fbpx

SZYBKA ZUPA NA JESIENNĄ CHANDRĘ

Autor: Basia Szmydt

A teraz wyobraź sobie, że wracasz do domu w dosyć zatłoczonym tramwaju. Potem wysiadasz z niego i wychodzisz prosto na deszcz i zimny, jesienny wiatr. Marzysz tylko o tym, by jak najszybciej wejść do ciepłego domu, zrzucić ciuchy i założyć wygodny, miękki dres, a potem otulić się kocem. Do tego w dłoniach miska z gorącą zupą. Zupą tak sycącą, że spokojnie może robić za drugie danie.
Jesienne potrawy mają w sobie magię. Rozgrzewają, roztaczają aromat przypraw po całym mieszkaniu, uzdrawiają, gdy na świecie szaleją wirusy i bakterie i skutecznie poprawiają humor, gdy dopadnie nas chandra.

Jeśli jakaś potrawa w takie ciemne, jesienne, deszczowe popołudnie ma mi poprawić humor to jest to albo jakiś makaron, albo wielki kawał murzynka, który w dzieciństwie piekła mi moja mama, albo miska zupy, których nauczyła mnie jeść moja babcia.
I dzisiaj o zupie będzie. Aromatycznej, pełnej warzyw, sycącej, powstałej spontanicznie z tego, co akurat znalazłam w lodówce, zamrażarce i spiżarce.

SZYBKA ZUPA NA JESIENNĄ CHANDRĘ – z kurczakiem, warzywami i makaronem

– jedna mała dynia
– jedna duża marchewka
– jedna duża cebula
– pół paczki mrożonej zielonej fasolki szparagowej
– jedna pietruszka
– 5 ziemniaków
– pierś z kurczaka
– oliwa
– sos rybny (opcjonalnie)
– sól, pieprz
– 3 cm kawałek świeżego imbiru
– mała papryczka chilli
– 3 łyżki masła orzechowego
– woda
– makaron

Marchewkę, pietruszkę obieramy i kroimy na małe kawałki.
Cebulę obieramy i kroimy drobno.
Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę.
Pierś z kurczaka kroimy w kostkę.
Na dnie dużego garnka rozgrzewamy kilka łyżek oliwy i podsmażamy na nim pierś z kurczaka. Po chwili dodajemy cebulę, marchewkę, pietruszkę i całość mieszamy.
Wlewamy litr wody i sos rybny. Doprowadzamy całość do wrzenia. Jeśli nie mamy sosu rybnego możemy użyć sosu sojowego.
Gdy zupa się gotuje, zmniejszamy ogień i dodajemy pokrojone ziemniaki i fasolkę szparagową, masło orzechowe oraz starty kawałek świeżego imbiru.
Gdy warzywa i mięso będą miękkie dodajemy do takiego bulionu suchy makaron. W razie konieczności dodajemy trochę wody. Makaron ma się ugotować bezpośrednio w zupie.
Dynię obieramy ze skóry, kroimy na mniejsze kawałki gotujemy w osobnym rondelku.
Gdy będzie miękka blendujemy ją na krem i w takiej formie dodajemy jako zagęstnik do zupy.
Doprawiamy zupę solą, świeżo mielonym pieprzem i drobniutko posiekaną papryczką chilli.
Zupa po czasie bardzo gęstnieje. Można dodać do niej wody lub bulionu albo zjeść jak curry.

Bez żadnych kostek rosołowych, bez zagęszczającej śmietanki otrzymujemy esencjonalną miskę pożywnej, zdrowej zupy.
To jest moje #comfyfood.

Spodobają Ci się także:

6 komentarzy

Ania 29 października, 2018 - 2:04 pm

Ciekawa propozycja Zrobię na kolację ale z braku laku fasolkę zastąpie groszkiem i nie dodam masła orzechowego bo też nie mam. Mam nadzieje ze wyjdzie

Reply
Paulina z simplistic.pl 30 października, 2018 - 7:14 am

Zupa wydaje się być pyszna! Wystarczy, że nie wrzucę do niej kurczaka i będę mieć gotową, wegańską wersję, którą na pewno wypróbuję. 🙂

Reply
Aromatowo 31 października, 2018 - 12:27 pm

Powiem szczerze, jest przepyszna 🙂 Życzę wszystkim smacznego ;D

Reply
Magda 2 listopada, 2018 - 10:35 am

tak obfita w składniki zupa, że można potraktować ją jako potraktować jako normalny posiłek i najeść się do syta. Wydaję się być przepyszna no i ma dynie! świetna jesiena propozycja:)

Reply
Basia Szmydt 12 listopada, 2018 - 6:24 pm

można się najeść 🙂

Reply
Marti 4 stycznia, 2019 - 2:24 pm

Polecam zaopatrywać się w ekologiczne składniki, na przyklad w Skarcu Natury, ja zawsze kupuje na zapas wszystkiego, i eureka , raz wydaje wiecej ale starcza na o wiele dluzej 🙂

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem