ZAMIAST NOWOROCZNYCH POSTANOWIEŃ – ZRÓBMY SOBIE AUDYT… SIEBIE!

Styczeń i początek Nowego Roku jest niczym ten pachnący, niezapisany kalendarz. Wprost nie możemy się doczekać, by zapisać w nim pierwszą stronę, na której to obiecamy sobie, że w Nowym Roku – nowi my! Od teraz postanawiamy, że ćwiczymy, odchudzamy się, jesteśmy milsi dla ludzi, mniej przeklinamy, czytamy tylko wartościowe książki, spacerujemy niezależnie od pogody, oglądamy mniej telewizji i nawet nie patrzymy w kierunku słodyczy. Brzmi jak plan? No jasne, że tak!

Ale z doświadczenia wiem, że ten plan zazwyczaj ma marne szanse na powodzenie, bo postanowienia te czynimy bez żadnego, głębszego wglądu w siebie i bez odpowiedzi na najważniejsze pytania, które możemy zadać sobie sami. Powtarzamy non stop te same obietnice i zbyt wielką wiarę dajemy temu, że tylko energia Nowego Roku wystarczy nam do tego, by spełnić swoje wszystkie cele i marzenia. A można to zrobić inaczej.

Gdy patrzysz przez okno, co widzisz? Bo ja widzę, że przyroda teraz śpi spokojnie pod grubą pierzyną ze śniegu. Oddycha miarowo, mądrze odpoczywa i zbiera siły na wiosnę. To czas wyciszenia, regeneracji i oszczędzania energii. Dlaczego więc my ludzie wciąż robimy wszystko odwrotnie? Dlaczego to właśnie w styczniu rzucamy się na wszystko naraz, wierząc, że w kilka pierwszych tygodni zmienimy całe swoje życie?

Może więc zamiast działać wbrew temu naturalnemu rytmowi, warto choć na chwilę się do niego dopasować. Zwolnić, posłuchać siebie i sprawdzić, z czym tak naprawdę wchodzimy w ten Nowy Rok?

Proponuję Ci dziś, żebyś zaparzyła sobie filiżankę pysznej kawy lub herbaty, usiadła przy stole, wyjęła notes i długopis albo ten nowy, pachnący planner i zapisała w nim odpowiedzi na kilka pytań. Pytań, które bardzo wyraźnie pokażą Ci, z jakim bagażem już nie chcesz wchodzić w kolejny rok swojego życia. Pytań, które pomogą Ci zrobić porządki.

I dziś będzie o porządkach właśnie. O odgracaniu siebie, swoich przekonań, zasad, systemu wartości, relacji, listy marzeń, tęsknot i pretensji.


Skoro z takim zaangażowaniem porządkujemy swoje podwórka, ogrody, szafy z ubraniami, szuflady z przyprawami i robimy inwentaryzację w firmie, to dlaczego nie zrobimy raz na jakiś czas audytu siebie?

Dlaczego nie zrewidujemy tego, co myślimy, jak myślimy, tego, co i kto nas otacza, co nam służy, a co nie? Tak wiele czasu poświęcamy rzeczom. Temu, jak je zorganizować, przechować, wyczyścić, posegregować, odrzucić to, co już niepotrzebne, zepsute, brzydkie, a zostawić, to co nas określa i sprawia, że codzienność jest łatwiejsza, ładniejsza i bardziej praktyczna. A gdyby tak przełożyć te praktyki właśnie NA SIEBIE? I potraktować samą siebie, jak ukochaną firmę, w której trzeba zrobić audyt i umiejętnie nią zarządzać, bo tylko w ten sposób będzie silna i przynosząca korzyści.


Jakie pytania można sobie zadać? Nie tylko w styczniu.

Jak się czujesz?

Ale tak naprawdę. Jak się czujesz? A coś więcej niż „ok”? Jak się czujesz dzisiaj, jak się czułaś przez ostatnie tygodnie, miesiące, rok? Czy coś cię boli? Szyja, ząb, kostka, kręgosłup? Czy jesteś spięta? Czy jest coś, co mogłoby sprawić, że bolałoby mniej? Co możesz z tym zrobić? Kto może Ci w tym pomóc? Jak się czujesz? Może jesteś smutna i ten smutek trwa już zbyt długo? Albo wręcz przeciwnie, jesteś tak szczęśliwa, że mogłabyś tym szczęściem obdzielić kilka osób?

Za czym tęsknisz?

Czego ci brakuje? Co zrobiłabyś natychmiast, gdyby nikt nie patrzył, gdybyś za nikogo nie była odpowiedzialna? Gdyby nikt cię nie oceniał?

Czego się boisz?

Przed czym uciekasz? Czego nie robisz, bo boisz się, co powiedzą inni, bo nie wypada, bo według ciebie jest już za późno. Czego nie robisz, bo nie chcesz wziąć za siebie odpowiedzialności? Bo twoje pragnienia są gdzieś na szarym końcu ważnych spraw.

Dlaczego znowu jedziesz do galerii handlowej?

Po co tak właściwie ci te wszystkie ubrania, rzeczy, bibeloty? Dlaczego sądzisz, że te zakupy przyniosą ci ulgę, skoro wiesz, że problem leży zupełnie gdzie indziej?


Po co tkwisz w tej relacji?

Co ci daje znajomość? I czy rzeczywiście coś ci daje, czy już tylko zabiera? Może już od dłuższego czasu jest tylko jednostronna, a ty po każdym spotkaniu czujesz się wyczerpana emocjonalnie i fizycznie? Dlaczego boisz się powiedzieć „nie, już wystarczy”? Dlaczego tak bardzo zależy ci, żeby wszyscy byli z ciebie zadowoleni? A może już czas, by puścić te relacje i przestać się tak bardzo starać? Pójść dalej i uświadomić sobie, że pewnych ludzi spotykamy w naszym życiu po coś i na jakiś czas.

Dlaczego odkładasz swoje marzenia na kolejny rok?

Dokąd tak bardzo chciałabyś pojechać, ale nawet nie śmiesz o tym głośno powiedzieć, bo pieniądze, bo dzieci, bo nie wypada tak samej? Kim tak naprawdę chciałabyś być i gdzie pracować, gdybyś tylko sobie na to pozwoliła? Kogo obwiniasz za to, że nie spełniasz swoich marzeń? Męża, dzieci, matkę?

Kiedy dorośniesz i weźmiesz po prostu odpowiedzialność?

Za to co mówisz, za obietnice, które sobie składasz, a których nie dotrzymujesz. Za swoje słowa i decyzje. Za znajomosci, w których tkwisz, choć wiesz, że to już dawno nieprawda. Za swoje nawyki, zdrowie, za to, co nakładasz na talerz, o której chodzisz spać. Kiedy przestaniesz tupać nóżką, jak dziesięciolatka i obwiniać wszystkich dookoła o to, że nie jest tak, jakbyś chciała, żeby było? Co się stanie, kiedy całą odpowiedzialność za to weźmiesz na siebie? Co się stanie, kiedy zaczniesz podejmować decyzje, a nie czekać, aż ktoś się TYM zajmie?

Nie wszystkie te pytania są łatwe. Szczerze powiedziawszy, to większość z nich jest bardzo trudna, bo zamiast zagłuszać swój głos, intuicję i serce, trzeba się ze sobą wreszcie spotkać i się wysłuchać.
Jesteśmy naprawdę dobre w doradzaniu innym. Jesteśmy dobre w organizacji życia naszej rodzinie, w porządkowaniu wszystkich kątów, w pamiętaniu o wizytach lekarskich, szkolnych przedstawieniach i urodzinach krewnych. Jesteśmy dobrymi przyjaciółkami, matkami, żonami, siostrami, córkami, pracownicami, przedsiębiorczyniami. Należy nam się za to medal bez wątpienia.

Ale teraz jest czas, żeby choć przez chwilę zająć się sobą i zacząć od tych kilku pytań.

Niech ten styczeń będzie pierwszym miesiącem i od dzisiaj naszą nową tradycją, do zrobienia sobie audytu. I choć na początku będzie cholernie trudno, to mogą z tego wyniknąć tylko dobre i wspierające nas rzeczy. Prędzej czy później takie właśnie będą, jeśli tylko zechcesz być wobec siebie uczciwa. Czego ci z całego serca życzę.

Znajdź swoje pytania i swoje odpowiedzi.

Zostawiam Ci też arkusze do wydrukowania. Napisz na nich swoje imię, datę i wklej do swojego kalendarza. Niech to będzie Twój list od siebie dla siebie, Twoja umowa ze sobą.

Zdjęcia w dzisiejszym tekście pochodzą z darmowej bazy zdjęć Canva.

Podobne wpisy

13 komentarzy

  1. Piękny i ważny tekst❣️

    Życzę każdej z nas chwili zatrzymania i wglądu w siebie

  2. Zrobiłam ziołową herbatę, wyjęłam czysty nowy notes, wzięłam do ręki długopis i robię audyt siebie. Dziękuję za ten tekst i te wspaniałe pytania dzięki którym można zajrzeć w swoje wnętrze. Pozdrawiam serdecznie.

  3. To ważne co piszesz,to codzienne zatrzymanie i pytania,które nie zawsze są wygodne,ale potrzebne ❤️
    W telefonie mam codziennie ustawione przypomnienie o różnej godzinie,z pytaniem „Jak się dziś czujesz?”to takie moje zatrzymanie w ciągu dnia i szczera odpowiedź….polecam każdemu ❤️

  4. dziękuję za przemyślenia,udanej wyprawy dobroci w Nowym Roku ☀️

  5. Ja lubię zadać sobie pytanie: co by było, gdyby było idealnie? Co bym robiła, co bym czuła, gdzie bym była? To sprawia, ze skupiam się na pozytywach, a nie na negatywach i daje sobie szansę pomarzyć bez zwracania uwagi na granice. 🙂

  6. Wspaniale, że blog ciągle żyje. W rzeczywistości obecnych social mediów , jest to taki odpowiednik slow life, hygge . Przytulne , ciepłe , spokojne miejsce, które w dodatku ciągle nie przeobraziło się , jak u innych blogerek/ instagramerek w jeden wielki katalog reklamowy, a rzeczy , które polecasz są naprawdę jakościowe , wyselekcjonowane . W Twoich tekstach jest kultura, jest jakość( i merytoryczna i językowa – przyjemnie się czyta ), jest estetyka. Po prostu klasa. Dzięki !
    pozdrawiam ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Obserwuj mnie na Instagramie

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.