fbpx

#23 ULUBIONE W SOBOTĘ

Autor: Basia Szmydt

Kolejna porcja dobrych, inspirujących i moich ulubionych rzeczy na pierwszym w tym roku wiosennym plakacie. To te kwitnące gałęzie przypomniały mi jak dawno nie robiłam swoich plakatów.
Plakaty z inspiracjami zaczęłam robić w dniu, kiedy zapłakana stwierdziłam, że nigdy nie nauczę się obsługi programów graficznych i cisnęłam tabletem Bamboo (to taki specjalny sprzęt z rysikiem do rysowania dla grafików). Ryczałam, frustrowałam się jak dziecko, aż w końcu wstałam i przypomniałam sobie hasło „Zrób to, co możesz, zacznij tu gdzie jesteś i użyj tego co masz”. Idąc tym tropem pojechałam do papierniczego, kupiłam biały brystol, czarny marker, akwarele i w ten oto sposób powstały jedyne taki, moje autorskie plakaty z inspiracjami, których robienie sprawia mi naprawdę mnóstwo frajdy. Szczerze powiedziawszy już nawet nie mam chęci na naukę graficznych programów do tworzenia kolaży – to nie dla mnie. Jestem w tym naprawdę kiepska. Po co mi plakaty? Bo bardzo, ale to bardzo chcę co jakiś czas pokazywać Ci przedmioty albo ludzi, albo piosenki,książki i filmy, albo jeszcze zupełnie inne rzeczy, które pojawiły się w moim domu, i które szczerze mnie oczarowały, które uważam za użyteczne, piękne, inspirujące i potrzebne. Uważam, że są na tyle wartościowe, że po prostu muszę się nimi podzielić na moim blogu.

Zaczynamy. Dziś na plakacie naprawdę dobre rzeczy.

#1 SŁUCHOWISKO DLA DZIECI „KRAINA UWAŻNOŚCI” Wydawnictwo Poznańskie


To jest pozycja obowiązkowa dla rodziców i ich dzieci. W naszym domu to słuchowisko to absolutny hit. Płytę włączamy w samochodzie, bo tylko tam mamy odtwarzacz CD i to właśnie w samochodzie słuchanie „Krainy uważności” zdaje egzamin celująco. Na dwóch płytach znajdziesz siedem bajeczek, które według mnie nie mają podziału wiekowego. Z zainteresowaniem słucha ich u nas zarówno 6 – letni Marcin jak i 9 – letni Michał. Nawet my sami w ciszy słuchamy tych mądrych opowieści. W fabułę bajki wpleciona jest praktyka uważności, która naszym dzieciakom w dzisiejszych czasach potrzebna jest szczególnie. Dzieci są dzisiaj przebodźcowane tabletami, telewizją itd. Często nie potrafią się zatrzymać, pomyśleć w spokoju. Ta płyta to mega wartościowe narzędzie w rękach rodziców i nauczycieli. To taka medytacja dla maluchów. Bardzo, bardzo polecam. Sprawdzi się świetnie na dobranoc, na wyciszenie się przed snem. Nasza ulubiona bajka z tych płyt jest o uważnej komunikacji czyli o nieprzerywaniu, o uważnym słuchaniu drugiej osoby, o dyskusji z rówieśnikiem, który ma inne od naszych poglądy.

#2 „PROSTO I UWAŻNIE” Agnieszki Krzyżanowskiej autorki bloga Agnes on the cloud


Pamiętam, gdy dostałam maila z propozycją wysyłki tej książki od wydawnictwa. Podziękowałam wtedy mówiąc, że kompletnie nie mam czasu na czytanie nowych pozycji. Napisali mi, że bardzo by chcieli mi ją wysłać z nadzieją, że przeczytam ją w wolnej chwili. Jestem im bardzo wdzięczna za to, że wtedy byli uparci. To jedna z tych książek, które zostaną w moim domu na lata.
Książka przeleżała u mnie w biblioteczce kilka tygodni, aż któregoś dnia zaczęłam czytać. I wiesz co? Okazała się być po prostu piękna w swej prostocie. Nie sądziłam, że można tak dobrze ubrać w słowa rzecz o nic nie robieniu, albo o robieniu tylko tego, co nasze, co potrzebne i przyjemne. Nie sądziłam, że ktoś na nowo i tak pięknie opisze to czym ja żyję na codzień: szacunek do rzeczy, niezgodę na wszechobecny konsumpcjonizm, umiejętność z cieszenia się do bólu zwykłymi i przyziemnymi chwilami i czerpanie przyjemności z codzienności. Każda strona tej książki jest dla mnie bardzo, bardzo wartościowa. Oto jej fragment: „Żyjemy coraz szybciej i pracujemy coraz więcej, aby coraz więcej posiadać. Jeszcze nigdy nie było nam tak trudno sprostać kulturowym i społecznym wymaganiom, z którymi codziennie musimy się konfrontować. Kilka lat temu, wracając w pewien upalny, lipcowy dzień z pracy, zdałam sobie sprawę, że poddając się temu tempu, łapiąc każdą okazję i możliwość, którą mi się oferuje, pogubiłam gdzieś to wszystko, co kiedyś było moją siłą i integralną częścią mnie: wewnętrzny spokój, umiejętność cieszenia się z drobiazgów i wreszcie szacunek do chwili, która właśnie trwa. Tamtego lata nie wyjechaliśmy nigdzie. Podczas urlopu chodziłam z dziećmi nad rzekę, jeździliśmy nad pobliskie jezioro, popołudniami sprzątałam szafy, wieczorami, po wielu latach, wróciłam do czytania (…).
Jeśli czujesz, że trochę się pogubiłaś w tych wszystkich nurtach, „izmach”, trendach itd – przeczytaj tę książkę. Zobaczysz jak niewiele trzeba, by złapać balans. Bardzo gorąco polecam.

#3 TRASHTAG – NAJWAŻNIEJSZY HASHTAG, KTÓREGO POWINNIŚMY UŻYWAĆ


Jeśli korzystasz z instagrama – zrób to od razu. Wpisz hashtag #trashtag w wyszukiwarkę i zobacz ponad 60 tysięcy zdjęć przedstawiających pewną metamorfozę. Na całym świecie ludzie zachęceni tym hashtagiem zaczęli sprzątać świat. Czasem to tylko okolice domu, czasem środek dżungli (na Gwadelupie). Dziś otwierałam oczy ze zdumienia, gdy zobaczyłam efekty masakrycznie zaśmieconej, a potem wysprzątanej plaży w Bombaju. Cały świat sprząta, a potem chwali się tym na insta, a ja to w pełni popieram. Bo nawet jeśli mamy w sobie chęć do publikowania w sieci wszelkich naszych sukcesów, nawet jeśli lubimy się chwalić, a potem obserwować ile like’ów za to zgarnęliśmy, to właśnie #TRASHTAG powinien być tym, czym chwalić powinniśmy się ile tylko fabryka pozwoli. My z moimi chłopakami idziemy w tym tygodniu sprzątać naszą wieś i oczywiście, że zamierzam się tym chwalić w sieci. Jeśli to chwalenie zainspiruje do podobnej akcji choć jedną osobę to to jest sukces, a świat będzie po prostu bardziej czysty.

#4 NAPRAWDĘ PIĘKNE NOTESY I PLANNERY OD JACKA KŁOSIŃSKIEGO


Znasz Jacka Kłosińskiego? Jeśli nie to koniecznie właśnie dziś odkryj jego blog. Jacek pisze na nim o pracy kreatywnej. To tak ogólnie mówiąc oczywiście. O tym jak się nie dać prokrastynacji, jak znaleźć pierwszych klientów, jeśli dopiero raczkujesz w biznesie, jak robić podcasty i swoje własne szkolenia, o jakiej porze pić kawę, by być najbardziej produktywnym, jak dobrze planować, co pokazać na swojej stronie internetowej i tak dalej, i tak dalej. Ogrom darmowej wiedzy w formie artykułów na blogu, ale i filmów na YouTube dostępnych od zaraz. Swoją drogą wciąż jestem pod wrażeniem w jakich wspaniałych czasach przyszło nam żyć – mamy ogrom darmowej wiedzy na każdy, możliwy temat. Jestem z pokolenia, które siedziało kilkanaście godzin w bibliotece i przepisywało książki, których nie wolno było broń Boże wypożyczyć – w ten sposób zdawało się egzaminy. Bazując i ślęcząc nad notatkami zrobionymi w bibliotece. Stąd ta dygresja:)
Wracając do Jacka chciałabym pokazać Ci jego notesy, albo jak sam lubi je nazywać – dzienniki. Jeśli mam być szczera to są to najładniej wykonane notesy, jakie widziałam przez ostatnich kilka lat. Próbowała je „wysępić” ode mnie Kasia Kędzierska (nieudolnie!). Minimalistyczne, wykonane z bezdrzewnego, wspaniałej jakości papieru o idealnej gramaturze, zszywane (dzięki temu mega wygodnie się z nich korzysta), no po prostu majstersztyk. W środku prosty i uniwersalny szablon zachęcający do prowadzenia dziennika, który z kolei ma pomóc w osiąganiu założonych przez nas celów i w organizacji ich.  O tym jak prowadzić taki dziennik i po co to robić również przeczytasz na blogu Jacka. Chapeau bas Jacek – doskonała robota.

#5 MOJA ULUBIONA PIOSENKA W TYM MIESIĄCU


Koniecznie wsłuchaj się w ten pozytywny, doskonale nastrajający tekst. W sam raz na nowy tydzień, nowy dzień, na doła, na jazdę autem. Bardzo, bardzo ją lubię. I głos Mroza oczywiście też. Czas najwyższy zapomnieć mu te „Miliony monet”. Chłopak ma naprawdę doskonałe kawałki.

#6 „NASZA PLANETA” FILM DOKUMENTALNY, KTÓRY MUSISZ OBEJRZEĆ


Oczywiście machnęłam się w nazwie dokumentu. Zamiast „Jedna planeta” powinno być „Nasza planeta”. Nowy serial dokumentalny Netflixa. Och jakże piękny, wzruszający, czasem przerażający i potrzebny! Oglądałam w weekend z dziećmi jednocześnie edukując je o ochronie środowiska (te rodzicielskie pogadanki na tematy trudne i niewygodne to akurat u nas chleb powszedni). Wiem, że dziecko przesiąka tym w co wierzy rodzic, tym jak postępuje rodzic, tym jakie wartości w danym domu są najważniejsze. Jeśli maluch widzi, że jego tatuś lub mamusia wyrzucają butelkę na trawę to na 100 % będzie kolejnym pokoleniem robiącym to samo. Jeśli w weekend włączysz mu „Naszą Planetę” na Netflixie, obejrzycie razem, a potem porozmawiacie jeszcze o tym jakie zagrożenia czyhają na naszą planetę, to to dziecko samo zaproponuje, żeby kupić mu używaną zabawkę zamiast nowej (moje dzieci), posprząta z Tobą trawnik w parku, gdy będziecie wracać ze spaceru (to też moje dzieci), będzie segregować odpady zanim nauczy się chodzić (to wciąż moje dzieci) i będzie myśleć podobnie do Ciebie.
Ten film jest arcydziełem. Jest składową najpiękniejszych zdjęć przyrody, jakie dotąd widziałam. Kolory, muzyka, sceny, których nakręcenie wymaga mistrzostwa, to wszystko jest prawdziwą ucztą dla zmysłów. „Nasza planeta” pokazuje nam piękno Ziemi jednocześnie ostrzegając przed tym, co nieuniknione, jeśli nie zmienimy naszego życia i brutalnej ingerencji w świat przyrody, która jeszcze sobie radzi, ale niedługo przestanie. Od 1980 roku stopniało 40 % lodowców, wymarło 60 % populacji krylu, który stanowi pożywienie między innymi dla największych zwierząt naszej ziemi – humbaków. Bez tego nie przeżyją. Topniejące lodowce sprawiają, że na Ziemi podnosi się temperatura, drastycznie zmniejszają się środowiska życia dla niedźwiedzi polarnych, które bezradne dryfują na krach na środku oceanu. To tylko kropla w oceanie konsekwencji działalności człowieka. Największą głupotą jaką robimy jest stwierdzenie, że nas to nie dotyczy. Dotyczy. To wciąż ta sama jedna planeta.

#7 A MOŻE SPRÓBUJESZ JOGI Z GOSIĄ MOSTOWSKĄ?


Na koniec joga z Małgosią Mostowską. Nie jestem mistrzem jogi. Szczerze powiedziawszy trzęsę się podczas ćwiczeń jak osika, choć z dnia na dzień coraz mniej. Czuję jednak, że joga robi mi dobrze na ciało i głowę, że mnie wycisza przed snem i pobudza rano, niweluje potworny ból w odcinku szyjnym kręgosłupa i sprawia, że czuję się silniejsza i bardziej sprawna.
Spróbowałam w myśl zasady „co ci szkodzi?” i spodobało mi się. Jeśli tak jak ja dopiero raczkujesz spróbuj 15 minutowych sesji. Powolutku, na spokojnie, tak by się rozruszać, by poczuć swoje ciało, by stwierdzić, że z każdym dniem masz coraz więcej siły. Gosia świetnie prowadzi krok po kroku na swoich filmach przez kolejne asany, a ja dzięki jodze czuję się po prostu lepiej. Spróbuj, „co Ci szkodzi” ? 🙂

Uściski
Basia

Spodobają Ci się także:

22 komentarze

Asia 7 kwietnia, 2019 - 7:50 pm

Tęskniłam za tymi plakatami jak miło że jest kolejny. Nie wiem jak Ty to robisz Basiu ale zazwyczaj sprawdzam wszystkie Twoje polecajki. I poza herbatą z kurkumą która nie trafiła w moje kubki smakowe większością trafiasz.
P.S. Wciąż liczę że wróci seria weekend w moim obiektywie.
Pozdrawiam

Reply
Basia Szmydt 7 kwietnia, 2019 - 8:51 pm

A ja od tej herbaty jestem uzależniona. 🙂 każdy ma inne smaki. Dziękuję za miłe słowa, uściski 😉

Reply
kasia 7 kwietnia, 2019 - 8:34 pm

A’propos poprzedniego postu… dla środowiska lepiej by było, gdybyś nauczyła się tego programu graficznego, bo płachta brystolu użyta raz ląduje w śmieciach, a lasy giną 🙁

Reply
Basia Szmydt 7 kwietnia, 2019 - 8:47 pm

Masz rację. Tylko widzisz ja ten karton kupuję 1-2 razy w miesiącu. Użyty przeze mnie do plakatu potem tnę na mniejsze kawałki i daję dzieciom do rysowania na odwrocie, a na koniec składuję w garażu, gdzie zbieram makulaturę potrzebną jako rozpałka do kominka.

Reply
S. 8 kwietnia, 2019 - 7:06 pm

Baśka, cudowna odpowiedź!!!

Reply
Ida 9 kwietnia, 2019 - 12:26 pm

żeby nauczyć się programu graficznego a potem wykonać kolaż, Basia używałaby prądu a może nawet kupiła specjalny sprzęt. zostawmy ludzi, którzy m2 kartonu używają przez kilka godzin raz na miesiac i zajmijmy się wielokrotnie pakowanymi malymi porcjami produktów itp. takie nieprzemyślane czepianie nic nie wnosi.

Reply
kasia 12 kwietnia, 2019 - 11:37 am

Do stworzenia takiego plakatu wystarczy laptop/tablet i program graficzny, nie widzę tu większego zużycia prądu, niż przy posprzątaniu, umyciu po farbach. Skoro plakat ma być użyty jedynie do zrobienia zdjęcia, a nie do fizycznego prezentowania, no to sorry, że się czepiam i uraziłam towarzystwo wzajemnej adoracji.

Basia Szmydt 12 kwietnia, 2019 - 12:20 pm

To nie kółko wzajemnej adoracji tylko zwrócenie Ci uwagi na to, że czepiasz się dla samego czepiania. Dobrze wiesz, że Twój argument z tabletem jest słaby. Lubię pisać w notesach, piszę nieustannie. Moje dzieci tworzą dziennie dziesiątki rysunków na papierze, a nie tabletach. I oby robiły tych rysunków jeszcze więcej, a moje notesy były zapisane drobnym maczkiem! Może zacznijmy wszyscy od rezygnacji z woreczków foliowych na każdą pierdołę w sklepie, od segregacji śmieci, a nie wrzucanie wszystkiego do jednego wora? Nie sądzisz, że to naprawdę istotne?

Ida 12 kwietnia, 2019 - 9:50 pm

Lubie Basie ale nie na tyle, by wchodzić w sprzeczki, gdy nie masz racji 😉 Nie znoszę po prostu czepiania się w stylu „Twoje starania i tak są niewiarygodne, bo raz na miesiąc używasz brystolu, weź się schowaj”. I mogłabym napisać esej najezony argumentami, ale to chyba bezcelowe, bo Twoje wypowiedzi nie zwiastuja konstruktywnej dyskusji. Miłego weekendu wszystkim 🙂
Plus Basiu, wciąż się zbieram, żeby kupić 'obrazek po numerkach’ z Twojego polecenia (i zaśmiecic świat kolejnymi efektami ekspresji). Skończyłas swój? 🙂

Basia Szmydt 13 kwietnia, 2019 - 6:58 am

Skończyłam – mega relaksujące zajęcie 😉

Agnieszka 8 kwietnia, 2019 - 5:55 am

Dzień dobry Basiu! Czytam Cię w drodze do pracy, w autobusie. I nikt tak, jak Ty, nie robi mi tak dobrze na duszy i sercu. Dzięki Twoim słowom mi się chce. Po prostu dostaję jakiegoś kopa, motywatora, zastrzyku pozytywnej energii, które pomagają mi chcieć. Mieć więcej siły, by lepiej zadbać o siebie, o Rodzinę, o otaczający mnie świat. Poprawiać wciąż i wciąż jakość mojego życia. Dziękuję, kochana Kobietko!

Reply
Maja 8 kwietnia, 2019 - 6:42 am

Uwielbiam Twoje wpisy. Twoja pozytywna energia tak z nich na mnie działa, że już mam lepszy humor w ten poniedziałek.

Reply
puch ze słów 8 kwietnia, 2019 - 9:26 am

witam 🙂 cały czas przymierzam się do jogi … to nie był jeszcze czas dla mnie by zacząć – Wszystko ma swój czas i nie wszystko jest dla każdego. wolę aktywniejsze terapie ruchowe np taniec i cały czas obawiam się że joga mnie zanudzi… czy słusznie? hmmm ale mam zamiar spróbować. zobaczymy, następnie się podzielę przeżyciami 'jogowymi’ asia

Reply
Jacek Kłosiński 8 kwietnia, 2019 - 9:40 am

Tyle miłego, że nawet nie wiem od czego zacząć dziękowanie. 😉 Mega się cieszymy, że N/T/Sy wpadły Ci w oko bo byle co tam nie wpada. 😉

Reply
Iwona 8 kwietnia, 2019 - 1:06 pm

Basiu, jak zwykle super inspiracje i swietny wpis. Stesknilam sie za tymi plakatami. Pozdrawiam

Reply
Iwona 8 kwietnia, 2019 - 1:08 pm

Oj, pamietam, pamietam te szacowne ksiegi w bibliotece, do uzycia „tylko na miejscu” jeszcze zanim pojawilo sie ksero 🙂

Reply
Sylwia F. 8 kwietnia, 2019 - 9:44 pm

Te plakaty traktuję jako „znajdź punkty wspólne”. Czasem to książka, czasem piosenka, coś do jedzenia. Tym razem MM Joga Gosi – też śledzę :).
A słuchowiska sobie posłuchamy .

Reply
Aga 9 kwietnia, 2019 - 1:29 pm

Kurcze a ja tak bardzo chcialam obejrzec Nasza Planete z corka. Nie dala rady niestety, jest mega wrazliwa, jakos malego pelikanka ktory nie nadazyl za stadem jakos przetrwala ale juz kolejna scena to byl cios dla jej serduszka. Spierniczyla do swojego pokoju z placzem i koniec ogladania

Reply
Ela - themomentsbyela.pl 10 kwietnia, 2019 - 9:08 am

Przepiękne są te Twoje plakaty. Jaka szkoda że książka jest już niedostępna, mam cichutką nadzieję że jeszcze się pojawi. Genialne są te akcje sprzątania, nie ważne czy w najbliższej okolicy czy gdzieś w tropikach. Bardzo dużo śmieci jest wyrzucanych byle gdzie. Sprzątnęłam ostatnio fosę koło budowy, na jakich niecałych 300 metrach było dwa worki śmieci i to tylko znaleziska po zimie. Kolejny worek w miejscu gdzie chodzimy na spacery, dość ustronne miejsce i jak butelki i inne dziadostwo się tam dostało nie wiadomo. Fajnie że świadomość ekologiczna ludzi jest coraz większa i oby tak dalej.

Reply
Ania 14 kwietnia, 2019 - 4:50 pm

Och, ja też tęskniłam za plakatami. Dziękuję, że wróciły. Zastanawialiśmy się nad odpaleniem Netflixa – przekonałaś nas 🙂 Powinnaś dostać od nich kasę za reklamę 😉

Reply
Pani KoModa 25 kwietnia, 2019 - 9:36 pm

Jestem zachęcona żeby sięgnąć po książę prosto i uważnie 🙂

Reply
Kama 23 maja, 2019 - 12:07 pm

A właśnie szukałam jakiejś fajnej książki na weekend 😉

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem