JEDZENIE Pomysł na obiad

SPAGHETTI PRIMAVERA

Kwiecień 11, 2016
3

Niestety, na moje nieszczęście, a raczej na nieszczeście moich bioder, najbardziej lubię te przepisy na obiad, w których składnikiem numerem jeden jest makaron. Oblepiony jakimś sosem. Kocham moment, w którym sos gęstnieje i łączy się z odrobiną wody, która zostaje z gotowania makaronu. Gdy wiórki parmezanu zaczynają się rozpuszczać i zatapiać między nitki, gdy zaczyna pachnieć podgrzany, świeżo mielony pieprz. Mhm – mhmmm!  Kocham kluchy!
Te dzisiejsze są w prawdziwie wiosennej odsłonie jak sama nazwa wskazuje, choć z powodzeniem można je zrobić z mrożonych warzyw. Smakuje wyśmienicie. Prosty, szybki i tylko kilka składników. Wiosenny i zielony, wygląda pięknie. Idealny na obiad po pracy, kiedy nie masz siły, by stać nad kuchenką i pichcić godzinami.

1 2

Czego potrzebujesz? (2 osoby)

– pół paczki pełnoziarnistego makaronu spaghetti
– ząbek czosnku
– oliwa z oliwek
– śmietana lub śmietanka 30 %
– kawałek parmezanu
– zielone warzywa (ja użyłam zielonej fasolki szparagowej, zielonego groszku i brokuła – spróbuj szparagów)
– świeżo mielony czarny pieprz
– szczypta gałki muszkatałowej i soli
– opcjonalnie kawałek salami

Ugotuj makaron w osolonej wodzie. W tym czasie na patelni rozgrzej oliwę i podsmaż na niej chwilę posiekany ząbek czosnku (pamiętaj, że to musi być tylko chwila, inaczej czosnek się przypali). Następnie dorzuć do niego warzywa. Moje były mrożone, więc kilka minut wcześniej zblanszowałam je we wrzątku, i takie już rozmrożone i miękkie dorzuciłam na patelnię. Do warzyw wlewam śmietankę i łyżkę startego parmezanu. Całość podgrzewam na wolnym ogniu, sos powoli gęstnieje. Gdy makaron jest już al dente dodaję go do warzyw i sosu  mieszam dokładnie, dolewając łyżkę lub dwie wody z gotowania. Całość przyprawiam solą, szczyptą gałki i sporą ilością pieprzu. Porcję na talerzu posyp płatkami startego parmezanu.
Uwaga! Zrobiłam wersję tego makaronu z piersią kurczaka i nie bardzo mi całość podpasowała.
Natomiast jeśli smak, który dziś podaję sprawia, że czegoś Ci brakuje dodaj podsmażone i pokrojone w drobną kostkę salami. Będzie pysznie.

Bon apetit!
Basia
4 5

6

Hej! Podoba Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi i kliknij, w któryś z tych dwóch niebieskich guzików :).

Może Ci się również podobać

9 Komentarze

  • Odpowiedz Katjuszka Kwiecień 11, 2016 at 3:28 pm

    Też mam słabość do makaronu. Nie zamierzam z tej słabości rezygnować! Lubię kombinować ze składnikami. Tak naprawdę za każdym razem makaron smakuje inaczej.

    Uwielbiam takie obrazkowe przepisy!

    🙂

  • Odpowiedz Ewa| Daywithcoffee Kwiecień 11, 2016 at 7:03 pm

    Ja też należę do makaronowych ulubieńców. Nigdy mi się nie znudzi! Mój ulubiony to chyba z łososiem (czosnek na patelni, do tego łosoś wędzony w kostkę, orzechy włoskie i trochę śmietany na koniec), też w 10 minut i obiad gotowy;)

  • Odpowiedz Afterkorpo Kwiecień 12, 2016 at 4:26 pm

    Ta grafika jest piękna 🙂 powinnaś udostępniać je w formacie pdf. Jeśli zamierzałabym wydać książkę kucharską, na pewno byłabyś ilustratorem do niej 😛

  • Odpowiedz michalina Kwiecień 12, 2016 at 7:02 pm

    pokazałam mojemu mężowi a on na to ” o matko wygląda super! rób screeny z ekranu…” 🙂 będzie na obiad niedługo:)
    u mnie ruszyły juz szparagi, a u Was?

  • Odpowiedz DotsPlanet Kwiecień 14, 2016 at 9:20 am

    Wygląda super, uwielbiam wszelkie dania makaronowe i spaghetti 🙂 może z wyjątkiem niektórych zup 😛

  • Odpowiedz Marta Kwiecień 15, 2016 at 7:02 am

    Basiu, wiesz ze Audrey Hepburn byla uzalezniona od makaronu? I czekolady. Jestes wiec w znakomitym gronie:) Czytam teraz „Audrey w domu”. Znalazlabys wiecej podobieństw np miłość do kwiatow, ogrodu, domu, pragnienie zaszycia sie w swoim przytulnym gniazdku, gdzie przychyla sie nieba swoim bliskim. Polecam lekture, jest mnostwo przepisów na makarony;)mysle ze ta ksiazka mialaby szanse znalezc sie w Twoim cotygodniowym kolazu:)

    • Odpowiedz Basia Szmydt Kwiecień 15, 2016 at 9:01 am

      dziękuję! pewnie się skuszę 🙂

      • Odpowiedz Marta Kwiecień 16, 2016 at 8:03 am

        Ja się skusiłam po przejrzeniu w empiku, ale w arosie było kilkanaście zł taniej 🙂 już sobie nawet zaplanowałam na jutro curry wg przepisu mamy Audrey 🙂
        Pozwól, że Ci jeszcze zajmę trochę miejsca cytatem, który bardzo mi się z Tobą skojarzył i klimatem wpisów z ostatnich miesięcy, kopiuję z newslettera, który dostaję i który zawsze wywołyje u mnie efekt WOW!:
        dialog Katarzyny Miller i Ewy Konarowskiej z książki „Chcę być kochana tak jak chcę”:

        „K: Bo perfekcjonizm polega na tym, że nie wolno odpoczywać, bo przed nami kolejna półka skalna do zdobycia. Bo trzeba szybko wejść na ten szczyt, a jak się już tam weszło, to też nie można odpocząć, bo przecież obok niego jest następny, jeszcze wyższy, na który trzeba wejść, bo inni już tam weszli albo ja będę pierwszy.
        E: Uuuu, znam takich ludzi. Są straszni, nigdy nie „mają czasu”, nigdy się nie cieszą. Są dla innych mało ciekawi, mimo iż wydawałoby się, że robią tyle interesujących rzeczy.
        K: Są strasznie napięci. I patrzą ze zgrozą, ironią albo potępieniem na tych, którzy nic nie robią i cieszą się z tego, co zrobili przedwczoraj.
        E: Nie dosyć tego: wleźli tylko na pierwszą półkę, a potem zlezą z niej i już nigdzie nie będę wchodzić.
        K: Albo zostaną tam i zrobią sobie wspaniałe obozowisko.
        E: A potem zejdą i będą się cieszyć życiem. Pójdą w dolinę po wodę…
        K: … i zostaną tam tydzień. A potem wrócą na swoją półkę i stwierdzą: „Nam właściwie ta wysokość wystarcza”. Niektórzy stwierdzą wręcz, że wolą żyć w dolinie. Podczas gdy perfekcjoniści włażą już na trzeci szczyt i się dziwią, że im nie zazdrościsz”.
        Super to jest, prawda? 🙂 Niech sobie niektórzy dalej pędzą, zdziwieni, że my jesteśmy szczęśliwe w naszych zakątkach życia, w ogródku czy nad garnkami 🙂 Pozdrawiam! M.

        • Odpowiedz Basia Szmydt Kwiecień 18, 2016 at 8:17 am

          znam tę książkę – dzięki 🙂 :*

    Napisz odpowiedź