fbpx

9 KARTEK NA WALENTYNKI. Niekoniecznie na serio.

Autor: Basia Szmydt

Zacznijmy od tego, że ja bardzo lubię Walentynki. Lubię, bo zamieniam się wtedy w małego szydercę i nie marzę o niczym innym jak okazać tego dnia miłość w sposób szczególny. Niestety jestem ostatnią osobą, która kupiłaby misia i czekoladki. Chociaż nie powiem, nie powiem zdarzało się mi to niegdyś. Mam to szczęście, że w moim małżeństwie Walentynki lubia wypadać kilka razy do roku, choć i wtedy nie mogę liczyć na żadne płatki róż w wannie, gdyż mój mąż jest w tej kwestii jeszcze większym kpiarzem niż ja.
Walentynki to jest jednak bardzo miłe święto i nie ma się co buntować tak sądzę. świętować trzeba.

Lubicie moje kartki? Robiłam je już bez okazji, robiłam też ostatnio kilka świątecznych. Za każdym razem udowadniam Wam, że Wy również potraficie, a zasada im prościej tym lepiej jest moją ulubioną. Wystarczy trochę pomyśleć i jak się człowiek uprze to i podczas nudnego dnia w pracy, przy pomocy długopisu, nożyczek, kleju i drukarki wykombinuje Walentynkę dla kolegi zza biurka.

Czego użyłam podczas wykonywania moich walentynek?
– standardowo papieru wizytówkowego, białego, który wycinam w rozmiarze 20×30 cm, składam na pół. W ten sposób wszystkie moje kartki mają wymiary 10×15 cm.
– kleju Magic
– nożyczek
– ołówka (zanim wykonam jakiś napis na kartce, najpierw robię szkic ołówkiem. W przeciwnym wypadku ręka mi drży niemiłosiernie 🙂 )
– białego markera olejnego. Swój kupuję w papierniczym. Pytajcie o taki, którym można pisać o po szkle, metalu i plastiku.
– czarnego cienkopisa
– kolorowych, scrapbookingowych papierów (nie są niezbędne, możecie użyć kolorowych papierów do drukarki, pozostałości z opakowań po prezentach etc); fragmentu starej mapy.
– farb akwarelowych
– tasiemek
– wycinanek z cieniutkiej beermaty ze sklepu Wycinanka.net

Zaczynamy.

Pierwsza, którą zrobiłam była oczywiście ta z motywem mapy. Uwielbiam ciachać te stare atlasy, które znalazłam gdzieś w piwnicy u moich rodziców. Do tego świetne wycinanki, które oddaja klimat całej kartki,  napis i udawane przeszycia i kartka gotowa. Prosto z serca, adresowana oczywiście do mojego męża. Włączył mi się ostatnio gen podróżnika. O niczym innym nie myślę.

16
17

Używając kawałka sznurka i kleju zrobiłam coś, co przypomina wynik badania sarca. Zakochanego serca, które szaleje! Nie przejmujcie się jeśli poplamicie kartkę klejem. Ja tak zrobiłam, a później zwilżyłam palec wodą i tak jakby umyłam plamy, wycierając je następnie suchym ręcznikiem papierowym. Pomóżcie sobie pęsetą lub ołówkiem, aby przytrzymać sznurek w odpowiednim miejscu, gdy klej będzie wysychał.
Serduszka z wycinanki potraktowane akwarelą.

18

Zanim zabierałam się za zrobienie danej kartki najpierw w głowie układałam napis, jaki chcę na niej umieścić. Dopiero później dobierałam do niego odpowiednie ozdoby. Tym razem Pola Mokotowskie – jedno z moich ulubionych latem miejsc w Warszawie. Idealnie pasuje do nich wycinankowy rower, kawałek ozdobnej tasiemki i różowy papier. Kartka wyszła wiosenna, a napis na jej okładce jest dosyć dwuznaczny. Dobra na pierwsze zakochania 🙂

6 7

Do zrobienia tej kartki zainspirowała mnie Malwina B., która jak wiadomo zrobiła sobie z tej piosenki hymn narodowy conajmniej. Uwielbiam jej wykonanie prawie tak samo jak Zenona. Kartka dla znających się na temacie i łapiących w mig jej żartobliwy ton. Oczy z brystolu, źrenice z guzików.

8 9

O! A to kartka, którą można właśnie zrobić nawet w przerwie w pracy. Wystarczy tak jak ja znaleźć odpowiednie zdjęcia na przykład na instagramie i dopasować do nich tekst. Spójrzcie, mimo, że moje zdjęcia wydrukowałam na ledwo „zipiącej” drukarce to i tak dały radę. Może to za sprawą korony, którą lubię sobie doklejać ( z cudnego, złotego brokatowego papieru z Tigera!). Generalnie kolaże z chmurek z tekstem i zdjęć realnych osób to zawsze sprawdzony sposób i świetna pamiątka.

10 11

Trafiła się kartka dosyć tradycyjna w swej formie z prostym słowem „kocham”, które wyszyłam na ozdobnym papierze czerwoną nitką. Do tego tiulowa kokarda i można wysyłać miłość w świat.

14 15

Spójrzcie tylko na tę kartkę. Słodka, walentynkowa jak się patrzy. Jest i ptaszek na gałązce i serduszka. Prawdziwa natura zołzy wychodzi dopiero wtedy, kiedy kartkę się otworzy a tam…

12 13

Prosta kartka, prosty przekaz. Litery można wyciąć z gazety. Wydaje mi się, że nawet fajniej by wyglądały. Pani w środku to pin up girl znaleziona na Pintereście i wydrukowana na atramentówce, do tego moja niedopasowana wielkością głowa 🙂 Kartka trochę większych rozmiarów, tak by wszystkie walory kobiece się na niej zmieściły.

1 23

Ostatnia kartka, albo i nie kartka powstała przy użyciu…pudełka po zapałkach! Użyłam tego większego, po zapłakach na przykład z Ikei. Okleiłam je czarnym papierem (mój był samoprzylepny), litery wycięłam ze zlotego papieru. Do wewnętrznej cześci pudełka przymocowałam za pomocą kleju tasiemkę, tak by łatwiej się je wyciągało. W środku kontynuacja, że tak powiem przekazu. Tę Walentynkę dałabym chyba Monice. Wciąż nie mogę uwierzyć, że poznałyśmy się przez internet 🙂

4 5

Która z nich podoba Wam się najbardziej?

Uściski.

Spodobają Ci się także:

11 komentarzy

Paulina 11 lutego, 2016 - 2:41 pm

O matko! Baśka, jesteś mega zdolniacha! 🙂

Reply
Manufaktura Pomysłów 11 lutego, 2016 - 3:52 pm

Wszystkie świetne 🙂 ale wynik badania serca i wycieczka rowerowa na Pola Mokotowskie wymiata 🙂 pozdrawiam 🙂

Reply
Żaneta 11 lutego, 2016 - 3:53 pm

Wszystkie są piękne. Takie niewymuszone. Idealne 🙂

Reply
Marta 12 lutego, 2016 - 1:41 pm

Gdyby mój miły zobaczył pierwszą kartkę, oszalałby ze szczęścia. Jeszcze tylko wsunęłabym do niej dwa bilety do Londynu na jakiś wiosenny weekend.. Ach!

Reply
makate 14 lutego, 2016 - 9:45 pm

Wszystkie mega 🙂 superowa ta z podróżą dookoła świata i z tą na pola mokotowskie! A „ptaszki ćwierkają” i pudełko po zapałkach…. jesteś geniuszem :)))

Reply
Magda 15 lutego, 2016 - 2:31 pm

Czad! I nie trzeba żadnych wykrojników, dziesięciu różnych papierów do scrapbookingu ani nic. Świetne pomysły, a efekt jeszcze lepszy! Uwielbiam oglądać Twoje prace Basiu 🙂

Reply
kasia 15 lutego, 2016 - 3:24 pm

ale warszawiak to by się obraził za walentynkę z polami mokotowskimi 😉 bo to jest polE mokotowskie i hańba każdemu słoikowi który robi z tego liczbę mnogą! 😉 to pisałam ja – najprawdziwszy warszawski słoik z lubelszczyzny (żebyś nie myślała że tak złośliwie się czepiam ;))

Reply
Basia Szmydt 15 lutego, 2016 - 7:43 pm

ale Ty rację masz 🙂 mea culpa

Reply
Paulina 24 lutego, 2016 - 1:06 pm

Tak mnie zainspirowałaś, że zrobiłam własnoręcznie kartkę na Walentynki, ja – beztalencie! 😀
Szkoda, ze nie mogę tu wrzucić foty, to bym się pochwaliła bazgrołami 😛
Pozdrawiam gorąco i lecę dalej buszować po Twoim blogu 😀

Reply
Ewela 13 lutego, 2017 - 10:28 am

Kartki niesmowite, zainspirowalas mnie :))
(Jeden szczegol…POLE mokotowskie…..jedno pole, nie pola 😉 )

Reply
Basia Szmydt 13 lutego, 2017 - 10:30 am

wiem, wiem już mni3 jedna czytelniczka poprawiala

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem