fbpx

POKOJE NASZYCH DZIECI – zobacz jak je urządziliśmy.

Autor: Basia Szmydt

Uwielbiam dziecięce pokoje i zawsze lubiłam je urządzać. Nawet wtedy, gdy nie było zbyt wielu sklepów z dziecięcymi dodatkami czy Pinteresta z inspiracjami. Kombinowałam jak umiałam. Wycinałam zwierzęta z kolorowych materiałów i przyklejałam je na białe drzwiczki szafy. Szyłam kolorowe poszewki na poduszki. Wyszukiwałam używane i tak trudno dostępne łóżka w kształcie auta i malowałam stare meble na kolorowe, wesołe kolory. Gdy moje dzieci były malutkie byłam naprawdę kreatywna urządzając ich pokoiki. A jak jest teraz?

Teraz moi synowie ciut urośli 🙂 Wprawdzie są jeszcze w wieku, w którym bardzo liczą się z moim zdaniem i lubią, gdy podsuwam im różne rozwiązania, ale jednocześnie z dnia na dzień stają się coraz bardziej samodzielni i mają coraz bardziej konkretne wizje na to jak te ich pokoje mają wyglądać, a jak nie. Ja mogę tylko próbować tym wizjom sprostać.

W dzisiejszym wpisie chcę Ci pokazać jak zorganizowaliśmy chłopcom pokoje w naszym nowym domu. Na potrzeby tej sesji wysprzątaliśmy je, a zdjęcia zrobiliśmy zanim nasi synowie zaczęli się na dobre urządzać, robić swój bałagan, wieszać plakaty i wprowadzać swoje zasady. To już duże chłopaki i podejrzewam, że dzisiejszy post o ich pokojach jest już ostatnim na tym blogu. Nadchodzi ten czas, kiedy chłopców i spraw z nimi związanych będzie tutaj coraz mniej, co jest przecież logiczne i zrozumiałe 🙂

Wracając do tematu wnętrz, dzisiaj chciałabym się skupić na tym kombinowaniu właśnie. Bo widzisz ja naprawdę lubię to robić. Lubię mieszać stare z nowym. Lubię odnawiać to, co z pozoru wygląda na bezużyteczne. I bardzo lubię, gdy dziecięce pokoje są kolorowe i przytulne. No cóż, nie ma co ukrywać, że po części realizujemy z moim mężem również jakieś swoje niespełnione marzenia z dzieciństwa 🙂

Zacznę od tego kącika w pokoju młodszego synka.

Białe, drewniane, malowane na biało łóżko.

Gdy pojechaliśmy pomieszkać parę miesięcy do Norwegii, wynajęliśmy tam mieszkanie bez żadnych mebli. W ciągu kilku dni musieliśmy zorganizować wyposażenie mieszkania. Godzinami siedzieliśmy na norweskiej stronie Finn.no (to taki odpowiednik naszego polskiego OLX) i szukaliśmy różnych mebli. Te łóżka pewna kobieta oddawała za darmo. My musieliśmy je tylko przywieźć. To jest niesamowite w tym kraju, że gdy ustawiasz filtr „oddam za darmo” pojawiają Ci się takie rzeczy jak te łóżka. Mam kilka koleżanek w Norwegii, które w ten sposób urządziły całe domy i uwierz mi to są naprawdę piękne rzeczy.
Łóżka służyły chłopcom w Norwegii, a potem mój mąż przywiózł je samochodem do Polski.
Do tego najwygodniejsze na świecie materace. Bardzo Ci polecam markę PLANTPUR – ich materace to mistrzostwo świata. Mają je nasze dzieci, my, nasi rodzice i mnóstwo naszych przyjaciół.

Sufitowa lampa jest z Westwing.

Pościel w gwiazdki, poszewki w łódeczki i poszewkę w drobne czerwone paseczki znalazłam w lumpeksie.

Poszewkę „Stay wild child” kupiłam w HM Home.

Akwarela przedstawiająca ukochaną przytulankę mojego dziecka – moje dzieło. Ramka IKEA.

Półeczka na drobiazgi jest z JYSK, pomalowałam ją bejcą w kolorze orzechowym.

Boazerię zrobiliśmy sami. Kupiliśmy na OLX sosnowe deski boazeryjne, które Tomek przykleił klejem do drewna do ściany. Następnie pomalowaliśmy je podkładem do drewna Flugger, a potem szarą farbą do drewna też marki Flugger.
Na koniec przykleiliśmy listwy wykończeniowe do boazerii kupione w Internecie. Boazeria czeka jeszcze na skończenie. Brakuje listew na narożnikach.

Szafka nocna pasująca do łóżka jest polskiej marki LENART. Seria nazywa się STORY.

Dywan znaleziony w IKEA na przecenach.

Wiklinowy kosz na pluszaki znalazłam w sklepie z używanymi rzeczami.

Starą mapę zdobyłam w starej, zaprzyjaźnionej szkole kilka lat temu. Tak naprawdę to kilka z nich uratowałam, bo czekałoby ich zapewne spalenie.

Regał na książki to stara seria IKEA Leksvik, niestety już niedostępna w regularnej sprzedaży. Znalazłam na OLX. Planuję dokupić jeszcze kilka mebli z tej serii chłopcom, bo kolekcja książek wciąż się powiększa.

Stary globus – lampka to również zakup z OLX.

Ta genialna huśtawka – kokon została uszyta przez Kołderkowe LOVE. Jeśli Twoje dziecko lubi się bujać, jest energiczne i potrzebuje wyciszenia po całym, emocjonującym dniu – to bardzo polecam Ci takie rozwiązania, jak ta huśtawka. Ale nie tylko takie. Doskonałe będą także wszelkie piłki do skakania, drążki czy drabinki gimnastyczne. Dzieci uwielbiają być w ruchu i to wcale nie oznacza, że są wtedy niegrzeczne (nie cierpię tego słowa). To po prostu ich naturalna potrzeba i sposób na rozładowanie różnych napięć.

Biurko i krzesło są z IKEA. Bardzo podoba mi się to, że biurko pięknie komponuje się z meblami z serii Leksvik. Pomalowaliśmy blat dwiema warstwami lakieru matowego. Krzesła są na maksa wygodne i porządne. Mam nadzieję, że wystarczą chłopcom na długo. Takie samo kupuję do swojego gabinetu.

Zasłony i wieszak na plecak znalazłam w HM Home.

Półki na zabawki oraz pojemniki są z IKEA. U nas od zawsze sprawdza się taki sposób przechowywania zabawek. Po skończonej zabawek wystarczy wrzucić wszystko do pudeł i z głowy. Kiedyś, gdy chłopcy byli mniejsi, mieli więcej zabawek, a te ulubione zawsze stały na widoku. Dzisiaj z roku na rok mają ich coraz mniej i wciąż oddają te, którymi się nie bawią. Wciąż królują klocki LEGO, którymi bawią się na naszym poddaszu i czytanie książek. Minimaliści serio 🙂

METAMORFOZA NASZEGO PODDASZA – ZOBACZ TUTAJ

Plakat kupiliśmy dawno temu w sklepie Lublov. LSM to jedna z lubelskich dzielnic, na której do dzisiaj, na jednym z placów zabaw stoi ślizgawka – rakieta, pamiątka z PRL-u.

Chłopcy mają w pokojach swoje szafy. To również LENART Meble i ich seria Story.

Obrazki z balonami w pięknych, drewnianych ramkach znalazłam w sklepie z używanymi rzeczami.

Pokój starszego syna jest w bardzo podobnym stylu. Boazeria pomalowana na niebieski, jeansowy kolor.

Dywan IKEA.

Szafka nocna LENART Meble.

Lampka nocna TK Maxx.

Szafa LENART Meble.

Mapa ze starej szkoły.

Poduszka lew IKEA.

Lampa sufitowa Leroy Merlin.

Fotel, podnóżek, biurko i krzesło są z IKEA.

Regał na książki to również stara seria IKEA Hemnes, znaleziony na OLX.

Piękne poszewki na poduszki wyszukuję w lumpeksach. Poduszek w pokojach chłopców nigdy zbyt wiele. Przydają się do wielu zabaw i są piękną dekoracją.

Zasłonki są z lumpeksu. Najpierw znalazłam jedną w jednym second handzie. Kilka dni później kolejną, identyczną, w drugim. Ot szczęście 🙂

I właśnie w taki sposób urządzam dziecięce pokoje 🙂 Mam nadzieję, że poczujesz się zainspirowana do … kombinowania!

Spodobają Ci się także:

11 komentarzy

Sara 2 grudnia, 2021 - 4:28 pm

Wyobraziłam sobie Twoich chłopców, jak wracają do domu już jako dorośli mężczyźni. Przyjeżdżają odwiedzić ukochanych rodziców i odpocząć w swoich starych pokojach, które zawsze na nich czekają i w których mogą schować się przed światem:). Taki obraz przyszedł do mnie przy tym poście. Uściski

Reply
Basia Szmydt 2 grudnia, 2021 - 5:12 pm

Mam ogromną nadzieję, że tak właśnie będzie. Dziękuję za piękny komentarz ❤️

Reply
Ania 3 grudnia, 2021 - 8:04 am

Basiu, masz prawdziwy talent do urządzania wnętrz, i to bazując na rzeczach, które są dostępne w sklepach dostępnych dla każdego. To naprawdę inspirujące. W tych pokojach, tak jak zresztą w całym Waszym domu jest to „coś” – widać serce, duszę, Miłość… Żyjcie tam długo i szczęśliwie!

Reply
Basia Szmydt 3 grudnia, 2021 - 8:07 am

Dziękuję ❤️❤️❤️ Cieszę się, że czujesz się zainspirowana ❤️

Reply
Justyna 3 grudnia, 2021 - 10:45 am

Uwielbiam takie wpisy. Bardzo klimatyczne pokoje,najważniejsze żeby ich właściciele czuli się dobrze. I faktycznie masz szczęście do lumpeksów:) Same perełki:) Pozdrawiam serdecznie 🙂

Reply
Basia Szmydt 3 grudnia, 2021 - 10:48 am

Dziękuję ❤️ Skoro po szkole biegną od razu do swoich pokoi to chyba misja udana

Reply
Kamila 5 grudnia, 2021 - 4:49 pm

Bardzo oryginalne pokoje i takie nie wpisujące się w dzisiejsze trendy. A przez to ponadczasowe. Masz Basiu smak

Reply
Basia Szmydt 5 grudnia, 2021 - 8:20 pm

Dziękuję 🙂

Reply
Joanna 20 grudnia, 2021 - 5:56 pm

Jestem miło zaskoczona „takimi” pokojami chłopców.

Reply
Karolina 28 grudnia, 2021 - 2:27 pm

Cześć, Basiu! Po raz kolejny zaglądam do tego wpisu, bo nie mogę się napatrzeć na boazerię. Planuję zrobić coś podobnego u siebie, ale chętnie poczytałabym jeszcze więcej na temat wykonania. Kiedyś na stories wspominałaś, że będzie cały wpis poświęcony boazerii: to ten, czy mamy jeszcze na co liczyć? Bo nie wiem, czy już zamawiać deski przez Allegro, czy raczej wstrzymać się chwilę, bo może zdradzisz jakieś ratujące życie patenty? Uściski!

Reply
Basia Szmydt 30 grudnia, 2021 - 11:08 am

Karolina ten projekt z boazerią to naprawdę nic trudnego, zacznij i zobaczysz 🙂 Klej mamut i do przodu.

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem