fbpx

BRUSCHETTA Z SEREM HALOUMI I SALSĄ Z PIECZONEJ PAPRYKI

Autor: Basia Szmydt

Gotowanie dla siebie samej to wyzwanie. Zazwyczaj mi się najzwyczajniej w świecie nie chce, łapię coś przy okazji, by pod koniec dnia stwierdzić, że ta przypadkowość była do niczego. Lubię jeść pięknie, smacznie i zdrowo. Ostatnio postanowiłam, że będę rozpieszczać nie tylko gości, którzy nas odwiedzają, ale i samą siebie. Żeby ułatwić sobie to zadanie, pomyślałam, żeby zacząć od rzeczy małych. Kanapka na ciepło to coś co robi się w minutę, to comfort food, które daje kopa do działania na resztę dnia. To cudowna przerwa i satysfakcja, że zamiast kabanosa z lodówki i kajzerki – zrobiłam dobrze mojemu organizmowi. Inspirację na tę bruschettę znalazłam w zeszłorocznym, letnim numerze Kuk Buka. W oryginale na półmisku leżał sam ser z salsą paprykową. Od siebie dodałam grzankę. Makaron i chleb są na szczycie mojej piramidy żywieniowej 🙂 Przygotowując tę bruschettę odkryłam coś jeszcze. Odczarowałam paprykę, której przyznam się – nie lubiłam. To znaczy lubiłam, ale mało lubiłam 🙂 Ta pieczona ma jednak zupełnie inny smak, i jest to niewątpliwie doskonały według mnie smak. Do tego ser haloumi, który teraz możesz dostać na przykład w Lidlu i świeża kolendra, którą uwielbiam. Chwila przerwy w samotności. Oh yeah!

BRUSCHETTA Z SEREM HALOUMI I SALSĄ PAPRYKOWĄ

Czego potrzebujesz?

dwie kromki ulubionego, dobrej jakości pieczywa.
oliwa
papryka czerwona
świeża kolendra
gęsty, słodki sos na bazie octu balsamicznego (kupuję gotowy)
sól i pieprz świeżo mielony
ser haloumi

Umyj paprykę, przekrój ją na pół, pozbądź się nasion i piecz do miękkości w 200 stopniach, przez 25-30 minut. Po upieczeniu włóż ją do woreczka, zamknij go szczelnie, tak by papryka się zaparzyła. Potem zdjemij z niej skórkę. Przygotuj sobie dwie kromki pieczywa. Wybierz to naprawdę dobre, na zakwasie. Może być czerstwe. Dwie kromki to idealna ilość na przekąskę w ciągu dnia. Skrop je oliwą i wstaw do nagrzanego piekarnika na kilka minut, tak by uzyskać chrupiące grzanki. Ser haloumi przekrój tak, by powstały dwa nie za grube plasterki i ugrilluj go na suchej patelni. Po 2 minuty na średnim ogniu, z każdej strony wystarczą.

1 253

Przygotuj paprykową salsę. Upieczoną paprykę drobniutko pokrój, dodaj posiekaną kolendrę (sporą ilość – jej smak jest obłędny!), dodaj również świeżo mielony sól i pieprz. Skrop całość sosem z octem i oliwą. Na grzankach ułóż ser, na to salsę i włóż na 2 minuty do piekarnika.

6 7

Bruschetta jest gotowa. Jest przepyszna! Koniecznie ją wypróbuj! Należy ci się ta przerwa 🙂

8 10

11

Spodobają Ci się także:

13 komentarzy

Ania 31 sierpnia, 2016 - 6:06 pm

o matkobosko jak to pięknie wygląda! Ja mam właśnie problem z rozpieszczaniem samej siebie. Lubię gotować dla całej rodziny, ale sama najchętniej chwytam byle co i w biegu. Mam mocne postanowienie skończenia z tym natychmiast. https://codziennik-kobiety.blogspot.com/

Reply
Katjuszka 31 sierpnia, 2016 - 7:46 pm

Mmm przypuszczam, że smakuje bosko, ale wygląda równie doskonale! 🙂

Reply
Kasia 1 września, 2016 - 7:31 am

Basiu, pysznie wygląda. Spróbuj tą paprykę pieczoną ułożyć warstwami w naczyniu ( może być szklana lub porcelanowa miseczka) Każdą warstwę polać oliwą, octem winnym, do tego sól, pieprz i koniecznie cukier. Jeśli lubisz możesz poukładać na warstwie czosnek w formie cieniutkich plasterków. Tak przygotowaną paprykę włóż do lodówki. Przez kilka dni masz świetną bazę do salsy, paprykowego pesto itp. Ja najbardziej lubię po prostu nakładać ją kawałkami na kanapki 🙂

Reply
Basia Szmydt 5 września, 2016 - 7:40 pm

brzmi świetnie, ale czy najpierw ją upiec?

Reply
Kasia 5 września, 2016 - 7:53 pm

Tak, tak poeczoną i obraną ze skóry.

Reply
Basia Szmydt 5 września, 2016 - 7:53 pm

okej 🙂

Reply
Daria 6 września, 2016 - 4:49 pm

Ale pomysł! to będzie pyszne. Jutro idę po papryki. <3

Reply
Żwawy Leniwiec 1 września, 2016 - 11:54 am

Ja bardzo lubię paprykę (szczególnie białą) w każdej postaci 😉
Wiele osób idzie „na łatwiznę” właśnie przygotowując jedzenie tylko dla siebie, a przecież nie potrzeba wiele wysiłku, żeby przygotować coś szybkiego i smacznego.
Chociaż… do kabanosów mam słabość… 😉

Reply
Basia Szmydt 5 września, 2016 - 7:09 pm

kabanosy są wieczne 🙂

Reply
kawi 2 września, 2016 - 9:47 am

wygląda przepysznie! I cudowne zdjęcia;)

Reply
Basia Szmydt 5 września, 2016 - 7:08 pm

dziękuję 🙂

Reply
Do more of what makes you happy. 3 września, 2016 - 12:52 pm

Jak ja zostaje sama w domu to jem byle co i byle jak. Na szczęście rzadko się to zdarza. A taka bruschetta wygląda cudownie.

Reply
Zosia 16 sierpnia, 2017 - 10:27 am

Wygląda przepysznie, ale najbardziej urzekła mnie jakość i estetyka zdjęć. Piękne! 🙂

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem