MOJE 30 PLANÓW NA LIPIEC. I o tym co wydarzyło się u mnie w czerwcu.

Autor: Basia Szmydt

Hej! hej! Jak Ci minął czerwiec? Czy zjadłaś już odpowiednią ilość truskawek, fasolki, bobu i botwiny? Mój był całkiem przyjemny i spotkało mnie w tym czerwcu dużo dobrych rzeczy, ale jestem jednak pewna, że gdyby nie moja lista 30 rzeczy, które chcę zrobić w czerwcu, to kończyłabym ten miesiąc w dość kiepskim nastroju.

Mam już po dziurki w nosie tego koronawirusa, maseczek noszonych na brodzie przy 30 stopniowym upale, które zamiast pomagać wyrządzają więcej szkody. Mam dosyć mowy nienawiści, która towarzyszy nam przy okazji wyborów prezydenckich. Mam dosyć niekończących się złych wiadomości, narodowej psychozy i narastającego stresu.
Uff! Wszystkim nam przydałby się od tego oddech i przerwa. Ja zdecydowanie potrzebuję zmiany myślenia, pozytywnej energii, dobrych zdarzeń, spotkań, rozmów i dobrych wiadomości. Potrzebuję uwolnić się od nagromadzonego stresu, wykorzystać nasze piękne, polskie lato w pełni i prawdziwie odpocząć z moją rodziną.

W czerwcu miałam wiele planów i bardzo dużą ich część udało mi się zrealizować, ale powtórzę tutaj raz jeszcze: pamiętaj, że moje listy tworzę ku inspiracji, swojej i Twojej. Nie podchodzę do nich jak do mega ambitnego planu, który za wszelką cenę musze zrealizować i nie rozpaczam, gdy zamiast 30 punktów uda mi się odhaczyć tylko 3. Lista to po prostu zbiór pomysłów na to jak dobrze spędzić czas, tak by nie przeciekał przez palce, tak by spędzić go możliwie jak najbardziej wartościowo i w zgodzie ze sobą.

A teraz pokażę Ci jak był mój CZERWIEC.

Udało mi się pojechać z Tomkiem i znajomymi na spływ kajakowy. Spływaliśmy rzeką Drwęcą i było fantastycznie! Kąpiel w rzece, cisza, spokój, śpiew ptaków, wieczorne ognisko i spanie w namiocie – to jest to! Jeszcze w tym miesiącu na moim blogu pojawi się post pełen przepięknych zdjęć ze spływu i całej masy praktycznych wskazówek jak taki spływ sobie zorganizować. Wpis powstanie w ramach mojej kolejnej już współpracy ze sklepem Add Nature, w którym możesz znaleźć między innymi wszelki możliwy sprzęt campingowy. A uwierz mi, te wszystkie gadżety podczas wyjazdów pod namiot to jest naprawdę mega przydatna rzecz. Mój poprzedni wpis, który stworzyłam przy współpracy z tą marką (również naładowany praktycznymi wskazówkami, idealny na wakacje) możesz przeczytać klikając w poniższy link:

Jak spakować się pod namiot?

W czerwcu spakowałam swój plecak i torebkę i dosyć spontanicznie wsiadłam w pociąg do Gdańska, by spędzić babski weekend z Tekstualną. Okazało się, że wyjazd był bardziej spontaniczny niż to sobie zaplanowałam, gdyż zapomniałam z samochodu plecaka z ubraniami, kosmetykami i laptopem. Do pociągu wsiadłam z płócienną torbą, w której miałam portfel, telefon z ładowarką, kanapki i termos z herbatą (oczywiście! 🙂 ). I wiesz co? To był najfajniejszy weekendowy wyjazd w tym roku. Na dworcu kupiłam książkę na drogę, w Rossmannie antyperspirant i szczoteczkę, a od przyjaciółki pożyczyłam sukienkę. Czułam się lekko i swobodnie i naprawdę odpoczęłam. Wniosek jest taki, że potrzebujemy mniej rzeczy niż nam się wydaje.
Obejrzałam u Moniki jedną z lepszych komedii w życiu, idealna na babskie wieczory. „Laski na gigancie” – bardzo polecam 🙂

A jeśli szukasz pomysłów na babskie kino to być może spodobają Ci się te propozycje. Same klasyki.

10 najlepszych filmów na wieczór z przyjaciółką.

Czerwiec upłynął mi pod hasłem „ROWERY”! Przejechaliśmy razem z moją rodziną naprawdę sporo kilometrów. Podczas ostatniej wyprawy zrobiliśmy z Tomkiem po Lublinie 40 kilometrów. Ból pupy przeszedł mi dopiero po 2 dniach. Mój nowy rower jest oczywiście z OLX, kilkuletnia „używka”(mój kochany mąż przemalował mi go na czarno). Po pierwsze dlatego, że lubię dawać drugie życie rzeczom, a po drugie dlatego, że ciągle i nieustannie, zawzięcie wręcz zbieram na te kilka miesięcy na Karaibach.

O tym jak oszczędzam pieniądze i jak prowadzę domowy budżet napisałam w czerwcu długi i bardzo konkretny post, pełen wskazówek opartych na moim własnym doświadczeniu. Myślę, że może się okazać dla Ciebie inspirujący. Bo oszczędzanie jest naprawdę sexy!

Jak zacząć oszczędzać pieniądze? Mój budżet domowy od A do Z.

Udało mi się w czerwcu zrobic zaplanowany kurs on line dotyczący edukacji domowej. Polecam i zostawiam link do kursu. Nazbierałam bukiet polnych kwiatów, który zawsze cieszy tak samo. Mój dom pachniał drożdżówkami z truskawkami i kruszonką i rześkim, letnim powietrzem po deszczu. Sporo się w czerwcu ruszałam, choć ciężko u mnie z deficytem kalorycznym, który przydałby się moim nadprogramowym kilogramom. Okiełznałam też swój komputer, który już miałam wystawiać na sprzedaż, zjadłam pyszną zupę rybną w sopockim Barze Przystań i przeczytałam kilka dobrych książek. Wyrzuciłam