fbpx

CO WYDARZYŁO SIĘ U MNIE W LUTYM?

Autor: Basia Szmydt

W lutym moi rodzice wrócili z kiosku dzierżąc w dłoni 10 egzemplarzy marcowej Claudii, w której to ukazał się artykuł ze mną. Przyjemne to uczucie widzieć siebie w gazecie, zwłaszcza, że była w promocji 🙂
W związku z tym artykułem na początku lutego odwiedził mnie świetny fotograf i przemiła makijażystka, a ja zyskałam kilkanaście ładnych fotek. Zważywszy na to, że przedtem wszystkie moje najładniejsze zdjęcia były robione „z rąsi” – to dla mnie najfajniejsze wydarzenie mijającego miesiąca.
Jedno z takich zdjęć stanowi aktualnie tło mojej strony na Facebooku. Sama wymyśliłam ten podpis. Odezwała się we mnie moja wewnętrzna Judyta. Mam nadzieję, że ci się podoba.

BASIA COVER_2

W lutym zmieniłam też logo na blogu. Wiem, że możesz być oburzona, a może tak jak ja jesteś po prostu zadowolona. Musisz wiedzieć jedno. Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że czytelnicy się przyzwyczajają i do szablonu, i do grafiki, ale bloger to taka istota jest, która lubi to swoje miejsce upiększać. Od dawna chciałam zmiany. Choć lubiłam żółtą plamę, to kompletnie już do mnie nie pasowała. Chciałam prostoty, tak by to zdjęcia, treści i komentarze czytelników były największą ozdobą tego miejsca, a nie logo. Moje logo nie musi krzyczeć, by to co ci tu daję było widoczne.

NAGŁÓWEK BLOG
W lutym spędziłam trochę czasu tylko z moim mężem. Zimowe ferie dały nam w prezencie tygodniowe, bezdzietne czasy. Przypomnieliśmy sobie jak bardzo lubiliśmy wyrywać się z domu raz na jakiś czas, kiedy jeszcze mieszkaliśmy blisko rodziców. Randka powinna być obiecywana w przysiędze małżeńskiej. Choć tym razem nasz wspólny czas minął bez całonocnych szaleństw w klubie, to zrobił nam dobrze. Było wino, mnóstwo filmów i ogień w kominku. Możesz o tym poczytać w poście „Gdy nie ma dzieci w domu…”.

17077817_10212508795853948_1621397182_n-horz

Upolowałam w lumpeksie moją nową ulubioną, złotą torebkę od Roberto Cavalli. Jestem ekologiczną dziewczyną. Kupuję używane ciuchy, segreguję śmieci i piję wodę z kranu.

17092409_10212508795813947_966139780_n

W lutym napisałam bardzo ważny dla mnie post. O tym, że mam już wszystko. Cała reszta, która przyjdzie to przyjemny dodatek, bo dziś jestem spełniona. Na maksa. Koniecznie przeczytaj.

6 (Kopiowanie)

W lutym było u mnie sporo gotowania. Napisałam ci o moich sposobach na szybkie gotowanie. Pokazałam ci jak sobie radzę, kiedy muszę zabrać jedzenie ze sobą, co przygotowuję na nasze szybkie śniadanie, obiad i kolację.
Dużo pięknych zdjęć i inspiracji.

„Ratunku, nie mam czasu na dietę”
„Łosoś w sosie teriyaki”

IMG_2153 IMG_1737 (Kopiowanie) 3 (Kopiowanie) 7 (Kopiowanie)

W lutym napisałam ci w czym jestem naprawdę dobra i ciebie samą też zachęciłam do pomyślenia poważnie o swoich talentach. W dobie ciągłego porównywania się do innych to bardzo pomaga, by nie zapomnieć, że jesteś warta więcej niż sądzisz. Ja jestem dobra w tworzeniu różnych rzeczy, takich jak na przykład strój pirata na bal karnawałowy 🙂

1

W lutym nasze niebo za oknem było cudnie błękitne, choć wieczorami jeszcze paliliśmy w kominku. To już końcówka zimowego „kokoszenia się” na sofach. Wiosna zaczęła pachnieć coraz intensywniej i w tym roku przyszła wyjątkowo szybko 🙂

17105330_10212508794893924_377875017_n-horz

W lutym wyjęłam zeszyt i ponownie ostro wzięłam się za kontrolowanie naszego budżetu. Napisałam ci o tym post „Budżet domowy – czyli jak zaczęłam ogarniać domowe finanse” w którym opisuję ci moje sposoby na zgromadzenie oszczędności potrzebnych np. by wyruszyć w podróż marzeń. Byłoby super, gdybyś w komentarzu pod postem o pieniądzach napisała mi swoje sposoby na szukanie oszczędności.

74

A jeśli chodzi o podróże to w lutym właśnie rozpoczęliśmy powoli planowanie naszej wyprawy do Europy, która już bardzo niedługo. Będziemy podróżować najprawdziwszym, wypasionym kamperem z naszymi dzieciakami i jestem z tego powodu tak bardzo, bardzo szczęśliwa, że ciągle odliczam dni do wyjazdu. Na razie wiemy, że chcemy odwiedzić Pragę, Wiedeń i Wenecję. Reszta podróży wciąż niezaplanowana, choć podobno kamperem jedzie się tam, gdzie nas poniesie 🙂 Nie mogę się doczekać, żeby pokazać ci naszą wyprawę na blogu.

16934321_10212459676545996_2022729381_n

Na koniec przypominam ci jeden z moich plakatów. Może znajdziesz coś dla siebie?

IMG_1996

Dobrego marca życzę tobie i sobie też <3

Spodobają Ci się także:

14 komentarzy

Marta 2 marca, 2017 - 11:44 am

Basiu jeżeli Wenecja to koniecznie potem nad jezioro Garda, to już całkiem blisko a tak pięknie. Szczególnie w jego północnej części.

Reply
Irmina 2 marca, 2017 - 12:42 pm

Piękny luty. Trzymam kciuki za rodzinną wyprawę kamperem (super pomysł!) i oczywiście czekam na relacje:)

Reply
INSTAPSTRYK 3 marca, 2017 - 10:03 am

Basiu, mam nadzieje, ze uda nam sie napic kawy w Wiedniu 🙂 oraz chetnie sluze za przewodnika.
usciski Ania (IG: instapstryk)

Reply
Basia Szmydt 3 marca, 2017 - 10:39 am

bardzo chętnie

Reply
LinaKaro 3 marca, 2017 - 10:35 pm

Hmm ten kamper… zapytam wprost bo lubię wiedzieć… to jakaś współpraca?

Reply
Basia Szmydt 3 marca, 2017 - 10:55 pm

tak 🙂

Reply
LinaKaro 3 marca, 2017 - 11:37 pm

Dzięki Basiu za odpowiedź
Dobrego marca dla Was i do przeczytania w kolejnych postach!

Reply
Marta 4 marca, 2017 - 7:44 pm

No ładnie, a ja Cię w Gali szukałam, dobrze że nie kupiłam, muszę iść przekartkować Claudię 😉
Mnie się nowo logo szalenie podoba, zdjęcia cud miód. Może za tymi zmianami pójdzie i zmiana fotki tu na blogu? 🙂 bo wydaje się, że tamta Basia już nie przystaje do nowej 🙂
Podróż camperem…marzenie wolnych duchów, tylko nie za tę cenę 🙂 Szerokiej drogi!

Reply
K 4 marca, 2017 - 8:01 pm

Witaj 🙂 pytanie odnoszące się do innego tematu ale bardzo ważne.
Kiedy pisałaś o swoich zmianach zdrowotnych/ dietetycznych, wspominałaś o super pani ginekolog, na którą trafiłaś.
Czy mogłabyś powiedzieć kto totaki ? Potrzebuję kogoś takiego.
Serdecznie Cie pozdrawiam i życzę aby marzec był przynajmniej równie dobry jak luty 😉

Reply
Kasia 6 marca, 2017 - 2:34 pm

Basiu dlaczego jak wchodzę na stronę główną to wyswietla mi się nadal jako ostatni Twój post z 24 lutego? Te posty o budżecie domowym, co dobrego-coś na szybko poproszę i ten pod ktrym komentuję w ogole nie są u mnie ze strony głownej widoczne. To celowo czy cos jest z moją przeglądarką nie tak? 😉

Reply
Basia Szmydt 6 marca, 2017 - 5:14 pm

nie mam pojęcia. zapytam mojego specjalistę komputerowego

Reply
Kamila 7 marca, 2017 - 7:38 am

Basia ja miałam to samo, od tygodnia zaglądam na bloga w oczekiwaniu na następny post, a tu nic i myślę no niemożliwe tak się Basia rozpuściła i nic nie pisze 🙂 …. a dzisiaj wchodzę a tutaj od razu pokazały mi się trzy ostatnie

Reply
Olga 9 marca, 2017 - 1:19 pm

U mnie było to samo, myślałam, że mój komputer szwankuje.

Reply
Anka 7 marca, 2017 - 2:17 pm

O to samo u mnie jeśli chodzi o wyświetlanie sieę bloga, nawet zaskoczona byłam ze tak długo nic na blogu nie ma 🙂 Zaczęłam od tego i zaraz przejdę do 2 poprzednich wpisów. Poza tym, fajne rzeczy się u Ciebie szykują. Nie mam nic do współpracy blogerów (w sensie, że nie przeszkadzają ale tez zwykle są takie same albo mało interesujące), ale ta Twoja – po tym jak napisałaś w komentarzu, że to współpraca – wydał mi się rewelacyjny! Pierwszy raz się spotkałam i życzę udanego podróżowania 🙂

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem