Basia bloguje CO U NAS? Odkrywamy Polskę PODRÓŻE

WEEKEND W MOIM OBIEKTYWIE.

Marzec 10, 2017
17

Czasem jest tak, że trzeba rzucić wszystko, a szczególnie plany i listy rzeczy do zrobienia, które bywają nieskończone i zorganizować wycieczkę spontanicznie i na szybko. W pewien piątek zgarnęłam po drodze Jokę, zapakowałam w foteliki moich synów, których zaopatrzyłam w solone paluszki lubelskie (koniecznie!) i pomknęliśmy autostradą A1 w kierunku Gdańska. Tam miała na nas czekać Monika, której to postanowiłyśmy przybyć na ratunek, razem z naszymi doskonałymi nastrojami, karuzelą śmiechu, której nic nie było w stanie zatrzymać, lekarstwem na wszystkie bolączki, na „nic mi w życiu nie wychodzi” i na „wszystko jest do dupy”. Postanowiłyśmy wytłumaczyć jej, że jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej, że jej zginąć nie damy, kawy jej zaparzymy albo najlepiej kupimy w papierowym kubku, bo z taką w ręku jej najładniej i w ogóle to niech już idzie umyć twarz, bo idziemy w miasto. I nic nie szkodzi, że jest 12 w południe, a my mamy dwójkę dzieci do podziału i ładne dresy każda.
Spędziłyśmy razem 2 dni i choć miały one poprawić humor Monice, to myślę sobie, że każda z nas wróciła do domu cudownie, pozytywnie naładowana. Każda z nas doskonale zdaje sobie sprawę jak bardzo taki czas jest potrzebny. Choćby po to, żeby jedna drugą poklepała po plecach, podzieliła się tabletką na ból głowy, przykryła kocem albo nalała wina.

Gospodyni nas przyjęła, nie powiem, nie powiem – na bogato. Jaglanka z sosem truskawkowym niczego sobie, jak z Pinteresta. Zupa grzybowa pachnąca na cały dom – wyborna. Do tego pokazała nam lokal z kącikiem dla dzieci wielkości mojego salonu z asortymentem zabawkowym jak ze smyka. To wszystko złożyło się na bardzo smaczną sobotę. Wiadomo, gdy ktoś mówi jedzenie, to nam dwa razy nie trzeba powtarzać. Na hasło „obiad” zmieniają nam się rysy twarzy.

24 14 13 16
I morze! Dla mnie zawsze to jest kosmos, totalna egzotyka. Myślę sobie, że jakbym mieszkała nad morzem, to bym była tu codziennie. Mieszkańcy Pomorza zawsze wyprowadzają mnie z błędu. Zawsze 🙂
18 19 30 31

Jeśli morze to zawsze do Sopotu, w to samo miejsce, do znudzenia. Pod warunkiem, że poza sezonem. A potem do Zatoki Sztuki na chwilę, by się zagrzać, albo buty dziecku wysuszyć. Dziecku, które nie rozumie, że jeśli mama zabrania się zmoczyć w morzu, w marcu – to dla jego dobra. Ono musi na swoim postawić. Zabrakło sekundy oczywiście.

22 28
25 23 21 4

Zobacz jaki Gdańsk jest piękny. Ciągle, tak samo. Nie nudzi mi się, choć zła jestem, że zawsze na tak krótko wpadam, że wciąż w te same miejsca chodzę, że tyle do odkrycia przede mną, a ja wciąż tą samą trasą. Cóż poradzę, że tak ją lubię. Stare Miasto, Mariacka, Żuraw, Kościół Mariacki, Neptun, Akademia Sztuk Pięknych i te drzwi kolorowe wszędzie – klasyk.

1 2 6 9 10 11 26 27

I wiosna w Gdańsku! Wprawdzie nie taka jak u mnie na wsi, ale to w końcu nadmorskie klimaty.

8 15  29

I tyle. Nic nadzwyczajnego właściwie. Wydawać by się mogło, że nuda.
Dla mnie to jest mój prywatny mikrokosmos. Kobiety, z którymi i dla których mogę jechać kilka godzin, żeby zjeść razem frytki, które są po prostu, które im jestem starsza tym bardziej doceniam. Ich obecność w moim życiu. Ich zrozumienie, empatię i taką nić porozumienia, której nigdy nie będę mieć z żadnym mężczyzną. To kobiety, przed którymi nikogo nie muszę udawać, a to największy dla mnie w życiu komfort.

Hej! Podoba Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi i kliknij, w któryś z tych dwóch niebieskich guzików :).

Może Ci się również podobać

10 Komentarze

  • Odpowiedz Michalina Marzec 10, 2017 at 9:14 am

    Też uwielbiam Gdańsk i tak samo zawsze obowiązkowo wracam w te same miejsca po drodze odkrywając nowe! To miasto nigdy chyba nie przestanie mnie zachwycać i ma dla mnie jakąś taką tajemniczą aurę spokoju 😉 Plaża zimą jest nawet piękniejsza niż latem, i to morze! 😀 <3

  • Odpowiedz Agnieszka Marzec 10, 2017 at 9:41 am

    Piękny ten mój Gdańsk w Twoim obiektywie 🙂 Przyjechałam tutaj w 2007 roku i zostałam. Rzeczywiście na początku myślałam, że będę codziennie nad morzem, pochodzę z centrum Polski, więc wydawało mi się to wykonalne, spełnienie marzeń na wyciągnięcie ręki 🙂 A dzisiaj, hmmm, w tym roku nad morzem byłam ostatnio 1.01.2017 roku 🙂 Jednak komfort wyjścia na spacer nad morze pozostaje w zasięgu 😉

  • Odpowiedz Mika Marzec 10, 2017 at 10:45 am

    Pięknie tu u nas 😉
    Zdecydowanie lepiej poza sezonem turystycznym 🙂 wtedy można „nacieszyć się” Gdańskiem i całym Trójmiastem do woli.
    Basiu jeśli możesz zdradzić tajemnicę, gdzie ten lokal z kącikiem dla dzieci wielkości Twojego salonu z asortymentem zabawkowym jak ze smyka?
    Pozdrawiam

    • Odpowiedz Basia Szmydt Marzec 10, 2017 at 11:09 am

      nazywa się KOS 🙂 w centrum scislym

  • Odpowiedz anka Marzec 10, 2017 at 11:38 am

    zazdroszczę pozytywnie 🙂 i tego że macie w sobie pasję żeby gonić na koniec Polski do drugiej i wycieczki samej w sobie 🙂
    jestem z Lublina a uwielbiam Trójmiasto… więc kapkę daleko ..chociaż trochę się te odległości zaczynają kurczyć na szczęście,
    u mnie obowiązkowo – noclegi w Sopocie a wizyty całodniowe w Gdańsku i nigdy nie wiem czym dłużej się nasycić 🙂 czy starówką Gdańską czy morzem w Sopocie :))) oczywiście zdecydowanie poza sezonem, zazwyczaj październik – jest nadal pięknie i ciepło, a ludzi dużo mniej , chyba jednak cisza i spokój nad morzem zdecydowanie wygrywa, a obecność przyjaciółki obok- niezastąpiona …

  • Odpowiedz Kate Marzec 10, 2017 at 3:01 pm

    Mieszkam poza Polską i właśnie moje dziewczyny, to jest to czego mi najbardziej brakuje…

  • Odpowiedz Ewelina Marzec 11, 2017 at 11:19 am

    …morze, lasy, wzgórza, rzeki i jeszcze raz morze, lasy, wzgórza, rzeki…niezmiennie cieszę się i dziękuję mojemu życiu, że pozwolił się w Gdańsku urodzić i czerpać z Pomorza i Kaszub garściami, kiedy tylko dusza zapragnie. Wiosennie pozdrawiając, Ewelina.

  • Odpowiedz Sławka Marzec 11, 2017 at 1:39 pm

    Nuda w takim towarzystwie… Niemożliwe 🙂
    Ps. zachciało mi się morza JUŻ 🙂

  • Odpowiedz Wezom.pl Marzec 18, 2017 at 1:42 pm

    Miło tu na Twoim blogu – widać, że wkładasz w niego serce i takich ludzi lubię.
    Dodaję do listy czytelniczej oczywiście.
    Pozdrawiam! 🙂

  • Odpowiedz Monika Dawidowicz Marzec 24, 2017 at 8:16 am

    Ja to chyba muszę sobie zacząć też robić takie weekendy w obiektywie i w ogóle zacząć robić w weekendy zdjęcia, zawsze mnie tak pozytywnie nastrajają te Twoje posty i z tych fotek bije taka cudna szczerość. <3 <3 <3

  • Napisz odpowiedź