O TYM JAK ZROBIŁAM REWOLUCJĘ W POKOJU MOICH DZIECI – konkurs z LEGO DUPLO

Autor: Basia Szmydt

Ostatnio osiągnęłam apogeum. Moja skala tolerancji w kwestii bałaganu w pokoju moich dzieci została przekroczona. Po setnej prośbie, po dwusetnej groźbie, po trzysetnej wskazówce jak wrzucać zabawki do pojemników, po milionowym pokazaniu jak się bawić – nastąpił KONIEC!
Nastąpił moment, w którym przestaję krzyczeć, biorę głęboki oddech i unoszę się 20 cm nad ziemią niczym główna bohaterka z Kill Billa, i tak jak ona w tym filmie operowała samurajskim mieczem, tak ja operuję wielkimi workami na śmiecie. W ten sposób 7/8 zabawkowego arsenału moich dzieci ląduje na strychu w oczekiwaniu na drugie życie. W pokoju zostają drewniane tory z pociągami, małe ludziki, kredki i klocki LEGO Duplo. I dwóch moich synów rzecz jasna, którzy płaczą tak, jakby właśnie ich świat się zawalił. O zła matka – ja!
I oto następuje cud! Moje dzieci ocierają łzy i zaczynają się bawić. Bawić? To za mało powiedziane. One zaczynają działać na swoich najwyższych obrotach. Każde na swój sposób. W ruch idą drewniane trakcje kolejowe (naprawdę całkiem skomplikowane), rysunki potworów, ludziki ustawiane w szeregu, scenki sytuacyjne, przebieranie się, ganianie, ale to klocki odgrywają główną rolę. Od mojej czystki minęło 2 tygodnie. Ani razu nie usłyszałam słowa o wyrzuconych zabawkach. Wystarczyło zniwelować ilość plastikowych bodźców.

1 2 IMG_0013 IMG_0025 IMG_0034 IMG_0046 IMG_0048

To nie koniec historii. Jakiś czas po całym zdarzeniu dostaję maila od LEGO Duplo z zaproszeniem na warsztaty. Miejsce spotkania Warszawa, klubokawiarnia Pompon. Towarzystwo – wyborne! Zarówno blogerki, które na tę okazję zjechały z całej Polski, jak i załoga Lego oraz fantastyczna Małgosia Ohme. Lepiej być nie mogło.

54-1024x682 114-1024x682 IMG_0306-800x533 IMG_0353-800x533 IMG_0653-1024x682 IMG_4355 (Kopiowanie) IMG_4356 (Kopiowanie)

Cudowny i ciepły klimat. Ok będę szczera – czułam się tam nieco fachowo 🙂 Wiecie jestem już na wyższym poziomie niż wieże z pojedynczych klocków. Ja Basia Szmydt jestem mistrzem budowania czteropiętrowych remiz strażackich i komisariatów policji z zakratowaną celą dla złodziei. Lata doświadczenia.
Ale nawet ja, mistrzyni wznoszenia budowli z LEGO, wyniosłam z tych warsztatów masę ważnych informacji.
Dzięki ćwiczeniom dowiedziałam się, że jestem rodzicem zbyt kontrolującym swoje dziecko podczas zabawy. Kiedy kładę się z chłopakami na dywanie, zamiast pozwolić im pokazywać mi ich dziecięcy świat i wyobraźnię – sama kieruję ich zabawą często interweniując. To niepotrzebne. Nie każda zabawa musi być edukacyjna. Czasami warto odpuścić i pozwolić maluchom zrobić to, co podpowiada im wyobraźnia (oczywiście mówię tu o bezpiecznych zabawach, bo wyobraźnia dziecka bez nadzoru rodzica zaprowadziła by go nieco za daleko). Kolejną rzeczą, jaką dowiedziałam się o sobie samej jest fakt, że niepotrzebnie i nadmiernie chwalę swoje dzieci. Nie zrozumcie mnie źle. Moje dzieci są dla mnie perfekcyjne, a chwalenie ich jest naprawdę słuszne, ale pozwólcie, że wyjaśnię to na przykładzie pewnej sytuacji.
Powiedzmy, że Michał buduje w pokoju zamek. Woła mnie prosząc, żebym zobaczyła. Ja oczywiście idę i od progu mówię „Michasiu jaka piękna!”. Michaś odpowiada „dzięki” i koniec historii, a powinno być nieco inaczej. Powinnam zainteresować się tym co zbudował i zachęcić do tego, żeby kontynuował mówiąc np. „Michaś jaka świetna budowla, ale może mógłbyś dobudować jej piętro?”. W ten sposób stymuluję mojego Malucha, pozwalam mu zaliczać porażki, odnosić sukcesy, uczyć się na swoich błędach.

DSC_0673 DSC_0678 IMG_0294-800x533 IMG_0357-800x533
Swoje pierwsze Lego Duplo Michał dostał kiedy miał 8 miesięcy. Mały bobas na początku wrzucał klocki do pudełka i je wyjmował. Z czasem zaliczał kolejne etapy rozwoju w towarzystwie klocków, których kolekcja w naszym domu z roku na rok się powiększała. Budował wieże z pojedynczych klocków, potem łączył traktory z przyczepkami, sadzał ludziki w różnych pojazdach, odgrywał scenki sytuacyjne za pomocą różnych figurek, mówiąc w tylko sobie znanym języku. Dziś w budowaniu skomplikowanych budowli, więzień i zamków nie ma sobie równych, a swoimi pomysłami zaskakuje nas codziennie. W ślad za nim, tym samym szlakiem idzie jego brat, bawiąc się tymi samymi klockami. Klockami, które są niezniszczalne. Trwałe, proste, intuicyjne i bezpieczne. Nie boję się zostawiać moich dzieci sam na sam z tą zabawką. Dzieciaki dostają pod choinkę, na urodziny czy Mikołajki zestawy LEGO. Nie ma sensu pilnować, z których klocków powinno się zbudować zamek, a z których farmę, bo wszystkie są kompatybilne i finalnie trafiają do jednego pudła, a razem dają nieograniczone możliwości. Tak naprawdę jako rodzic nie muszę się za bardzo wysilać podczas zabawy z moimi dziećmi. Jeśli mam więcej czasu kładę się na dywanie w ich pokoju i wysypuję wszystkie klocki. Buduję razem z nimi, na maksa się odprężam. W końcu to klocki – zabawka, która ma amatorów w każdym wieku. Kiedy czasu mam mniej wystarczy, że poświęcę chłopakom chwilę, podsuwając im pomysł na to, co mogliby zbudować. To wystarczy. Maluchy znikają w swoim świecie.
Opisywanie LEGO na moim blogu to dla mnie czysta przyjemność. Serio. Lego zostaną z nami już zawsze. Chłopcy prędzej czy później z nich wyrosną, a miejsce Duplo zastąpią bardziej dorosłe zestawy LEGO. Jednak na strychu naszego domu zawsze będzie wielkie pudło z kolorowymi klockami czekające na wnuków.

IMG_0481-800x533

Żebyście i Wy mogli pozachwycać się klockami LEGO Duplo, na blogu konkurs, w którym do wygrania pociąg widoczny na zdjęciu. Wygrywają dwie osoby, a każda z nich dostanie wspomnianą zabawkę. Wystarczy, że napiszecie komentarz lub pokażecie w formie zdjęcia, kolażu, rysunku itp z czym kojarzą Wam się klocki LEGO Duplo, jak się nimi bawicie lub chcielibyście się bawić. Na Wasze zgłoszenia czekam do 12 listopada. Komentarze zostawiajcie pod postem, a inne prace ślijcie na basia.szmydt@gmail.com. Zwycięzców poinformuję drogą mailową. Trzymam kciuki!
Regulamin konkursu dostępny tutaj

Created by MDKGraphicsEngine - Licensed to LEGO System A/S

Na zachętę dodam jeszcze, że po całym dniu zabawy dzieci wyglądają mniej więcej tak.

_MG_0060