INSPIRACJE MÓJ DOM URZĄDZANIE

POKÓJ DLA 4 LATKA.

Listopad 3, 2017
23

Pokoje moich dzieci to moje ulubione pomieszczenia do urządzania i dekorowania. Spełniam w nich swoje dziecięce marzenia, bawię się wystrojem, ale przede wszystkim obserwuję swoje dzieci i staram się im dawać to, co naprawdę ich interesuje.
W pokojach chłopaków nigdy nie sprawdziły się modne rzeczy z katalogów. Próbowałam je wprowadzać, bo wszyscy mieli, bo ładnie wyglądało na zdjęciu na blogu, ale w rzeczywistości moje dzieci miały do nich totalnie olewczy stosunek i w ogóle nie zwracały na nie uwagi. To w końcu ich pokoje, ich królestwa i to oni mają tam wymyślać zabawy nie z tej ziemi.
Dziś pokażę ci pokój mojego 4,5 letniego synka. Pokój prawdziwy, w którym każda rzecz ma historię, znaczenie i jest w tym pokoju po coś. Pokażę ci czym naprawdę moje dziecko się bawi, co przetestowaliśmy przez wiele, wiele dni, co jest prawdziwym hitem.
Pokażę ci moje triki na to, żeby pokój był magiczny, prawdziwy, dziecięcy, a musisz wiedzieć, że uwielbiam szukać sposobów na to, by wykorzystać coś, co już mam, przerobić coś, zrobić coś samej.

Zacznę od tego, że nie lubię pustych, białych ścian. Zwłaszcza u dzieciaków. Białe, puste ściany wyzwalają we mnie duuuże pokłady kreatywności. Tak było z tymi pomponami. Tę dekorację zrobiłam w ciągu jednego popołudnia posiłkując się super sprzętem do robienia pomponów. Na samym dole posta dam ci do niego link. Wykorzystując stare resztki kolorowych włóczek i kawałek wysuszonej gałęzi stworzyłam to małe pomponowe arcydzieło, które jest genialną ozdobą pokoju Marcina.

8

Te literki uszyła kiedyś moja siostra i dała je w prezencie moim synom pod choinkę. Podczas przeprowadzki wylądowały w jakimś pudle, a ja przygotowując dom dla Kasi – odnalazłam je. Pierwotnie miały wisieć na tasiemce, ale tasiemka się urwała, więc przykleiłam je znowu na gałęzi (klejem na gorąco). Wiszą nad łóżkiem Marcina.

3

Marcin śpiąc na łóżku zawsze w środku nocy tak zmieniał pozycję, że opierał się pleckami o ścianę. Zimno mi się robiło na samą myśl o tym więc wymyśliłam, żeby do ściany przybić surową, nielakierowaną, cienką sklejkę. Uwielbiam sklejkę! Taka sklejka kosztowała ok 100 zł. Nad sklejką przymocowaliśmy lampki w kształcie balonów. Dają delikatne światło, takie przy którym nasz Maluch zasypia, a w ciągu dnia są mega ozdobą. Balony kupiliśmy w Ikei, jeden za ok. 30 zł.

16

Moja babcia była krawcową, mama z kolei była genialna w robótkach na drutach czy szydełku. I ja i moja siostra mamy smykałkę do robienia różnych projektów diy. Moja siostra jest genialna w szyciu, ja mam do tego trochę mniej cierpliwości, ale daję radę, choć zazwyczaj lubię sobie znaleźć drogę na skróty. Te piękne poduszki wyszły spod jej ręki – chmurka i żółta gwiazdka z mięciutkiego materiału. Moje „dzieła” to poduszki pomponowe. Do jednej białej przykleiłam klejem na gorąco (a jakże!) mnóstwo maleńkich akrylowych pomponików, do drugiej, jeansowej na rogach przyszyłam neonowe, żołte pompony. Mała rzecz, duży efekt. W pokoju zrobiło się weselej. Poducha chmurka to pamiątka z warsztatów „Lataj wyżej”, które robiłam kiedyś z Monią. Na łóżku i na materacu na podłodze narzuty, które oczywiście do niczego nie pasują 🙂 Uwielbiam totalny eklektyzm w pokojach dzieciaków – im większy misz masz tym lepiej. Te dwie narzuty wyszperane w ciuchlandzie oczywiście.

5 15

W pokoju jest mała, prosta sosnowa komoda z Ikei, której ja dałam drugie, bardziej kolorowe oblicze. Okleiłam ją tkaninami. Możesz o tym poczytać w tym poście –> Królestwo Marcina, czyli pokój dla 4-latka
Nad komodą wisi plakat z Wydawnictwa Dwie Siostry przedstawiający pszczelarza. Uwielbiam ten plakat, bo pszczelarzem był mój Dziadzio Edzio i mam do niego ogromny sentyment.
Na podłodze materac i poduchy – dodatkowa miejscówka dla gości. To również idealne miejsce do oglądania bajek w sobotę, tuż po zjedzeniu porcji domowych frytek. To równiez tu Marcin przegląda swoje książeczki.
Na szafce, nad łóżkiem miś przywieziony przeze mnie z Anglii sto lat temu, którego zawsze żal było mi wyrzucić i genialna zabawka od Tatutatam, czyli drewniane puzzle Mapa Europy – polecam <3

14 24
7

Pozostając przy sentymentalnych „drobiazgach” oto miś. Miś pojawił się w moim życiu, kiedy miałam jakieś 4 miesiące i był ze mną przez całe moje życie. Trafił na najwyższą półkę, by nic mu się nie stało, i by przetrwał kolejne lata. Uznałam, że dziecięcy pokój to dla niego zdecydowanie lepsze miejsce niż pudło z pamiątkami.
Jest też mapa, którą pokazywałam ci już nie raz, i którą wielbię ponad wszystko. Wyszperałam ją własnoręcznie na strychu pewnej stuletniej szkoły, dzięki uprzejmości kochanej pani woźnej, która mnie na ten strych wpuściła. Ta w pokoju Marcina ma jakieś 40 lat i przedstawia Amerykę Południową i Karaiby! 🙂
Obrazek z mini kuchnią wyszperaliśmy z Tomkiem w lumpeksie na północy Norwegii, w Bodo.
Starą wagę wyszperał Tomek na jakimś pchlim targu przy niemieckiej autostradzie. Jak widzisz wszystkie nasze drogi prowadzą do lumpeksu albo pchlego targu.
Plakat z kosmicznym kotem pochodzi ze sklepu Taki Papier. Kosmiczny kot ma jakieś imię nadane mu przez Marcina, którego teraz nie pamiętam i przyjaźni się z robotem z półki obok. Na dobranoc wyobrażamy sobie ich kosmiczne przygody. Uwielbiam wkręcać moje małe dziecko w to, że zabawki w nocy naprawdę ożywają.

18 20 22 23

Porządek w zabawkach trzymają pojemniki ręcznie szyte przez Hally Design – polecam ci bardzo.
Marcin ma też całą masę woreczków z materiału, pudełeczek, pudełek, szuflad, skrzynek i szufladek gdyż ma zamiłowanie do drobiazgów. A Stikeezy z Lidla to już w ogóle szał.
To bladozielone pudło chciałam już wyrzucić. Było nijakie do czasu kiedy postanowiłam nakleić na nie po prostu napis „tory” wycięty z kolorowej tkaniny. W tkaninach jest moc, a w pudle drewniane tory z Ikea, którymi moje dzieci bawią się już ze 4 lata.
Oprócz torów nieodłączne Lego Duplo, które zostanie z nami nawet wtedy, kiedy nasi synowie będą dorośli. To będzie zabawka ściągana ze strychu dla wnuków.
Na zdjęciach ukochana gitara chłopaków od Janod, która jest z nami cała i zdrowa od ponad roku.

12 21 25

Marcin uwielbia plastyczne zajęcia. Całymi dniami może malować, lepić, kleić, wycinać i bawić się plasteliną. Stworzyłam mu kącik, który jest akurat dla jego wieku. Ma w nim wszystko. W czerwonych szufladkach są dziurkacze, farby, guziki, kleje, brokaty, kolorowe koperty, stare znaczki i inne „cuda-wianki”. Furrorę ostatnimi czasy robią też koraliki z Ikea do podgrzewania na gorąco. Chłopcy robią z nich postacie z Minecrafta. Nawet jesli nie wiesz co to Minecraft – zaufaj mi, niczego nie tracisz. Hitem jest także wszystko to, co zostało mi po zamknięciu mojej firmy produkującej zaproszenia ślubne i albumy dla dzieci. Marcin najbardziej lubi akrylowe stemple i tusze.
Dzieciaki do plastycznych prac potrafią wykorzystać wszystko, wystarczy podsunąc im to pod nos 🙂

1 2 4 6 19

Przerobiłam też delikatnie prostą lampę z Ikea. Po prostu przykleiłam do niej klejem na gorąco kolorowe pomponiki, takie same jak na poduszce.

17

Czym bawi się Marcin?
Tak jak pisałam uwielbia twórczą pracę. Poza tym klocki lego są wciąż numerem jeden. Wprawdzie wyrósł już z duplo i wraca do nich tylko raz na jakiś czas. Ma w końcu starszego brata, zatem aktualnie kocha Star Wars, trochę mniej Nexo Knight i Ninjago.
Marcin przeżywa teraz prawdziwą fascynację grami. Najlepiej takimi, które będa dla niego super proste, i w których on będzie mógł wygrać 9 razy, a raz tylko przegrać.

36 37

Wybieramy zatem takie, które 4 letnia główka może łatwo ogarnąć. Myślę, że zamiłowanie do gier wiąże się też z tym, że może wtedy mieć czas z mamą albo tatą na wyłącznosć. Lubimy grać w „Bakterie i Wirusy” z serii „Było sobie życie”, w domino, w Piotrusia, w bierki, w „Kurnik” i „Farmera”. Prawdziwym hitem jest jednak „Gra wyścig Koty” firmy Janod. W grze chodzi o to, żeby przejść całą planszę tak, żeby trafić do swojego domku i nie natknąć się na psa, któremu trzeba oddawać jedzenie. Wygrywa ten, kto zbierze jak najwięcej żetonów z jedzeniem. Prosta, absolutnie nieskomplikowana, dla dorosłego czasem nużąca, ale radość 4 latka bezcenna. Uczy Malucha myślenia strategicznego i rozbudza wyobraźnię. Do tego świetnie wykonana i bardzo ładna zabawka, która posłuży dzieciakom długo.
Michał choć ma prawie 8 lat też bardzo lubi tę grę.

31 32

Nie zapominam oczywiście o resorakach. Nasze są już mega wysłużone, mają pozdzierany od wyścigów lakier, nie kupujemy już nowych.
Och! Jest i szkatułka, którą przywiozłam z wycieczki z Częstochowy albo Zakopanego w 4 klasie podstawówki. Zapewne teraz jest w niej miejsce na jakieś stikeezy czy „cuś”.

9

Pani z przedszkola poradziła nam, żeby dawać Marcinowi do układania puzzle. Że uczy to przestrzennego i logicznego myślenia, koncentracji, ćwiczy pamięć. Na dobry początek wybrałam puzzle Mudpuppy, które mają duże elementy. Tak, żeby Malucha nie zniechęcić, żeby cieszył się sukcesem, jeśli uda mu się je ułożyć. Te na zdjęciu dodatkowo przedstawiają dinozaury, a dinozaury to kolejna miłość Marcina.

11 28 29 30

Tak wygląda pokój mojego małego Marcina. Dla twojej informacji – sprzątaliśmy go pół dnia, żeby ładnie wyglądał na zdjęciach. Na codzień panuje w nim chaos totalny jak to u dzikiego dziecka bywa 🙂
Chciałam ci pokazać, że czasami wystarczy odrobina wyobraźni, jeszcze mniej pracy, by stworzyć coś fajnego do pokoju Malucha.
Że nie trzeba mieć wszystkiego, co najmodniejsze i glamour, żeby było kolorowo.
Że trzeba się w to swoje dziecko wsłuchać, w to czym lubi się bawić i pozwolić mu w tym pokoju nabroić.
Że naprawdę nie trzeba mieć tony zabawek, by mieć szczęśliwe dzieciństwo.
Ba! Śmiem twierdzić, że właśnie im mniej tym lepiej, bo wtedy główka najlepiej pracuje.

A oto lista wszystkich rzeczy, zabawek i gier, które pojawiły się w dzisiejszym poście.
Mam nadzieję, że poniższa lista ci się przyda.
Wszystko bez wyjątku rekomendujemy razem z Marcinem.
Stawiamy na jakość, a nie na ilość.

Duże puzzle z dinozaurami – Mudpuppy
Gra wyścig kotki – Janod
Gra „Bakterie i wirusy” – Hippocampus
Gra „Farmer” – Granna
Gra „Kurnik” – kupione w Pepco
Gitara, tamburyn – Janod
plakat z kosmicznym kotem – Taki Papier
puzzle drewniane Mapa Europy – Tatutatam
większość mebli – Ikea
maszyna do robienia pomponów – Allegro
tkaniny (poduszki, narzuty etc) – lumpeks lub Ikea

Więcej świetnych zabawek znajdziesz na stronie Janod i na profilu FB Mudpuppy.
U moich dzieciaków sprawdzają się genialnie.

Może Ci się również podobać

7 Komentarze

  • Odpowiedz Ilona Listopad 3, 2017 at 10:58 pm

    Hej Basiu, skąd ten zielony regał? To jest metal czy coś innego?

    • Odpowiedz Basia Szmydt Listopad 4, 2017 at 11:27 am

      To ikea, tak to metal. Super jest. Sa jeszcze inne kolory chyba. Usciski

      • Odpowiedz Ilona Listopad 4, 2017 at 3:51 pm

        Dzięki! Właśnie czegoś takiego szukam (i dokładnie w tym odcieniu zieleni) :). Nie mam pojęcia jakim cudem nigdy tego regału nie wypatrzyłam!

  • Odpowiedz KW Listopad 3, 2017 at 11:27 pm

    Napiszę tak… Bardzo mi się podoba, bo rzygam juz tymi pastelowymi pokoikami na jedno kopyto co ich w necie pełno 🙂 Dzieciństwo powinno być kolorowe 🙂

  • Odpowiedz Ola Listopad 4, 2017 at 7:14 am

    Piekny ten pokoik, taki kolorowy. Ja zaluje ze nie mam czasu na dopieszczenie pokoi naszych dzieci. Ramki od kilku lat leza na regalach bo nie ma kiedy ich powiesic. A papierowy klosz z kolorowymi kulkami to moj ulubieniec!!! I dobrze ze na koniec dodalas o tym sprzataniu do sesji zdjeciowej, bo u nas wieczny balagan w zabawkach i wszystko na srodku wywalone a matka przy sobotnim poranku sie nie zalamala tylko siedzi na kanapie i pije kawe. Sciskam was mocno

  • Odpowiedz Pola - Odpoczywalnia Listopad 5, 2017 at 8:29 pm

    Super pokój! Bardzo podoba mi się Twoja kreatywność, widzę, że klej na gorąco jest bardzo wszechstronny! Myślę, że zainspirujemy się z ta lampą, u nas na razie kilka gołych żarówek na kolorowych kablach..
    Co do białych ścian, nas u dzieciaków zainspirowały do namalowania brzozowego lasu (i teraz kącik do czytania mają wśród drzew: ), natomiast maluchy też zainspirowane… i trochę ściany wymazane różnymi kredkami i flamastrami… Ale to ich pokój;)
    Zgadzam się totalnie w kwestii tej ilości zabawek! Nawet napisałam o tym post ostatnio, o tu: http://odpoczywalnia.blogspot.com/2017/11/minimalizm-i-dzieci.html

  • Odpowiedz Marta Listopad 7, 2017 at 12:48 pm

    Genialny pomysl z pomponami. Lampki balony-czad! Nie wpadlabym, zeby po kilka powiesic ;)Podobaja mi się też książki w koszu wiklinowym. W ogole wszystko mi sie podoba i jest wreszcie inne od pokazywanych na blogach wystylizowanych ascetycznie albo montesoriansko pokoikow. Sprzatanych caly dzien do zdjec 😉 my teraz tez urzadzamy pokoj dla dwojki…

  • Napisz odpowiedź