RODZINA

TERESA I MARCIN. 81 LAT RÓŻNICY.

Wrzesień 8, 2016
2

Znalazłam te zdjęcia przeglądając dysk.
Udało mi się i miałam przy sobie aparat.
Udało mi się wyjąć go odpowiednio szybko i nacisnąć spust.
Udało mi się uchwycić moment. Cenny i przecież wcale nie tak długi.
Wyjątkowy.

Na balkonie moich rodziców, w pewien czerwcowy poranek, usiedli sobie we dwoje przy stole.
Teresa rocznik 1932 i Marcin rocznik 2013. 81 lat różnicy.
On wyjął plastelinę i zapytał czy nie ulepiłaby mu czasem wojownika Lego Ninjago.
Powiedziała, że ok.
I tak sobie siedzieli i lepili. Ona lepiła, on się śmiał i mówił, że to nie tak! Potem brał plastikowy wałek i rozwałkowywał go na placek. Wtedy śmiała się ona.

Mówi mi czasami, że już dawno powinna odejść, że nie zasłużyła na tak długie i piękne życie. Mówi, że już wcale nie ma siły chodzić na spacery i w ogóle to postanowiła, że nie będzie tego robić. Nic sobie nie robi z tego, że wszyscy są na nią z tego powodu wściekli, i że nazywają ją leniem. „Masz żyć i już” – mówimy.

Mówi, że jej największym szczęściem jest to, że doczekała prawnuków, i że ma tak dużo osób wokół siebie. Że nie jest sama.
Mówi, że lubi, gdy chłopcy hałasują, że jej to wcale nie przeszkadza.
Mówi, że dziś się strasznie wzruszyła, gdy pomyślała, że jej pierwszy prawnuk poszedł do szkoły. Pyta mnie czy pamiętam jak mnie odprowadzała pod bramę podstawówki i goniła do lekcji po powrocie.
Mówi, że to przecież było wczoraj, a ja jej mówię, że ma rację.
Mówi mi, że wnuki to jest szczęście, ale prawnuki to jest jakaś nieprawdopodobna rzecz. Że to życie jest.

Gdyby miała Facebooka pewnie obraziłaby się na mnie śmiertelnie.
Że jej ręce stare i brzydkie tak pokazuję.
I że się nie ubrała jak człowiek do zdjęcia. W bluzkę białą na przykład.

1 2 3 4
5

Może Ci się również podobać

15 Komentarze

  • Odpowiedz Letty Wrzesień 9, 2016 at 6:33 am

    Wzruszyłaś mnie Basiu. Tą cudną chwilą Seniora i Juniora Rodu. Że tak się po prostu tak bawią, rozumieją na swój sposób. Tym, że masz jeszcze babcię w ogóle. Moja nie żyje i nie doczekała mojego dziecka. Sama urodziłam synka późno więc nie wiem czy doczekam jego dzieci… To piękne i bezcenne, gdy tak cala rodzina od Małego do Dużego, że mogą się spotkać, pobyć razem, poprzytulać, przekazać z pokolenia na pokolenia swą historię, wartości. Taki silny łańcuch nieprzerwany, nieskończony …

  • Odpowiedz Marta W. Wrzesień 9, 2016 at 7:29 am

    Basiu,jak bardzo bliski mi jest ten tekst…bo też siedzą na tarasie w moim domu,Oni oboje,One dwie moje Córy kochane..dziela ich 72wiosny-z tym ,ze to Dziadek i Babcia moich Dziewczyn,moi Rodzice najukochańsi.Patrze na Nich i czuję taka hybryde tklitości, miłości i strachu…

  • Odpowiedz Joanna Wrzesień 9, 2016 at 7:30 am

    Pięknie napisane… 🙂 Zazdroszczę Ci, że masz jeszcze swoją babcię:) Pozdrawiam ciepło!

  • Odpowiedz Sławka Wrzesień 9, 2016 at 7:46 am

    Czysta magia w tych małych, ulotnych momentach ❤
    I cudnie mieć taką babcię, która od zawsze jest, która zawsze czeka 🙂
    Moja mała nie zna nawet babci swojej, nawet mój mąż jej nie zna…

  • Odpowiedz Ola Wrzesień 9, 2016 at 9:26 am

    Ohhhh jak ja uwielbiam takie zdjęcia i takie chwile.
    Moja też mówi że mogła by już umrzeć bo jej życie było szczęśliwe. Ma zdrowe i piękne dzieci, wnuczki i prawnuczki.
    Jest szczęśliwa że ma takie życie.
    Gdy była w bardzo złym stanie, nie bałam się że umrze, bałam się tylko że będzie cierpieć, a my nie będziemy mogli nic zrobić by jej pomóc. Dlatego tak bardzo było nam źle. Ale podniosła się i mówi że nas kocha, że bardzo nas kocha.
    Nasze babcie by się dogadały 🙂 zero narzekania, uśmiech i ogrom miłości.

  • Odpowiedz Agnieszka Wrzesień 9, 2016 at 10:29 am

    A ja wychowałam się w zasadzie bez Babci (jedna nie żyła, a druga była ciężko chora) i niechcący, a przede wszystkim z musu, to Mama przejęła wszystkie te funkcje: łajała i rozpieszczała jednocześnie. Czasami zastanawiam się jak będą wyglądały relacje mojego przyszłego (powoli planowego) dziecka z dwiema – odpukać! zdrowymi i w formie babciami – nie umiem w babcie. Będą mnie musiały nauczyć.

  • Odpowiedz Ania Wrzesień 9, 2016 at 8:53 pm

    Udało Ci się mnie wzruszyć… Przypomniała mi się moja Babcia, jedyna i najkochańsza, której już ze mną nie ma i za którą od 4 lat nieprzerwanie tęsknię… http://codziennik-kobiety.blogspot.com/

  • Odpowiedz tekstualna Wrzesień 10, 2016 at 10:12 am

    Lubię Twoją Babcię <3

  • Odpowiedz Iri Sunshine Wrzesień 11, 2016 at 6:00 pm

    Przepiękny post! Pozdrowienia dla babci:)

  • Odpowiedz Nauka niemieckiego Wrzesień 13, 2016 at 9:18 pm

    Ale Marcin szczęśliwy 🙂 81 at różnicy, a ma ubaw, że hoho :))

  • Odpowiedz Katinka Wrzesień 14, 2016 at 1:24 pm

    🙂
    Cudowne, niezapomniane chwile!
    Celebrujcie!

    … piszę to dzień po śmierci mojego Dziadka (90 lat). Doczekał się 5 wnuków i 3 prawnuków. I tylko ja strasznie żałuję, że nie zdążyłam urodzić mu kolejnego prawnuka/czki, którą, tak jak mnie, brałby na kolana i śpiewałby „Na marchewki urodziny”, pewnie i z 5 razy pod rząd 🙂

  • Odpowiedz Karolina Wrzesień 15, 2016 at 7:35 am

    Wzruszające. Też mam taką babcię i tekst „ubrałabym się jak człowiek do zdjęcia” jest nam znany 🙂 Moja babcia ma 92lata, to 1924 rocznik, nieprawdopodobne ile w życiu przeżyła.

  • Odpowiedz ula Wrzesień 17, 2016 at 11:05 am

    Ale wzruszające <3

  • Odpowiedz Kentak Wrzesień 22, 2016 at 8:10 am

    Piękne to Basiu…. Oby babcia żyła jeszcze długo w takim szczęściu i jak najlepszym zdrowiu….

    • Odpowiedz Basia Szmydt Wrzesień 23, 2016 at 11:44 am

      dziękuję 🙂

    Napisz odpowiedź