REZERWAT DZIKICH DZIECI W LUBLINIE
Jestem prawie pewna, że tak jak ja pamiętasz czasy dzieciństwa i swobodnej, niekontrolowanej, całodziennej zabawy. Brudnych rąk, kolan, ubrań, zabawy błotem, skoszoną trawą, łażenie po drzewach, płotach, budowanie murów z kamieni i konstruowanie huśtawek z desek i sznurków. Ależ mieliśmy wtedy swobody! Ileż pomysłów na minutę na spędzenie czasu przychodziło nam do głowy! Czy pamiętasz, by w tych zabawach, tak na co dzień towarzyszyli nam rodzice? Ja nie 🙂 W większości przypadków byliśmy pozostawieni sami sobie,…
