fbpx

JAK ZAOSZCZĘDZIĆ NA PODRÓŻE I W PODRÓŻY – moje sposoby

Autor: Basia Szmydt

Skąd wziąć pieniądze na podróże, kiedy remont wyciąga z nas każdą złotówkę?
Czy da się podróżować w wersji budżetowej i jednocześnie przyjemnej?
Czy wszystkie podróże muszą być drogie?

Z przyjemnością odpowiem na te i wiele więcej pytań, bo podróże i oszczędzanie to tematy, w których czuję się jak ryba w wodzie 🙂

Rozmowy o pieniądzach, niezależnie od kontekstu, zawsze niosą ze sobą spory ładunek emocjonalny. Lubimy się wzajemnie do siebie porównywać i nieustannie używać argumentu: „pff, a kogo na to stać?!”

Ja jestem jedna, a czytelników tutaj tysiące. Każdy ma inne zasoby i możliwości, a ja pisząc ten post mogę bazować jedynie na swoich doświadczeniach. Niemniej jednak, mam ogromną nadzieję, że moje sposoby na oszczędzanie na podróże i w podróży okażą się być dla Ciebie inspirujące.

Mój dzisiejszy wpis przygotowałam we współpracy z marką PAYBACK, moim ulubionym programem lojalnościowym,
a z którego korzystam od lat.

Zaczynamy!

NASTAWIENIE, czyli wszystko jest kwestią priorytetów

Brzmi banalnie, ale u mnie to właśnie zmiana nastawienia i ustawienie priorytetów w odpowiedniej kolejności zdaje egzamin. Kiedy czuję tzw. “menisk wypukły”, czyli kiedy najzwyczajniej w świecie mam już dosyć i totalnie nie mam energii. Kiedy czuję, że bardzo potrzebuję doładować rozładowane baterie, zmienić otoczenie i złapać oddech i nową perspektywę, wtedy na szczyt listy priorytetów wskakuje odpoczynek, czyli w moim przypadku podróż.

I teraz bardzo ważna rzecz: podróżowanie to nie jest fanaberia, głupi wymysł i naprawdę nie powinniśmy mieć z tego tytułu żadnych wyrzutów sumienia. Chcę to wyraźnie podkreślić, bo duża część z nas, dorosłych dziś ludzi, została wychowana w przeświadczeniu, że kiedy w życiu codziennym jest tyle ważniejszych wydatków, to wyjazd gdzieś i korzystanie z przyjemności podczas tego wyjazdu jest taką właśnie fanaberią.

Nie jest. Jest naszą potrzebą, ładuje nasze akumulatory, ubogaca i wprowadza tak potrzebny nam wszystkim WORK – LIFE – BALANCE. Znasz to przekonanie: “Najpierw obowiązki, potem przyjemności”? Zdradzę Ci sekret – w dorosłym życiu obowiązki zdają się nigdy nie kończyć. Jeśli tak jak mnie, inspiruje i ładuje Cię podróżowanie, zmień nastawienie i umieść je wysoko na liście priorytetów. Bez wyrzutów sumienia.

MOŻLIWOŚCI

W moim życiu był czas, kiedy z kasą było naprawdę krucho. Potrafię się dopasować zarówno do okoliczności, w których mam 300 zł do końca miesiąca i takich, w których mam przyjemną poduszkę finansową.
Podam Ci przykład. Kilka lat temu, kiedy w końcu, po kilku latach budowania domu wprowadziliśmy się do niego, nie mieliśmy ani zbyt wiele mocy przerobowych, ani pieniędzy. Wygospodarowaliśmy wtedy ostatnie “zaskórniaki”, załadowaliśmy dzieci do auta, bagażnik zapakowaliśmy prowiantem z Polski i ruszyliśmy na dwutygodniowe wakacje do Chorwacji.


Będąc w trasie spaliśmy w aucie, a na miejscu rozbijaliśmy namiot. Gotowaliśmy proste obiady na kuchence turystycznej i niemal codziennie jadaliśmy tanią, ale pyszną pizzę w jedynej restauracji na wyspie Hvar. Jednocześnie pływaliśmy codziennie z dziećmi w krystalicznie czystym morzu, opalaliśmy się pod chorwackim słońcem, oglądaliśmy jego zachody i deszcz meteorytów, a wieczorami graliśmy w Monopola przy składanym stoliku i przy dźwięku cykad. nie muszę Ci chyba mówić, że to były jedna z naszych najfajniejszych wakacji, mimo że nie mieliśmy wtedy w portfelu prawie nic? Wróciliśmy wypoczęci, z nową energią i z bagażem pięknych wspomnień.

Po co o tym piszę? Bo zawsze jest jakaś opcja na wyjazd.

Może masz gdzieś kogoś bliskiego, przyjaciela albo rodzinę, kogoś kto tyle razy zapraszał cię do siebie, a Tobie jakoś nigdy nie było po drodze? Może Twoja okolica jest tak naprawdę bardzo ciekawa, a Ty możesz zamienić się w turystę we własnym mieście czy województwie? Ja przez całe wakacje 2021 zwiedzałam z rodziną Lubelszczyznę, odkryłam mnóstwo magicznych miejsc i to było naprawdę super!
Może masz jeszcze niewykorzystany bon turystyczny albo jakiś voucher? Ja mam do wykorzystania dwie noce w jednym z apartamentów w Sopocie i już planuję jakiś jesienno zimowy wyjazd nad polskie morze.

Czasami nie da się z dnia na dzień wylecieć do Nowego Jorku, ale zamiast latami czekać na ten Nowy Jork, może warto pojechać do Białegostoku lub Lublina i zbierać po prostu wspomnienia? Czas i tak upłynie.

Oszacuj swoje możliwości, rozejrzyj się. Co możesz zrobić? Naprawdę nie musimy być wszędzie i mieć wszystkiego
w tym samym czasie. Nie musimy odhaczać wszystkich fotogenicznych insta – miejscówek i atrakcji.

Ja polecam tzw. SLOW TRAVELLING, czyli bycie w podróży tu i teraz. Lepiej jest wartościowo spędzić czas w jednym miejscu, chłonąć miejsce, ludzi, kulturę niż z językiem na brodzie gonić po mieście, żeby zobaczyć i doświadczyć wszystkiego.

BUDŻET, czyli porozmawiajmy o tym ile może kosztować podróż.

Jest tylko jedna słuszna odpowiedź – to zależy. Od tego dokąd chcesz jechać i w jakim standardzie. Czy będzie to namiot czy raczej kilkugwiazdkowy hotel. Ja, jako że tak jak wspomniałam, jestem albo w trakcie budowy domu albo remontu kolejnego i w zasadzie przez ostatnie 10 lat niemal nieustannie muszę na coś odkładać, skupię się na podróżowaniu w moim stylu. Czyli z małym lub średnim budżetem.

Co jest najdroższe w podróży? Oczywiście nocleg i wyżywienie.

  • Wyjeżdżając na wakacje zamiast hotelu ze śniadaniem szukam mieszkania z kuchnią, np. na AirBNB. W ten sposób śniadanie i kolację gotuję sama, a na obiad idziemy do jakiejś polecanej knajpki. To taki mój bezpieczny dla portfela system.
  • Zabieram swoje jedzenie w podróż, czyli pakuję tzw. “wałówkę”. Postoje się w trasie, stare, dobre kanapki i herbata w termosie to wciąż jedna z moich ulubionych rozrywek 🙂
  • Na wakacje często jeździmy autem, bo jadąc np. nad nasze morze mogę pojeździć autem wzdłuż wybrzeża i odkryć przepiękne miejsca. Do tego wspomniana “wałówka” i można organizować pikniki przy zachodzącym słońcu. Wbrew pozorom auto wcale nie musi być najdroższą opcją.
  • Niemal nałogowo zbieram punkty PAYBACK. Od lat. To jest już mój nawyk. Kiedy tankuję auto na stacji i zapomnę karty PAYBACK, potrafię zadzwonić do męża, by wysłał mi jej zdjęcie, bo szkoda mi tracić punktów 🙂 Zwłaszcza, że te zbierają się w tzw. międzyczasie, a korzyści dają niemało.

KLIKNIJ TUTAJ I ZOBACZ W JAKICH SKLEPACH MOŻNA ZBIERAĆ PUNKTY

Cała sztuka polega na tym, żeby pamiętać o swojej karcie lub używać aplikacji, za każdym razem, kiedy jesteśmy
w sklepach partnerskich. Ja aktualnie w mojej aplikacji PAYBACK mam np. takie kupony: +10000 punktów za założenie konta w banku BNP Paribas czy 15000 punktów za podpisanie umowy w PLAY. Jeśli tylko dobrze ogarniemy to logistycznie, w krótkim czasie jesteśmy w stanie uzbierać sporo punktów. A te z kolei możemy wymieniać na różne nagrody.


Ja swoje uzbierane punkty wymieniam zazwyczaj na paliwo na bp Polska.

  • szukam darmowych atrakcji. Wiele muzeów ma dni z wejściem za free. W Lublinie w sezonie wiosenno letnim działa fantastyczne miejsce Rezerwat Dzikich Dzieci (link). Większość miast ma swoje strony internetowe, a tam już możemy wyszukiwać wszelkie festiwale, warsztaty czy inne aktywności. W punktach informacji turystycznej również możemy dowiedzieć się o bezpłatnych lub bardzo tanich atrakcjach. Kiedy ostatnio byliśmy w Gdyni mieliśmy możliwość zwiedzania Gdyni szlakiem modernistycznych kamienic z przewodnikiem zupełnie za free.

Jak widzisz, jeśli muszę – szukam okazji. Tanich lotów, darmowych rozrywek, przepisów na jedzenie w podróży, kuponów, punktów i możliwości.

Da się. Jeśli to sama podróż jest priorytetem i celem.

PO CO NAM TA PODRÓŻ?

Tutaj, cała na biało, wchodzi edukacja rodziny. No właśnie, po co nam ta podróż? Po to, żeby odhaczać niezliczoną ilość atrakcji, mieć tysiące zdjęć na dysku w komputerze, być wszędzie i kupować torby pełne pamiątek? Czy może po to, żeby pobyć gdzieś po prostu? Doświadczać, obserwować, chłonąc klimat miejsca, odpoczywać?

Ja wybieram opcję numer 2. Więcej o takim stylu podróżowania pisałam w tym poście.

MINIMALIZM W PODRÓŻY.

W naszym domu to ja jestem organizatorką wszelkich wypraw. Są one bardzo wysoko na liście moich priorytetów. Kocham podróże, nawet jeśli to tylko mikrowyprawy albo wyprawy z kanapkami w plecaku. Ja po prostu wiem, że każda podróż, samotna lub całą rodziną, ładuje nasze baterie.

OSZCZĘDZANIE NA PODRÓŻ

Wszystko, co wiem na temat oszczędzania w codziennym życiu napisałam w tym poście.

Dalej się rozwijam w tym temacie, ale jeśli chodzi o podróżowanie i odkładanie na to
pieniędzy to u mnie zasady są bardzo proste. Z resztą dotyczy to wszystkiego, na co
chcemy odłożyć pieniądze.

  • nie kupuję, kolokwialnie rzecz ujmując, “pierdół”, które do zakupu zachęcają na każdym kroku. Wiesz, tutaj pachnący błyszczyk, tu gazetka, a tam pierścionek za 19,99. No nie. Jest cel, więc się nie rozdrabniam.
  • zamiast spacerów po galerii, spaceruję po parku. Z kawą zrobioną w domu w kubku termicznym.
  • gdy moi synowie wyrastają z ubrań, czyli średnio raz na 3 miesiące. w pierwszej kolejności swe kroki kieruje do lumpeksu.
  • robię wyprzedaż niepotrzebnych rzeczy
  • gotuję w domu i zabieram ze sobą lunch boxy
  • chodzę do biblioteki
  • korzystam z tego co mam
  • zbieram wspomniane punkty PAYBACK
  • liczę ile potrzebuję na dany wyjazd i odkładam potrzebną sumę na osobnym koncie
  • planuję: urlop, datę wyjazdu, noclegi etc.

Możliwości na oszczędzanie jest wiele, a samo oszczędzanie przy odpowiednio atrakcyjnym celu wchodzi szybko
w nawyk.
Jeśli mój post Cię nie przekonuje, zajrzyj do @crazytravelbag, @dodoknitter czy @mikolajsondej i zobacz co oni robią, żeby wyjechać w wymarzone miejsca. Inspirujący ludzie na maksa!

Powiedz, ile można odkładać takie przyjemności na wieczne “kiedyś”? Przecież w tym naszym dorosłym życiu wydatków est zawsze więcej niż pieniędzy, a czas i tak upłynie. Raz mamy tzw. “górkę” i jesteśmy wakacyjnymi królami życia, a raz zwyczajnie musimy wznieść się na wyżyny kombinowania. Ot życie po prostu! Ale co w tym życiu jest dla Ciebie ważniejsze? Mieć czy być?

Pozostaje jeszcze kwestia priorytetów i bycie uczciwym wobec siebie samego. Czy naszym priorytetem jest zapalić cienkiego mentola do lampki wina i wydawanie na te mentole kilku stów miesięcznie, czy może odłożenie tej kasy, a potem wydanie jej na bilet lotniczy na Karaiby (Gwadelupa w 2 strony zdarza się już za 2300 pln od osoby), by tam pod palmą pić codziennie wodę kokosową w cenie tychże fajek?

Na koniec gorąco zachęcam Cię do skorzystania z opcji oszczędzania, która, tak jak pisałam, jest obecna w moim życiu od lat, czyli do dołączenia do programu lojalnościowego PAYBACK. Według mnie odebranie jednego czy dwóch pełnych baków paliwa raz na jakiś czas właśnie za uzbierane punkty jest czymś wobec czego nie powinno się przechodzić obojętnie 🙂

KLIKNIJ TUTAJ I ZAŁÓŻ SWOJĄ KARTĘ.


Partnerem mojego dzisiejszego wpisu jest marka PAYBACK.

Spodobają Ci się także:

40 komentarzy

Aleksandra K 21 września, 2021 - 7:58 am

Basiu, tym postem przypomniałaś mi o payback. Mam tę kartę od wieeelu lat. Pamiętam, jak pierwszą sporą ilość punktów wymieniałam na komplet noży firmy Gerlach, wart wtedy kilkaset złotych. To było 8 lat temu, a noże mam do dziś i są moimi ulubionymi
Wracam do zbierania punktów nie tylko przy tankowaniu. Cenny wpis. Dzięki, buziaki

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 10:22 am

Super ❤️ Bardzo Ci dziękuję i powodzenia 🙂

Reply
Alicja 21 września, 2021 - 8:15 am

Przez Ciebie się tylko zestresowałam, bo zorientowałam się, że ostatnio przy rezerwacji na bookingu nie skorzystałam z paybacku, a punktów byłoby w kosmos dużo 😉 Myślę, że już drugi raz nie zrobię tego błędu :))

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 10:22 am

Ups, ja też nie wiedziałam, że przy Bookingu można wymienić punkty

Reply
Agnieszka 21 września, 2021 - 8:46 am

Basiu, jak zawsze merytoryczny wpis, który świetnie się czyta uwielbiam oszczędzać, a od jakiegoś czasu uczę się również mądrze wydawać, czyli nie oszczędzać na sobie i swoich potrzebach.

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 10:21 am

Dziękuję i powodzenia dla Ciebie 🙂

Reply
Barbara 21 września, 2021 - 9:10 am

Szczęśliwości ❤️

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 10:22 am

❤️

Reply
Ewa 21 września, 2021 - 9:58 am

Witaj Basiu. Dziękuję za przydatne rady. Ostatni weekend spędzony w Lublinie. Deszcz trochę przeszkadzał ale co tam… Miasto piękne mimo tego. Pozdrawiam serdecznie. Ewa.

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 10:20 am

Super ❤️ Koniecznie wróć latem. Lublin jest wtedy najpiękniejszy 🙂

Reply
Beata 21 września, 2021 - 2:19 pm

Witaj Basiu. Jak zwykle bardzo ciekawy tekst. Czytać i słuchać Ciebie to czysta przyjemność. Pozdrawiam. Beata

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 7:46 pm

Dziękuję po stokroć ❤️

Reply
AnnaB 21 września, 2021 - 3:24 pm

U mnie budowa domu i ciągle apetyt na podróże… Niestety mój mąż ma bardziej przyziemny sposób myślenia i na razie podróże odstawione 🙁 ale może jak dam mu przeczytać Twój post to się coś zmieni w tym temacie

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 7:52 pm

Koniecznie 🙂 skoro ja swojego męża „przekabaciłam” to i Ty masz szansę, a jak nie, to jedź sama – na zdrowie ❤️

Reply
Anna 21 września, 2021 - 3:30 pm

Tyle razy mnie pytali na stacji czy mam kartę Payback..a ja nie, nie.. Musowo to zmienić:))

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 7:58 pm

Polecam

Reply
Agata 21 września, 2021 - 4:15 pm

Super wpis, dzięki za cenne rady 🙂 przyjemnie się czytało

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 7:58 pm

Dziękuję

Reply
Ewa 21 września, 2021 - 4:33 pm

Basiu, fajnie, że poruszyłaś ten temat, bo mnie bardzo nurtuje jeden z jego aspektów. Wychowałam się w domu, w którym wyjazd był fanaberią i zawsze koszt podróży i pobytu w danym miejscu przeliczany był na inne rzeczy, najczęściej bardziej materialne, np. liczbę par butów, ubrań itd. Innymi słowy był po prostu zbytkiem. Mam 36 lat i wciąż walczę z tym przeświadczeniem. Co prawda nie przeliczam tych kosztów na liczbę par butów, bo i butów mało kupuję, ale marząc o wyjeździe wciąż mam ogromne wyrzuty sumienia. Tak duże, że od lat nie byłam na urlopie! Bo szkoda mi pieniędzy, bo jest tyle innych wydatków. Powód zawsze się znajdzie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ten wyjazd jest mi potrzebny jak rybie woda. I co z tego, skoro głowa wciąż mówi, że „wydziwiasz”.

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 8:17 pm

Głowę da się naprawić 🙂 na swoją naprawiłam na terapii ❤️
Ale rozumiem Cię, doskonale.
Najtrudniejszy jest pierwszy raz, potem już z górki.
A weź wyjedź gdzieś sama na weekend, co najgorszego może się stać ? 🙂

Reply
Olga 21 września, 2021 - 5:59 pm

A ja się pochwalę – w oszczędzaniu zawsze byłam dobra. Nie interesowały mnie kilkugodzinne zakupy w galerii, zawsze ceniłam lumpeksy. W pielęgnacji stawiam od zawsze na minimalizm.
Jest jednak coś, na co nigdy nie oszczędzałam i to zawsze były podróże. Jeśli mam ochotę na hotel ze spa, to zabieram chłopa i jedziemy. Jeśli najdzie mnie na weekend w Kazimierzu – szybkie pakowanie i lecimy. Nie zarabiamy kokosów, nie jeździmy autem z salonu, ale mamy głowy pełne wspomnień, smaków, zapachów i doznań. I na to warto oszczędzać 🙂

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 8:22 pm

Oooo jakbym czytała o sobie – piona ❤️

Reply
Ola 21 września, 2021 - 7:07 pm

Basiu, dziekuję za ten wpis i przypomnienie,że 'wakacje’ i odpoczynek to nie fababeria.
I cudownie wyglądasz-widać spełnione szczęście.

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 8:24 pm

Dziękuję ❤️❤️❤️

Reply
Kasia 21 września, 2021 - 8:11 pm

Jesteś dla mnie duża inspiracją dziękuję za posty!

Reply
Basia Szmydt 21 września, 2021 - 8:25 pm

A ja za dobre słowo! ❤️

Reply
Sylwia 21 września, 2021 - 9:10 pm

Basiu, świetny wpis. Masz rację, podroże kształcą.Poszerzają horyzonty, nie tylko te geograficzne, ale również te w naszych głowach. Zawsze wychodzę z założenia że chcieć to móc , więc często podróżujemy z prawie pustym portfelem. Wakacje u cioci na małej kawalerce i te pod namiotem (bez prądu i ze skromnym jedzeniem) wspominamy najlepiej Pozdrawiam!

Reply
Basia Szmydt 22 września, 2021 - 12:50 pm

Nie dziwię się 🙂 gramy kartami, które mamy ❤️

Reply
Klaudia 22 września, 2021 - 8:51 am

Nam karta PayBack i zebrane na niej punkty pomogła kilka razy, dociągnąć do kolejnej wypłaty, bo punktami można tez płacić za zakupy.

Reply
Basia Szmydt 22 września, 2021 - 12:50 pm

Super! Wiem, że w Kauflandzie jest taka możliwość i zamierzam z niej skorzystać 🙂

Reply
Joanna 22 września, 2021 - 8:53 am

Ciekawy i cenny wpis karte posiadam, punkty zbierałam, ale jakoś nie pomyślałam, żeby wymieniać je na nagrody. Teraz wlasnie założyłam apke i będę napewno częściej polować na bonusy☺ dziękuję za uświadomienie Miłego dnia,
Pozdrawiam serdecznie z pięknego lubuskiego

Reply
Basia Szmydt 22 września, 2021 - 12:51 pm

Asiu cieszę się, że mogłam Ci o tym przypomnieć 🙂

Reply
Natalia 22 września, 2021 - 10:46 am

Basiu, w swoim poście zwróciłaś uwagę na dwie rzeczy, które wykorzystuje w podróżowaniu, czyli odkrywanie swojej okolicy i korzystanie z zaproszeń najbliższych. Dzięki tym sposobom w tym roku na nowo odkryliśmy Pieniny, pierwszy raz płynęłam spływem Dunajca, odpoczywaliśmy na plaży w Dębkach i Gdańsku, a nawet drugi raz zwiedzaliśmy Bergen i mogliśmy podziwiać piękno Norwegii! Odpoczęliśmy, zobaczyliśmy nowe i stare uwielbiane miejsca, spędziliśmy bezcenny czas z rodziną- wszystko to nie za miliony 😉
Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci cudownych podróży, tych małych i dużych

Reply
Basia Szmydt 22 września, 2021 - 12:49 pm

Wspaniale! Totalnie mój klimat ❤️

Reply
Maria 24 września, 2021 - 2:40 pm

Basiu,
z karty Payback korzystam już od wielu lat, mam kilka super rzeczy „kupionych” za punkty, m.in. ciśnieniowy ekspres do kawy Ale przyznam się, że przez ostatnie długie miesiące zaniedbałam jej używanie ☹
Dziękuję Ci za ten wpis, gdyż zmobilizował mnie do „odkurzenia” karty! Dzięki Tobie zalogowałam się na stronę payback.pl i zobaczyłam jak bardzo Program się rozwinął, jak wielu ma partnerów, a wśród nich sklepy, w których często robię zakupy (np. Allegro). Wolę nie myśleć, ile punktów mi „przepadło”….

Podzielę się też naszym sposobem na odkładanie pieniędzy na wyjazdy wakacyjne: kilka lat temu wprowadziliśmy (zasłyszaną gdzieś) zasadę, że każdą (ale naprawdę KAŻDĄ!!) pięciozłotówkę, która trafia w nasze ręce (najczęściej jako reszta za zakupy) wrzucamy do specjalnego pudełka. Przed wyjazdem wakacyjnym otwieramy pudełko, siadamy wszyscy przy stole, układamy słupki z monet (frajda dla całej rodziny ), przeliczamy pięciozłotówki i wymieniamy je w banku.
Przed rokiem 2000, przez kilka lat corocznie (od wyjazdu do wyjazdu) udawało nam się odłożyć 1700-2000 zł (przy czym dużo kupujemy przez internet i często płacimy kartą). Dużo? Niedużo? To zależy…. Ale miło jest dostać do ręki taką kwotę na wyjazd
Pozdrawiam serdecznie, Maria

Reply
Basia Szmydt 24 września, 2021 - 10:10 pm

Maria, super sposób z tymi 5 złotówkami 🙂 każdy jest dobry, żeby trochę zaoszczędzić, ale Twój jest kreatywny! Podoba mi się 🙂

Reply
Kasia 28 września, 2021 - 7:49 am

Dziękuję za przypomnienie o PAYBACKU. Kurzyła się w portfelu, bo już byłam zmęczona tymi wszystkimi kartami i aplikacjami do każdego sklepu. Czas na reanimację 🙂 Jak zwykle nienachalne promowanie – I like it! 🙂
Podróże chwilowo w wersji mimimum – czyli zwiedzanie okolicy i bardzo budżetowe wakacje, bo wszystko idzie na budowę domu, ale…! Jako że wydajemy teraz morze kasy na różne rzeczy, to bedę pamiętac o punktach – allegro/rtv/agd/ikea – strzeżcie się! Bo już wiem na co przeznaczę te punkty! 😀
Co do oszczędzania na wakacje, to zawsze sobie obiecuję, ze nagotuję kilka dań , żeby nie wydawać kasy, że będziemy spać w jakimś najtańszym miejscu, a potem jestem tak styrana pracą i zmęczona psychicznie, że chcę mieć odrobinę luksusu… (gdy mówię o luksusie na wakacjach, to w moim przyadku pokój z łazienką za 75-100 zł za os maks i obiad na mieście za 50 zł :D) Pamiętam, że kiedyś wystarczyło mi łózko w schronisku za 15 zł (Cień PRLu w Bieszczadach – love you!), autobus wyhaczony za 11 zł z Warszawy do Pragi (plecy dostały w kość) czy blablacar z dwiema obcymi osobami, żeby zwróciło nam się za paliwo na spontanicznym wypadzie do Chałup z przyjaciólką, kanapki w plecaku i termos, najtansze buty trekkingowe i kurtka przeciwdeszczowa. A teraz to ja nie wiem … chce mi się już uciec od tych metod i po prostu wyspać się w przyjemnym miejscu i nie gotować tylko zjeść w miłej kafejce na mieście. Jednak mimo wszystko to te wszystkie karkołomne zabiegi, żeby gdzieś wyjechać i wynajdywanie dziwnych miejsc w dobrej cenie przynosiły najpiękniejsze wspomnienia, które teraz znacznie częściej wywołują uśmiech na twarzy niż pobyt w pięknym hotelu (co samo w sobie też jest bardzo przyjemne oczywiście).
Pozdrawiam!

Reply
Basia Szmydt 28 września, 2021 - 7:53 am

Kasiu, ja Cię rozumiem. U mnie to się też zmienia z wiekiem trochę. Im jestem starsza, im więcej mam na głowie spraw codziennych, tym bardziej mi zalezy na fajnym, bardziej luksusowym wyjeździe niż na spaniu w namiocie. Obie wersje wakacji są super, tylko trzeba je dopasowywać do swoich potrzeb i stanu portfela 🙂 Pozdrawiam serdecznie

Reply
Ola 5 października, 2021 - 7:01 pm

Właśnie jestem w trakcie planowania wyjazdu w Polskę i noclegi będę rezerwować na Bookingu więc dziękuje za wpis i przypomnienie o istnieniu tej karty. Jakoś u mnie odeszła w zapomnienie. Uwielbiam podróżować i z rodziną staramy się korzystać z tego w miarę możliwości. Oszczędzanie podczas takich wyjazdów wychodzi nam różnie, a na ostatnim wyjeździe nie wypożyczyliśmy drogiego fotelika dziecięcego lecz skorzystaliśmy z alternatywnego urządzenia jakim jest Smart Kid Belt. Mam je zawsze w torebce gdyż nigdy nie wiadomo kiedy będzie potrzebne, a bezpieczna podróż dziecka w aucie jest dla mnie ważna.

Reply
Karolina 8 października, 2021 - 12:33 pm

Bardzo przydatne porady, dzięki za wpis.

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem