaro bo przestana ludzie czytac.

    • Odpowiedz Basia Szmydt Styczeń 11, 2018 at 11:14 pm

      Marta jest tyle ciekawszych, mniej nudnych miejsc w sieci – tysiące. Nikt Cię tutaj na siłę nie trzyma.

  • Odpowiedz Ola Styczeń 11, 2018 at 8:44 pm

    Wnętrza karaibskich domków to był by czad.

  • Odpowiedz Iwona Styczeń 11, 2018 at 8:46 pm

    A ja bym chciala o dzikich zwierzetach, owadach egzotycznych, czy wezach? Sa tam? Nie boicie sie ? I o mentalnosci mieszkancow

    • Odpowiedz Basia Szmydt Styczeń 11, 2018 at 11:14 pm

      są tylko skolopendry 🙂

  • Odpowiedz Ania Styczeń 12, 2018 at 7:24 am

    Uwielbiam Wasze zdjęcia. Macie świetne oko do wyłapywania tych „momentów”, które tak uroczo się prezentują na fotkach.
    Fajnie Was zobaczyć
    Byliście już może na plaży Grande Anse? Jest niedaleko od Plage de la Perle, a zauroczyła mnie dużo bardziej. Tak samo duże fale, dzieci szalały ze szczęścia, ja się stresowałam, że fala ich przykryje, a oni aż piszczeli zalewani przez wodę. Do tego tuż przy plaży jest jeziorko, gdzie można wypożyczyć wodny rower, albo kajak (my zdecydowaliśmy się na to pierwsze) i opłynąć jeziorko. Widzieliśmy tam mnóstwo ptaków – między innymi pelikany, kraby na drzewach, małe iguany w kolorze bardzo intensywnej zieleni, zagajnik z ogromnymi palmami… Piękne widoki.
    Ja oczywiście poproszę o jak najwięcej wpisów z Gwadelupy. Na razie nadrabiam starsze wpisy, kiedy mnie tu jeszcze nie było
    Pozdrawiam serdecznie!!!

  • Odpowiedz Anu Styczeń 12, 2018 at 7:50 am

    Posty o codziennym życiu na Karaibach, czyli to, co już trochę opisywałaś- zakupy, jedzenie, takie codzienne rzeczy z perspektywy mieszkańca 🙂
    Jak wrócicie w marcu do lata na bank taka opalenizna się utrzyma 🙂

  • Odpowiedz Alicja Styczeń 12, 2018 at 8:00 am

    Piękne zdjęcia, piękne Karaiby i opalenizna również cudowna!

  • Odpowiedz Monika Mo Styczeń 12, 2018 at 8:50 am

    Ojej, to przedostatnie zdjęcie aż by się chciało ustawić jako tapetę 🙂

  • Odpowiedz eboum Styczeń 12, 2018 at 9:40 am

    Basiu mam prywatne pytanie, wiec moze nie publikuj mojego komentarza.
    Musze przyznac, ze zdjecia z blogu sa bardzo wplywowe… Ogladajac je juz od jakiegos czasu pomyslalam o wakacjach w Saint-François w kwietniu (juz nawet znalazlam domek z basenem i sprawdzilam ceny biletow lotniczych!). Zanim przedstawie pomysl rodzinie, chcialabym wiedziec jaki jest wasz budget na tydzien.
    Z gory dziekuje za odpowiedz!

    • Odpowiedz Basia Szmydt Styczeń 12, 2018 at 1:59 pm

      Jeśli pytasz o same koszty tzw. „życia” czyli głównie jedzenie to wychodzi nam ok 150 euro tygodniowo, przy założeniu, że gotujesz w domu i pilnujesz budżetu.

  • Odpowiedz Ela - themomentsbyela.pl Styczeń 12, 2018 at 11:34 am

    Boskie zdjęcia, tak sobie wyobrażałam idealne miejsce na długie wakacje. No dobrze na twoich zdjęciach wygląda to jeszcze lepiej. Piękno natury w czystej formie. Zazdroszczę ci słońca i tej pięknej opalenizny 🙂

  • Odpowiedz Sola Styczeń 12, 2018 at 5:07 pm

    Czy mogłabyś zamieszkać na stałe na Karaibach, gdybyś miała taką możliwość?

  • Odpowiedz blanca Styczeń 12, 2018 at 6:25 pm

    Basiu natrafiłam na Twojego bloga całkiem przypadkiem, tuż po świętach, wpisując w wyszukiwarkę hasło „święta na Karaibach” .Od pewnego czasu myślę o zmianie życia całej naszej rodziny. O przeprowadzce w ciepłe miejsce . Bloga „Życie pod palmami” (wiem, że ty też go znasz, bo wyczytałam w komentarzach) przeczytałam od deski do deski. Ale to Twoje relacje i zdjęcia z Gwadelupy powodują, że morda mi się śmieje od ucha do ucha, a zarazem oczy mam pełne łez ze wzruszenia, że wam tak fajnie się udało tam być. Ja jestem marzycielką. I jak coś wymarzę to to mam. Tak działam w życiu. Naszym małym, przytulnym domkiem przy lesie cieszymy się już 10 lat (jak go budowaliśmy to wszyscy się śmiali że w altance chcemy mieszkać, a teraz mieszczuchy na grilla zwalają ) Teraz przyszedł czas aby pomieszkać w raju, cieszyć się słońcem. Basiu czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy z Karaibów. O zakupach w warzywniakach, o targowisku gdzie można kupić świeże ryby, o relacjach pomiędzy miejscowymi a przyjezdnymi, o zwykłym życiu na Karaibach, o tym czy chłopcy nawiązują jakieś relacje z dzieciakami na plaży, czy po sąsiedzku. Bardzo serdecznie pozdrawiam i czekam na kolejne wspaniałe zdjęcia i bardzo miłe, napisane świetnym językiem teksty.

  • Odpowiedz Małgorzata Styczeń 13, 2018 at 10:36 am

    Piękne zdjęcia, piękne miejsce, piękna szczęśliwa rodzina – CUDO. Jeśli mogę Cię prosić abyś troszkę więcej opisywała i przedstawiła nam szarość dnia codziennego i nie tylko swojego ale też ludzi, którzy mieszkają tam na co dzień. Trochę więcej zdjęć uliczek, domów tzw. codzienności. Oczywiście, jeśli to nie jest problem i nikogo nie urazi. Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz Laura Styczeń 13, 2018 at 12:24 pm

    Takie zdjęcia chcę oglądać! Prawdziwe i soczyste!:) buziaki dla słonecznej Basi,Laura

  • Odpowiedz Ada Styczeń 13, 2018 at 2:32 pm

    Basiu
    Podziwiam Gwadelupę od dawna, właśnie Basse-Terre w moim ulubionym serialu BBC „Śmierć pod palmami” (Death in paradise) – kręcony w Deshaies, a na Plage de la Perle stoi domek-chata inspektora Pool’a a potem Goodman’a.
    Znacie ten serial?
    http://www.radiotimes.com/news/tv/2018-01-12/where-is-death-in-paradise-filmed/
    Wodospad ze stawem i dżunglę z serialu oglądałam już u Ciebie. Z chęcią zobaczyłabym zdjęcia z Deshaies, gdybyście tam trafili 🙂
    Jest tam też bar serialowej Catherine, z tarasem po drugiej stronie ulicy, nad plażą
    https://www.tripadvisor.com/LocationPhotoDirectLink-g666463-d6026930-i175387897-Le_Madras-Deshaies_Basse_Terre_Island_Guadeloupe.html
    bardzo klimatyczne miejsce i piękne, bo ten, który pokazywałaś kilka postów wcześniej, to raczej budka z jedzeniem 😉 .
    Jestem ciekawa Twoich subiektywnych wrażeń, gdybyście tam zawędrowali.

  • Odpowiedz Ola Styczeń 14, 2018 at 8:07 am

    Wcale nam się nie nudzą Twoje palmy i lazurowa woda. Jest to miła odskocznia od zimowego krajobrazu 🙂
    Ja bym chętnie poczytała o tubylcach.
    Ludzie, ludzie, ludzie 🙂
    Takie wiesz, historie z codziennego dnia. Co robią, jacy są? Czy czymś Cię zaskoczyli? Kiedyś pisałaś że może uda Ci się namówić ich na zrobienie zdjęć.
    Ściskam Was mocno

  • Odpowiedz Monika Joanna Styczeń 15, 2018 at 8:25 am

    Spokojnie, są tu tacy, którzy czytać nie przestaną.
    Basiu, napisz o ludziach, o tubylcach. Jak oni tam żyją, czym sie zajmują, pracują, uprawiają ziemię, hodują zwierzęta, czy można tak wyjść z aparatem połazić i poobserwować ich życie pstrykając zdjęcia?

  • Odpowiedz Litzy Styczeń 17, 2018 at 3:35 pm

    bardzo ciekawie piszesz 🙂

  • Napisz odpowiedź