fbpx

KAZIMIERZ DOLNY część 1

Autor: Basia Szmydt

Lublin to naprawdę dobre miejsce do życia. Mamy w okolicy ponad 50 jezior, które rekompensują nam brak morza. Mamy piękne Stare Miasto, które (latem zwłaszcza) potrafi rozkochać w sobie każdego. Mamy również rzut beretem od Nałęczowa i Kazimierza Dolnego, i to właśnie o Kaziemierzu słów kilka dziś chcę napisać. To idealne miejsce na weekendowy wypad za miasto. Od naszego miasta dzieli go zaledwie 40 kilometrów, więc bywamy tu bardzo często. Jeśli chcemy tłumów – jedziemy w sobotę lub niedzielę. Jeśli wolimy słyszeć jak mucha bzyczy nad Wisłą – jedziemy na tygodniu. Każdy kto tu dociera w jakiś sposób się wzbogaca, uszlachetnia. Sztuka przez duże SZ – to motyw przewodni tego miasteczka. Marzy mi się mały domek w Kaziemierzu, a podobno kto kupi tutaj dom (mam na myśli tych z Państwa, którzy mają na zbyciu parę ładnych banieczek) – jest artystą, lub wkrótce nim zostanie. Kazimierskie pejzaże sprawiają, że masz ochotę chwycić za ołówek czy pędzel i tworzyć! mówię Wam:) Nie da się nie ulec magii tego miejsca.
Pamiętam jak jeszcze na początku lat 90 nie było tutaj żadnej restauracji czy kawiarni (przynajmniej ja nie widziałam). Dziś Kazimierz dostosował się do wymagań tłumnie go odwiedzających, zwłaszcza warszawskich turystów.

IMG_0472
W Kazimierzu zderzają się trzy światy: świat artystów, świat tzw. tubylców mieszkających w miasteczku od pokoleń i nie bardzo rozumiejących fenomen tego miejsca i świat turystów – najliczniejszej jak dotąd grupy. Kaziemierz to również idealne miejsce dla mnie, bo KOCHAM gapić się na ludzi 😀
Wychwytuję moim bystrym okiem staruszeczkę stojącą na swoim balkonie XVI wiecznej kamieniczki w samym centrum Rynku. Blondwłosą panią turystkę warszawską, całą ozłoconą, na szpileczkach, w których cholernie ciężko się chodzi po kocich łbach, i która nalewa źródlanej wody swojemu yorkowi (awww)
Spotkacie też cyganki, które prawdę i tylko prawdę wam powiedzą. Mojemu tacie na przykład wyznały, że jest niesamowicie podobny do ich króla!
16 20
Spójrzcie z jakiego imbryczka nalewają sobie herbetę panie na zdjęciu powyżej! Na jakich krzesłach siedzą…To niewymuszony, kazimierski styl bycia:) A obraz w tle zawiśnie w mojej nowej sypialni! 🙂

1 IMG_0393 15

Na próżno szukać tutaj kawiarni w stylu : meble z palet, ściana menu pomalowana tablicówką, etc. W Kazimierzu nad wszystkim czuwa konserwator zabytków. Tutaj nawet budka z belgijską frytką pokryta jest gontem, a ściany ma obite piaskowcem. Król Kazimierz Wielki (za panowania którego wybudowano tu zamek) byłby dumny!
Kazimierz uszlachetni was, kiedy będziecie popijać herbatę w herbaciarni u Dziwisza, przy okrągłym stoliku, przykrytym haftowanym obrusem. Herbatę z eleganckiej filiżanki rzecz jasna.

6 8 9  12 18 21
Pamiątki? Najlepiej takie, które można zjeść, czyli lubelski cebularz od Sarzyńskiego, lub pajda chleba na zakwasie ze smalcem i kiszonym, do nabycia na każdym rogu ulicy. Warto też nabyć kazimierskiego obwarzanka w kształcie kogucika, wypiekanego tylko tutaj, a w spożywczym na Rynku – sok tłoczony z jabłek za piątaka. Dla dzieci obowiązkowo drewniany miecz. Na Rynku jest równieżkilka rzeczy z przepięknymi przedmiotami do domu. Warto zajrzeć.
A jeśli przy rzeczach do domu jesteśmy, rozejrzyjcie się – może urzeknie was jakiś obraz namalowany przez licznych artystów kazimierskich.

IMG_0393 19 21 IMG_8895 14 13 17 11 3 2
Kazimierz DOlny to nasz popisowy numer, kiedy pierwszy raz odwiedzają nas znajomi. Lubimy słyszeć to wielkie woooow:) Obowiązkowo zabieramy ich na gofry i butelkę wina nad Wisłą. Na wielkiego głoda na dobrą pizzę, wielkości stołu, podawaną przez urocze panie, na papierowej tacce – do piekarni u Sarzyńskiego, lub do Naleśnikarni, tuż obok słynnej Herbaciarni u Dziwisza, w której w weekend marne szanse na znalezienie wolnego miejsca.
425080_4433196827092_2104050561_n 375607_4433193347005_1630336086_n 487218_4433195427057_1004126907_n 7
Na koniec kilka fotek zrobionych w Kazimierzu latem. Prawdziwe życie toczy się kilka metrów od Rynku. Cudowne, wiejskie chatki. Malwy przy płocie. Koty na dachach. Tu czas się zatrzymał.
IMG_8903 IMG_8902 IMG_0449 IMG_0447 IMG_0470 IMG_0468
W tym roku chcemy wspiąc się na Górę Trzech Krzyży (przepiękna panorama, widok na Wisłę i na chatę Pana Olbrychskiego też 🙂 ). Chcemy też pospacerować po fantastycznych wąwozach lessowych. Są naprawdę przepiękne! Obowiązkowo w czerwcu i lipcu.
Czy choć odrobinę zachęciłam Was do wizyty w Kazimierzu?

Spodobają Ci się także:

26 komentarzy

Joka 29 marca, 2014 - 5:25 am

Basiu! Mnie nie musiałaś! Kocham Kazimierz! Mieszkałam tam przez 2 lata i teraz strasznie zatęskniłam. Jeśli masz wolne przedpołudnie to może sie umówimy na kawę w faktorii? Ja stawiam;)

Reply
Basia Szmydt 29 marca, 2014 - 6:20 am

jasne:) na kawę mnie namawiać nie trzeba 🙂

Reply
Ewa 29 marca, 2014 - 5:37 am

Byłam. Uwielbiam.

Reply
Asia 29 marca, 2014 - 5:53 am

Oj bardzo! 🙂 Najchętniej już bym spakowała majdan i wsiadła do auta 😀

Reply
Magda 29 marca, 2014 - 7:10 am

Zdjęcie genialnie oddają klimat tego miejsca! ♥

Reply
Basia Szmydt 29 marca, 2014 - 7:13 am

starałam się :*

Reply
Sonia 29 marca, 2014 - 9:24 am

Zdecydowanie! Nigdy nie byłam, ale zrobiłaś mi teraz wielki apetyt na to miasto 🙂

Reply
Iv 29 marca, 2014 - 9:26 am

Basia, swietny post! Musze sie tam wybrac:) !!!

Reply
Aleksandra z Niemieckiej Sofy 29 marca, 2014 - 10:17 am

Szkoda, że z Wrocławia to trochę daleko 🙂 Chętnie bym zwiedziła Kazimierz.

Reply
Takeitizi.pl 29 marca, 2014 - 10:28 am

tam poznałam męża, bywamy żeby powspominać odlot feromonowy i złapać ten haj 😉

Reply
monislawa 29 marca, 2014 - 2:42 pm

Ja kilka lat temu przeżyłam w Kazimierzu najlepszą imprezę w życiu. Pierwszy raz wódeczkę piłam jak wodę i zagryzałam ogórkiem. Znajomi twierdzą, że to klimat miasta wpływa tak na człowieka, że alkohol smakuję tam jak nigdzie indziej. Niestety „U Fryzjera”- knajpa, w której dokonała się ta specyficzna libacja spłonęła. Szkoda:( Do Kazimierza mam ponad 300km, ale na pewno tam kiedyś pojadę jeszcze raz, chociażby po to by odwiedzić wspaniałych gospodarzy cudownej winiarni, w której się wtedy zatrzymaliśmy.

Reply
Basia Szmydt 29 marca, 2014 - 3:49 pm

U Fryzjera odrestaurowane. Wódeczka czeka 🙂

Reply
monislawa 30 marca, 2014 - 4:57 pm

ooo to wspaniale!!tym bardziej tam wrócę:)

Reply
natalijka 29 marca, 2014 - 8:27 pm

hmmm..muszę przyznać że nie przepadam za Kazimierzem 😉 Ale dzisiaj nad jednym z 50 jezior spacerowaliśmy i chleb ludwiński jedliśmy, więc ogolnie co do walorów mieszkania w Lublinie- podpisuję się :))

Reply
Weronika 30 marca, 2014 - 4:37 pm

Właśnie stamtąd wróciłam 🙂 Piękne miejsce, chociaż na mnie już nie robi takiego wrażenia, gdyż mieszkałam w pobliżu przez wiele lat. W ten weekend zabrałam tam moich krakowskich znajomych i byli zachwyceni. W porównaniu z Krakowem to taka ostoja spokoju i prostoty. I czystego powietrza 🙂 Jeszcze nie sezon, więc nie załapaliśmy się na dzikie tłumy, ale wiem, jak bywa latem.
Fryzjera też odwiedziliśmy, super miejsce z klimatem, a najbardziej mnie urzekł kącik dla dzieci.
Jedna mała uwaga: obwaRZanek 😀
Pozdrawiam serdecznie!

Reply
Basia Szmydt 30 marca, 2014 - 7:44 pm

„R” mi na klawiaturze czasem nie wchodzi 😛

Reply
Lufcik 30 marca, 2014 - 6:42 pm

Kazimierz to było zawsze moje marzenie! Musi się w końcu spełnić. Dzięki za polecenie fajnych miejsc 🙂

Reply
Roksana 30 marca, 2014 - 7:57 pm

Piękne miasto! W maju będę w Lublinie, więc może przy okazji odwiedzę Kazimierz.
Na zdjęciu z gofrem jesteś Ty i Twoja siostra? Przez chwilę nie wiedziałam, która to Ty! Jesteście bardzo podobne 🙂

Pozdrawiam!

Reply
Basia Szmydt 30 marca, 2014 - 8:17 pm

to moja przyjaciółka 🙂

Reply
blogodzinka 30 marca, 2014 - 8:10 pm

Ja też marzę o wyjeździe do Kazimierza. Kocham Grechutę i zawsze kiedy słucham tej piosenki to tak jakbym widziała Kazimierz oczami wyobraźni:)
https://www.youtube.com/watch?v=OJr7otCpFHc

Reply
Zuza 31 marca, 2014 - 5:56 am

Dziękuję Ci za tą notkę. Od zawsze chce pojechać do Kazimierza. I nie wiem skąd ta chęć bo nigdy tak nie byłam, nikt mi o tym nie opowiadał… Zwyczajnie czuje to… że to miejsce dla mnie… warte zobaczenia, niepowtarzalne, bajeczne… szkoda tylko, że z Wrocławia to kawałek drogi. Ale może w końcu się uda, chcieć to móc. 🙂

Reply
Basia Szmydt 1 kwietnia, 2014 - 7:32 pm

trzymam kciuki, warto 🙂

Reply
aleksandra 1 kwietnia, 2014 - 10:00 am

Mój tata też zawsze dla Cyganek wygląda jak król 🙂

Reply
JKJ 26 listopada, 2016 - 3:52 pm

BYŁAM TAM PIĘKNE MIASTO,DLA MNIE Z POMORZA TO INNY ŚWIAT.

Reply
Dorota 11 lipca, 2017 - 6:11 pm

Ano ja się czuję zachęcona, właśnie się pakuję, daję porwać mojemu Ulubionemu Mężowi i za 5h będziemy na miejscu ;),

Reply
ToTemat 17 grudnia, 2020 - 2:26 pm

Świetna relacja w wyprawy. A turystów w sezonie nie ma tam jak szarańczy na fotkach, to największa zaleta. Czy może w późniejszej prze już jest tłoczno?

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem