fbpx

OGARNIAM JAK JASNA CHOLERA

Autor: Basia Szmydt

Nie ogarniam, albo wróć – ogarniam jak jasna cholera.
Ogarniam chyba za dużo i chyba ponad moje siły, choć tych wciąż mi o dziwo nie brakuje. Basia Szmydt Superhero.
Jak to jest, że wciąż chcę więcej i więcej? Intensywniej, mocniej, wyraźniej.
Że nie umiem i nie chcę sobie odpuścić. Że wciąż tak kocham przekraczać swoje granice.
A przecież mogłabym odpuścić, tak zwyczajnie, statystycznie.
Obciąć włosy, zrobić trwałą, kupić szerszą tunikę, która ukryje krągłości, nie szukać pasji, nie brać dodatkowych zleceń, nie oszczędzać i nie chodzić na randki. Mogłabym, ale nie chcę. Nie potrafię. Bo lubię od siebie wymagać, a im jestem starsza, tym rzadziej rozpatruję to w kategorii wady.
W konsekwencji, kiedy zdarzają się takie dni jak ostatnio, kiedy doba jest za krótka, ustawiam priorytety. Dużo ich. Nie na wszystko wystarczy czasu. Stąd moja nieobecność. Co mam w zamian? Tony endorfin i kropel potu wyciśniętych na siłowni. Niedzielne popołudnie spędzone na hamaku, z dziećmi, które nie zawsze mają mnie tyle ile by chciały. Lublin zwiedzany po raz nie wiem który. Rozgrzaną do czerwoności pralkę, która nie nadąża za trybem życia 4 osobowej rodziny z przewagą testosteronu. Książkę czytaną w biegu (dosłownie na bieżni). Organizację godną Amphea’i Turner, kiedy to równiutko układam w lunch-boxach marchewki i brokuły na następny dzień. Mam również tysiące myśli niepoukładanych i stany dosyć skrajne – raz totalną euforię, drugi raz niezłego doła, a wszystko to za sprawą zbliżającej się trzydziestki. Wisi nade mną i nie chce odejść. Robię bilanse, podsumowania, rozliczam się, jak bym miała za dwa tygodnie mieć ważne przemówienie. Coś mi się w głowie porobiło. Bez dwóch zdań.
Nic to.
Jak co poniedziałek, prawie każdy, zapraszam Was na weekend w moim obiektywie.

Wakacje w mieście. Rozgrzany asfalt. Obowiązkowe lody gałkowane. Fontanna i gołębie. Mnóstwo atrakcji, których zwykły dorosły nie jest w stanie dostrzec.

basia IMG_1873 (Kopiowanie) IMG_1895 (Kopiowanie) IMG_1923 (Kopiowanie) IMG_1928 (Kopiowanie) IMG_1930 (Kopiowanie) IMG_1934 (Kopiowanie) IMG_1937 (Kopiowanie)

Niedziela u dziadków. Leniwa. Na hamaku, na którym dane mi było w samotności pohuśtać się przez 45 sekund. Tyle wygrać!

cats

IMG_1798 (Kopiowanie) IMG_1806 (Kopiowanie)
IMG_1796 (Kopiowanie)
Nowe umiejętności Marcina. Rozbawia do łez. Mówi oczywiście we własnym języku.

IMG_1788 (Kopiowanie) IMG_1787 (Kopiowanie) _MG_1741 (Kopiowanie)
_MG_1705 (Kopiowanie)

Odwiedziny przyjaciół. Chwila wytchnienia. Wciąż za mało czasu, żeby widzieć się częściej. Wciąż za szybko życie płynie.

IMG_2021 (Kopiowanie) IMG_1966 (Kopiowanie) IMG_2051 (Kopiowanie) h _MG_2046 (Kopiowanie)

Kolejny weekend za nami. Kolejna niedziela się skończyła. Za chwilę lipiec. Czas już nie płynie, czas zapierdziela. Weekendy są potrzebne. Nieocenione! Ładują mnie na następny tydzień, tydzień jak w rollercoasterze.
Nic dwa razy się nie zdarza. Podobno. Nie poznamy się z Tomkiem drugi raz, nasze dzieci nie będą drugi raz maluszkami. Nie będę miała drugi raz 20 lat. Czy mogę więc podjąć inną decyzję, niż tę by z życia wycisnąć jak najwięcej?

_MG_1864 (Kopiowanie) basia tomek

IMG_2127 (Kopiowanie) chlopcy

Spodobają Ci się także:

15 komentarzy

Katjuszka 23 czerwca, 2014 - 8:07 pm

Uwielbiam tu zaglądać. Nie znamy się, ale mam wrażenie, że dogadałybyśmy się bez problemu. Bo to co piszesz to tak jakbym ja pisała! A zdjęcie na hamaku przepiękne!

Pozdrawiam

Reply
Asia 23 czerwca, 2014 - 8:10 pm

Oj tak, też miewam takie myśli, mimo że to 30 jeszcze chwilka. I staram się czerpać garściami 🙂

Reply
Paulina 23 czerwca, 2014 - 8:10 pm

tak sobie przeglądałam Twoje zdjęcia i tylko jedno kołatało mi się w głowie: lubię Cię! :). pozdrawiam serdecznie.

Reply
Dee 23 czerwca, 2014 - 8:13 pm

Przepięknie Basiu! Dałaś mi dużo do myślenia 🙂 xxx

Reply
Anita 23 czerwca, 2014 - 8:14 pm

A ja znowu zazdroszczę tego Lublina. I hamaku!

Reply
fruskawka 23 czerwca, 2014 - 8:30 pm

Eeeeeeee nie ma co myśleć nad tą 30-tką. Urodziny jak każde inne hihi byle by tort był boski w smaku 😉 choć wygląd jednak też ważny 😉 jak mawia moj Mężuś „kolejny dzień z życia konika garbuska” 😉 nie ważne ile masz w matryce wpisane, ważne na ile się czujesz 😉 u mnie w sumie będzie w grudniu 33 hihi a ja się czuje maksymalnie na jakieś 28 raptem 😉 i tego Ci życzę ;)))))))))

Reply
Mama Leonka 23 czerwca, 2014 - 8:59 pm

Ejjj Baśka – spotkaj się na kawę z doświadczoną półrocznym stażem 30-tką a lepiej Ci Lalu będzie:) No lubię na Was patrzeć, Chłopaki Ci się starzeją tylko Tomek nie:) do szybkiego!

Reply
Doula Edith 23 czerwca, 2014 - 9:08 pm

Wiesz co Basiu, u mnie dziś totalny zjazd. Totalny. I właśnie w przepływie desperacji miałam chwycić nozyczki i ściąć moje długie jak Twoje włosy, a jutro pójść tylko do fryzjera wyrównać. Ale po przeczytaniu tego posta nie obetne! I to przez Ciebie 🙂

Reply
Matka. 23 czerwca, 2014 - 9:47 pm

I ja te marchewki układam jak wariat równo!
A mim przestraszył Igę tak o ten ten, że hej!
B&W zdjęcia Wasze mmmm.

Reply
Ewa 24 czerwca, 2014 - 4:14 am

Po 30 nic się nie zmienia. Dosłownie. Zmienia się po urodzeniu dzieci. Dużo. Wartości się zmieniają, serce bije mocniej i życie ma większy sens. I czas zapierdziela tak jakby szybciej, niestety.

Reply
Alchemia Kobiecości 24 czerwca, 2014 - 6:43 am

Piękny ten Lublin na Twoich zdjęciach. I piękny rodzinny weekend 🙂

Reply
Ola 24 czerwca, 2014 - 1:15 pm

Twoje zdjęcia „biją” szczęściem i na dodatek mój Lublin! ;))

Reply
Agata 24 czerwca, 2014 - 9:17 pm

Nie ma co tak przeżywać tej trzydziestki, bo to podobno dla kobiety najlepszy wiek:) Człowiek już wie, czego chce od życia, ma za sobą eksperymenty związane z wyglądem (niekoniecznie udane) i poszukiwaniem własnego stylu;)Ja tam bym nie chciała mieć znów 20 lat. Po trzydziestce żyje się fajniej:D Wiem co piszę, niedawno skończyłam 33;)

Reply
Aleksandra 25 czerwca, 2014 - 5:20 am

Zdjęcia pierwsza klasa! Idealnie uwieczniłaś miasto 🙂

Reply
Karolina 25 czerwca, 2014 - 6:47 pm

Kobieto! Podziwiam Cię za to jak czerpiesz z życia. Ja nie mam ani dzieci, ani męża. Tylko studia, partner i w końcu własne mieszkanie a nie wiem w co ręce włożyć. Uwielbiam na Was patrzeć :))

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem