fbpx

50 MIŁYCH CHWIL

Autor: Basia Szmydt

Takich chwil, które sprawiają, że życie jest po prostu dobre, że się robi ciepło koło serducha, że człowieka zatrzymują w pędzie i szturchają łokciem w bok, mrugając jednym okiem i szepcąc „hej, zobacz jak jest przyjemnie!”
W tym miesiąc zabrakło listy marzeń, planów, celów do zrealizowania. Nie zrobiłam jej, bo nie miałam kiedy. Serio. Wiosna rozgościła się na dobre w naszym domu, w ogródku, co to dopiero pretenduje do tego, by go tak nazywać. Wiosną w człowieku rodzi się taki zew działacza. Wiosną ja się aktywuję się do tego działania na 200 %. W związku z tym każdą wolną chwilę wykorzystuję, by coś posadzić, coś przekopać, zaplanować roboty remontowo – budowlane w kolejnym pomieszczeniu naszego domu i odmalowywanie tych, które dzieci przez te 3 lata zdążyły zniszczyć. Nasz dom jest w ciągłym ruchu, ciagle rozmawiamy o tym co zrobimy teraz. Może będzie to donica na kwiaty w salonie, taka na całą ścianę, a może pomalujemy lamperię w Miśka pokoju? A może jest już kasa na schody i barierki i trzeba by zobaczyć jak się je robi, bo może sami zrobimy? Podoba mi się ten stan. Nie było w nim miejsca na robienie list, choć przyznaję, że te w życiu bardziej pomagają niż przeszkadzają. Rzeczy, które się na taką listę wpisuje po pewnym czasie wchodzą w nawyk i już nie trzeba tak bardzo pilnować, by zapisać wyjazd nad morze, randkę czy spróbowanie czegoś nowego, by to zrealizować. Gdy się tak człowiek rozrusza to te wszystkie rzeczy zdarzają się same. Tak jak na przykład nasz ostatni wyjazd nad morze. Miał być dwa miesiące temu – nie wyszło, miał być miesiąc temu – też nie wyszło. W końcu przyszedł taki tydzień, w którym obydwoje mieliśmy wolne, w którym Monia miała wolne pokoje (:D) i ruszyliśmy z dzieciakami autostradą w stronę Gdańska na totalnym spontanie, po drodze zgarniając z lodówki jedzenie, które trzeba było zjeść, bo by się zmarnowało. A że jechaliśmy do Królowej Less Waste czyli tej, która marnowania nie zdzierży to podeszliśmy do tematu ambitnie.

Na miejscu, w starym domu, w którym mieści się mieszkanie Moniki zastaliśmy te oto ręczniki misternie ułożone w łabędzie conajmniej jak w hotelu w Dubaju. Chwilę później Monia już parzyła w swojej kuchni kawę, a my rozsiedliśmy się z gorącymi kubkami na sofach. W Gdańsku było tego dnia chłodno, niebo było stalowe, rudy kot mruczał sobie leżąc na poduszce, do mieszkania wpadało rześkie, deszczowe powietrze, a mi było bardzo, bardzo dobrze. I to był właśnie taki moment „szczęśliwości”. Takie „chwilo trwaj”, bo jest dobrze.

I nawet kiedy nie masz listy zapełnionej marzeniami, planami, celami, które przecież dobrze w życiu realizować to zostają Ci jeszcze te MOMENTY. Najzwyklejsze na świecie. Trzeba się tylko zatrzymać na sekundę i je dostrzec. Po prostu.
Oto moje 50 dobrych chwil, które sprawiają, że moje życie jest tak bardzo, bardzo dobre. Spisałam je na kilku paragonach ze sklepu i zajęło mi to jakieś 30 minut 🙂 Pomyśl ile by się ich nazbierało, gdyby tak usiąść w pełnym skupieniu i spisywać je przez cały dzień.

1. Gdy po długim nie widzeniu się Moja Przyjaciółka otwiera mi drzwi do swojego mieszkania.
2. Mina mojego dziecka i jego absolutna ciekawość za każdym razem, gdy zobaczy mrowisko albo ślimaka.
3. Szum wody, którą podlewam trawnik wczesnym wieczorem i to jak rozpryskuje się w słońcu.
4. Gdy ktoś mówi mi „zaparzę Ci kawę”, a Ty usiądź.
5. Gdy roślina, którą posadziłam wypuszcza nowe listki.
6. Gdy dzwonię do babci, a ona pyta co dziś zrobiłam na obiad i czy na pewno zupę.


7. Gdy pierwszy kęs tiramisu rozpływa się w moich ustach.
8. Gdy w piątek o 17:00 siadam na sofie w moim domu z miską gorącego spaghetti.
9. Gdy po kąpieli kładę się nago do łóżka do świeżo wypranej pościeli.
10. Gdy zasypiam przy otwartym oknie w maju, a za oknem ptaki się drą jak szalone.
11. Gdy on wraca z pracy, przytula mnie mocno i całuje w szyję tak, że przechodzi mnie dreszcz.
12. Gdy wstawiam do piekarnika prosty jabłecznik i cały dom zaczyna pachnieć cynamonem, a ja zastanawiam się czy te pół blachy zjeść z kawą czy może jednak z filiżanką earl grey’a.
13. Gdy w radiu w samochodzie zaczyna lecieć moja ulubiona piosenka, zaczynam ją śpiewać na cały głos, a po minucie orientuję się, że właśnie zrobiłam dzień kierowcy w aucie obok.
14. Gdy po skończonym treningu Ewa Chodakowska przemawia do mnie z ekranu komputera mówiąc, że jest ze mnie dumna.
15. Gdy w końcu wywołuję zdjęcia z wakacji, a potem oglądam je i nie przestaję się uśmiechać.


16. Gdy idę na szaberek po kilka gałązek bzu, a potem rozglądam się czy nikt nie widział, tłumaczę sobie, że to przecież tylko taka mała kradzież. Wracam z nimi do domu, wącham i cieszę się jak dziecko.
17. Gdy rozmawiam ze swoją 1,5 roczną siostrzenicą przez telefon w tylko jej zrozumiałym języku.
18. Gdy cały dzień śmieję się do rozpuku z mema, z którego nikt się nie śmieje.
19. Gdy pachnie mokra ziemia po deszczu.
20. Gdy dziadkowie pytają czy mogą się zająć moimi dziećmi na weekend.
21. Gdy oglądam z mężem „szczelanki” albo thriller, a on zasłania mi oczy w strasznych momentach.
22. Gdy dziecko mi mówi, że ma dla mnie niespodziankę na Dzień Matki, ale nie może mi powiedzieć, ale później mi mówi na ucho z prośbą, bym jednak nikomu więcej nie mówiła.
23. Gdy daję komuś prezent, o którym marzył.
24. Gdy siedzę na plaży w Sopocie i piję wino ze słoika.


25. Gdy moje dziecko z bardzo poważną miną mówi do Tomka „Tato, ale ty ” na prawdziwo” widziałeś płaszczkę?!
26. Gdy przeleję myśli na papier, potem wystukam je na klawiaturze i kliknę „opublikuj”.
27. Gdy jadę do Lublina, a moja mama robi dla mnie gołąbki i czuję jakbym znowu miała 16 lat.
28. Gdy w sobotę, w piżamie, zakopana pod kocem, z lodami pistacjowymi w jednej ręce i pilotem w drugiej włączam „Seks w Wielkim Mieście”.
29. Gdy dostaję mega miłego maila od klienta po skończonej współpracy.
30. Gdy mój mąż mówi mi, że jestem jego ulubionym człowiekiem.
31. Gdy moje dziecko pyta czy kupię mu buty z cekinami, a ja myślę „Boże po kim on ma ten gust?”.
32. Gdy kelner w jakiejś knajpce pyta czy napiję się zimnego prosecco po obiedzie, a ja odpowiadam „właściwie czemu nie”.


33. Gdy włączam dziecku piosenkę z „Króla Lwa” na Youtube i w połowie piosenki ryczę jak bóbr.
34. Gdy nie mogę oderwać się od doskonałej książki.
35. Gdy wpadam na genialny pomysł, przedstawiam go mojemu mężowi, a on odpowiada „ok, zróbmy to!”
36. Gdy rano wchodzę do posprzątanej kuchni.
37. Gdy nowe jeansy idealnie leżą.
38. Gdy zbieram z dworu wysuszone wiatrem pranie.
39. Gdy przemaluję starą komodę na zielono i stwierdzam, że jest najpiękniejsza na świecie.
40. Gdy dostaję ataku śmiechu w miejscu i czasie, w którym absolutnie śmiać się nie można.
41. Gdy po długiej podróży docieram do domu i robię sobie kąpiel z pianą.


42. Gdy w sklepie ze starociami znajduję piękne talerze do kolekcji.
43. Gdy wiem, że w domu czeka na mnie moja rodzina, która mnie potrzebuje.
44. Gdy szykuję się na randkę z Tomkiem i czuję się tak jakbym go wczoraj poznała.
45. Gdy patrzę przez wielkie okna mojego domu na przejeżdżające pociągi.
46. Gdy jeżdżę rowerem po Powiślu.
47. Gdy przez 3 godziny przeglądam książki kucharskie w poszukiwaniu pomysłów na obiad, by ostatecznie stwierdzić, że jednak najbardziej na świecie to zjadłabym teraz domowe frytki.
48. Gdy na dworze unosi się zapach grilla, a sąsiedzi pytają co dzisiaj robimy.
49. Gdy puszczamy w domu na fulla house’ową muzykę i zastanawiamy się czy by nie poszukać biletów na Ibizę, bo przecież JESZCZE możemy.
50. Gdy rozwiązując krzyżówkę przy kuchennym stole czuję, że w zasadzie to nic mi więcej do szczęścia nie trzeba.


I gdy mnie tak zwana szajba dopada, czyli zwyczajna codzienna nerwówka. Gdy wyszukuję problemy tam gdzie ich w istocie nie ma. Gdy się zapędzam swoimi głupimi myślami niewiadomo gdzie to robię sobie właśnie taką formę „medytacji”, która polega na wyszukaniu i dostrzeżeniu tych wszystkich MOMENTÓW, z których składa się dobre życie. Na początku może być trudno, ale jak nabierzesz wprawy to okaże się, że do życiowej satysfakcji człowiekowi niewiele jest potrzebne, bo cudem jest, że to życie w ogóle jest. Okraszone tymi frytkami domowymi, atakami śmiechu z przyjaciółmi albo sobą samym, wpadaniem na genialne pomysły i tańczeniem w aucie do ulubionej piosenki.

Jakie są Twoje MOMENTY?

Życzę sobie i Tobie też, żebym zawsze umiała to wszystko dostrzec.
Uściski <3

Spodobają Ci się także:

23 komentarze

Magda 16 maja, 2019 - 8:20 pm

He he.. A właśnie chciałam zapytać: Basiu, gdzie lista planow na maj 🙂 a tu jeden wielki plan być wdzięczną za dobre chwile… Pozdrawiam.

Reply
Marta W. 16 maja, 2019 - 9:47 pm

No kurwa ,Basiu mam taką listę.Przepraszam,ale tak♥️

Reply
Joanna 17 maja, 2019 - 5:05 am

Bardzo cenne złapać te drobne momenty, których łatwo nie zauważyc, a takie włąśnie są chwile szczęścia 🙂
Przepiękny, bardzo wartościowy tekst. Mam prawie 60, a król lew mnie ciągle wzrusza…

Reply
Monika 17 maja, 2019 - 8:09 am

Najbardziej zazdroszcze punktu 20…
Uwielbiam Cię kobieto 🙂 codziennie sprawdzam czy cos napisałaś. Muszę zacząć spisywać na koniec dnia listę rzeczy, ktore udalo mi sie zrobic, same pozytywy.. bo niedlugo nabawie się nerwicy 🙁

Reply
moje.nastroje 17 maja, 2019 - 11:36 am

51. Gdy czytam taki tekst Basi

Reply
Joanna 17 maja, 2019 - 11:39 am

Basiu jak ja uwielbiam Cię czytać uwielbiam Twoje podejście do życia , które jest tak bliskie mojemu . Super tekst i momenty ps : Monike tez uwielbiam czytać

Reply
Aga 17 maja, 2019 - 11:44 am

Aktualnie doceniam każdy moment. Dwa miesiące temu urodziłam trzecie dziecko I kilka dni po narodzinach trafiłam do szpitala z poważnym zakażeniem zostawiając w domu noworodka I dwie córeczki z przestraszonym sytuacją mężem. Wyszłam cało z tego doświadczenia i bogatsza o wdzięczność za każdy moment z tymi których kocham. Lubię Twoje wpisy

Reply
monika 17 maja, 2019 - 12:18 pm

Niestety, nie każdy ma takie osoby obok siebie i nie ma się z czego cieszyć.

Reply
puch ze słów 17 maja, 2019 - 2:12 pm

hej. Lubię jak ktoś mówi – 'zrób sobie kawę i siadaj’ – bo wie że smakuje mi najbardziej ta zrobiona samodzielnie przeze mnie – przyjaciele wiedzą… ☺
p.s. z rwaniem bzu mam podobnie ,ale nie obawiam się ludzi tylko Matki Natury.
pozdrawiam

Reply
Prezenty i Gadżety ForHim.pl 17 maja, 2019 - 2:28 pm

Bardzo fajne chwile 🙂 Oby lista wydłużała się jak najbardziej! 🙂

Reply
Diana 18 maja, 2019 - 8:33 am

Nie wiem ile już lat czytam Twojego bloga… Ale uwielbiam Cię! Twoje pisanie,Twoje podejście do życia,Twoja rodzine. Dziękuje za to,ze przypominasz mi jak dobre jest normalne życie.

Reply
Iwona 18 maja, 2019 - 11:37 am

wow, to bylo piekne… 🙂 Dla mnie czytanie Twoich wpisow to jeden z takich momentow.
Na mnie piosenka w Krola Lwa tez tak dziala, nie wiem dlaczego 😉

Reply
Małgorzata 19 maja, 2019 - 10:52 am

Twoje dobre chwile są takie życiowe, niby nic nadzwyczajnego a jednak… myślę, że gdyby tak usiąść i się zastanowić nad swoim życiem to każdy znajdzie choć jeden punkt jako dobrą chwilę… ja dziś niestety siedzę i mam tzw. chandrę, chyba muszę wyjść do ogrodu z kawą w ręce i zacząć spisywać tzw. dobre chwile i uśmiechnąć się do nich. Pozdrawiam Cię Basiu bardzo serdecznie, dziś jesteś dla mnie tą właśnie dobrą chwilą 🙂

Reply
Zuzia 20 maja, 2019 - 3:57 pm

Nie mogłam się przestać uśmiechać czytając ten tekst, to była czysta p r z y j e m n o ś ć
<3

Reply
Gosia 20 maja, 2019 - 7:35 pm

Poprawiłas mi nastrój tą listą. Aż chce się napisać własną, pomimo problemów i stresu. Na pewnie też coś tam nazbieram z tych przyjemnych, cudnych mikro-momentów. Pozdrowienia!

Reply
Szyciownik 22 maja, 2019 - 1:13 pm

Cześć,
To jest to. Tak pędzimy, że nie zwracamy uwagi na tak proste rzeczy. Sądzę, że to byłoby dobre Wyzwanie – spisać codziennie przez miesiąc jedną rzecz dla której warto żyć. O ile wtedy bylibyśmy szczęśliwi 😀
Pozdrawiam,
Kasia

Reply
Marta 23 maja, 2019 - 10:18 am

Obyś miała 500 albo 5000 albo jeszcze więcej takich momentów, moja ulubiona dziewczyno z sieci 🙂

Reply
Ela - themomentsbyela.pl 23 maja, 2019 - 11:07 am

Do mojej listy dołączam Twój artykuł i radość z malutkich, pięknych rzeczy z których składa się moje życie.
Miłego dnia.

Reply
Dietetyk Na Walizkach 23 maja, 2019 - 12:06 pm

Bardzo ciekawy, inspirujący i nieco wzruszający wpis 🙂

Reply
Miki 23 maja, 2019 - 3:05 pm

Piękne 50 chwil, wzrusz i uśmiech na twarzy. A z Ewą Chodakowska mam tak samo:D

Reply
Magdalena 15 czerwca, 2019 - 2:00 pm

Basiu naprawdę bardzo osobisty i wzruszający tekst. Dziękuje :*
Faktycznie tyle miłych chwil mamy każdego dnia. Wystarczy tylko je dostrzec. Zainspirowałaś Mnie! Zwłaszcza tym, aby to była taka medytacja kiedy wyszukujemy tych problemów tam gdzie ich nie ma. Zdarza mi się to często, (niestety) ale mam nadzieję że teraz już będzie mi łatwiej to pokonać. No i oczywiście te błąkające myśli które też czasem robią sporo zamieszania.
Jeszcze raz bardzo dziękuje :*

Reply
Z@badak 12 sierpnia, 2020 - 10:28 pm

Są ludzie, którzy nie potrafiliby wymienić 50 szczęśliwych chwil z całego swojego życia, a są ludzie którzy postrzegają je codziennie. Od niedawna postanowiłem zmienić swoje nastawienie do życia. Rozpocząłem przyglądać się swoim myślom, zwłaszcza tym negatywnym. … zacząłem praktykować wdzięczność, zamiast narzekać, że nie mam tego czy owego i skupiłem się na tym co mam … robię coś dla innych, bo dobro wraca. … zacząłem wreszcie otaczać się pozytywnymi ludźmi … oraz częściej się uśmiecham. Nawet w drobnych porażkach doszukuję się pozytywów. Na Twojego bloga trafiłem chyba nie przypadkowo, bo wierzę, że ludzie pozytywnie nastawieni się przyciągają i przekazują pozytywną energię. Niech moc będzie z nami 🙂

Reply
Basia Szmydt 17 sierpnia, 2020 - 4:54 pm

Super! Bardzo dobre podejście, gratuluję <3

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem