fbpx

NOWY CYKL NA BLOGU! CZYLI PYTANIA CZYTELNIKÓW I MOJE ODPOWIEDZI.

Autor: Basia Szmydt

Dzieeeeeń dooobry! Tak zazwyczaj witam się z moimi czytelniczkami na tak zwanym „lajfie”, czyli relacji na żywo, na instagramie, podczas której możemy sobie pogadać, ja mogę odpowiedzieć na różne pytania, które padają podczas takiego spotkania na żywo, mogę moje czytelniczki lepiej poznać i złapać ten kontakt, który jest naprawdę wyjątkowy. To dla mnie, blogerki naprawdę ważna rzecz. Dlatego od dawna w mojej głowie kiełkował pomysł, by tę formę przenieść tutaj, na bloga. Oczywiście nie mam na myśli nagrania video, ale pytań i odpowiedzi, których dostaję naprawdę sporo, i na które bardzo chciałabym regularnie odpowiadać, ale nie zawsze wystarcza mi na to czasu. Pomyślałam sobie, że to będzie również fajną formą dialogu między nami, dziewczynami (chłopaki jest Was dosłownie kilku, z czego większość stanowi mój mąż, dwóch kolegów i mój tata także bez obrazy 🙂 ).

Dlaczego Wasze pytania i moje odpowiedzi? Czy pozjadałam już wszystkie rozumy i zadzieram nosa i myślę sobie, że wiem wszystko na każdy temat? Ależ skąd! Wręcz przeciwnie! Ale czuję się chwilami jak koleżanka moich czytelniczek, która najchętniej spotykałaby się z nimi na kawę, razem rozwiązywała problemy, szukała wspólnych mianowników w życiu, pocieszała się wzajemnie, popełniała i uczyła na błędach i wzajemnie inspirowała. Dlatego potraktujmy ten nowy cykl jak wirtualne spotkanie przy kawie. Pogadajmy 🙂

W każdym poście znajdzie się 10 pytań, które moje czytelniczki zadały mi za pośrednictwem instagrama. Jako, że nie każdy posiada konto na insta pytania do przyszłych tekstów możecie zostawiać w komentarzu pod tym postem lub anonimowo na maila 🙂

Zaczynamy!

 

1. JAK SIĘ MASZ?

Mam się naprawdę świetnie. Od września wróciłam do ćwiczeń z Ewą Chodakowską, moje ciało zaczyna być coraz bardziej sprawne i umięśnione. Wcześniej kładę się spać, piję dużo wody, mało alkoholu, nie stresuję się, myślę pozytywnie – jestem naprawdę w dobrej formie. Mam czas na realizację swoich celów codziennie, bo moje zdrowe dzieci chodzą do szkoły. Mam fajną pracę, piszę książkę, planuję podróż z rodziną na 2 miesiące do Tajlandii, wykańczam dom – jest super! Jestem za to wszystko mega wdzięczna.

2. CZY ZAWSZE BYŁAŚ TAK WYLUZOWANA W KWESTII DZIECI?

Chyba wciąż nie jestem wyluzowana 😀 To znaczy przejmuję się jak każda mama, ale mam już inne nastawienie niż 5 lat temu. 5 lat temu przejmowałam się wszystkim i nie czułam się super mamą. Dużo dała mi terapia.

PRZECZYTAJ WPIS O TERAPII

To po terapii właśnie poczułam się dobrze ze sobą, jako człowiekiem, nie tylko mamą. To determinuje jaka jestem dla innych, również dla moich dzieci. I pomimo, że wydaje mi się, że ze starszym synkiem popełniłam naprawdę mnóstwo błędów wychowawczych, bo nie umiałam inaczej, to dziś już do tego nie wracam. Staram się codziennie zaczynać dzień od nowa, od przywitania się z moimi dziećmi, przytulenia ich, życzenia im dobrego dnia, nawet jeśli poprzedniego wieczoru ich za coś ochrzaniłam. Bycie wyluzowaną w kwestii dzieci oznacza chyba tyle, co dbanie o siebie, o swój czas, o randki ze świadomością, że one sobie przez te kilka dni poradzą na przykład u babci bez moich 15 telefonów w ciągu dnia. Albo zaufanie im w wielu innych kwestiach. To temat rzeka. Mnie szalenie pomagają np. czasopisma dla rodziców, dostępne w kioskach co jakiś czas. Książki. Mnóstwo ważnych tematów, które rzucają mi nowe światło na wiele spraw i pomagają być lepszą mamą. O książkach i czasopismach przygotowuję osobny, obiecany post.

3. JAKĄ MAMĄ JESTEŚ?

Kontynuując temat. Jestem mamą przewidywalną – to mój ogromny cel. To daje moim dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Moje dzieci wiedzą, że kiedy je okrzyczę to za chwilę przyjdę porozmawiać. Jeśli będzie moja wina to przeproszę. Wiedzą, że zrobię im ich ulubiony obiad, że powiem prawdę, że będę je wspierać we wszystkim, że zawsze stanę po ich stronie. Jestem mamą bardzo czułą, przytulającą, całującą – mam ogromną potrzebę bliskości. Ale jednocześnie jestem mamą, która mówi, że teraz przez godzinę pracuje i dzieci nie mogą jej przeszkadzać. Jestem mamą wymagającą, chłopcy pomagają mi w obowiązkach domowych, ale i zwracającą uwagę na ich nastroje i potrzeby. Są dni, kiedy pozwalam im chodzić w piżamach przez cały weekend i jeść frytki, a są takie kiedy wyjmujemy atlas i planujemy podróż z plecakami po Tajlandii albo jedziemy do lasu. W naszym domu to ja jestem tym złym gliną, który podnosi głos i wymaga. Choć częściej przytulam, całuję i non stop coś tłumaczę, rozmawiam, wyjaśniam. Bardzo dużo z naszymi dziećmi rozmawiamy. Są naprawdę empatycznymi, kulturalnymi i normalnymi dzieciakami ciekawymi świata i drugiego człowieka.

Dużo pisałam o tym również w tych wpisach:
Kilka drobiazgów, które pomagają mi być lepszą mamą
Jak być szczęśliwą mamą?

4. JAKI JEST TWÓJ ULUBIONY FILM?

Zawsze odpowiadam „Co się wydarzyło w Madison County” z Meryl Streep i Clintem Eastwoodem, za każdym razem na nim ryczę. I oczywiście „Nigdy w życiu” z Danutą Stenką. To stąd na moim blogu hasło „W imieniu redakcji – Basia”.
Lubię też „Jedz, módl się i kochaj”, „Uwierz w ducha”, „Dirty Dancing”, „Siedem życzeń”, „Nietykalni”, „Podróż na 100 stóp”, „Julie and Julia”, 'Matrix”, „9 i 1/2 tygodnia”. Kocham serial „Seks w Wielkim Mieście” – uwielbiam! Jeszcze raz obejrzałabym „Narcos”, ostatnio wciągnął mnie serial „Working Moms” na Netflix’ie. A tak najbardziej, najbardziej wieczorami lubię oglądać filmy dokumentalne z jedzeniem w tle, albo przyrodnicze albo o zdrowiu, albo kryminalne. Szeroki wachlarz jak widzisz.

Tutaj znajdziesz posty o filmach:
Dobre filmy na piątkowy wieczór
Filmy, które obejrzałam jesienią
10 najlepszych filmów na wieczór z przyjaciółką

5. POKAŻESZ JAKIEŚ ZDJĘCIA ZE SWOJEGO ŚLUBU, WESELA?

Pokazałam nawet! KLIKNIJ TUTAJ –> POST O WESELU 
Nasze wesele było w remizie strażackiej, klasycznie, po polsku, z wiejskim stołem, orkiestrą w satynowych kamizelkach, całą tą nerwówką jak w prawdziwym polskim domu, generalnie kadry jak z filmu „Wesele”. Ja miałam na sobie sztuczne futro i grzywkę polakierowaną tak, że trzymała się w tej formie przez tydzień. Gościliśmy jakieś 170 osób i była przednia zabawa 🙂

6. CZY BOISZ SIĘ JEŹDZIĆ AUTEM? W SENSIE BYĆ KIEROWCĄ?

Nie. Jazda autem to jedna z moich największych przyjemności. Odstresowuje mnie. Kierowcą jestem doskonałym (nie licząc parkowania na parkingach podziemnych pod warszawskimi biurowcami – kto w ogóle wymyśla takie wąskie miejsca parkingowe?). A tak serio jestem kierowcą myślącym za innych na drodze, przewiduję większość sytuacji, nie szarżuję, ale też nie toczę się autem. Lubię jeździć szybko tam gdzie wolno, dlatego największą frajdę sprawia mi jazda autostradą. Podczas jazdy nie lubię rozmawiać, lubię słuchać muzyki. Umiejętność jazdy autem ja i moja siostra prawdopodobnie odziedziczyłyśmy po naszym tacie, który jest kierowcą doskonałym. Nie wyobrażam sobie nie mieć prawa jazdy jako kobieta. Swoje prawko zdałam, gdy mój pierwszy syn miał 3 miesiące. Za pierwszym razem.
Najbardziej cenna rada jaką otrzymałam od innego kierowcy? Pamiętaj, że zawsze możesz włączyć awaryjne 🙂

Napisałam o tym wpis 4 lata temu, wciąż tak bardzo aktualny!
Jak być dobrym kierowcą? 

7. JAK CZĘSTO JEŹDZISZ DO MIASTA? CZY NIE TĘSKNISZ ZA MIEJSKIM ŻYCIEM?

Tęsknię codziennie. Gdybym mogła zrobić wytnij-wklej z moim domem, to postawiłabym go w mieście. Jestem miejską dziewczyną, zawsze nią byłam. Kocham nasz dom, ale nie zdziwię się jeśli pewnego dnia sprzedamy go i wrócimy do miasta. Brakuje mi wielu rzeczy. Możliwości wyjścia do parku, do kawiarni, do kina, na ulicę, na spotkanie, z którego nie będę musiała pędzić na pociąg, by zdążyć odebrać dzieci ze szkoły.
Aktualnie jeżdżę do miasta rzadko, bo wieś jest super latem i wczesną jesienią. Dużo częściej bywam w Warszawie zimą.

Przeczytaj o tym jakie są plusy i minusy mieszkania na wsi według mnie.
Plusy i minusy życia na wsi.

8. KIEDY POST O CIUCHACH? TYCH Z LUMPEKSU I TYCH PO SELEKCJI?

Umówmy się na koniec września ok? 🙂

Tymczasem przypominam wpis o lumpeksach. Bardzo go lubię!
Lumpeksy – moja miłość!

9. TWOJE MARZENIE TO…?

Wydać książkę samodzielnie. Książkę, w której znajdzie się cała esencja dobrego smacznego życia. Przepisy, słowa, historie, zdjęcia. Taka, po przeczytaniu której każdy będzie miał ochotę po prostu wrócić do domu, zrobić sobie prosty obiad, odetchnąć, docenić to co się ma i nie czynić z życia dramatu. Trzymaj kciuki, żeby mi się udało <3
Moim marzeniem jest wyjechać z moją rodziną na 2 miesiące do Tajlandii w styczniu, wykończyć dom na tip top, kupić mieszkanie, które będziemy mogli wynajmować przez AirBNB i mieć psa.

10. JAKIE PLANY NA PRZYSZŁOŚĆ ZWIĄZANE Z DOMEM I OGRODEM?

Zacznę od domu. Właśnie urządzamy sypialnię na górze, jesteśmy już prawie na finiszu, zostały detale.
Łazienka tez już niemal gotowa, wczoraj Tomek przerobił komodę z PRL na takie cacko, że co chwilę tam wchodzę, by ją podziwiać. Przed nami zrobienie garderoby, schodów na górę, antresoli, barierki na balkonie, przedpokoju i tysiąc drobiazgów typu zamontować światło, listwy przypodłogowe etc. Myślę, że jak się zepniemy to skończymy do końca roku.
W ogrodzie w tym roku nie będzie dużych rzeczy. Planujemy jeszcze we wrześniu i październiku posadzić ok. 10 dużych drzewek i obsadzić jedną część działki, wspólnie z Marcinem, cebulkami tulipanów i żonkili.

Na dziś to wszystko. W następny poniedziałek lub wtorek kolejna tura pytań i odpowiedzi.
Uściski <3

W imieniu redakcji – Basia 

Spodobają Ci się także:

9 komentarzy

Marta 17 września, 2019 - 12:56 pm

Witaj Basieńko, uwielbiam czytać Twoje wpisy. Każdy z nich wnosi coś miłego do mojego życia. Czytając o Waszym ślubie, przypomniał mi się nasz. Masa wpadek, jak choćby zostawiony bukiet ślubny w domu kiedy wszyscy czekaliśmy już na podejście księdza. Goście żartował, że mój mąż dał dyla a on pojechał z moim tatą po kwiaty. Ehhh… też brałam ślub w ciąży, a teraz my mamy 9 rocznicę a młody w styczniu ma 9 czekam z utęsknieniem na kolejnego liva. Pozdrawiam M.

Reply
puch ze słów 17 września, 2019 - 2:07 pm

Witam. Oj dzieje się. Gdy czytam dziś Twoje słowa czuję odwagę którą każdy musi wypracować sobie sam i Ty pracujesz i dobrze Ci idzie. Powodzenia i pozdrawiam 🙂

Reply
Aleksandra 19 września, 2019 - 8:58 am

Ja za to bardzo nie lubię jeździć autem, więc to pytanie mnie akurat w ogóle nie zdziwiło. A ja bym spytała, co lubisz robić prócz blogowania 😉

Reply
Ola 19 września, 2019 - 11:30 am

A ja nie rozumiem czemu Basia pisze „w imieniu redakcji”

Reply
Basia Szmydt 19 września, 2019 - 5:40 pm

Bo jestem największą na świecie fanką Judyty z filmu „Nigdy w życiu”. Judyta pracowała w redakcji kobiecego pisma o odpowiadała w nim na listy czytelniczek, każdy list kończąc – „w imieniu redakcji – Judyta” 🙂

Reply
Ela - themomentsbyela.pl 23 września, 2019 - 6:29 am

Uwielbiam Twojego bloga za autentyczność. Pięknie pokazujesz wasze relacje rodzinne i że wasz dom i jego wykończenie to proces który trwa długo. U nas też trwa i jakoś dzięki Tobie nie mam ciśnienia na zadłużanie się tylko oszczędności i prace w naszym tempie.
Miłego tygodnia.

Reply
Aneta 23 września, 2019 - 12:43 pm

Cześć,
świetny pomysł na świetną serię 🙂 Bardzo podoba mi się interakcja z czytelnikami.
Ja z kolei jestem ciekawa jak zaczęła się twoja przygoda z prowadzeniem bloga i czy ciężko było zacząć 🙂

Reply
z-dusza.pl 30 września, 2019 - 1:38 pm

Bardzo podoba mi się ten pomysł na serię. Choć dużo na blogu piszesz o sobie, to będzie to kolejna okazja, żeby poznać Cię bliżej. Pozdrawiam!

Reply
Agata 18 października, 2019 - 11:18 am

Mega pomysł. Pozdrawiam!

Reply

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Ok, rozumiem