15 MIŁYCH RZECZY DO ZROBIENIA W STYCZNIU

Nowy Rok zaczynam na spokojnie. Dotychczasową listę 30 miłych rzeczy do zrobienia w danym miesiącu, postanowiłam zredukować do 15. Przyznaję, że często miałam trudności, żeby wymyślić aż 30 punktów, tylko dlatego, żeby domknąć listę. A przecież w całym koncepcie tych wpisów i list chodzi głównie o to, żeby do danego miesiąca wprowadzić odrobinę magii, sprawczości, przyjemności i organizacji, a nie o to, żeby się ścigać i zmagać z jakimś wyzwaniem.

W grudniu było u mnie spokojnie, bo świadomie zrezygnowałam z chodzenia po sklepach, z takiej gorączki przedświątecznej i dosłownie zamykałam się w moim ciepłym domu, robiąc różne przyjemne rzeczy, które sobie zaplanowałam. Bardzo dobrze to na mnie zadziałało i zamierzam powtórzyć to w przyszłym roku. Grudniowe przebodźcowanie zdecydowanie mi nie służy.

W grudniu udało mi się odwiedzić lodowisko i pojeździć na łyżwach.
Byłam w Paryżu na kursie językowym!
Podsumowałam sobie w notesie swój 2025 rok.
Nie kupiłam żadnej, nowej ozdoby, a dom udekorowałam gałązkami iglaków.
Oglądałam świąteczne filmy i dużo czytałam.
Spacerowałam po pięknym, zimowym Lublinie.
Zrobiłam karmniki dla ptaków.
Kolędowałam!
Chodziłam na treningi.
I uczyłam się języków z Duolingo.

To był dobry, przemyślany i przeżyty świadomie miesiąc.

Jestem gotowa na styczeń i chciałabym, żeby hasłem przewodnim tego miesiąca była: KREATYWNOŚĆ, WIZJA, CZYSTOŚĆ I SPOKÓJ.

Oto, co dobrego można zrobić na początku Nowego Roku:

1. ZROBIĘ NOWOROCZNE VISION BOARD

Ten punkt świadomie przenoszę z poprzedniego miesiąca, bo nie udało mi się zrobić w grudniu mojego vision board, a bardzo mi na tym zależy. Zatem krótkie przypomnienie, co to takiego:

To taka zabawa dla dorosłych, którzy lubią wszelkie, kreatywne zajęcia. O co chodzi? Wycinasz z gazet zdjęcia, słowa, kolory – takie, które w jakiś sposób przedstawiają Twoje cele i marzenia i tworzysz z nich kolaż na przykład na dużym kartonie. Możesz zrobić coś takiego w Canvie w formie cyfrowej, ale ja zdecydowanie polecam wersję ręczną. I choć vision board wydaje się być błahe, to tak naprawdę ma niesamowitą moc sprawczą, potrafi nas wspaniale ukierunkować i pokazać, czego tak naprawdę z głębi serca pragniemy i co nas woła.

Swoją vision board przyklejam do ściany lub przyczepiam do tablicy korkowej w takim miejscu, bym mogła jak najczęściej na nią zerkać i przypominać sobie o swoich celach i marzeniach na ten rok.

2. ZAPLANUJĘ BABSKI, ZIMOWY WYPAD NAD MORZE

Mam kilka powodów, dla których wprost nie mogę się doczekać realizacji tego podpunktu. Po pierwsze uwielbiam jeździć nad nasze, polskie morze poza sezonem, a zimą szczególnie! Bo Bałtyk zimą jest we wszystkich odcieniach błękitu i granatu. Jest majestatyczny, surowy, hipnotyzujący. Nie mogę wtedy oderwać od niego oczu i koniecznie muszę zaliczyć mroźny spacer jego brzegiem od Sopotu, aż do Gdyni, gdzie wstępuję na kawę do Domku Żeromskiego. Polecam taką aktywność z całego serca.

Po drugie uwielbiam energię kobiecych spotkań, ten śmiech do łez i wszystkie rozmowy o planach, marzeniach, celach, sukcesach, porażkach, relacjach, trudnościach, radościach itd.

Dla mnie 2026 będzie rokiem pielęgnowania tych przyjaźni, które udało mi się w życiu zbudować. O takie relacje warto i należy dbać. I zamiast mówić wciąż, że nie mamy czasu, że kiedyś musimy się spotkać, podejść do tematu spotkania wręcz…projektowo. Ustalić datę, kupić bilet, zarezerwować czas. Na „sztywniutko”.

3. PRZESŁUCHAM SWOJE KASETY MAGNETOFONOWE Z DZIECIŃSTWA

Tak, mam takie pudełko, a w nim kilkadziesiąt kaset. Nie są to jednak takie zwykłe kasety, ale moje autorskie składanki, które cierpliwie nagrywałam, słuchając playlist muzycznych w różnych radiostacjach. Myślę, że na niejednej z tych kaset nagrał się mój głos, kiedy to pełna zawodu czekałam, aż spiker przestanie mówić, żebym mogła nagrać jakiś hit. To były czasy! Zrobię sobie powrót do przeszłości 🙂

4. UPORZĄDKUJĘ APLIKACJE W TELEFONIE WEDŁUG MOJEGO SYSTEMU

Usunę te, z których nie korzystam, a całą resztę ułożę według systemu, dzięki któremu te apki będą mi po prostu lepiej służyć. Co to dla mnie znaczy? Na jednej „stronie” telefonu mam aplikacje związane z bankowością i księgowością. Na kolejnej te związane z moją pracą, czyli social media, programy do edycji zdjęć i np. Canva. Na jeszcze innej wszystkie aplikacje sklepów, w których zbieram punkty. Dzięki temu łatwiej mi się po tym poruszać.

To robota, którą można zrobić w tak zwanym międzyczasie.

Polecam Ci dwa wpisy na moim blogu na ten temat:

APLIKACJE, KTÓRE POMOGĄ CI LEPIEJ ZORGANIZOWAĆ CODZIENNOŚĆ

ZAMROŻONE PIENIĄDZE – JAK ZNALEŹĆ DODATKOWE OSZCZĘDNOŚCI?

5. WYBIORĘ SIĘ NA FILM „CIEMNA STRONA HIMALAJÓW”

Uwielbiam filmy i książki o górach, o alpinistach, ich zmaganiach i pasji, której choćbym chciała, nie mogę ogarnąć rozumem. I choć sama nie miałam nigdy w życiu na nogach nart, a moje sporty zimowe ograniczają się do sanek i łyżew, to od lat z wypiekami na twarzy czytam i oglądam książki o wysokogórskich wyprawach. Film dokumentalny „Ciemna strona Himalajów” to opowieść o Szerpach, którzy decydują się sprowadzić na dół z Mount Everest ciała wszystkich poległych podczas wspinaczki.

6. PRZEJRZĘ LODÓWKĘ I ZAMRAŻARKĘ PO ŚWIĘTACH

Nie wiem jak Ty, ale ja mam już dosyć wszelkich świątecznych pierogów, bigosu i makowców. Wraz z nadejściem Nowego Roku mój organizm woła o warzywa, lekkie sałatki i zupy. Zanim jednak na dobre zabiorę się z gotowanie tych zdrowych pyszności, muszę opróżnić lodówkę z zapasów i zamiast wyrzucać jedzenie, wykorzystać je. To również dobry czas na to, żeby porządnie umyć lodówkę i zamrażarkę, uzupełnić zapasy pudełek na jedzenie, które podczas świąt zaginęły w akcji i na nowo zorganizować menu.

W moim przypadku powrót na tzw. dobre tory bardzo często zaczyna się właśnie od takich porządków.

7. ZROBIĘ ZALEGŁE BADANIA LEKARSKIE

Początek Nowego roku to dla mnie zawsze dobry moment, żeby zrobić badania krwi, USG piersi, dróg rodnych, tarczycy i narządów wewnętrznych. Wybieram się także na przegląd do dentysty i na zrobienie nowego beauty planu do gabinetu kosmetycznego. Czy to nie brzmi jak przegląd cennego sprzętu 🙂

8. ZACZNĘ ROBIĆ SAMODZIELNIE TRENINGI SIŁOWE

Za mną kilka miesięcy intensywnych treningów siłowych pod okiem trenerki personalnej. Uczyła mnie dyscypliny, prawidłowej techniki ćwiczeń i dobierania odpowiedniego obciążania. Pod koniec roku wiedziałam już, że jestem gotowa, by tą ścieżką ćwiczeń siłowych, które szczerze polubiłam, pójść samodzielnie. Moim celem są 3-4 treningi w tygodniu.

Ćwiczenia siłowe są ważne dla wszystkich, ale gdy jesteśmy po 40 roku życia, powinniśmy się skupić na nich szczególnie, bo to właśnie teraz, budując mięśnie, pracujemy na to, jak sprawni będziemy za 20 lat.

9. ZROBIĘ KILKA PIERWSZYCH STRON W MOIM NOTESIE DO JOURNALINGU

W 2025 roku zdałam sobie sprawę, że zdecydowanie za mało czasu poświęcam na czynności, które nie są…produktywne i mało opłacalne. Zatęskniłam za prawdziwym hobby, za pracami manualnymi, które od małego dziecka dawały mi mnóstwo radości, i przy których prawdziwie odpoczywałam. Dlatego postanowiłam, że spróbuję swoich sił w journalingu, czyli kolejnych, kreatywnych wyklejankach. Co to jest journaling? To dziennik np. w formie zeszytu, do którego wklejasz zdjęcia, bilety, znaczki, naklejki i wszystko, co tylko przypomni Ci o danej podróży czy doświadczeniu. Nie wymaga zdolności twórczych, ale dyscypliny, by takie rzeczy zbierać. Gdy byłam w grudniu w Paryżu, kupiłam kilka pocztówek, zachowałam paragony i serwetki z restauracji, w których byłam czy bilety do muzeum. Do tego wywołałam zdjęcia z Paryża w formie małych kwadratów i po prostu nie mogę się doczekać, by stworzyć pierwsze strony mojego dziennika.

10. UPORZĄDKUJĘ SKRZYNKĘ MAILOWĄ

To również taka robota, którą można zrobić w tak zwanym międzyczasie. Inbox zero, czyli pusta skrzynka mailowa to coś, do czego dążę od wielu lat. Jestem chora, gdy wiem, że mam sporo nieodczytanych maili. Muszę mieć tutaj porządek i organizację. Co przez to rozumiem? Ważne maile przenoszę do odpowiednich folderów. Te nieaktualne kasuję. Opróżniam kosz, folder spam czy oferty i rezygnuję z kolejnych newsletterów wysyłanych przez różne sklepy.

11. ZROBIĘ LISTĘ FILMÓW, KTÓRE CHCĘ OBEJRZEĆ W 2026

Jestem prawdziwą fanką filmów z lat 90 i 2000. Od jakiś 2 lat regularnie odświeżam sobie wszystkie klasyki i czerpię z tego ogromną przyjemność. Nie dla mnie nowe, oscarowe filmy z ostatnich lat, które w większości przypadków nudzą mnie i rozczarowują. Dla mnie prawdziwą ucztą jest „Bez litości” z Denzelem Washingtonem albo „Co się wydarzyło w Madison County” z Meryl Streep. Kocham takie kino!

Już niedługo na moim blogu ukaże się lista moich ukochanych filmów sprzed lat.

12. ZORGANIZUJĘ SOBIE GDZIEŚ JEDNODNIOWĄ, SAMOTNĄ WYCIECZKĘ

Jednym słowem randkę sam na sam ze sobą. Zabiorę ze sobą aparat fotograficzny, słuchawki z ulubioną muzyką lub podcastem, pójdę do lokalnego ciucha, na spacer, na obiad. Popiszę, pomyślę, porobię zdjęcia, pogapię się na ludzi. Bardzo potrzebuję takiej randki od czasu do czasu. Lubię swoje towarzystwo 🙂

Celuję w Kazimierz Dolny.

13. ZROBIĘ PORZĄDEK W OZDOBACH ŚWIĄTECZNYCH

Na początku stycznia zawsze rozbieram choinkę. W tym roku jakoś wyjątkowo mi się z tym nie spieszy – jest piękna! Jednak nadszedł jej czas, a co za tym idzie, to czas również na to, bym w końcu posegregowała i zorganizowała ozdoby świąteczne. Nie widzę sensu kupowania co roku nowych dekoracji, a dobrze przechowywane bombki czy lampki mogą posłużyć przecież przez wiele lat.

Na moim blogu za kilka dni pojawi się wpis o tym, jak ja organizuję ozdoby świąteczne.

14. STWORZĘ TABLICĘ MOICH WYMARZONYCH STYLIZACJI NA PINTEREST

Do tego kroku zainspirowała mnie moja przyjaciółka Monika – królowa stylu! I choć nasz styl ubierania różni się niczym dwa bieguny, to właśnie Monia powiedziała mi, że aby najlepiej uporządkować chaos w szafie i skończyć z marudzeniem, że nie mam się w co ubrać, najpierw trzeba wiedzieć, w co i jak chcemy się ubierać. A żeby się tego dowiedzieć, warto najpierw poszukać inspiracji i poprzyglądać się innym ludziom. Tu z pomocą przychodzi właśnie Pinterest. Wystarczy stworzyć dedykowaną temu tablicę i za każdym razem, gdy spodoba nam się jakaś stylówka, zapisywać ją na tej tablicy. Jest duża szansa na to, że wyklaruje nam się spójny styl i otrzymamy odpowiedzi na to, czego w naszej szafie nam brakuje lub czego mamy za dużo.

To dobry, pierwszy krok.

15. ZROBIĘ LISTĘ RZECZY, NA KTÓRE NAJBARDZIEJ NARZEKAŁAM W 2025 ROKU

Ten punkt jest o braniu za siebie odpowiedzialności. Tak po prostu. Pozwól, że rozwinę. Otóż gdy zaczęłam analizować sobie mijający rok i zastanawiać się, na co tak właściwie najcześciej narzekałam i kogo lub co obwiniałam za moje niepowodzenia w danym obszarze, to wyklarował mi się bardzo jasny obraz. Podam Ci przykład. Przez większość mojego życia narzekałam na to, że nie mam figury, formy i zamiłowania do sportu takiego, jakiego bym sobie życzyła. Również przez wiele lat uznawałam, że to wina rodziców, bo nie posyłali mnie na zajęcia sportowe, wina ciąż, które zmieniły moje ciało, potem wina małych dzieci, z którymi byłam w domu, a na końcu wina mojego charakteru, który sprawia, że ja sportu nie lubię i koniec. Brzmi jak bzdura? Brzmi. Bo gdy w końcu uświadomiłam sobie, że nikt nie przyjdzie i nie poprowadzi mnie za rękę na siłownię, to przestałam narzekać i się obrażać na świat, tylko zaczęłam działać. Uświadomiłam sobie, że jeśli chcę coś zmienić, to tylko ja sama jestem za to odpowiedzialna. Więc kupiłam karnet na siłownię i zaczęłam ćwiczyć z planem. Powoli, krok po kroku, ale konsekwentnie. Po kilku miesiącach na jakiejś imprezie pewna dziewczyna zapytała mnie: „a Ty Basiu lubisz sport?”. Pierwszy raz w życiu, po kilku chwilach namysłu odpowiedziałam: „Tak! Od jakiegoś czasu tak!”.

I wiesz, jak się wtedy poczułam? Jakbym miała w rękach niesamowitą moc sprawczą i jakąś taką władzę nad swoimi słabościami. Poczułam, że nie tylko moje ciało zrobiło się silniejsze, ale przede wszystkim moja psychika. I jest to coś, czego nikt nie jest w stanie mi odebrać.

Na co narzekałam w 2025 roku najbardziej? Na gotowanie! Nie zliczę, ile razy mówiłam, że mam dosyć gotowania, że wciąż w moim domu wszyscy są głodni, że już nie mam pomysłów na to, co gotować i tak dalej. Nie chcę mówić takich rzeczy i nie chcę na to narzekać. Chcę gotować znowu z pasją i miłością. Chcę odnaleźć fun w przygotowywaniu nowych przepisów. Dlatego w 2026 wymyślę, jak to zmienić.

Mam nadzieję, że moja styczniowa lista okażę się dla ciebie inspirująca, i że weźmiesz z niej coś dla siebie.

Uściski!

    Podobne wpisy

    2 komentarze

    1. Witaj Basiu w Nowym Roczku 🙂 lista jak zawsze inspirująca 🙂 kradnę z niej zimowy wypad nad morze – ja narciarska jestem więc każdy weekend szusuję więc to będzie dla mnie nowa magia, po za tym u mnie na pierwszym miejscu – zrobienie porządku z oczami – po 50-tce szaleją i dobranie odpowiednich szkieł to magia a ich brak powoduje, ze wszelkie manulane wycinanki a nawet pisanie nie są przyjemnością i ostatnia sukcesywnie za Twoją namową segreguję zdjęcia- najpierw te na bieżąco a potem wracam do starszych- i za ten pomysł bardzo Ci dziękuję. A w kwestii gotowania w tym roku przed świętami ( ja u siebie goszczę zarówno w Wigillię jak i w pierszy dzień) stwierdziłąm, ze ja to uwielbam i żadne składkowe przyjęcia u mnie nie przejdą, ale za to bez oporu poprosiłam o przygotowanie domu, posprzątanie i te wszystkie drobnostki których nie lubię 🙂 i powiem Ci, że były to najmilsze święta- bez mojego stresu ale za to z miłością i wdzięcznością.
      Basiu dziękuję, że piszesz

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Obserwuj mnie na Instagramie

    Preferencje plików cookies

    Inne

    Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

    Niezbędne

    Niezbędne
    Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

    Reklamowe

    Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

    Analityczne

    Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

    Funkcjonalne

    Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

    Wydajnościowe

    Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.