fbpx

ŚWIĄTECZNY KLIMAT W NORWEGII – wycieczka do miasteczka Drøbak

Autor: Basia Szmydt

Pomysł na tę wycieczkę znalazłam na blogu Kierunek Norwegia. Według mnie to najlepszy, polski blog o Norwegii, jaki znajdziecie w Internecie. Podczas mojego dwumiesięcznego pobytu tutaj, okazał się być dla mnie prawdziwą skarbnicą wiedzy o tym kraju. Większość miejsc, które mam na liście do odwiedzenia będzie musiała poczekać na wiosnę lub lato. Zimą wiele tras jest pozamykanych, a wycieczki po górach dla amatorów takich jak ja niebezpieczne. Jeśli marzysz o podróży do Norwegii to bardzo polecam Ci blog Sylwii. Ta dziewczyna zwiedziła juz więcej Norwegii niż niejeden Norweg i ma niesamowite oko do pięknych miejsc 🙂

Dzisiejszy wpis to mój fotograficzny reportaż z wycieczki do małego, portowego miasteczka Drøbak położonego niedaleko Oslo. Legenda głosi, że to właśnie tutaj, pod skałą Vindfangerbukta narodził się norweski św. Mikołaj czyli Julenissen. I to właśnie od Domu Mikołaja czyli Julehus zaczęliśmy naszą wycieczkę. W klimatycznej żółtej chatce można poczuć się jak w bajce o św. Mikołaju. Tak naprawdę Julehus to po prostu sklep z pamiątkami połączony z pocztą. Każdego roku do Drøbak dociera kilkaset tysięcy listów od dzieci z całego świata, a w każdym z nich lista dziecięcych życzeń i marzeń. Można tu kupić pamiątki z wizerunkiem św. Mikołaja, trolli i gnomów, które tutaj są częścią świątecznej tradycji. My wybraliśmy piękne, ręcznie robione bombki.

Do Domu Mikołaja wybraliśmy się 6 grudnia, co było miłe, ale spodziewaliśmy się po tym miejscu nieco więcej. Nie było Mikołaja. Ot po prostu klimatyczny sklep z pamiątkami.

Mnie dużo bardziej niż Dom Mikołaja urzekło samo miasteczko. Co za klimat! Urocze uliczki z drewnianymi domkami, a każdy z nich to albo kawiarnia, albo sklep ze świątecznym asortymentem, albo galeria, albo biblioteka, albo po prostu czyjeś mieszkanie. Piękne!. A przez wielkie okna tych kawiarni widać stoliki, na których stoją zapalone świece, kubki pełne kawy lub gorącej czekolady, cynamonowe bułeczki, a przy tych stolikach ludzie z różowymi od zimna policzkami otuleni kocami. To właśnie takie kadry lubię najbardziej. I spacery, podczas których mogę podglądać zupełnie zwyczajne momenty. Zapraszam Cię na kilkadziesiąt kadrów z niezwykle urokliwego, małego miasteczka Drøbak. Mam nadzieję, że wprowadzą Cie w świąteczny klimat i być może zainspirują do zrobienia świątecznych dekoracji w skandynawskim stylu.

Ta świnia skradła nasze serca. A w takich strojach bardzo chętnie zobaczyłabym swoją rodzinę przy wigilijnym stole. Kosztują majątek!

Jak Ci się podoba norweskie, świąteczne Drøbak?

Spodobają Ci się także:

3 komentarze

Katarzyna Katisha Winters 17 grudnia, 2020 - 4:41 am

Wspaniały reportaż! Basiu, te norweskie domki są przecudne i właśnie przypomniałam sobie, jak wiele lat temu, zafascynowana Norwegią, zobaczyłam w Internecie zdjęcia starego miasta w Stavanger. Gdy wpiszesz w Google: Old Town Stavanger najpewniej ujrzysz to samo cudo, co ja – ulicę absolutnie uroczych drewnianych białych domków. Ja zakochałam się w tym miejscu i jeśli kiedykolwiek będę mogła pojechać do Norge, z pewnością będę chciała zobaczyć to miejsce. Teraz, zimą, musi ono wyglądać szczególnie przepięknie. Serdeczności ❤️

Reply
Ola 17 grudnia, 2020 - 10:10 am

Ale tam pieknie!!! Te domki jak malowane. I światła w oknach które uwielbiam. Ahhh cudnie. Ściskam was mocno

Reply
Jolanta 29 grudnia, 2020 - 4:52 pm

Przepięknie, nastrojowo i klimat ciepła pomimo zimna. Oj też chciałabym to zobaczyć i doświadczyć tego ciepłego, miłego nastroju spokoju.

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem