fbpx

MOJE 30 MARZEŃ – do zrealizowania tuż po 30-tych urodzinach

Autor: Basia Szmydt

Nadchodzi. Trzydziestka. Nie cieszę się w ogóle. Nie bez przyczyny w zeszłym roku hucznie świętowałam swoje ostatnie dwudzieste urodziny. Czasu nie zatrzymam. Pozostaje mi wziąć to na klatę, zainwestować w dobry krem przeciwzmarszczkowy i czekać na to co najlepsze w moim życiu nastąpi. A o tym, że nastąpi jestem święcie przekonana, bo mam dosyć obszerną listę marzeń, a te jak wiadomo lubią się spełniać. Dlatego trzeba marzenia przemyśleć.
Dokładnie za miesiąc kończę 30 lat, dlatego dziś przedstawiam Wam listę moich 30-tu największych marzeń, które mam zamiar zrealizować najszybciej jak się da.

1. Kawa i bajgiel na Manhattanie w Nowym Jorku. Piknik w San Francisco z widokiem na most Golden Gate. Wycieczka w niubalansach po Wielkim Kanionie. Wielogodzinna jazda cadillackiem w kowbojskim kapeluszu po Route 66.  Odśpiewanie hitu Sisqo w Miami, gdzie na bank spotkam Horacio z CSI. Lody w Springfield. STANY! Mój amerykański sen się ziści już niebawem. Jestem tego pewna. Oby rozczarowały mnie choć odrobinę.

IMG_9995

2. Mieć HUŚTAWKĘ. Taką z prawdziwego zdarzenia. Solidna decha i grube sznury. Niewykluczone, że zawiśnie takowa w naszym, nowym domu, jako że w części dziennej brak stropu. yes yes yes 🙂

3. No właśnie DOM. Marzenie w trakcie realizacji. Pamiętam jak zasypiając rozmawialiśmy z Tomkiem, o tym jak wyobrażamy sobie nasz idealny dom. Kilka lat później spotkaliśmy się z panią architekt i przez 2 h nieustannie zalewaliśmy ją potokiem słów. Jakiś czas później dostaliśmy do ręki gotowy projekt i wbiliśmy w ziemię pierwszą łopatę. Teraz dom już stoi. Wprawdzie nie ma jeszcze okien, ale my i tak w naszych marzeniach chodzimy po wszystkich pokojach i ustawiamy meble.  Dziś wchodząc po betonowych schodach wiem, że marzenia lubią się spełniać. Naprawdę.

4. Marzę o idealnej, craftowej PRACOWNI. O wielkim stole z ogromnym blatem z litego drewna, przykrytego szybą. O idealnym systemie przechowywania wszystkich moich hendmejdowych pierdół i o tonie światła wpadającego do niej w ciągu dnia. Zważywszy na fakt, że pracownia ma być na antresoli, a ta oświetlana będzie przez przeszkloną ścianę – jest duża szansa, że to marzenie może zechcieć się spełnić.

5. Marzę o staniu się MINIMALISTKĄ po swojemu. Kiedyś gdy byłam małą dziewczynką non stop marzyłam o nowych rzeczach, o nowej bluzce, vansach czy płycie Kelly Family. Dziś jako dorosła kobieta (30 lat!!!) marzę o tym by mieć mniej. By nie potykać się o rzeczy, nie frustrować się ich posiadaniem, czuć się komfortowo w towarzystwie otaczających mnie przedmiotów. Marzę, żeby rzeczy mnie nie denerwowały były piękne, przemyślane i proste. Żeby nie były kupione pod wpływem emocji i miały swoją historię. Ciężki temat. Ciężka praca i wyzwanie. Podejmuję je.

IMG_0774

6. Chciałabym nauczyć się ODPOCZYWAĆ. Wyłączyć myślenie raz na jakiś czas. Odpoczywać podczas realnej rozmowy, bez chęci zajrzenia co tam na fejsie/poczcie/blogu. Przestać używać zdania, zwłaszcza wieczorami „jeszcze coś tylko sprawdzę”, jeszcze ciuchy poskładam, zdjęcia obrobię. Spokoju. Marzę o wewnętrznym spokoju.

7. Spędzić noc pod gwiazdami. Zrobić sobie BIWAK z prawdziwego zdarzenia. Jak z Misia Jogi. Gotować kolację nad małą butlą z gazem, skakać z mostu nago do jeziora, łowić ryby i tańczyć przy ognisku – taka randka z moim mężem mi się marzy.

8. Mówić płynnie dwoma JĘZYKAMI. Chciałabym mówić pięknie po angielsku i francusku. Chciałabym, ale kompletnie nic z tym nie robię, choć to moje marzenie. Samo się nie nauczy.

9. ROBIĆ TO CO UWIELBIAM, umiem i zarabiać na tym PIENIĄDZE. Czyli marzenie większości populacji. Nie widzę siebie na etacie, nie lubię działać w pojedynkę, szukam pasji we wszystkim i szukam idealnego duetu. Marzę, że takowy zjawi się, kiedy zakotwiczę się już w mazowieckim. Wierzę, że razem wykorzystamy swój potencjał tak, żeby za 30 lat pokazać ZUS-owi fuck’a.

10. Marzę, żeby WYGLĄDAĆ najlepiej jak potrafię. Wyrzeźbić się, ujędrnić, tu zmniejszyć, tu podnieść. Mieć za 15 lat taką kondycję jak 10 lat temu. Rozgrywać z chłopakami mecze kosza z palcem w nosie. Być zdrową dzięki temu. Marzenie w trakcie realizacji. Jest moc.

11. Marzę o starości z TOMKIEM. O miłości, przyjażni i poczuciu bezpieczeństwa wzajemnego tak długo, jak długo będziemy sobie żyli na tym świecie oboje. Brzmi patetycznie, staroświecko, ale ja jestem z tych, którzy wierzą w to całym sercem. Nie inaczej. Z resztą z kim nam będzie tak dobrze jak ze sobą?

01BD2_7699

12. Marzę o tym, żeby wychować SZCZĘŚLIWE DZIECI. Świadome siebie, swoich wyborów i decyzji. Odważne, podejmujące wyzwania, szczere i czułe. Asertywne i uśmiechnięte. Które z przyjemnością, a nie z obowiązku będą ze mną rozmawiać za 15 lat.

13. Marzę o tym, żeby zostać GWIAZDĄ. Urodziłam się Gwiazdą Estrady. Serio. I nikt, absolutnie nikt nie dostrzegł do tej pory mojego wokalnego talentu. Śnię po nocach o występie na scenie, w sukience ze złotych cekinów, a tłum skanduje moje imię. Jaki ja mam głos w tym śnie. Jestem Ellą Eyre. Kiedy się budzę, Michał proponuje, że odda mi swój deser bylebym tylko przestała. Ja jednak marzę, żę kiedyś porwę tłum, nawet jeśli miałby to być mega pijany tłum na karaoke, a ja odśpiewam hit pokroju Dżagi.

14. Pozostając w temacie sztuki KURS TAŃCA mi się marzy. Tango, salsa, hip-hop.Doskonała choreografia, Tłum szaleje. Odzywają się moje braki z dzieciństwa – całe życie kazali mi grać pasterza w jasełkach!

15. Namalować OBRAZ, który powieszę w domu, nad kominkiem.

16. Obejrzeć ZORZĘ POLARNĄ w Norwegii popijając herbatę z termosu.

17. ZAKYNTHOS. Zakynthos też. A oprócz tej wyspy, noc w kamiennym domu z filmu Mamma Mi. Podobno to pensjonat, do którego można wykupić wycieczkę!

18.BORA-BORA. Mieszkać w plecionym domku przy plaży, pić drinki z palemką, pływać w krystalicznie czystej wodzie z milionem kolorowych rybek. Zdjęcia z tego wyjazdu wywołać w formacie 30×40 cm i zrobić wystawę w domu.

1

19. AKTY mi się marzą. Piękne, wysublimowane. Moje rzecz jasna. Na pamiątkę wiekopomnej chwili świetności. Do popaczania za 20 lat 🙂 Jak tylko zrealizuję punkt 10 – szukam fotografa.

20. OGRÓD. Najpiękniejszy we wsi 🙂 Wypielęgnowany, wymuskany, Przy płocie dziesiątki słoneczników. Wiosną dywan z żonkili. Na altanie kwitnąca wisteria. Łąka chabrów i rumianków. Soczysta zielona trawa. Wstęp tylko boso.

IMG_0623

21. Chciałabym mieć blisko PRZYJACIÓŁKĘ, która teraz jest za daleko. Mijamy się, rozbijamy po świecie, a ja marzę o dresach, lodach w kubełku, Bridget Jones przed okresem i zwierzeniom z problemów wszelakich przy winie w ogrodzie z punktu 20. Marzę, że kiedyś będziemy na tyle blisko siebie, że takie spotkania będą mogły być choć raz w miesiącu.

22. Marzę o doskonałym ORGANIZERZE. Takim, który pomieści wszystkie moje sprawy, listy, niekończące się listy rzeczy do zrobienia, do wypróbowania, przetestowania. Który będzie mi nieodłączny przez długi czas, a nie tylko przez 2 tygodnie tak zwanego zrywu.

23. NOWA ZELANDIA. Od zawsze. W najskrytszych marzeniach. Albo za droga. Albo za daleko. Wciąż na liście marzeń.

cats

24. Marzę o tym, żeby nauczyć się robić naprawdę DOBRE ZDJĘCIA. Wszystkie, które widzicie na blogu, to moja totalna amatorka. Nie mam nawet instrukcji obsługi tego aparatu. Raz wyjdzie, raz niebardzo. Nie wiem co to przesłony, ISO i inne duperele. Jest szansa, że się to wkrótce zmieni. Za niedługo jadę na fajne warsztaty fotograficzne.

25. Marzę o tym, żeby moje BABCIE żyły po 100 lat. Nie wiem, czy one tego sobie życzą. Być może są już nieco zmęczone. Ja jako ich wnuczka niewyobrażam sobie świata bez nich. Mam najlepsze babcie pod Słońcem.

26. Jak każdy marzę o tym, żeby być BOGATĄ. Jak bardzo? Na tyle, by móc posłać swoich synów na studia/do pracy/ do życia za granicą – jęsli takie będzie ich życzenie. Na tyle, by móc cieszyć się życiem tak jak teraz bez zastanawiania się skąd wziąć na bułki. Na tyle by móc podróżować, kiedy chłopcy z łaski swojej się usamodzielnią. Wystarczy.

27. Kawalerka na POWIŚLU mi się marzy. Oj ciągnie ta Warszawa ciągnie. A kawalerka na Powiślu wcale nie jest głupim pomysłem. Cel – pal! 🙂

28. Jeszcze lepszym pomysłem jest kawalerka w ukochanym PARYŻU 🙂

DSC_0022

29. Marzę o podróży nad morze. Samochodem. MAZDĄ X9. Moją. Ja prowadzę. Takie łAdne mamy autostrady…
30. Marzę o niekończącej się WENIE TWÓRCZEJ. Tu na blogu. W życiu. W hendmejdzie. W kuchni. I żeby zawsze mi się chciało.

IMG_9957

Wymyślenie 30 marzeń to bułka z masłem. Marzenie to moja specjalność. Strasznie mnie cieszy, że je wszystkie zapisałam. Teraz łatwiej się spełnią 🙂
O czym Wy marzycie?

Spodobają Ci się także:

52 komentarze

Mama Leonka 3 czerwca, 2014 - 9:33 pm

I ja Ci tego wszystkiego życzę! I uda się! Bo to Ty jesteś Panią tej sytuacji. Taki mamy klimat:)

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:04 pm

:*

Reply
Iv 3 czerwca, 2014 - 9:48 pm

Basiu. Z niecierpliwoscia czekam na relacje z realizacji tych marzen ..oczywiscie tu, na blogu… z masa zdjec, pozytywnej energii, z Twoim wszedobylskim usmiechem. Cos mi sie zdaje, ze to juz wkrotce nastapi. Tego Ci zycze. Powodzenia…i oby lista wciaz sie powiekszala… nie ma to jak zycie marzeniami 🙂
Pozdrawiam z Wiednia :*

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:04 pm

dziekuję 🙂

Reply
Monika Mo 3 czerwca, 2014 - 9:54 pm

Trzymam kciuki za spełnienie tych marzeń.
Ja swoje marzenia muszę wreszcie spisać (a przecież mam gdzie!!!)

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:04 pm

jeszcze tego nie zrobiłaś??!!

Reply
Anita 3 czerwca, 2014 - 10:02 pm

Niech się stanie! Jako starsza koleżanka 😉 (też 84, ale z marca) widzę u Ciebie kilka punktów z mojej listy marzeń. I tak pomyślałam, że jak już kupisz kawalerkę na Powiślu to przyjadę do Ciebie i wypijemy trzy dobre wina, wsiadziemy w Twoją mazdę, pojedziemy na kurs tańca (znam świetną szkołę)a potem na lekcje fotografii. To wszystko przyda nam się w Nowym Jorku. Ja biorę włoski zamiast francuskiego, a zamiast Paryża, Toskanię.

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:05 pm

o TOskanii zapomniałam! 🙂 Anita ja po 3 butelkach wina to moge co najwyżej Mazdę pchać 🙂 :*

Reply
Anita 4 czerwca, 2014 - 3:08 pm

Wow, nieźle to zaplanowałam, faktycznie 😉

Ok, wino na koniec!

Reply
natalijka 3 czerwca, 2014 - 10:09 pm

randka na biwaku i kawalerka na Powiślu- te marzenia kupuję i ja 🙂
a poza tym trzydziechę mam już za sobą, o dziwo- dalej żyję 😉

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:06 pm

kawalerka na Powiślu to piękna sprawa 🙂

Reply
lucy es 3 czerwca, 2014 - 10:17 pm

piękne marzenia. niech się spełniają i robią przestrzeń na kolejne.

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:06 pm

dzięki, rozkręcam się 🙂

Reply
Cypiska 3 czerwca, 2014 - 10:19 pm

Rewelacyjnie się Ciebie czyta:) Życzę spełnienia!

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:07 pm

dziękuję 🙂

Reply
Tekstualna 4 czerwca, 2014 - 4:58 am

spełnienia, Halyna!!!

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:07 pm

po halybuta mazdą przyjadę <3

Reply
Beata 4 czerwca, 2014 - 5:30 am

Absolutnie fantastyczny i przecudowny post!!! Mam nadzieję,że będziesz stopniowo wykreślać punkty z tej listy. Z całego serca Ci tego życzę 🙂 a Twój post zainspirował mnie do spisania mojej listy marzeń małych i dużych, bo ciągle tułają się po mojej głowie, pochowane gdzieś bez ładu i składu 🙂

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:08 pm

dziękuję, zostaw linka do swojej listy w komentarzu 🙂

Reply
Doula Edith 4 czerwca, 2014 - 5:53 am

Basiu, ja 30 skończyłam w lutym (84 to najlepszy rocznik pod słońcem!!! ;)) i powiem Ci, ze jest tylko LEPIEJ 🙂
Więc nie bój sie trzydziestki, tylko odhaczaj te spełnione marzenia w tym mega super odjechanym organizerze, ktory pewnie sama sobie zrobisz niebawem 🙂
Usciski!

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:08 pm

dziękuję 🙂 włąsnie go zrobiłam 🙂

Reply
Ewa 4 czerwca, 2014 - 6:40 am

Piękne marzenia Basiu. Jak już skończycie odkładać na dom to będziecie zbierać na kolejne punkty. Całe życie przed Wami!

Ja się boję marzyć. Nie wiedzie się ostatnio. O tych bułkach, o których piszesz myślę i się marzyć odechciewa :/

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:09 pm

trzymam kciuki najmocniej jak potrafię :*

Reply
blogodzinka 4 czerwca, 2014 - 6:45 am

Marzenia…, przepięknie napisane. Ja też mam garść, ale że już sporo po 30 więc większa część się spełniła. Moim największym marzeniem jest kiedyś usiąść razem z Jackiem pod wielka gruszą (już rośnie) w ogrodzie na drewnianej ławce (kiedyś będzie} nakryć nogi ręcznie robionym pledem, z kubkiem ziołowej herbaty i patrzeć na bose wnuki biegające beztrosko po wieczornej rosie. jeszcze trochę poczekamy, ale kiedyś na pewno się spełni.

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:10 pm

życzę Ci tego z całego serducha 🙂

Reply
Emilka for Event 4 czerwca, 2014 - 6:59 am

żeś mnie i wzruszyła, i rozbawiła, post idealny 🙂

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:10 pm

:*

Reply
Magda 4 czerwca, 2014 - 7:03 am

„you can do it”
„just do it”
jestem pewna, że dasz radę! co więcej, spełnisz jeszcze kolejne trzydzieści innych :-):*

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:10 pm

:*

Reply
Rodzynki Sułtańskie 4 czerwca, 2014 - 7:35 am

Oby wszystko się spełniło!
Najlepsze marzenia są malutkie, ciche, tak naprawdę proste do spełnienia – bo pokazują, że umiemy się nadal cieszyć z małych rzeczy 🙂

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:11 pm

tak jest! 🙂 co nie zmienia faktu, że wciąż chcę na scenę 😛

Reply
takeitizi.pl 4 czerwca, 2014 - 7:48 am

do Dżagi polecam pub zielona Gęś przy Polach Mokotowskich 🙂

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:11 pm

hahahaha byyyyyyłam, bywałaaaam 🙂

Reply
Dominika 4 czerwca, 2014 - 9:43 am Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:12 pm

o żesz Ty, przedyskutuję to dziś z Małżonkiem 🙂 dzięki!

Reply
Edyta Zając 4 czerwca, 2014 - 9:46 am

Uwielbiam! Uwielbiam takie listy!

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:12 pm

wiem Zadaniowcu 😀

Reply
brigitta 4 czerwca, 2014 - 10:22 am

Uwielbiam Twojego bloga, a ten post sprawił, że się wzruszyłam i zamarzyłam o swojej liście. Od 6 lat mam 26 wiosen i jest bosko 😛

Pozdrawiam ciepło i życzę spełnienia marzeń 😀

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:12 pm

hahaha to ja też będę mieć 29 🙂

Reply
Optymistyczna Mama 4 czerwca, 2014 - 1:24 pm

FANTASTYCZNE!
Ależ fantastyczne są te Twoje marzenia, tak samo jak Twoja osoba.
Spełnienia Tobie życzę.
Cudnie się czytało.

Reply
Basia Szmydt 4 czerwca, 2014 - 1:27 pm

🙂

Reply
Sonia 4 czerwca, 2014 - 3:03 pm

Nie wiem dlaczego ale mam łzy w oczach… Piękne masz te marzenia! Niech Ci się wszystkie spełnią. Ja też kończę w tym roku 30. lat i widzę, że do września muszę dobrze przemyśleć, czego sama pragnę. Dziękuję za ten wpis…

Reply
Agata 4 czerwca, 2014 - 6:39 pm

Uwielbiam Twojego bloga ale najsmaczniejsze są wpisy takie jak ten – motywujące i inspirujące. Dobrze, że są na tym świecie ludzie, którzy potrafią wnieść coś zupełnie za darmo do czyjegoś życia. Dzięki!

Reply
Ania 4 czerwca, 2014 - 7:31 pm

Piękna lista, życzę, żeby się spełniało jedno po drugim, aż tchu Ci będzie brakowało 🙂 I cieszę się, że tak często piszesz teraz na blogu, jesteś jedną z moich favourite 🙂 Ja po pracy i wieczorze z dzieckiem padam na twarz. Skąd Ty babo bierzesz tyle siły, co??? 🙂

Reply
Historynka 4 czerwca, 2014 - 8:30 pm

Chyba na moje 30 urodziny (które zbliżają się wielkimi krokami) też zrobię taką listę.

Reply
Ania 5 czerwca, 2014 - 6:16 am

Uwielbiam Twego bloga ponad wszystko. Za piękne zdjęcia, opisy niecodziennej codzienności, docenianie i celebrowanie każdej chwili. Za prawdziwość. Chyba będzie to mój blog namber łan:)
A jeszcze takie posty jak ten…Kocham, kocham, kocham. Wierzę, że marzenia się spełniają, tylko trzeba trochę nad nimi popracować poprzez afirmacje, pozytywne nastawienie, silne pragnienie i tworzenie takich list jak ta Twoja.
Życzę Ci spełnienia każdego z punktów i pozdrawiam.

Reply
Anai 5 czerwca, 2014 - 1:19 pm

Pkt no1 i na mojej liście trzydziestkowej 🙂 Realizacja- „w toku”. Powiem tylko, że wg mnie 30stka to mały pikuś, 31…z tym już gorzej 😛

Reply
monislawa 5 czerwca, 2014 - 7:27 pm

Moje marzenia…Skąd wiedziałaś?

Reply
Joka 8 czerwca, 2014 - 7:53 am

Basiu! Z całego serducha życzę Ci spełnienia marzeń! Co do jednego! Ale też tego by ta lista powiększała się o nowe punkty. Wraz z mężem przydażyła mi sie kawalerka w śródmieściu. Aktualnie mieszka tam lokator. Ale we wrześniu sie wyprowadza;) może zorganizuję Ci spotkanie z fankami Twojego bloga w stolicy?? Bo takich widzę nie brakuje. Ja się zapisuję pierwsza na listę! :*

Reply
aga 9 czerwca, 2014 - 9:46 pm

skoro to ma pomóc w realizacji, może własne powinnam spisać. a z domem to pobite gary, skoro już stoi. takie marzenie to można mieć, żyjąc na 50ciu metrach kwadratowych, like myself. zacna lista i życzę spełnienia, bo marzenia lubią się spełniać 🙂

Reply
Basia Szmydt 10 czerwca, 2014 - 5:24 am

Zycie jednak lubi zaskakiwac, mozna stracic prace albo zdrowie i wtedy wykonczenie takiego domu to juz nie taka pestka. Mysle jednak pozytywnie ale rozsadnie 🙂 dziekuje za komentarz 🙂

Reply
Freelancerka 29 sierpnia, 2014 - 8:34 pm

Niesamowicie zainspirowała mnie Twoja lista marzeń. Niedawno obchodziłam 30 urodziny i zrobiłam swoją listę marzeń. Z początku szło ciężko i wpisywałam głównie marzenia związane z pracą, ale później, jak wyobraźnia się rozhulała, to wyszło mi ponad 30 – część z to takie, o których bym nie pomyślała, a zrealizowanie ich sprawi mi wielką radość :)) Dzięki za inspirację!

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem