Odkrywamy Świat PODRÓŻE

CHORWACJA SAMOCHODEM – jak samodzielnie zorganizować wyjazd

Lipiec 23, 2016
plakat plus tekst3

W tytule powinnam jeszcze dodać „w kilka godzin”, bo decyzję o tym, żeby zamienić lot do Barcelony na podróż autem do Chorwacji podjęliśmy w kilka minut. Skoro jednak udany wyjazd za nami, a my mimo ogromu perypetii po drodze dojechaliśmy z punktu A do punktu B, to widocznie nie jest to aż tak bardzo skomplikowane. Kwestia organizacji, minimalistycznego podejścia do wielu spraw i umiejętności cieszenia się z prostych rzeczy. Trzeba od samego początku wrzucić na luz, potraktować wyjazd jak przygodę i zastosować się do porad z tego posta 🙂

Zaczynamy zatem.

_MG_3802

1. PRZYGOTOWANIE SAMOCHODU DO DŁUGIEJ TRASY

Nasze auto pod względem kondycji pozostawia wiele do życzenia, a decyzja, by jechać nim 1300 kilometrów w trasę była jedną z najbardziej szalonych, jakie mogliśmy podjąć. Zwłaszcza, że w tym miesiącu auto czekało w kolejce do spa u mechanika. Postanowiliśmy zaryzykować, zakładając, że będziemy jechać doskonałymi drogami i nawet jeśli auto odmówi posłuszeństwa będziemy mieli plan awaryjny w postaci assistance, pomocy drogowej, licznych parkingów i stacji benzynowych. Przed wyjazdem dolaliśmy świeżego oleju silnikowego, kupiliśmy zapasową butelkę do bagażnika. Do tego płyn do spryskiwaczy, którego zużyliśmy sporo w Chorwacji (słona woda, kurz i wiatr). Wykupiliśmy pakiet assistance zapewniający nam darmowe holowanie, nawet za granicą. Oczywiście posprzątaliśmy auto w środku, wyrzuciliśmy wszystkie zbędne rzeczy. Pod nogi chłopcom położyliśmy duże bagaże, których zawartości nie potrzebowaliśmy w trasie. Między fotelikami dzieciaków, na podłokietniku postawiliśmy plastikowy koszyk, w którym mieli klocki Lego, drobne zabawki i przekąski.
Zatankowaliśmy auto, sprawdziliśmy ciśnienie w oponach i ruszyliśmy w kierunku Morza Adriatyckiego. Przez całą drogę korzystaliśmy z bardzo przydatnej aplikacji Sygic, którą Ci polecam. Wgrywasz mapy interesujących się państw w trybie online, a korzystasz z wygodnej nawigacji w trybie offline, nie ponosząc żadnych kosztów transmisji danych. Warto zainstalować ją przed wyjazdem, bo mapy potrzebują sporo czasu na wgranie.

2. JAKĄ TRASĘ WYBRAĆ JADĄC DO CHORWACJI?

Wybraliśmy chyba standardową trasę, która prawie do samej Chorwackiej Rijeki prowadzi autostradami. To bardzo, bardzo wygodne, zwłaszcza jeśli masz dobre auto. Droga mija szybko i jeśli jesteś wyspana i wypoczęta, a Twoje dzieci nie marudzą, zapragniesz już zawsze poruszać się w stronę Chorwacji autem. Z Warszawy wyruszyliśmy w stronę Katowic, dalej przekroczyliśmy granicę Czech, następnie Austria, Słowenia i wreszcie Chorwacja.

Bez tytułu

Najlepsza autostrada jest w Austrii, głównie za sprawą genialnych parkingów służących do odpoczynku, tzw Restplatz’y. Masz tam super czyste, nowe toalety i prysznice. Darmowe wifi i automaty do kawy i przekąsek. Widziałam również miejsca dla rodziców z małymi dziećmi, z przewijakami i fotelami do karmienia. Ameryka 🙂 Na takich restplatz’ach zrobiliśmy sobie dwie długie kilkugodzinne przerwy na sen i kilkanaście mniejszych na rozprostowanie kości.
Autostrada w Słowenii jest bardzo krótka, ale prowadzi przez malownicze krajobrazy. Po drodze widzieliśmy kilka stacji benzynowych, ale miałam wrażenie, że jestem po środku niczego.
Dalej wjeżdzasz do Chorwacji, gdzie autostrady prowadzą przez górzyste tereny. Często musisz jechać po drogach z 10% kątem nachylenia i przez liczne tunele. Najdłuższy miał prawie 3 kilometry.

Przed wjazdem do każdego kraju musisz kupić WINIETY. To takie naklejki na szybę, które możesz kupić albo w Polsce, przed wyjazdem, albo w trasie na każdej stacji benzynowej, przed granicą. My nasze winiety kupiliśmy na granicy z Czechami.
Ceny:
Czechy: ok 11 euro
Słowenia: ok 15 euro
Austria: ok 9 euro

W Chorwacji nie ma winiet, ale musisz płacić za autostradę.

3. O JAKIEJ PORZE NAJLEPIEJ WYJECHAĆ AUTEM W TRASĘ?

IMG_2715

Gdybyśmy mogli zaplanować wcześniej wyjazd, prawdopodobnie uznalibyśmy, że najlepszą opcją jest przespanie kilku godzin, w ciągu dnia poprzedzającego wyjazd (kierowca) i wyjazd ok 16-17. W ten sposób nasze dzieciaki, zgodnie ze swoim rytmem zasnęłyby ok 21-22 i spałyby do rana, a rano bylibyśmy gdzieś w Słowenii. My wyjechaliśmy zmęczeni o 21 i dzieci faktycznie zasnęły, ale my razem z nimi, na 6 h, tuż przed granicą z Czechami 🙂 Foteliki dzieci do bagażnika, fotele rozłożone na płasko i samochodowe łoże w rozmiarze xxl gotowe 🙂 O 5 rano prysznic, gorąca kawa i jedziemy dalej. Dzieciaki były pogodne przez całą podróż ( z małymi wyjątkami, które mieściły się w normie przyjętej na czas dwudziestokilkugodzinnej podróży), między innymi za sprawą rozrywek, które zapewniła im ich genialna matka ( o czym napiszę osobny artykuł).

4. CO JEŚĆ W PODRÓŻY?

Zabraliśmy ze sobą wystarczająca ilość jedzenia i nie musiliśmy się zatrzymywać na obiad po drodze. Na stacjach benzynowych kupowaliśmy tylko gorącą kawę i herbatę.
Co sprawdza się u nas w podróży?
– kotlety! <3  zawsze i wszędzie kotlet w podróży smakować będzie. Do tego świeży polski chleb i ogórki kiszone albo pomidor i kuchnia fusion, wcale nie tres chic gotowa 🙂
– zgrzewka wody – poszła prawie cała
– kanapki z szynką i serem
– marchewki pokrojone w słupki
– orzechy
– jabłka i banany
– wafle ryżowe, pieczywo chrupkie
– słoik masła orzechowego (maczamy w nim marchewki albo jabłka, albo pieczywo chrupkie),
– gorzka czekolada

Do tego tajna broń w postaci słodyczy dla maluchów. U nas to tik-taki, mamba, paluszki Lubelli i żelki. Wszystkie mają wspólny mianownik: są małe, jest ich dużo i trzeba poświęcić sporo czasu, by je zjeść 🙂 Uwierz mi te rzeczy pozwliły mi zachować spokój ducha w podróży nie jeden raz.

W drodze powrotnej, do Polski, zdecydowaliśmy, że zabierzemy ze sobą tylko jakieś owoce, a na obiad skręcimy na jakąś stację benzynową. To był oczywiście błąd i doświadczyliśmy smaku tragicznego jedzenia, które ktoś miał czelność mianować „obiadem”. To powinno być karane. Do tego cena jak w dobrej restauracji. Warto przygotować samemu coś do zjedzenia. Tylko w Austrii na jednej ze stacji benzynowych zjedlismy całkiem dobre drożdżówki i wypiliśmy niezłą kawę.

5. CO ZABRAĆ ZE SOBĄ NA WAKACJE POD NAMIOTEM Z DZIEĆMI (ZA GRANICĘ!)

IMG_2600

Pamiętaj, że do południa byliśmy przekonani, że czeka nas lot do Barcelony. Spakowaliśmy się więć „na samolot”. Dosyć minimalistycznie, lekko, bez zbędnych rzeczy. Kiedy musieliśmy zmienić plany i przestawić się na samochód, do bagażu dołożyliśmy tylko prowiant na drogę, długi przedłużacz na kemping i duży, dmuchany, granatowy materac (standardowy made in china wraz z pompką elektryczną do niego).
Przez tydzień użyliśmy praktycznie wszystkiego, co spakowaliśmy, choć przyznam szczerze, że przydałby się składany stolik z krzesełkami jako miła alternatywa dla jedzenia posiłków na trawie. Poradziliśmy sobie bez niego, więc nie wpisuję go na listę rzeczy niezbędnych. Doskonale zdaję sobie sprawę, że mogłabym zrezygnować z jeszcze kilku rzeczy, ale skoro z nich skorzystałam to uznaję, że są przydatne. Przy tych pozycjach napiszę Ci w nawiasie kilka zdań. Sama zdecydujesz czy są Ci potrzebne czy nie.

KOMPLETNA LISTA RZECZY DO ZABRANIA POD NAMIOT, kiedy lecisz samolotem, z dziećmi

KEMPING
1. namiot – wybraliśmy namiot z dwoma pokojami i przedsionkiem po środku. Jeden pokój dla dzieci, jeden dla rodziców. Rozwiązanie idealne.
2. karimaty samopompujące się. Niezbędne według mnie i zajmujace tyle samo miejsca co zwykłe karimaty, a są o niebo wygodniejsze. Zabieraliśmy je na kamienistą plażę, na której wypoczywanie tylko na kocu jest tak jakby niemożliwe.
3. śpiwory
4. poduszki dmuchane (nie są niezbędne, można spokojnie użyć złozoną bluzę pod głowę; my korzystaliśmy z nich głównie na kamienistej plaży)
5. cienka narzuta, która służyła jako koc piknikowy i podczas dni spędzanych na plaży
6. folia malarska, którą możesz osłonić namiot podczas deszczu. Nam się nie przydała, choć było blisko, ale jest na tyle niewielka i lekka, że można ją zabrać
7. spinacze do prania, które możesz rozwiesić na gałęziach drzewka oliwnego lub sznurkach namiotu.
8. szczotka do zamiatania (mała, do ręki, była niezastąpiona na codzień)
9. mały gumowy młotek do wbijania śledzi (kupisz go w sklepie specjalistycznym, możesz również z niego zrezygnować i posłużyć się dużym kamieniem, choć ryzykujesz zbitym palcem). Na kempingach w Chorwacji w ziemi są kamienie, a wbicie śledzia jest niekiedy sztuką.
10. latarki (sprawne, z akumulatorkami, które możęsz wiele razy ładować; jedna duża i dwie małe dla dzieci; my mieliśmy jedną łądowaną solarnie)

KUCHNIA

1. palnik i jednorazowe butle z gazem (przez tydzień zużyliśmy dwie sztuki; butle z gazem kupiliśmy dopiero, kiedy podjęliśmy decyzję o podróży samochodem. Nie wlno Ci zabierać ich do samolotu, kupisz na miejscu)
2. deska do krojenia (cienka, silikonowa, taka zginająca się – wygodne w plecaku)
3. ostry nóż (w bagażu głównym!)
4. korkociąg
5. plastikowe sztućce (kupiłam nasze w Tigerze, są z porządnego plastiku, nie są jednorazowe)
6. plastikowe, solidne talerze, po jednym dla każdego
7. dwie metalowe małe miseczki
8. dwa metalowe kubeczki na kawę lub herbatę
9. plastikowe (melaminowe)  na zimne napoje
10. garnek i patelnia kempingowe (aluminiowe, składane, lekkie, do kupienia w decathlonie)
11. drewniana łyżka do mieszania podczas gotowania (plastik się topi!)
12. folia aluminiowa (na kempingach jest grill zazwyczaj)
13. pudełka z klipsem (zabierzesz jedzenie w podróż, na plażę) i/lub plastikowe woreczki ze strunowym zapięciem
14. ścierka bawełniana
15. kilka worków na śmiecie (możesz używać siatek po zakupach)
16. nożyczki
17. mała buteleczka płynu do naczyń (kupiłam z dozownikiem pustą w rossmanie i przelałam płyn) + gąbeczka
18. butelki na kaszkę, jesli Twoje dziecko ją je
19. ulubiona kawa już zmielona ( my zużylismy całą, którą wzięliśmy)
20. ulubione przyprawy w małych opakowaniach (bez sensu jest kupować cały worek soli na miejscu)

APTECZKA (leki w Chorwacji są dużo droższe niż w Polsce)

1. przeciwbólowe dla dorosłych
2. paracetamol lub ibuprofen dla dzieci
3. smecta, orsalit (w przypadku biegunek, zatruć – uzupełniają elektrolity)
4. octenisept zamiast wody utlenionej (dezynfekuje, na skaleczenia itp)
5. wapno i fenistil (w przypadku reakcji uczuleniowej po pogryzieniach komarów na przykłąd)
6. plastry (tylko nie te z nadrukami, palstikowe! One nie przepuszczają powietrza. Lepiej weź taki do odcinania, bawełniany)
7. Spray na komary.

KOSMETYKI

1. szampon
2. łagodny żel pod prysznic lub płyn do higienty intymnej (jest na tyle delikatny, że mogą go używać również dzieci)
3. odżywka do włosów (u mnie to garnier pomarańczowy, która je ujarzmiła po słonej wodzie)
4. kremy z filtrem ( 20 i 50 spv)
5. całe opakowanie mocno nawilżającego balsamu (u mnie to była neutrogena; zużyłam prawie cały słoik po opalaniu)
6. antyperpisranty
7. szczoteczki i pasta do zębów (dla dzieci i dorosłych)
8. pomadka ochronna (carmex <3)
9. make – up
10. szczotka do włosów

RZECZY DO ŁAZIENKI (pozostałe)

1. ręczniki z mikrofibry (absolutny must have)
2. klapki pod prysznic (nasze dzieci miały crocsy)
3. papier toaletowy
4. mokre chusteczki

UBRANIA DLA DZIECI ( podaję liczbę dla jednego chłopca)

1. czapka lub kapelusz na głowę
2. cienka chustka bandamka
3. kąpielówki (2 szt)
4. krótkie bawełniane spodenki (2 pary)
5. majtki (3 pary + pranie na miejscu)
6. skarpetki (2 pary +pranie na miejscu, jeśli będzie potrzeba)
7. piżama do spania z długim rękawkiem i nogawkami (komary!)
8. ciepła bluza
9. koszulki z krótkim rękawkiem (3 sztuki + pranie w razie potrzeby)
10. jedna koszulka bez rękawków
11. jedna bluzka z długim rękawkiem
12. cienka kurtka wiatrówka
13. dresy (2 pary)
14. buty do chodzenia po kamieniach (koniecznie) i trampki

UBRANIA DLA DOROSŁYCH  (Basia)

1. strój kąpielowy (bikini)
2. jedna sukienka na plażę z szybko schnącego materiału
3. lniane spodnie (idealne na podróz, na chłod i upały)
4. kapelusz
5. bielizna
6. t-shirty (wzięłam 3 wiskozowe, prałam w razie potrzeby)
7. jedna koszulka bokserka
8. krótkie, bawełniane spodenki (2 pary)
9. jedna ciepła bluza
10. jedna para skarpetek
11. sandały i espadryle
12. piżama
13. okulary przeciwsłoneczne + soczewki kontaktowe
14. jedna bawełniana, cienka spódnica (do t-shirtu, na jakieś wyjście do miasta; możesz zabrać na przykłąd kombinezon)
15. buty do chodzenia po kamieniach – koniecznie (decathlon)

POZOSTAŁE RZECZY

1. aparat + ładowarka
2. telefon +ładowarka
3. powerbank
4. przedłużacz na kemping
5. zapalarka do butli
6. książki, gazety
7. słuchawki małe
8. zabawki, gry i przybory dla dzieci (napiszę o tym osobny post)
9. dokumenty (paszporty, dowody, karty płatnicze, prawo jazdy)
10. mała buteleczka płynu do prania

Nie potrzebowaliśmy niczego więcej. Jedzenie kupowaliśmy na miejscu. Pamiętaj, że Chorwacja w lecie jest upalna i jeśli zabraknie Ci ubrania czy bielizny możesz je uprać i po godzinie będzie suche. Nie przesadzaj z ilością książek i czasopism – na wakacjach z dziećmi czytanie aż tak bardzo Cię nie zajmie. Na miejscu możesz dokupić wszystko, o czym zapomniałaś.

6. JAK ZNALEŹĆ NOCLEG W CHORWACJI

_MG_2958

Możesz zarezerwować go wcześniej, albo tak jak my pojechać na totalnego spontana. W tej drugiej opcji może zdarzyć się tak, że będziesz musiała zadzwonić w kilka miejsc zanim znajdziesz miejsce do spania, jeśli jedziesz w lipcu lub sierpniu (szczyt sezonu). Prawdopodobnie zawsze znajdziesz miejsce kempingowe lub lepszy hotel. W Rijece znaleźliśmy nocleg po wykonaniu 6 telefonów. Na wyspie Pag, podczas wichury, na głębokiej wsi zajęło nam to dobrą godzinę. W pozostałych sytuacjach bez problemu znajdziesz nocleg, a ludzie reklamujący swoje kwatery stoją na ulicy z tabliczkami w ręku. Możesz jechać pod namiot, tak jak my i jest to super opcja, nawet jeśli jedziesz z dziećmi. To dla nich zawsze przygoda, to daje dużą elastyczność zmiany miejsca. Pakujesz dobytek i jedziesz dalej. Nocą w Chorwacji jest jakieś 25 stopni, pod warunkiem, że nie trafisz na wichurę pierwszą od lat 10, tak jak my.

Nasze noclegi były w następujących miejscach. Wszystkie możemy polecić, choć różnią się od siebie diametralnie:

1. Botel Marina Rijeka – hostel na łodzi. Całkiem niezłe obiady, kiepskie śniadanie. Pokoje to dawne kajuty z maleńkimi, okrągłymi oknami. Łódź zacumowana w porcie, w samym centrum. Dobra przygoda dla dzieciaków. Spaliśmy w jednym pokoju z jednym łózkiem (rozmiar małżeński). Cena 270 zł za noc. Dobre miasto na pierwszy postój po przekroczeniu granicy Chorwacji.

2. Camping Strasko Novalija, Wyspa Pag – czterogwiazdkowy kemping, wersja luxury. Czyste łazienki, restauracje, dj na plaży, bungalowy, pola namiotowe, wifi, sklepy, fryzjer, dyskoteki, animatorzy dla dzieci. Wszystko na tacy. Co kto lubi. Do plaży jakieś 100-200 metrów. 200 zł za jedną noc.

3. Kwatera u pani Liliany wieś Vlasici na wyspie Pag. Obok przepiękna, mało uczęszczana plaża. Do dyspozycji kuchnia, łazienka, dwa pokoje, TV, taras i mało zamieszkana wieś. 60 euro

4. Kemping Karo w Bibinje. Nie jestem pewna czy ten kemping ma jakąkolwiek gwiazdkę. Ma za to świetnego właściciela i jest blisko Zadaru. Spędziliśmy tam 4 noce, za które zapłaciliśmy 360 zł. Miał lodówki i prysznice na dworze. W porównaniu do Strasko to survival, ale to właśnie tam bawiliśmy się najlepiej. To była nasza baza wypadowa do codziennych wycieczek.

7. CENY W CHORWACJI.

W Chorwacji płacimy kunami. Jedna kuna to około 0,60 polskich groszy. My nie zdążyliśmy wymienić pieniędzy przed wyjazdem, wypłaciliśmy je z bankomatu na miejscu.
Chorwacja to kraj, na który stereotypowo, nas Polaków stać. Ceny nie powodują zawału serca, choć niektóre potrafią zaskoczyć. Droższe są kosmetyki, leki, ale też mięso.

Przykładowe ceny w Chorwacji:

zgrzewka wody niegazowanej – 24 kuny (ok. 14 pln)
jajka (6 sztuk) – 11 kun (ok. 7 pln)
pierś z kurczaka 500 g – 24 kuny (ok. 14 pln)
zupa pomidorowa w restauracji 20-25 kun (ok 12 pln)
kawa czarna 7 kun (ok. 4,5 pln)
pizza Capriciosa 50 kun(ok. 30 zł) warto.
litr benzyny 8,86 kun (ok. 5,36 pln)
lampka wina w restauracji 16 kun (ok. 10 pln)
butelka wina 30-40 kun (18-24 pln)
butelka domowej oliwy 0,5 l – 25-30 kun (15-20 pln)
paski sir (degustacja w restauracji, ok 8 plasterków) 54 kuny (ok. 32 zł) warto.

My w pewnym momencie przestaliśmy gotować i zaczęliśmy jeśc w restauracjach. Wychodziło nam na to samo, co robienie zakupów w lidlu. Zawsze możesz część składników przywieźć z Polski, zwłaszcza jeśli jedziesz autem. Nasz kolega, który jeżdzi co roku do Chorwacji autem, zabiera ze sobą najwymyślniejsze potrawy, samodzielnie zawekowane. My po spróbowaniu pierwszej, chorwackiej pizzy Capriciosa, wiedzieliśmy, że oddamy za nią wiele. Talię osy na pewno 🙂

8. DLACZEGO WARTO WYBRAĆ CHORWACJĘ NA WAKACJE?

_MG_3916

– bo jest całkiem blisko
– bo to tak jakby przenieść Polskę nad Morze Adriatyckie
– bo Chorwaci mentalnie są Polakami, ale bardziej uśmiechniętymi, bo mają więcej słońca
– bo krajobrazy zapierają dech w piersi
– bo woda jest krystalicznie czysta
– bo Chorwacja jest stosunkowo tania w porównaniu do innych ciepłych krajów
– bo mają obłędną pizzę
– bo Chorwaci rozumieją język polski, a Ty zrozumiesz język chorwacki, a po rakiji będziesz myślała, że się tu urodziłaś
– bo bez problemu możesz znaleźć takie środowisko jakie Ci pasuje – od ekskluzywnego kurortu z jedną wielką imprezą na plaży, poprzez plażę idealną dla małych dzieci, aż po plaże, na których prawie nie ma ludzi.
– bo jeśli jedziesz z dziećmi to masz je z głowy na cały dzień, jeśli tylko pozwolisz im się bawić kamieniami na plaży i dasz im jakieś wiaderko
– bo pięknie się opalisz

Tak wyglądały nasze krótkie wakacje w Chorwacji w mojej rysunkowej interpretacji. Podążaj za cyferkami i czerwonymi strzałkami. W najbliższym czasie na blogu pojawią się posty ze wszystkich tych miejsc i garść przydatnych informacji.
Wyjazd do Chorwacji to sama przyjemność. Serio, serio 🙂 Jestem przekonana, że ten post okaże się dla Ciebie przydatny jeśli planujesz podobne wakacje. Ja sama korzystałam chętnie z porad koleżanek – blogerek i to co pisały pokrywało się z prawdą.
Polecam Ci także ogromne źródło wiedzy pod adresem www.cro.pl. Myślę, że tam jest po prostu wszystko. Daj mi znać w komentarzu czy wyjazd autem do Chorwacji już za Tobą, czy dopiero planujesz podobny. Czy dołożyłabyś coś do tej listy?

IMG_4580 (Kopiowanie)

Hej! Podoba Ci się ten tekst? Podziel się nim z innymi i kliknij, w któryś z tych dwóch niebieskich guzików :).

Może Ci się również podobać

18 Komentarze

  • Odpowiedz Sławka Lipiec 23, 2016 at 8:01 pm

    Jesteś nieoceniona w opisywaniu swoich rad, emocji i przemyśleń. No a plakat —> RE-WE-LA-CJA!
    Solidna firma z Ciebie 😉

  • Odpowiedz Magda Lipiec 23, 2016 at 9:26 pm

    Z nieba mi spadasz tym wpisem! Niedługo wyjeżdżam na urlop pod namiotem, nie do Chorwacji i bez dzieci, ale część listy na pewno się przyda :). A rysunkowa interpretacja wspaniała! <3

  • Odpowiedz Anu Lipiec 24, 2016 at 11:20 am

    A czemu Barcelona nie wypaliła?

    • Odpowiedz Basia Szmydt Lipiec 24, 2016 at 2:04 pm

      Tak wyszło

  • Odpowiedz Małgosia Lipiec 24, 2016 at 6:19 pm

    Basia my jedziemy za 6 dni. To będzie nasz trzeci wyjazd. Kochamy Chorwację za wszystko o czym piszesz. Tylko ja jakoś z roku na rok obiecuję sobie że tym razem wezmę mniej rzeczy i jakoś się nie udaje. Chciałabym spakować tylko tyle co ty. Na szczęście bagaznik duży 🙂 Jak jechaliśmy pierwszy raz to z zapasem żywności , która i tak została ponieważ rozsmakowalismy się w kuchni chorwackiej. Rok temu wzięłam tylko tyle co na drogę i uważam ,że nic więcej nie trzeba. Ceny naprawdę przystępne. Pozdrawiam

  • Odpowiedz Izabela Lipiec 24, 2016 at 7:09 pm

    My Chorwację odwiedzamy niemalże rok w rok, ale nie jako kraj docelowy. Np. w tym roku spędziliśmy tam cztery dni, głównie po to aby zwiedzać (chociaż trochę plażowania też było), ale główną część urlopu spędziliśmy we Włoszech, bo do totalnego resetu wolę włoskie klimaty. A pobyt na 4gwiazdkowym kempingu tuż nad samym morzem był zdecydowanie tańszy od porównywalnych w Chorwacji. Wyżywienie także tańsze. Odnoszę wrażenie, że aby w Chorwacji naprawdę dobrze zjeść trzeba wydać więcej niż we Włoszech. Ale Chorwację lubię zwiedzać, lubię jej klimat, więc od blisko 10 lat nieustająco ją odwiedzamy. 🙂
    Twoje rysunki Basiu są fantastyczne. I takie… Twoje. 🙂 Lubię to. <3

    • Odpowiedz kina Marzec 26, 2017 at 9:20 pm

      a gdzie we wloszech takie fajne campingi ?

  • Odpowiedz marucia Lipiec 25, 2016 at 2:26 pm

    My też wybieramy się do Chorwacji w tym roku, w sierpniu. Trasę mamy obraną tę co Wy, z postojem w Grazu a w drodze powrotnej w Bratysławie, żeby troszkę zwiedzić poza Chorwacją. Buty do chodzenia po kamienistej plaży kupione, kremy z filtrami też i kapelusze 🙂
    Mam nadzieję, że nam się spodoba tak jak Wam ! Dzięki za polecenie pizzy 🙂

    • Odpowiedz kina Marzec 26, 2017 at 9:19 pm

      hej, gdzie byliście w sierpniu i czy polecacie?

  • Odpowiedz aneta Lipiec 26, 2016 at 8:10 am

    Cześć 🙂
    Całkiem niedawno odkryłam, Basiu, Twojego bloga – super przyjemny klimat. Życzę sobie na przyszłość takiej rodzinki i domu! 🙂
    Chciałabym tylko poradzić Ci dodanie gdzieś na boku „archiwum” bloga i na dole przy każdym poście „guzika” następny i poprzedni post. Uważam, że to bardzo ułatwi przeglądanie kolejnych wpisów 🙂 Pozdrawiam!

  • Odpowiedz Iri Sunshine Lipiec 27, 2016 at 6:45 am

    Kotlet w podróży najlepszy:)
    Chętnie poczytam coś więcej o waszej podróży:)

  • Odpowiedz Ania Lipiec 27, 2016 at 11:00 am

    W tym roku jadę do Bułgarii, do Sozopolu i chętnie skorzystam z Twojej listy rzeczy do zabrania. A pomysł na plakat z listą miejsc strasznie mi się podoba 🙂 🙂 rewelacyjna pamiątka! 🙂

  • Odpowiedz Asia Październik 28, 2016 at 8:41 am

    Bardzo sympatyczny post 🙂 Zdecydowanie zachęca do wybrania się w tamte strony!

  • Odpowiedz Danielka Kwiecień 4, 2017 at 5:20 pm

    Podróż samochodem do Chorwacji to …wyzwanie ..ale tylko za pierwszym razem:)
    My już 4 raz, choć za każdym razem jest ciekawiej;)
    Polecam kilka porad: http://przeglad-samochodowy.pl/porady/232-jak-dobrze-jezdzic-samochodem-prawidlowe-i-pomocne-nawyki

  • Odpowiedz ineZKa Kwiecień 25, 2017 at 11:24 am

    Super opracowana trasa i świetny mini poradnik. Aż chyba tych wakacji spróbuje szczęścia 🙂

  • Odpowiedz Croatiaholidays Kwiecień 28, 2017 at 6:48 pm

    Poradnik bardzo przydatny:) Podoba mi się też wstęp – niby spontan, ale jednak o wszystko zadbaliście;)

  • Odpowiedz Iza Lipiec 8, 2017 at 7:48 am

    Czy w tym roku również planowaliście wyjazd z dziećmi? Kto za kierownicą?

    • Odpowiedz Basia Szmydt Lipiec 8, 2017 at 1:42 pm

      za kierownicą się zmieniamy

    Napisz odpowiedź