Co dobrego? Odkrywamy Świat PODRÓŻE

ŚNIADANIE WE MGLE

Kwiecień 21, 2017
IMG_4061

Nie wiem jak tu trafiliśmy. Pewnie jak zwykle mój mąż – ogarniacz znalazł ten kawałek niepozornego parkingu przy drodze, kiedy ja byłam zajęta czytaniem książki (a zakończenie i rozwiązanie kryminalnej zagadki było tuż tuż), byciem obrażoną na coś lub też zastanawianiem się dlaczego chłopcy nie chcą uciąć sobie popołudniowej drzemki.
Ale znalazł. To MIEJSCE.
Dojechaliśmy wieczorem, dosyć późnym. Ogarnęliśmy kampera (szło nam coraz lepiej!) i schowaliśmy się do środka. Na zewnątrz było już ciemno i dosyć zimno. W końcu marzec trwał w najlepsze.
Tego wieczoru graliśmy z dzieciakami w planszówki, tłumaczyliśmy dlaczego zawsze, ale to zawsze trzeba się pilnować rodziców i dlaczego to takie ważne jest, by raz na jakiś czas wyjechać z domu, choć wiadomo przecież, że dom to najlepsze miejsce na świecie jest.
Oni pytali nas gdzie się mieszka po studiach (to Michał), czy chcielibyśmy zobaczyć Cosmoflex Aarona z Lego (to Marcin), co jest na kolację i dlaczego nie mogą naleśników z miodem.

Rano obudziło mnie słońce. Dopiero wschodziło. Wyjrzałam przez okno i powiedziałam „Tomek, wstawaj! Zobacz jak pięknie!”.
IMG_3949
Mruknął coś przez sen, a potem odwrócił się na drugi bok. Chłopcy zrobili dokładnie to samo. Ja wiedziałam, że nie będę czekać, że muszę to zobaczyć, muszę zrobić choć jedno zdjęcie.
Na piżamę założyłam kurtkę, złapałam aparat i otworzyłam drzwi kampera. Poczułam zimne, rześkie, wiosenne, czyste powietrze. Pachniało mokrą ziemią, porankiem, którego już dawno nie miałam okazji doświadczyć.
Kiedy spojrzałam na to, co przede mną – zaniemówiłam. Boże, jak tu pięknie…
Mgła przetaczała się z jednego wzgórza na drugie. Znikała tam, gdzie dosięgało ją słońce. Pajęczyny lśniły całe pokryte koralikami z rosy. Nie było nikogo. Żadnego człowieka, żadnego samochodu, cisza. Ah zapomniałam o ptakach, które śpiewały tak, jak wtedy, kiedy wiedzą, że nikt nie słucha. Prawdziwy koncert.
W oddali, na zamglonym wzgórzu winnica. Gdzieniegdzie porozrzucane kamienne domki, do których drogi naznaczone są strzelistymi cyprysami. I to wschodzące słońce, które zmieniało ten obrazek co minutę.
Nie mogłam tego wczoraj widzieć. On widział 🙂 Dlatego wybrał to miejsce.
Pierwszy budzi się Michał. Tuż za nim Marcin, który od razu prosi o kalosze i idzie na łąkę, na polowanie. Wraca kompletnie przemoczony i zadowolony. Kiedy budzi się ostatni z naszej drużyny zarządzamy śniadanie na świeżym powietrzu. W bagażniku kampera znajdujemy stolik i 4 krzesła (właściciele pomyśleli za nas). W ciepłych kurtkach i przeciwsłonecznych okularach wystawiamy twarze do słońca i patrzymy na dzieciaki, które bawią się w złodzieja i policjanta. Mamy pyszną kawę, świeżo zmieloną w naszym zabytkowym młynku. Mamy dobre śniadanie. Nie trzeba chyba więcej?
Ale kamper i droga wzywa i wiemy, że w końcu jedno z nas wypowie magiczne „No to co? Może pojedziemy dalej?”
Jedźmy. Bo skoro na „zwykłym parkingu” jest tak pięknie, to co będzie dalej?

_MG_3972 _MG_3979 _MG_4000 _MG_4019 _MG_4036 1 2 3 4 5 20170326_120335 20170326_123830 20170326_124413 IMG_3899 IMG_3938 IMG_3939 IMG_4061

O tym co było dalej opowiem i pokażę ci w następnym poście, a ty już teraz zastanów się czy nie miałabyś czasem ochoty doświadczyć podobnej przygody w życiu? Jechać przed siebie, #gdzieciekolkaponiosa i co chwilę spotykać takie piękne miejsca, w których można zjeść proste śniadanie.

W kwietniu i maju (wyłączając Majówkę) dostaniesz 15 % zniżki, jeśli wpiszesz w formularzu rezerwacyjnym na stronie CORDIGO hasło „15nawiosne” (ważny do 30.04) o TUTAJ –> KLIK

Polub CORDIGO na Facebooku o tutaj –> klik!
Śledź ich kampery na Instagramie o tutaj –> klik!

Na koniec wpisuj w wyszukiwarkę hasztagi #gdzieciekolkaponiosa #cordigoontheway #cordigo #jedziemyzcordigo i zobacz jak wyglądała nasza (i nie tylko nasza) piękna podróż.
Złap bakcyla i jedź zobacz świat. To dużo bardziej cenne niż nowa para butów czy telewizor.

Przypominam ci też poprzednie wpisy z naszej kamperowej wycieczki:
Czasem trzeba się po prostu wylogować
– Rzuć wszystko i jedź kamperem w świat
Popołudnie w Wenecji

Hej! Podoba Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi i kliknij, w któryś z tych dwóch niebieskich guzików :).

Może Ci się również podobać

5 Komentarze

  • Odpowiedz Granda Kwiecień 21, 2017 at 8:24 pm

    Piękne zdjęcia!

  • Odpowiedz Magda Kwiecień 22, 2017 at 2:25 pm

    Do czasu jak nie pojechalam do Grecji, Wlochy byly moim ulubionym krajem. Calkowicie rozumiem Twoj zachwyt. Pamietam ten niesamowity zapach w Rzymie i niezwyklych przebierancow podczas karnawalu w Wenecji. Oj, pojechalabym…

    Pozdrawiam,

  • Odpowiedz Monika Dawidowicz Kwiecień 24, 2017 at 7:28 am

    Wiele bym dała za takie śniadanie we mgle. I jakie możliwości fotograficzne 🙂

  • Odpowiedz Beata Maj 4, 2017 at 8:09 pm

    Super miejsce ! i zdjęcia po prostu mega!

  • Odpowiedz Magda Czerwiec 12, 2017 at 5:36 pm

    Cudnie! Aż szkoda traci czasu na sen.

  • Napisz odpowiedź